Menu
menu      Strona Główna
menu      piekne dziewczyny zdjęcia tapety
menu      piękne umięśnione łydki kobiety
menu      piękne ciała na pulpit
menu      piękne Domki drewniane
menu      piękne domy-projekty
menu      piękne dziewczyny w Rzeszowie
menu      piękne kobiety info
menu      piękne kobiety w pończochach
menu      piękne miejsca w Polsce
menu      piękne młode panie
  • Chorzów Szkoła Muzyczna
  • Szkoła Wizażu i Stylizacji
  • Szkoła Podstawowa 91
  • internetowa Szkoła szybkiej jazdy
  • najlepsza szkoła języka angielskiego
  • Gify szkoła
  • Szkoła Chorążych
  • Język włoski Szkoła
  • Szkoła nurkowania Gdańsk
  • Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: piekne kobity w rajstopach





    Temat: Bądźcie zawsze piękne i szczęśliwe. No bądźcie:)))
    E, nie przesadzaj. Pięknie się postarałeś. Babka była w porządku, koniaczku nie
    dopatrzyłam, bo te świece, w których świetle wszystkie kobietypiękne, jakoś
    dopatrzeć go nie pozwoliły.
    A że frekwencja słaba? Kobitki po prostu, obawiając się tłoku w przymierzalni,
    i przewidująć, że sie do Ciebie z powodu tłoku nie dopchną - wizytę tam
    odłozyły na czas późniejszy i sobie domowych "czipendejlsów" ogladają, bo
    przecież domowym facetom trochę uwagi przy dzisiejszym święcie za ten
    przyniesiony koło połnocy kwiat - też się należy. Jutro wpadną i zobaczusz, jak
    sie rzucą na babkę, nie bedzie im nawet jej twardość przeszkadzała.
    Ja tam bym sobie poprzymierzała kilka par (mogą byc nawet w tym samym
    rozmiarze), ale późno się zrobiło, świce sie dopalają i w takiej ciemnicy to
    ani piekna rajstop, ani mojego piekna widać nie będzie.




    Temat: Trzymajcie za mnie kciuki:-)
    no to tzw. puszczanie oczka, taki stary sposób podrywaczy...

    no chyba że to oczko w rajstopach, wtedy to sposób na ogladanie pięknych nóg
    pięknych kobiet BEZ rajstop






    Temat: Palma mi odbiła.
    Byłem na Białorusi. W wielu aspektach jest tam pewnie jak na Kubie. Miałem
    kilkaset dolarów i mogłem tam uchodzić za bogacza. Ale nie szukałem rajstop w
    peweksie... I wiem, że mają tam wiele pięknych miejsc. Piękne kobiety też
    widywałem - choć zauważyłem pewną prawidłowość. Są tam młode, ładne dziewczyny
    i zniszczone wiekiem kobiety. Brak jest zadbanych, ładnych kobiet w średnim
    wieku. Albo nie miałem szczęścia takich widzieć...




    Temat: Jestem soplem lodu ...
    Oprocz ludzi obserwuje i sklepy:-) Te z butami. I jest to pierwszy kraj, w
    ktorym zauwazlylam tak ogromna roznorodnosc odkrytych butow w nowej kolekcji
    wystawianej na sezon jesienno - zimowy.
    Wiec skoro sklepy tak robia, to pewnie ludzie tak kupuja.
    I tez mam kilka mrazacych krew w zylach obrazkow. Nie zapomne kobiet, ktore bez
    rajstop, w butach na szpilce, ktore trzymlay sie stopy z pomoca trzech
    paseczkow, maszerowaly na pieszo do Royall Albert Hall. Nie mialy na sobie
    rajstop. Stroju wieczorowego, bez rajstop ja jako konserwtywny leb nie
    akceptuje nawet w upale, ale wtedy bylo zimno: przelom listopada - lutego. Byc
    moze to sa gwiazdorskie stroje czy proby nasladowania, ale nie na wyprawe
    metrem i pozniej spacer na pieszo do celu.
    Malo jednk sie na tym wszystkim znam.
    Musi to byc cos zwiazanego z trendem, moda, bo na poludniu Europy, nawet jak 15
    stopni, ale grudzien, to ubrania zimowe nosza.
    Nie znam sie na tym.
    Jade ostatnio autem, tez malutkim fiacikiem, z ogrzewaniem, swieci piekne
    slonce i idzie pan w krotkich spodenkach i koszulce. Mysle sobie, gdyby nie
    fakt, ze wiem ze wieje silny wiatr znad morza i jest chlodno, to mozna
    pomyslec, ze jest srodek lata.
    Ech kobitki starzejemy sie, zakryte plecy, pepki ukryte pod mocherem:-)




    Temat: Dla blondynek czy brunetek?
    Bez wzgledu na kolor wlosow podniecają mnie biale ponczochy czy rajstopy zarowno
    u brunetek jak i blondynek. Uwilelbiam sliczne kobiety z pieknymi dlugimi nogami
    z bialymi i czarnymi rajstopkami. To akurat nie ma znaczenia.Pasują wszystkim
    zgrabnym panią. Najlepiej jak się jeszcze rajstopki w w/w kolorach odrobine
    swiecą. Do tego stringi, obcasy, mini i dekold. Wówczas jestem w raju. Niach
    niach !



    Temat: Co jest z tymi dziewczynami ?
    to zapraszam do anglii.jest tu tyle lasek poubieranych jak gorzej niz z
    lunpeksu kolczykow na twarzy maja co najmniej z 10 i wygladaja wprost
    obrzydliwie i jescze do tego sadlo wystajace z boku i cellulit na nogach bo
    pomimo wysokiej wagi i miesiaca listopada chodza w krotkich miniowkach bez
    rajstop sa obrzydliwe wstretne grube angielki.a polki to piekne kobiety!



    Temat: Jaki jest cel produkcji evy15?
    niezly relikt :)
    cygan37 napisał:
    > Eva15 daje odpór kłamstwu i chamstwu. Poza tym zna języki obce i nie musi czytać
    > oszołomów by znać prawdę.
    > Uwrażliwia nas na niedocenianą przez Naród słowiańską i bratnią Rosję.
    > Bądźmy czujni i nie dajmy się nie myśleć. Oni na to czekają.

    Chyba bede musial zlozyc samokrytyke...
    Piekna przemowa. Awansem na dzien kobiet? A rajstopki i gozdziki juz evie dales?

    Znac jezyki obce - niespotykane! Po co sie uczyc jak za granice nie puszcza... a
    jak juz to tylko do dederonow...
    A Rosja rzeczywiscie... jakas przez wlasny narod niedoceniana...
    Czuj czuj czuwaj!



    Temat: Kto chce więcej kobiet? A kto naprawdę chce?
    W jaki sposób zagwarantujesz te wartościowość?
    Przeciez to wyborcy wybrali wiekszość łajzowatych mężczyzn i
    wyrachowane kobiety. Zdaje się że chcesz przejsć z równouprawnienia
    i demokracji na ręczne sterowanie, to podniecające w łóżku ale w
    polityce prowadzi do przewrotów.
    Nie wydaje mi się by parytet cos zmienił w moim podejsciu do
    wyborów, oddałem głos na mężczyznę i kobietę a jezeli będę miał
    wybór między bylejakoscia a rozsądkiem zawsze wybiore rozsądek, nic
    nie stoi na przeszkodzie by kobiety "szły" do polityki, tylko nie
    karaj mnie wyborem między pewnymi kobietami albo mężczyznami, tak
    jak jest nie jest źle, trzeba tylko troszke uświadomic wyborców na
    jakie kryteria powinni zwrócic uwagę. Parytet kojarzy mi się z
    obligatoryjnym prezentem w dniu kobiet-goździk, rajstopy i podpis.
    Mam prośbę: nie zabijajcie w sobie kobiecosci a nam facetom pieknych
    wrażeń głupawymi hasłami i przepisami. Dla mnie kobieta jest
    księżniczką cały rok a cenię głównie te które są inteligentne i maja
    naturalny urok a nie fanatyzm albo cwaniactwo w oczach i czynach,
    niczym się nie różnia głupotą od facetów i boje się że parytet te
    proporcje zachwieje na niekorzyść społeczeństwa, pomijam że to chwyt
    niezgodny z konstytucją.



    Temat: ♥♥♥ 8 marca ♥♥♥
    W Polsce święto kobiet zostało zauważone dopiero po II wojnie, pasowało do
    socjalistycznej propagandy. W zakładach pracy były życzenia i prezenty -
    rajstopy, mydełko albo kawa - i obowiązkowo samotny tulipan - którego każda
    pracownica musiała obowiązkowo pokwitować. Centralne obchody święta kobiet
    zniknęły w 1993 roku, kiedy definitywnie zniosła je premier Hanna Suchocka. Dziś
    8 marca świętują najchętniej przedszkolaki, przygotowując dla swoich
    wychowawczyń i mam - piękne laurki. Z sympatią o Dniu Kobiet wypowiadają się
    młode dziewczęta, przepraszam, kobiety - do lat 25, które w przeprowadzonych
    badaniach aż w 90% były "za kwiatkiem dla Ewy".



    Temat: moje drogie. część z was trzeba leczyć.
    negra29 napisała:

    > skórzane buty na obcasie.
    > > szkoda, że z nich słoma wystaje, to na prawdę bardzo mało eleganckie:(
    >
    > kochanie, negra poradzi! załóż wyższe skarpetki, nic nie będzie widać.
    no proszę jak Ty się na tym dobrze znasz, więc czemu się do tego nie stosujesz?
    Tylko w końcu się zastanów czy nosisz rajstopy czy skarpetki bo sie plączesz.

    > polecam zapoznanie się z regułami gramatyki, jak osoba aspirująca do miana
    > eleganckiej może popełniać tak zasadnicze błędy?
    Ortografii jeśli chodzi o ścisłość, jeśli chcesz poprawiać rób to dobrze.

    > czując się piękna sprawiam, że innym udziela się to wrażenie. twoje piękno,
    > którego wcale nie czujesz a tylko widzisz, zmieni się z biegiem lat w obwisły
    > biust, pomarszczoną twarz i brak chęci do życia. poczucie własnego piękna
    > powoduje, że widzą je inni, i będą widzieć, niezależnie od mojego wieku.

    Nie zrozumiałaś, ja jestem piękna i inni to widzą. Obwisly biust, pomarszczona
    twarz, znasz to z własnych doświadczeń? Ja się nie muszę martwić, ponieważ u
    nas w rodzie kobiety nie tracą urody wraz z wiekiem jak to sie stało, mniemam,
    Twoim udziałem.

    Życzę wszystkiego najlepszego, żebyś nie musiała dowartościowywać sie w necie:)




    Temat: do panów: czego nie lubicie gdy kobiety noszą
    Kilka uwag z meskiego punktu widzenia:

    Zasada nr 1:
    Nie wszystkim jest w tym samym tak samo ladnie. Powiem wiecej: jedna osoba moze w
    czyms wygladac pieknie, a inna w tym samym koszmarnie. Liczy sie tyb budowy
    ciala, rozmiar, kolor, jakosc wykonania itp. Zasada odnosi sie do kobiet tak
    samo, jak do mezczyzn. Bardzo lubie damskie spodnie do bioder, ale niektore panie
    wygladaja w nich koszmarnie, tylko tego jakos nie widza.

    Zasada nr 2
    Szminka jest po to, zeby jej nie zauwazac. Toleruje takie nablyszczajace, ale
    ostro czerwone kojarza mi sie z prostytucja.

    Zasada nr 3
    Sztuczne paznokcie sa obrzydliwe. Zbyt dlugie naturalne "szpony" tez.

    Zasada nr 4
    Za nic nie nosic rajstop/ponczoch w kolorze "cielistym", ani takich blyszczacych,
    ktore wygladaja jak worki foliowe na nogach (i do tego strasznie pogrubiaja). Za
    to np fishnets sa super. Chyba, ze ma sie grube nogi.

    Zasada nr 5
    Byc moze powinienem jej nadac numer pierwszy - buty. O tym mozna napisac ksiazki,
    wiekszosc kobiet w Polsce (mezczyzn zreszta tez, ale to osobny temat) nie ma
    krzty poczucia stylu, jesli chodzi o ten element. Najgorsze sa takie na cienkich,
    wysokich obcasach oraz ze szpicami jak cizmy. Wyglada sie w nich jak "Leningrad
    Cowboys" albo jak dinozaur. Do tego kolory sa czesto zbyt jaskrawe (np.
    obrzydliwe czerwone).

    Zasada nr 6
    Na koniec - prosze nie nosic plastikowej "pozlacanej" bizuterii, bo wyglada jak z
    odpustu.




    Temat: Czy stanik to obowiązkowy element garderoby?
    Nie jestem juz nastolatka, ale nadal mam sliczny biust. Podoba mi
    sie wielkosc, jak moje piersi fajnie stercza. Moglabym spokojnie
    obejsc sie bez stanika ale,nie wyobrazam sobie nie nosic pieknej,
    wygodnej bielizny. Przeciez to sama przyjemnosc nosic sliczny
    stanik, wiedziec, ze ma sie na sobie cos ladnego. Nawet gdy jestem
    sama w domu zawsze zakladam stanik bo dopiero wtedy czuje sie
    ubrana. Uwielbiam chodzic w opalaczach i pokazywac biust (ubrany).
    Posiadam rozne fasony stanikowi i przyjemnosc mi sprawia szykowanie
    bielizny na kolejny dzien, dobieranie stanika do bluzki. Natomiast
    nie znosze patrzec na zle dobrane staniki, brzydko wygladajacy
    biust, sterczace brodawki w opietej bluzce. Zawsze wtedy mysle co to
    za niechluj, pewnie tez nie ma pojecia co to ponczochy, pewnie ma
    podarte rajstopy, albo dziury w skarpetkach jeszcze patrze czy ma
    czyste buty Kobiety ! kupujcie piekna , wygodna bielizne wtedy
    bedziecie czuc sie pieknie , elegancko i wygodnie



    Temat: Komunistyczne święto !!!
    "Jak to się zaczęło...?
    Po raz pierwszy Dzień Kobiet obchodzono w Stanach Zjednoczonych. Amerykanki zaczęły świętować przed pierwszą wojną światową, w 1909 roku. Dwa lata później zwyczaj przywędrował do Europy, najpierw do Austrii i Danii, potem do Niemiec i Szwajcarii. Datę 8 marca przyjęto w 1922 r. na pamiątkę fali marcowych strajków kobiecych w Sankt Petersburgu w 1917 r. W Polsce święto kobiet zostało zauważone dopiero po II wojnie, pasowało do socjalistycznej propagandy. W zakładach pracy były życzenia i prezenty - rajstopy, mydełko albo kawa - i obowiązkowo samotny tulipan, którego każda pracownica musiała pokwitować. Centralne obchody święta kobiet zniknęły w 1993 roku, kiedy definitywnie zniosła je premier Hanna Suchocka. Dziś 8 marca świętują najchętniej przedszkolaki, przygotowując dla swoich wychowawczyń i mam piękne laurki." - np: www.vulcan.edu.pl/biblioteka/inne/gazetki/46/
    i tu: prace.sciaga.pl/17831.html;

    Ups...



    Temat: EVITA ul.Chopina - nie polecam
    EVITA ul.Chopina - nie polecam
    Zamowilam suknie slubna pol roku przed slubem - z katalogu z
    poprawkami.Mialam umowiona przymiarke na 11 czerwca - w poniedzialek przed
    weselem.Tydzien przed owa przymiarka pani z salonu zadzwonila poinformowac,
    ze maja duzo zlecen i moja suknia bedzie gotowa 23 czerwca !Kiedy uslyszala,
    ze slub jest 16 stwierdzila, ze jeszcze to sprawdzi i oddzwoni. Oddzwonila i
    powiedziala, ze suknia bedzie 12 do przymiarki w salonie....
    I byla - uszyta standardowo z katalogu bez moich poprawek...Jestem w stanie
    zrozumiec, ze takie rzeczy sie zdarzaja...Ale reakcja pan z salonu przeszla
    moje najsmielsze oczekiwania...Wyobrazcie sobie, ze zaczeto mi bezczelnie
    wmawiac, ze suknia jest dokladnie taka jaka zamowilam i ze wszystko jest tak
    jak mialo byc...Po takim potraktowaniu nie mialam ochoty odbierac tej
    sukni...Wzielam zaliczke i poszlam gdzie indziej - gdzie przemila obsluga
    dobrala mi suknie, a poprawki wprowadzono w dwa dni...Salon EVITA zafundowal
    mi kupe stresu - na trzy dni przed weselem zostalam bez sukni.Panie nie
    widzialy w tym swojej winy i od zadnej z nich nie uslyszalam
    slowa "przepraszam". Najwyrazniej nie zdaja sobie sprawy jak wazny dla kazdej
    kobiety jest slub i suknia slubna. Z takim podejsciem do klientki bardziej by
    sie nadawaly do sprzedawania rajstop na targu - na moje slowa, ze nie taka
    suknie zamowilam ( po nieudanych probach wmowienia mi, ze nie mam racji )
    uslyszalam " ta tez jest piekna"...Salon EVITA nie zdaje sobie sprawy, ze my
    przyszle panny mlode widzimy w nim realizacje naszych mazen o sukni. Oni
    szyja hurtowo piekne sukienki - bo wszystkie suknie sa piekne, ale nie w tym
    rzecz...



    Temat: szpilki dla faceta?
    mam piękną żone dwoje pięknych dzieci;jednych podniecają rajstopy drugich
    bielizna amnie szpilki od czasu do czasu podniecam sie wkładając swoje 12 cm
    obcasy;lecz jest to mój sekret o którym nikt nie wie;nie wyobrażam sobie życia
    bez tego!!!!!!jestem kobieciarzem zajebiście podobają mi sie kobiety!!!!!!!ico
    wy na to?



    Temat: Szykujemy się na Dzień Kobiet
    Niezapomniane to święto było, ten nasz Dzień Kobiet z lat 70-80...
    Za Zdrowie Pań - E Hulewicz...
    www.youtube.com/watch?v=_xk7-DxUoW0&feature=related
    Przystojniak ))
    Tu właśnie widać jak panowie dobrze się bawią )
    Pamiętam tych panów, którzy je pięknie "świętowali" i późnym
    wieczorem, ze śpiewem na ustach i "na rzęsach" wracali do domu. A my
    z tymi rajstopami, z tym "zdechniętym " goździkiem po pracy do
    domu... ? Cóż. Ale bywało i świątecznie. Pracowałam prawie wśród
    samych pań, było nas 18 sztuk + jeden pan. Bardzo miły p. Andrzej
    Zawsze stanął na wysokości zadania i w ten dzień, do pracy przynosił
    wino i naręcze kwiatów. W rewanżu opychał się naszymi domowymi
    wypiekami, trochę dostawał do domu. Był kawalerem, więc
    rozpieszczałyśmy go trochę Co będzie jutro to się zobaczy...
    Zanika w narodzie tradycja...Ech gdzie te czasy, Panowie, no gdzie ?
    Gdzie Ci mężczyźni, wspaniali tacy...? ))
    Paniom i sobie miłego jutrzejszego dnia życzę
    ____________________________________________________
    ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
    Vittorio Alferi



    Temat: Dla wszystkich kobiet na tym forum
    Dla wszystkich kobiet na tym forum
    ... co tu dużo ukrywać, raczej sfeminizowanym
    konserwatystek i feministek
    poznanianek byłych, obecnych, przyszłych i wirtualnych
    zamusierowiczowanych w różnym stopniu
    piękne życzenia, goździk i rajstopy
    (starsze wiedzą, o co chodzi, młodsze niech się spytają)

    Niech się święci :-)




    Temat: Co dama nosi pomiędzy pantofelkami i spodniami ?
    Pończochy lub rajstopy,
    Uwielbiam piękne, zadbane kobiece stopki w rajstopach lub w
    pończochach. Wiele kobiet ma ładne stopy, ale z różnych nie znanych
    powodów słabo je eksponuje. A przecież ładne i ładnie wyeksponowane
    stopy przyciągają uwagę facetów nie mniej jak ładna pupa, ładne
    piersi, czy ładna buzia.



    Temat: Chłopak z lalką, dziewczynka z pistoletem.
    No tak, ale dlaczego? Właśnie tak sobie myślałam o tym i stwierdzam, że kobiety
    to rzeczywiście jest płeć piękna, bo babka w męskim stroju łatwo moze wyglądać
    b. fajnie, a męskie nogi w rajstopach i te męskie rysy na tle kobiecych strojów
    robią wrażenie fatalne (przynajmniej na mnie). Ostatnio w przedszkolu na
    zabawie choinkowej chłopcy byli poprzebierani za śnieżynki, w rajstopach i
    pelerynkach, i trzylatki wyglądąły słodko i misiowato, ale u 5-latków proporcje
    figury juz są inne i te śnieżynki z łobuzerskimi twarzyczkami i chudymi
    koscistymi nogami wyglądały osobliwie.



    Temat: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu
    Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu
    Podziwiam kobiety, które potafią się naprawdę z klasą i oryginalnie ubrać.
    Znam pewną kobietę, ma około lat 40. Ale sposobu noszenia i dobierania
    ciuchów, butów i torebek zazdrości jej niejedna 30-stka!
    Ma chyba milion par butów i tyle samo pięknych sweterków czy spodni. Nigdy
    nie nosi jeansów! Zawsze ma jakieś oryginalnie skrojone spodnie. Np.
    zwężające się ku dołowi.
    Uwielbia połącznia typu biel z intesywną pomarańczą. Często zakłada czerwoną
    spódnicę, czerwoen rajstopy, kozaki do kolan (czarne) oraz czerwoną maryanrkę.
    Ta kobieta po prostu ZAWSZE wygląda pięknie :)
    Potrafi dobrać i buty, torebkę, biżuterię...

    Ja tam nigdy nie umiem tak się ubrać - :(




    Temat: Ubiór kobiet!!!!
    Ja też się z przyjemnością przyłączę.
    Nie chce mi się czytać tylu wypowiedzi, odpowiem Prowokatorowi i panu Sprawdź.
    Generalnie rażą mnie u kobiet
    1. Bylejakość: odrosty, PLASTIKOWE SPINKI FRYZJERSKIE (KLAMRY) noszone do
    garsonek i kreacji wieczorowych, polakierowane paznokcie dalekie od perfekcji,
    rajstopy do sandałów;
    2. Nadmiar i przerost: nadmiar makijażu, biżuterii, pachnideł, tłuszczu.
    Przerost szpiców (buty);
    3. Beznadziejna beztroska: w doborze stylów, kolorów, rozmiarów, deseni.
    Tragiczne efekty? ramiączka stanika wystające z dekoltu bluzki, dziewczyna nie
    umiejąca chodzić na obcasach, itp.

    Jaskrawe kolory nie rażą w dobrym zestawieniu.
    A krawaty (ja, kobieta) noszę z przyjemnością. Czyżby te uprzedzenia,
    Prowokatorze, wynikały z faktu, że nie umie Pan zawiązać dekoracyjnego węzła
    podwójnego? A, co za tym idzie, nie czerpie Pan żadnej przyjemności z noszenia
    pięknego i dobrze zawiązanego krawata - i zazdrości Pan tej przyjemności innym?
    Panowie! Zacznijcie nosić krawaty, to być może panie przestaną...




    Temat: Dzień Kobiet.....życzenia......
    I ja sie przyłacze do życzeń dla kobiet bo przecież jesteście
    "piekne jak noce pod pełnymi gwiazdami
    jak konie w galopie jak niebo nad nami"

    ps. odbiór: goździka ,czekolady,paczki kawy oraz jednej pary rajstop z lajkry
    bez klina, prosze pokwitować w dziale socjalnym :)))



    Temat: Czy was tez prowokuja kobiety w pracy ?
    Czy was tez prowokuja kobiety w pracy ?
    Moj Boze trudno skupic sie na wykonywanej pracy a to przez plec piekna.Jestem
    wielkim zwolennikiem urody kobiecej, podziwiam powab i czar, rysy twarzy,
    kraglosc bioder, glebokosc spojrzenia, zaokraglenia torsu kobiecego tez nie
    sa bez wplywy na koncowa ocene.
    Wyobrazcie sobie pare miesiecy temu firma zatrudnila nowa "pania prawniczke"
    w wieku pomiedzy 20-30 letnia. Na nic zdaly sie moje groznookie spojrzenia,
    twardogardlowe odpowiedzi, marsowe miny - na nic wszystko!
    W dniu dzisiejszym "pani prawnik" pozwolila sobie na kreacje nastepujaca;
    czarne obcisle rajstopy,mini spodniczka koloru czarnego, koronkowa bluzka na
    bazie czarnego gorsetu,a na ta bluzke kusa marynareczka z zaokraglonymi
    klapami. Dzisiejsza moja praca prawie w calosci wykonana bedzie jutro.
    To o czym rozmyslalem dalekie jest od tego co moglbym wam napisac, bo az tak
    trudno bylo sie skupic.
    Mam pytanie i do plci zenskiej oraz meskiej; czy w waszej pracy tez zdarzaja
    sie takie sytuacje??? I jak sobie radzicie ???

    Prawda, dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.



    Temat: Pigułka antykoncepcyjna a cellulit
    idź do fryzjera, ostrzyż się, zmień kolor włosów.
    Zmień styl - wybierz takie ubrania, które zakrywają cellulit.
    Tu nie chodzi o to, że masz się pokazywać z cellulitem, chociaż siebie nie akceptujesz, i wystawiać się na widok publiczny, aby ktoś Ci czasem powiedział "nie, Baśka/Kryśka/Wiolka! To nie wygląda źle, nosz!".
    Tu chodzi o to, że musisz powiedzieć - mam ten cellulit, ale oprócz tego jestem piękną kobietą!
    Ja cały rok chodzę w spodniach. Jeżeli zakładam sukienki, spódnice, szorty, to do tego zakładam rajstopy. Wybierz fason dżinsów, w których wyglądasz najlepiej.
    Posłuchaj - wiele kobiet ma różne wady urody.
    Ale musisz zrozumieć, że nikt nie jest idealny.

    Jeżeli znajdziesz faceta, w którym się zakochasz i któego będziesz pożądać, to cellulit naprawdę nie będzie przeszkodą
    a facetom takie rzeczy nie przeszkadzają

    pozdrawiam Cię ciepło.



    Temat: Poznam kobietę les lub bi-Jestem kobieta
    Attn: Minty&Tess a poza tym: Setny post @--8-----
    Dziewczyny Mile,

    Strasznie mi przykro, ze sie rozchorowalyscie (obie na angine? jednoczesnie?
    podejrzane :-) [calowalyscie sie ze soba czy co??? Ja w ten sposob zlapalam
    angine - chorowalam na nia jedyny do tej pory raz w zyciu, dlatego zartuje
    sobie, ze uwazam angine za chorobe przenoszona droga plciowa]) * Minty uwazaj
    na siebie, wiem, ze gadam jak tzw. spinster aunt, ale moj sasiad zza plotu
    ktory w listopadzie poszedl do pracy z goraczka usilujac przechodzic grypa, juz
    nie musi sie bac, ze go wywala z roboty. Bardzo docenili jego poswiecenie, mial
    podobno ladny pogrzeb i szef szarpnal sie na piekny wieniec. Nie zartuje,
    dostal zapalenia wszystkich miesni i juz... Ja tez jestem chojrak, bo przez 10
    lat pracy bylam na zwolnieniu moze tydzien (nienawidze chodzic do lekarzy) ale
    z 38C bym nie ryzykowala.
    * Tess, ja bym sie chetnie z Wami spotkala (spytaj Minty, o malo co nam sie
    udalo miesiac temu!) ale niestety jestem frakcja przewazajaco kujawsko-
    pomorska, w Stolycy bywam bardzo rzadko, juz predzej Wy sie zbierzecie w gronie
    warszawskim na kawe, kino lub wino albo spacer (polecam, jak tylko sie
    wychorujecie!). Ale poki co inne formy komunikacji, czemu nie...
    Dnia Kobiet tez nie lubie - pamietam przeciez gozdziki i rajstopy ktorych
    odbior sie kwitowalo w dziale kadr - ale lubie sobie pomyslec czasem ze mam
    taki ulubiony dziewczynski watek na forum... Tez nie mam czasu tu pisac, ale
    szkoda, zeby taki fajny watek nam znikl.

    Eryka - frakcja jubileuszowa (setny post! :-))



    Temat: ZEBRANIE KLUBU (2)
    dundee_girl napisał(a):

    > A ja jako czlonek tez dziekuje. I dziekuje Klubowi za podniesienie tego tematu.
    > Moj maz o tym swiecie slyszal ale nie obchodzi.
    >
    >
    > Gość portalu: morsa napisał(a):
    >
    > > Oj, jakie piekne zyczenia......
    > > Stare czasy sie przypominaja. Te okolicznosciowe przemowienia,
    > > kwiatki na koszt zwiazkow zawodowych...... kupony na rajstopy.....
    > > panowie swietujacy po pracy swieto zon i innych kobiet.....
    > > Dzieki, Don
    > > morsa
    > > nie-czlonek (mam jakas awersje do wszelakich zwiazkow - zle
    > > przezycia w mlodosci. Przypomina mi sie obowiazkowe uczestnictwo
    > > w obchodach 1 maja)
    > > Pozdrowienia dla wszystkich
    >

    To tak jak ja-slyszalem ale nie obchodilem-teraz musze,zona Rosjanka a dla nich
    to swieto przez duze S.



    Temat: jestem na to za stara?
    No właśnie, ja też nie posiadam... Ale czasem bywa ciężko, bo
    zdarzają się pogrzeby, zjazdy rodzinne. Dla mnie najgorsze są tego
    typu okazje, jesli przypadają jesienią-zimą. Bo nie posiadam i nigdy
    nie posiadałam jeszcze w życiu płaszcza - tylko kurtki, albo takie
    kurtkowate płaszcze - dłuższe, ale nie z flauszu. Szpilek miałam
    chyba dwie pary - ma studniówkę i na zakończenie szkoły (te drugie
    różowe - wtedy wydawały mi się piękne; od obu jednak robiły mi sie
    dziury w piętach). Do ślubu szłam w płaskich
    Nie, szczerze mówiąc ja mam problemy z ubieraniem się. Mam 40 lat i
    ciągle zastanawiam się, czy tak wypada, czy tak mogę pójść. Z kolei
    jak idę do sklepu z taką "kobiecą odzieżą" to zawsze mi się wydaje
    że to chyba dla jakiegoś innego gatunku kobiet, nie dla mnie.
    Garsonki, rajstopy, spodnie z kantem brrr



    Temat: 8-my MARCA!!!!!!!!!!!!
    Majka, chyba cię osa użądliła, a najbardziej chmurna chmura mniej jest
    pochmurna od twego nastroju wyrażonego w poście, w którym zechciałaś i o mnie
    powiedzieć kilka arktycznie mrożących dech w mej piersi słów. Może i wyszedłem
    na męską szowinistyczną świnię, może faktycznie moje niewinne na tym forum
    uwagi na nieco porozrzucane tematy mogą profesjonalistów i znawczynie męskich
    dusz wprowadzać w niesmak i dyskomfort chaosu, w którym niewłaściwi chrzanią
    niewłaściwie, ale o ile pamiętam ze szkoły, to po Dniu Kobiet jest Dzień Płci
    Przeciwnej i jakoś żadna z Was nawet się nie zajaknęłą na ten temat, czego
    nigdy nie śmiałbym wam wypominać, gdyby nie gwałtowna zmiana sytuacji, która
    przed chwilą miała właśnie miejsce, i która może nie rozwiązuje mi rąk, ale
    uzasadnia to ździebko konstruktywnej krytyki, na które właśnie pozwoliłem
    sobie. Majka, bye. Nie przeżywaj tego internetu tak bardzo. Na zakończnie
    dodam, ze oczywistą jak mi się zdawało intencją mojego (a może i Olesława)
    wrzucenia tu swoich paru groszy było coś w rodzju obśmiania 8-marcowej celebry,
    w ramach której zgodnie z obyczajem naszych dziadów i ojców dostawałyście w ten
    piękny dzień tradycyjną parę rajstop, goździka (gwoździka) i wieczorne zmywanie
    naczyń. Jakbyś wolała, żeby tak juz zostało.



    Temat: ZEBRANIE KLUBU (2)
    Oj, jakie piekne zyczenia......
    Stare czasy sie przypominaja. Te okolicznosciowe przemowienia,
    kwiatki na koszt zwiazkow zawodowych...... kupony na rajstopy.....
    panowie swietujacy po pracy swieto zon i innych kobiet.....
    Dzieki, Don
    morsa
    nie-czlonek (mam jakas awersje do wszelakich zwiazkow - zle
    przezycia w mlodosci. Przypomina mi sie obowiazkowe uczestnictwo
    w obchodach 1 maja)
    Pozdrowienia dla wszystkich



    Temat: ZEBRANIE KLUBU (2)
    A ja jako czlonek tez dziekuje. I dziekuje Klubowi za podniesienie tego tematu.
    Moj maz o tym swiecie slyszal ale nie obchodzi.

    Gość portalu: morsa napisał(a):

    > Oj, jakie piekne zyczenia......
    > Stare czasy sie przypominaja. Te okolicznosciowe przemowienia,
    > kwiatki na koszt zwiazkow zawodowych...... kupony na rajstopy.....
    > panowie swietujacy po pracy swieto zon i innych kobiet.....
    > Dzieki, Don
    > morsa
    > nie-czlonek (mam jakas awersje do wszelakich zwiazkow - zle
    > przezycia w mlodosci. Przypomina mi sie obowiazkowe uczestnictwo
    > w obchodach 1 maja)
    > Pozdrowienia dla wszystkich




    Temat: prokocim tu byl
    I jo sia zgłaszam. Acz wiosny ze sobą nie niosę, bo to zimny czas nastał, choć
    jeszcze nie najgorszy, za odśnieżanie śniegu się nie ma co brać, bo go nie ma,
    ale pomysleć o sniegu możemy. Potem już tylko same kwitnące kwiatki, a za parę
    dni grzać tradycyjnie będą wszystkie kobiety jesli dostaną rajstopki w prezencie
    ;)))

    Dobrze , ze choć Proksio mysli o milości,a jak wpadnie to bedzie musiał sie żenić.
    Co do Agi to reklama jej się przyda i całej rodzinie, bo pieniądze nie śmierdzą,
    a w tym wypadku to bedą czyste pieniądze, wyprane, może kiedyś po karierze i
    pralnię założy ;))))

    Widać i czuć też energiczne klikanie bombelliuszka-dziaduluszka, od razu,
    widzieć was też wszystkich razem gemba się śmieje od ucha do ucha i jeszcze tak
    pięknie mrugnę do was jednym oczkiem dla radochy;)




    Temat: Wątek o feministkach
    w literaturze feministycznej pojawiają się spostrzeżenia, ze ubiór ogranicza
    kobietę... mężczyźni w XIX wieku wyzwolili się od niewygodnych ubrań, ale
    kobiecie na to "pozolono" dopiero w XX wieku = Chociaż i tak uważa się
    powszechnie, ze kobieta jest piekna w (drapiacych) koronkach i nie pozwalajacym
    na swobodę gorsecie...
    To co mamy na sobie warunkuje to o czym myślimy np. w ekstremalnie krótkiej mini
    i na szpilkach nie będziemy myslec o filozofii tylko o tym, czy nam oczko nie
    poleci w rajstopach ;) Moim zdaniem, mężczyzna nie ma takich problemów...
    I jeszcze jedno, wartość kobiety faktycznie zależy w duzej mierze od tego jak
    wygląda... przykre ale prawdziwe

    Buziaczki dla wszystkich feministek :)



    Temat: Koleżanka męża z pracy :(
    Pomysl ze specjalnym wzbudzaniem zazdrosci jakos mnie tak mierzi. Wiem ze to
    czezsto jest polecane, wiele kobiet stwierdzilo ze wtedy maz objawil wieksze
    zainteresowanie. Jak wszyscy podziwiaja Mone Lise, to kazdy usiluje sie w niej
    dopatrzec czegos pieknego. Ale to cos innego niz swiadome flirtowanie za moimi
    plecami. Nie przeszkadzalo mi to zupelnie np. gdy bylo wyrazem kobiecej
    potrzeby dowartosciowania sie. Gdy dziewczyna mi mowila ze zakladala specjalnie
    jakies rajstopy z modnym wzorem bo to kreci Zenka, nie bylo to dla mnie niczym
    przykrym. Gdybym na to wpadl sam - juz byloby. Takie zachowania uznalbym za
    dalece nielojalne wobec mnie. W takim momencie sie dystansuje, odpuszczam sobie
    emocjonalnie i staram sie odrzucac wlasne pozytywne uczucia. Zaburzeniu ulega
    moje poczucie szczegolnosci wlasnej roli w zwiazku. Wiem ze nie kazdy tak ma,
    ale wez to pod uwage ;).



    Temat: Jak ubiera sie domowa KSIEZNICZKA?
    dla większości piszących osób księżniczka to jakaś jędzowata,egoistyczna
    kobita!!!Dla mnie księzniczka w dziale moda to kobieta,która ma swój styl i
    klasę! NIgdy nie załozy dziurawych rajstop czy pończoch-nawet pod spodnie!Nie
    jada kanapek prosto z deski,tylko przy pieknie zastawionym stole.Z jej ust
    nigdy nie pada mięso(tzn wulgaryzmy). Do tego nie trzeba mieć kasy,to jest
    sposób bycia!



    Temat: Ważne pytanie !!!
    Kobieto, ty puchu marny ...
    maureen2 napisała : to nie mój temat, nie mój wątek,

    ... nie moje majtki, nie moje stringi, nie moje barchany, nie moje
    rajstopy ..., nie moje ..., nie moje ..., ja jestem niewinna ...

    Przypomina mi to głos kobiety przyłapanej przez męża rogacza ...

    Kobieta w sytuacji krytycznej natychmiast wpada w panikę nie potrafi
    opanować sytuacji, a o zachowaniu asertywnym to już całkiem nie ma
    mowy. A przecież wystarczy tylko zachować spokój, kochana maureen2.

    Nadal nie wiem czy jesteś brunetką czy blondynką. A to duzo bardziej
    interesuje mnie, niż tych dwóch pacanów, których nagle pojawili się
    na naszym wątku i sie ich wystraszyłaś. Zaraz ci pokaże przykład, a
    raczej dwa jak należy rozmawiać z takimi egzemplarzami. Bierz notes
    zapisuj. To będzie pokaz opanowania sztuki asertywności dla ciebie,
    moon5 i dla wszystkich pięknych dam, które ukrywają się na forum GW.



    Temat: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2
    A dopisze sie, co sobie bede zalowac:P
    No to do dziela;
    - panny typu 'zatrzasnelam sie w solarium'
    - rozowe, niebieskie i inne oczojeb*** mundurki
    - buty z okraglymi noskami lub na koturnie
    - tipsy dlugosci conajmniej 15 cm ;)
    - spodniczka mini, podczas gdy nozki nie nadaja sie na pokaz, nistety
    - balejaz w stylu zebra
    - pieknie wylewajacy sie brzuszek znad biodrowek
    - gustowne dodatki gazetowe
    - ozdoby w uszach, na szyi, rekach (znaczy sie na wszystkich tych czesciach
    ciala naraz)a la choinka na Boze Narodzenie
    - kobiety, ktore zapomnialy, ze czas uplywa
    - styl pan po 40-stce, czyli nieogolone nogi + rajstopy
    - wszelakie dresy, jako stroj na kazda okazje
    I to bylo chyba na tyle.




    Temat: Palma mi odbiła.
    ralston napisał:

    > To prawda, ale czy w czymkolwiek to może umniejszyć piękno kubańskiego
    > wybrzeża, gór, kobiet?

    Jeszcze pamietam jak polskie "piekne" dziewczyny puszczaly sie za pare rajstop
    z peweksu. Na Kubie jest tak samo tylko gorzej (majtki sa u nich na kartki).




    Temat: Lansik w "Niani"
    Wiesz co... Jest jeden problem...
    Media i ludzie ukształtowali jakiś czas temu mit idealnej kobiety. I kobieta
    idealna powinna być piękna i inteligentna, mieć idealną figurę i świetnie
    gotować, realizować się w pracy i idealnie zajmować domem, i jeszcze na urlopie
    być świetnym towarzyszem podróży... Być doskonałą matką i idealną kochanką...
    Znasz kobietę perfekcyjną? Bo ja nie...

    I nie ma matek idealnych. Każdy popełnia jakiś błąd, każdy sobie gdzieś nie
    radzi. Skoro jest świetna w łóżku, a spaliła pieczeń na obiad, doskonały to
    znak, że powinna mniej czasu spędzać z mężem, a więcej w kuchni... I tak można w
    nieskończoność.

    A jakby miała rajstopy, a nie pończochy to byłoby lepiej, jeśli jej błędy
    wynikają nie z faktu sterczenia pół dnia przed lustrem, a np. braku konsekwencji
    albo wrzeszczenia na dziecko? (nie oglądałam tego odcinka, nie wiem, co tam
    było) Czy jest tak, że laska wdziewa pończochy, a dzieciok lata samopas i z
    balkonu skacze? Czy może jest tak, że kobieta po prostu robi coś źle, bo wydaje
    się jej, że tak właśnie trzeba, bo nie umie inaczej? We mnie mama wmuszała
    jedzenie, a nie powinna - a pończoch nie nosiła.

    Sorry, ale wydaje mi się, że przeciągnięcie odpowiedzialności z noszenia
    pończoch na błędy wychowawcze jest co najmniej nadinterpretacją. Zresztą,
    superniania by mi powiedziała, że robię błąd, bo kładę się z dzieckiem do łóżka,
    kiedy je usypiam.




    Temat: Gliwice - Chata Polaka
    Ja mialam wesele z tym lokalu i to byla porazka! Kobiety narzekały na te ławki bo pozaciagaly rajstopy i estetycznie tez to nie wyglada za dobrze. Co do jedzenia to bylo takie jakie zamowilismy. Nie ciekawie wyglada jeszcze to miejsce przed lokalem bo jest nie wybrukowane wiec nogi brudne.
    Dzien byl piekny ale jest tyle fajnych sal ze tam bym juz nie zrobila



    Temat: Książki o pończochach
    Książki o pończochach
    Czy znacie jakieś? O ile takie w ogóle są ;)
    Uwielbiam czytać i zamiast wiedzy praktycznej poznałabym z chęcią teoretyczną ;)
    Ja osobiście mogę polecić książkę ''Bielizna. Odmień swoje ciało, odmień siebie.'' Rebecca Apsan.
    To nie spam, tylko ciekawostka ;)
    Książka jest ślicznie wydana, sporo informacji i zdjęć o pończochach, rajstopach i podobnych. (Ogólnie cały poświęcony rozdział).
    Próbowałam się rozejrzeć za innymi książkami o pończochach lecz nie było.
    Artykuły internetowe i prasowe również mile widziane ;)

    ______________

    ,,Kobiety były palone na stosie jako czarownice tylko za to, że były piękne.''



    Temat: Florystyczna statystyka
    sanvitalia napisała:

    > Wiele panien młodych nie pamięta albo w ogóle nie zna czasów PRLu ;P

    Ja się urodziłam w roku orwellowskim, ale pamiętam z opowieści: goździk i
    rajstopy na Dzień Kobiet Ja lubię goździki, pięknie pachną.

    Co do chryzantem, to wiem, że są takie, które nie wyglądają cmentarnie, ale to
    nadal się nazywa chryzantemy




    Temat: 11 listopada pod pomnikiem braterstwa polsko-ra...
    redcloud napisał:

    > No wlasnie gozdzik!!! Piekny kwiat sk-wiony przez komune, padl
    razem
    > z PRL. Szkoda...

    Nie padł.
    Są goździki ogrodowe. Cudnie pachną.
    A i takie jak za starych czasów się pokazują w kwiaciarniach.
    Swoją drogą ... w 1998 roku to był najmodniejszy kwiat w chile.

    Swoją drogą ... fajnie było (chyba) dostac na dzień kobiet goździka
    i rajstopy. A takie były prezenty w stilonie. :))))))))))))))))))))




    Temat: więcej kobiet czy mężczyzn w Krakowie??
    Podszywają się??
    pewnie że sie podszywają...to i trudno policzyć.
    Pięknych kobiet jest napewno więcej niż mężczyzn
    którzy jako kobiety paradują w tych rajstopkach...
    A te kobiety o męskich cechach? No co takiego, w końcu nie broda czyni mędrca...
    trudny



    Temat: Fioletowe rajstopy ....
    A dlaczego miałoby nie wypadać. Ostatnio wypatrzyłam zdjęcie kobiety chyba z 70
    -letniej Paryżanki w płaszczyku i rajstopach Ecri - pieknie wygladała




    Temat: drogie panie dlaczego tak rzadko
    a ja twierdze ze kobiety bardzo zadko pokazuja nogi:(
    Jak zobacza piekne nogi w eleganckich plaskich bucikach i do tego rajstop, to
    za sie moge poslinic:)
    uwilbiam takiw widok. Nie ma nic lepszego dla mnie:)))))))))))



    Temat: Pzdr. z Japonii raz jeszcze...
    Moda
    Jako bystra obserwatorka i milosniczka piekna (takze w postaci pieknych kobiet)
    zainteresowalam sie stylem kobiet japonskich.
    Na ulicach widuje sie na ogol skromnie, prosto ubrane panie (zwlaszcza jesli
    poruszaja sie rowerami), w jasnych bluzkach i spodnicach do kolan lub za
    kolana. Super-mini w dzien nie widuje sie na ulicy, wiecej jest maksi o bardzo
    ladnym i korzystnym dla ich figury kroju. Ale na ogol krzywych nozek nie
    ukrywaja. Rajstop raczej nie nosza, a jesli - to cieliste, niewidoczne. Nosza
    za to skarpetki. Biale, czarne, raczej krotkie, a uczennice czarne lub
    granatowe podkolanowki.
    Widzialam kilka panienek dziwkopodobnych - w srebrnych butach na 20-
    centymetrowych koturnach, w bajecznie kolorowych bluzeczkach pod szyje i
    wlasnie w mini. Wymalowanych jak gejsze. Ale nie w bialy dzien.
    Na razie widzialam tylko dwie panie w kimono - jedna kolo swiatyni, druga na
    przystanku. A propos - w hotelu mamy swietne kimonowate szlafroki - nawet mi w
    tym dobrze!
    Jedna ekstrawagancka Japonka jest uczestniczka konferencji - chodzi w czarnej
    skorzanej czapce, takich samych kozaczkach i rekawiczkach. Podobna jest do Yoko
    Ono i chyba nawet ma takie nazwisko.
    Haha, co do nazwisk - sa smieszne na konferencji - np. Takanaga, Nogawa, czy
    dwoch profesorow o nazwisku Chui.
    Ale wrocmy do mody. Do wczorajszego wieczora myslalam, ze Japonki ubieraja sie
    spokojnie, w stylu stonowanym i klasycznym. Ich fryzury tez byly dla mnie
    nijakie, prawie wszystkie jednakowe. A wczoraj wybralam sie poznym wieczorem na
    spacer po Hondori - o tym napisze dalej - i mialam taki przeglad, ze dostawalam
    oczoplasu. Pod klubami dla mlodziezy i kinami staly kolorowe grupki. Kolor
    nastroszonych wlosow: od czesto spotykanego rudego (chyba jak chca sie
    rozjasnic to wychodzi rudy), poprzez rozowy i blond, az do niebieskiego i
    zielonego. Lysych nie widzialam. Stroje jak na balu przebierancow. Kilka
    piercingowcow lepszych od `naszego` Wisniewskiego. Luz i zabawa na modle
    zachodnia. A z klubow dochodzi ogluszajaca muzyka techno.
    Ale to mlodzi i bardzo mlodzi. Cdn. w miare obserwacji.




    Temat: PIĘKNY SEN
    PIĘKNY SEN
    Idę sobie, tak bez celu, jestem niespokojna, jakieś rozczarowanie jest we mnie, i nagle moją uwagę przykuwają jakiś zielone gąszcza, zapuszczone, nieciekawe. Nie wiadomo po co wchodzę w nie. A tu niespodzianka, maleńkie poletko pełne grządek cebulki dymki z małymi zielonymi szczypiorami, wyrywam mała garstkę, choć mam świadomość, że to musi być czyjeś pole. Potem widzę całe grzędy truskawek. Truskawki mają niezwykle dorodne owoce, czyste, błyszczące, czerwień jak w technikolorze )). Nie zrywam tylko sycę oczy tymi kolorami. Na skraju poletka rosną jakieś kwiaty niepozorne, coś żółtego, na kształt lilii. Ja zrywam kilka innych kwiatów, które mają wygląd ciemnozielonych, lekko karbowanych liści. Rosną tu też krzaki pomidorów z małymi ale bardzo ładnie wybarwionymi owocami. Podnoszę wzrok i widzę w gąszczu zieleni następne piękne poletko. Kątem oka widzę postać kobiety w jasnej sukni, w jasnokwiatowym drobnym deseniu, wiem, że ma ok.50 lat choć nie widze jej twarzy. Nie chcę by mnie zobaczyła, ona zajęta zrywaniem czegoś z drzewa nie zauważa mnie. Idę dalej, trochę stroma wspinaczka i jestem na otwartej przestrzeni. Mijam jakiś malutki, bardzo skromny biały domek, lekko zaniedbany i nagle widzę rozległe już pole oszalałych wielkością i intensywnością koloru truskawek. Schylam się i widzę na krańcu pola, poprzez pas zarośli z krzewów, następne pole a tam kobietę podlewającą wężem rośliny, wiem, że to małe sadzonki. A z całej postaci kobiety widze tylko nogi, niezwykle zgrabne w brązowych rajstopach(?)Wiem, że należą do kobiety, która napewno ma mniej niż 30 lat. Idę dalej, mijam następny biały domek, wygląda na opuszczony. A pole truskawek ciągnie się dalej. Na jego skraju widzę niskie czereśnie zasypane czerwonymi owocami w ilości niewyobrażalnej. Przechodzę przez truskawki by nazrywać trochę czereśni. Gąszcz czereśni jest tak gęsty, że zieleń jest ciemna, dająca wrażenie mocnego chłodu w słoneczny letni dzień.
    Nie pamiętam czy zerwałam i zjadłam czereśnie czy nie. Potem był juz napewno koniec snu.



    Temat: najglupszy prezent
    Moja tesciowa jest mistrzynia robienia "pieknych" i nikomu nie potrzebnych
    prezencikow lubi nimi obdarowywac nie jest skapa wiec w mojej kolekcji
    znajduja sie przeliczne eksopnaty oto kila z nich:
    1. odziez
    zawsze za duza i kupowana na jej rozmiar i gust:( dla uszczesliwienia mnie:(
    -futro 3 rozmiary za duze szt.1
    -bluzeczki na lato z wielkim dekoldem:( szt.4
    -bluzeczka na lato z broszka nie w moim typie nigdy tego paskustwa nie
    zalozylam wisi w szafie z metka
    -sukienka piekna blekitna, reakcja meza gdy ja zalozylam-zdejmuj to natychmiast
    -rajstopki nawet fajne ale czemu 3 rozmiary za duze?
    -sweterek dla mnie na okres ciazy azurkowy z duzym dekoldem? teraz jest zima:(
    -sweter dla meza w serek koloru starej myszy o rozmiarze nie wspomne nawet na
    tescia za duzy:( nigdy nie zalozyl:(
    Jaka przy tym pomyslowa ta moja tesciowa
    jeszcze nie mamy dziecka kupila komplet do chrztu w swoim guscie koronkowy
    wsam raz na dziewczynke my mamy miec chlopca
    -kapcioszki chyba dla siebe kupila potem sie rozmyslila i dala mi:(
    2. rzeczy praktyczne wg.mojej tesciowej:
    -Koszyk ze sztucznymi owocami
    -Obraz kiczowaty ze sztucznymi kwiatkami i ptaszkiem za szklana szybka ups
    zbil sie:)
    -komplet poscieli koloru - stary worek lub szmatka do podlogi
    3. pamiatki z Polski
    -maly domek goralski drewniany szt.1 pamiatka z gor
    -mis swieczka woskowa szt.1
    -ciupaga dla meza szt.1
    -maz nie pije mamusia kupila mu wodke w Polsce:)
    -3 kremy dla kobiet w jaj wieku -typ.Pani Walewska
    -3 mydelka arco:( nie cierpe
    -4 sciereczki kuchenne
    -komplet porcelanowy do kawy w jej stylu

    I wiele wiele... innych "pieknych" drobiazgow od mojej tesciowej ktore kryja
    sie naszych domowych zakamarkach
    Zastanawia mnie co wymyslila pod choinke w tym roku na pewno cos egzotycznego
    nie spotykanego, za razem orginalnego:) Wiem z pewnych zrodel ze juz byla na
    zakupach w swoich saniach:)-czekamy wiec z niecierpliwoscia na wigilie by
    zachwycac sie jej pomyslowoscia:)

    Tymczasem Zyczymy Wszystkim Wesolych Swiat i Pieknych Prezentow pod choinka od
    Sw. Mikolaja a nie od Tesciowej:)




    Temat: do panów: czego nie lubicie gdy kobiety noszą
    Gość portalu: paul napisał(a):

    > Kilka uwag z meskiego punktu widzenia:
    >
    > Zasada nr 1:
    > Nie wszystkim jest w tym samym tak samo ladnie. Powiem wiecej: jedna osoba moze
    > w
    > czyms wygladac pieknie, a inna w tym samym koszmarnie. Liczy sie tyb budowy
    > ciala, rozmiar, kolor, jakosc wykonania itp. Zasada odnosi sie do kobiet tak
    > samo, jak do mezczyzn. Bardzo lubie damskie spodnie do bioder, ale niektore pan
    > ie
    > wygladaja w nich koszmarnie, tylko tego jakos nie widza.
    >
    > Zasada nr 2
    > Szminka jest po to, zeby jej nie zauwazac. Toleruje takie nablyszczajace, ale
    > ostro czerwone kojarza mi sie z prostytucja.
    >
    > Zasada nr 3
    > Sztuczne paznokcie sa obrzydliwe. Zbyt dlugie naturalne "szpony" tez.
    >
    > Zasada nr 4
    > Za nic nie nosic rajstop/ponczoch w kolorze "cielistym", ani takich blyszczacyc
    > h,
    > ktore wygladaja jak worki foliowe na nogach (i do tego strasznie pogrubiaja). Z
    > a
    > to np fishnets sa super. Chyba, ze ma sie grube nogi.
    >

    nie wszystkim jest we wszystkim tak samo dobrze!!!!

    > Zasada nr 5
    > Byc moze powinienem jej nadac numer pierwszy - buty. O tym mozna napisac ksiazk
    > i,
    > wiekszosc kobiet w Polsce (mezczyzn zreszta tez, ale to osobny temat) nie ma
    > krzty poczucia stylu, jesli chodzi o ten element. Najgorsze sa takie na cienkic
    > h,
    > wysokich obcasach oraz ze szpicami jak cizmy. Wyglada sie w nich jak "Leningrad
    >
    > Cowboys" albo jak dinozaur. Do tego kolory sa czesto zbyt jaskrawe (np.
    > obrzydliwe czerwone).
    >
    > Zasada nr 6
    > Na koniec - prosze nie nosic plastikowej "pozlacanej" bizuterii, bo wyglada jak
    > z
    > odpustu.
    >
    >

    Z tym ostatnim zgadzam się całkowicie no i jestem pod wrażeniem ale nie każdemu
    pasują płaskie bądż niskie obcasy osoby niskie jednak powinny nosić obcasy aja
    sama chociaż mam 173 też od czaasu do czasu lubię sobie założyć obcasiki tym
    bardziej że mój facet nie ma nic przeciwko bo jest słusznego wzrostu 196 a mam
    wrażenie że ty musisz być niski i dlatego przeszkadzają ci wysokie obcasy.
    I jeszcze jedno kobieta czuje się zdecydowanie pewniej w butach na wyższym
    obcasie no i postawa jest inna i noga inaczej wygląda.
    Pozdrawiam




    Temat: Rusza Koło Gospodyń Miejskich
    Rusza Koło Gospodyń Miejskich
    Zaraz stado feministek dokona na mnie linczu, ale trudno.

    Kiedyś marzeniem kobiety było mieć męża, urodzić dziecko, mieć kolorowe
    kwiatki w ogródku lub na balkonie. Jakoś nie przeszkadzało im gotowanie
    obiadów i robienie zakupów. W przerwach między tymi prostymi czynnościami
    można było poplotkować i pomarzyć jak to pięknie jest w serialach gdzie są
    wielkie wille z jeszcze większymi ogrodami, gdzie jest słuzba itp. Nie chce
    uwłaczać kobietom, bo tak pięknie jak one sprzątają to nikt tego nie robi, ale
    są pewne rzeczy któeych się zmienić nie da. Zawsze 4 władzą u nas będzie
    kościół, zawsze górnikiem będzie facet, zawsze to facet będzie naprawiał
    samochód itp. itd. można wymieniać „betonowe” niezmienne obrazy w naszej kulturze.
    Autorka z prania zrobiła długą listę czynności, tak jak by przed każdym
    praniem chodziło się do sklepu po 5 kilowe opakowanie proszku, tak jak by
    wlanie płynu i ustawienie programatora było by czynnością zajmującą pół dnia i
    tak jak by prasowała by majtki i skarpetki. Wiadomo że murzyn to jest murzyn,
    ale można poddać się amerykanizacji społeczeństwa i nazwać go
    afroamerykaninem, co więcej, tych murzynów którzy mieszkają w europie nazwijmy
    afroeuropejczykami, hindusów eurohindusami itp. itd. tylko po co? Pranie to
    jest pranie. Czy autorka idąc za potrzebą też snuje plan niczym Napoleon
    podbijający Europę co będzie musiała zrobić? Że będzie musiała otworzyć prawą
    ręką drzwi, zamknąć lewą, podnieść deskę, zdjąć spodnie, zdjąć rajstopy, zdjąć
    majtki, usiąść tak aby tułów z nogami był pod kątem 85 stopni, następnie
    wstać, wziąć suszarkę do włosów i podgrzać deskę która okaże się zbyt zimna
    dla jej czułych pośladków, usiąść ponownie....
    Proponuje autorce najpierw znaleźć w serwisach typu gazeta.pl onet.pl itp.
    artykuły mężczyzn o tym że muszą naprawić samochód, że coś w domu muszą
    naprawić itp. Nie ma takich artykułów, za to jest coraz więcej artykułów o tym
    że kobiety są uciśnione, że pomimo że faceci coraz więcej robią w domu
    przejmując obowiązki swoich żon to one są coraz bardziej zmęczone.

    Ktoś kiedyś powiedział mądre zdanie: Jak będziemy mieli do czynienia z tak
    szybko postępującym pseudo-równouprawnieniem różnych grup społecznych to
    niedługo najbardziej dyskryminowaną jednostką społeczną będzie biały
    heteroseksualny mężczyzna.




    Temat: jestem brzydka i ciężko mi z tym
    Ja jeszcze napiszę o mojej koleżance. Naprawdę była brzydka, wyglądała jak baba
    Jaga. Ja osobiście zawsze ją lubiłam bo była sympatyczna. Ktoregoś dnia poszła
    do fryzjera, który zrobił jej super fryzurę, zaczeła się interesować wizażem,
    jak się ubierać do figury. I co się okazało: twarz przy makijażu wyeksponowała
    piękne oczy ( wcześniej podkrązone, wydawało się wyłupiaste), okazało się że ma
    piękne rzęsy nie widoczne bez makijazu, fryzura (wcześniej ala piorun w
    rabarbar) teraz okazało się że ma piękne gęste zwracające uwagę długie włosy
    pogłębione kolorem ciemnego brązu, który lepiej jej pasował niz mysio - szary.
    Figura wcześniej, wydawała sie koścista nic nie eksponująca - okazało się się że
    ma ładny biust, który zaczeła dyskretnie eksponować, odsłoniła nogi (trochę
    chude,ale poprzez odpowiedni fason rajstop tego nie było widać), no i zgrabne
    posladki. Po prostu - my przezyliśmy szok, co można z człowieka dzięki fryzurze
    , ubiorowi, makijazowi (ale nie był agresywny, a bardzo naturalny). Jako jedna
    z pierwszych miała chłopaka. Moj pożniejszy facet dziwil sie jaką przeszła
    przemianę, ze była taka brzydka, a teraz po prostu laska. Zainwestuj w siebie.
    Zobacz co masz ładne, wyeksponuj to. Idź do dobrego fryzjera, idź do
    kosmetyczki, zeby zrobiła ci makijaz, podpatrz jak to robi i jakimi kolorami.
    Albo do jakiegos wizażysty, który zrobi z tobą wszystko. Wazne też zebyś
    ubierała się w kolory pasujące do twojej karnacji ( jest typ wiosny, lata,
    jesieni, zimy, są także podtypy, poszukaj w internecie). Jesli np. jesteś typem
    lata (w Polsce przeważają zimne typy czyli lato i zima - im pasują chłodne
    odcienie)i ubierzesz się w ciepły brąz i jesteś blada to będziesz wyglądać
    koszmarnie. I jeszcze coś, może nie zdrowe, ale... Idź do solarium. Opalenizna
    dodaje urody, nie widać cieni pod oczami i ogólnie poprawia nastrój. Jeśli nie
    zdecydujesz się to może chociaż samoopalacz. Najważniejsze żebyś ty czuła się
    atrakcyjna i dobrze się czuła ze sobą. Pamiętaj ze nie ma brzydkich kobiet
    tylko zaniedbane! Powodzenia! Zadbaj o siebie.



    Temat: ...Milym Paniom...
    belissarius napisał:

    > No tiaaaak. Zawsze wiedzialem, ze koty to istoty
    > prawdziwie feministyczne z natury. Meskim zwierzeciem
    > jest pies. Zawsze u nog pana, pod stolem, z ktorego
    > spadnie nieogryziona do konca, smakowita kosc, a na
    > koniec sam pan, by chrapac razem w kaluzach piwska i
    > zygowin. Z panem szlo sie na polowanie, na wloczege po
    > polach i lasach, a tymczasem kot grzal sie na przypiecku,
    > alibo tez na wdziecznym podolku plci pieknej za nic sobie
    > majac uroki meskiego zycia...
    > Z meskosci kot ma tylko jedno - czasami wychodzi... jak
    > pan do kiosku po zapalki i wraca za... albo i nie wraca
    > wcale.
    > Ruchy ma miekkie, delikatne i szybkie, nie wiadomo kiedy
    > i komu zada cios pazurzasta lapa. Nikt nie wie, co mysli,
    > kogo lubi, ani dlaczego raz ociera sie i mruczy ponetnie,
    > a raz pokazuje kielki. Kot to natura gleboka,
    > nieprzenikniona, istny wulkan tajemniczosci.
    > Wypisz-wymaluj kobieta. I dlatego wole psa - jego wierne
    > slepia, tak oczywiste okazywanie radosci, bolu, zlosci,
    > smutku, milosci.
    > A co to ma wspolnego z Dniem Kobiet? Nic... Bo nadal
    > uwazam, ze to komunistyczne swieto sluzylo jedynie
    > upodleniu kobiet - pokazaniu JEJ, ze tylko w ten dzien
    > ktos JA doceni, ktos odda hold, ktos pocaluje w raczke i
    > wreczy (nieszczerze) przywiedly bukiet gozdzikow. Powiem
    > wiecej - komuchy wykorzystaly sytuacje, by nie dajac
    > kobiecie nic, rzucic jej ochlap dla uzyskania poparcia
    > swej brudnej polityki.
    > Dziwie sie, ze ktos jeszcze pamieta o czyms takim i
    > obchodzi. Sorry, Gatto...

    Oj, Belis, nie badz takim radykalem. Jasne, ze za czasow wiadomych zenada byly
    te gozdziki czy tulipany w celofanie i talon na, z przeproszeniem, rajstopy czy
    inna dodatkowa kostke mydla. To juz dawno poszlo sie, ze tak powiem, pieprzyc w
    cholere. Ale - jesli mozna drugiemu czlowiekowi powiedziec cokolwiek dobrego,
    milego, cieplego, to dlaczego tego nie zrobic, a dodatkowo dodatkowej okazji
    sobie do tego poszukawszy, by wzmocnic. To mile, i nikomu krzywdy w ten sposob
    nie robi. Nikomu nie uwlacza. I nic w tym zlego, zatem... Belis, serdecznosci.
    ewka_co_bez_okazji_i_z_okazja_slowa_cieple_lubi




    Temat: sukienki i róż
    jagandra napisała:
    > Z drugiej strony noszenie różowych ciuchów przez dorosłe kobiety jest
    interpret
    > owane jako objaw infantylizmu, co mi już bardziej się zgadza.

    Jak Ci zaraz zburzę fryzurę, to przestanie Ci się zgadzać;))
    Uwielbiam różowy. Pół szafy mam w różowym. Ubóstwiam falbanki, pasjami noszę
    sukienki. Niestety, tylko wtedy, gdy jest ciepło, bo nienawidzę zakładania
    rajstop, w ogóle nie znoszę rajstop i musi być mi ciepło. Jestem fanką różu
    odkąd pamiętam (z przerwami na późną podstawówkę, ogólniak, studia i trzecią
    ciążę, kiedy to człowiek ma fazę na czarny, zielony, czarny, niebieski, czarny,
    czarny;)). W przedszkolu dzieliłyśmy się nim z moją najlepszą kumpelą, a każda
    kłótnia kończyła się złośliwym wykorzystywaniem rózowej kredki. Jedyne co się
    zmieniło, to odcień. W przedszkolu to był różowy róż, teraz róż malinowy, lila-
    róż i fuksja.
    Moja córeczka nie miała być ubierana na różowo. Czy raczej planowo miała nie
    być ubierana na różowo. Za każdym razem przypominałam mojej mamie: nic
    różowego. Taa.. Pierwsze, co zauważyłam, kiedy ją ubierałam, to że ona w niczym
    nie wygląda tak pięknie jak w tym cholernym różowym:)) Ale spokojnie, nie
    przebieram jej na okrągło za landrynkę;) Ma w szafie wszystkie kolory tęczy.
    Za to w ogóle nie rozumiałam i dalej nie rozumiem, po co w ogóle produkuje się
    sukienki dla niemowląt. Jedyny rozsądny strój to wtedy bodziaki, rampersiaki i
    pajace. Ale kiedy mała miała rok przyszła pora i na sukienki, tym bardziej, że
    okazały się niezastąpione w czasie upałów. Okazało się, że brak gumy w pasie
    sporo jednak zmienia. Potem kiecki zrobiły się niewygodne i poszły w odstawkę.
    A jak będzie dalej - zobaczymy.

    Tu jeszcze na temat kolorów:
    rozwoj-duchowy.przebudzenie.net/29-kolory.html
    Sir.vimes, jak zobaczysz fajny różowy, ale dla dorosłych, to daj znać, dobra
    kobieto;))




    Temat: Czego nie znosicie u kobiet?
    Gość portalu: Mrufka napisał(a):

    > Panowie!:
    > 1. Czy po PIERWSZYM razie kiedy zobaczyliscie swoja
    zone w papilotach, lub z
    > niezakamuflowanym pryszczem, lub w podartych rajstopach
    lub w przyklapanych
    > kapciach, lub w paskudnym starym swetrze, lub z
    tlustymi, oklaplymi wlosami,
    > lub czyms innym jeszcze bardziej nieestetycznym, to czy
    zwrociliscie jej
    > dyskretnie uwage, ze nie podoba Wam sie to i powinna
    cos z tym zrobic ?

    czy przed ślubem się liczy? :)
    jeśli tak to NIE! Dlaczego, bo to wciaż ta sama kochana
    kobieta. Żyjemy razem, a nie umawiamy na widzenia. :)

    > 3.Czy zacheciliscie Wasza kobiete do dbania o siebie,
    > poprzez ofiarowanie jej jakiegos kosmetyku( nawet
    > niedrogiego), lub jakiejs czesci garderoby ?

    kupowac kobiecie kosmetyki???
    nie wiem jak inni mężczyźni, ale ja nie rozumiem do czego
    służy 90 % z nich, nie mówiąc o znajomości wad i zalet
    któregokolwiek, więc zdecydowane nie. :)

    > 4. Czy zauwazacie i chwalicie jej nowa fryzure ?

    no, ba :)

    > 5. Czy czasem wspanialomyslnie proponujecie jej, ze
    > przez kilka godzin w czasie weekendu zajmiecie sie
    > dziecmi, tak by mogla wyskoczyc do kosmetyczki ?

    celna uwaga, dzięki za podpowiedź

    > 6. Czy....etc., etc., etc......

    nie rozumiem :-)

    > ...ich
    > mezczyzna, wokol ktorego tez trzeba sie przeciez
    > pokrecic).

    no popatrz, a gdyby go nie bylo, moglaby sie "kręcić"
    wokół męża :-)

    > Poza tym bardzo
    > wazna jest zacheta. Jesli kobieta raz czy drugi kupuje
    > sobie nowa, ladna sukienke, a maz nawet jej nie zauwaza,
    > to z czasem moze przestac jej zalezec na tym, zeby
    > ladnie dla niego wygladac.

    to fakt, ale wciąż zostaje ten jej mężczyzna, o którym
    pisałaś :-)

    > jedyna jej reakcja
    > bedzie zdanie: "A ty wylysiales"

    typowo kobieca odpowiedź, schudnąć jest łatwiej ;)

    > PANOWIE, WYGLAD WASZYCH KOBIET ZALEZY TAKZE OD WAS.

    nieprawda, nigdy nie potrafilbym sobie wyobrazić nikogo
    tak pieknego jak ma cudowna kobieta.
    więc nie zależy :)



    Temat: W ciazy do slubu-nie jestem sama?
    Coś musi być w tym piątym miesiącu, bo kogo nie znam, ten brał slub własnie w
    20 tygodniu ciąży, ze mną samą włącznie. Oczywiście mowa tu o "cięzarnych
    ślubach"
    Moje rady sa następujace:
    1. W pierwszej ciazy ciało zazwyczaj wolniej reaguje na powiększającą się
    macicę, więc brzuszek pojawia się nieco później niż w kolejnych ciążach.
    Zazwyczaj piąty miesiąc jest miesiącem krytycznym i brzuszek pojawia się pod
    koniec drugiego trymestru.
    2. Dobrym rozwiązaniem, o ile kogoś to nie przeraża, są gorsety wyszczuplające.
    Ja brałam slub w sukni typu "rybka", góra była bez ramiączek. Biust mi się
    pieknie wypelnił, a z brzuchem i biodrami poradzilam sobie dzieki gorsetowi. W
    sklepach bieliźniarskich mozna dostać specjalne gorsety (alternatywa to
    zabudowane, obciskające rajstopy), któe bardzo ładnie wymodelują sylwetkę, a
    dziecku krzywdy nie zrobia (to tylko kilka godzin, a dziecko jest chronione
    płynem owodniowym i nawet nie odczuje założenia przez mamę gorsetu)
    3. Jeżeli jednak jest taka możliwość pogadałabym z krawcową na temat
    dostosowania modelu (może jakieś zaszewki maskujące, zmiana kroju) do figury
    ciężarnej kobiety. Szanse na to, że figura się raczej nie zmieni do piątego
    mesiąca są spore, ale strzezonego pan Bóg strzeże

    Co do reszty: zabawa, wznoszenie toastów (woda mineralna, względnie dwa
    kieliszki wina czy szampana) nie będzie problemów. Adrenalina zazwyczaj tak się
    podnosi, że pomaga przetrrwać ten dzien na wysokich obrotach. Wazne jest
    jeszcze to, jak będziesz znosić ciążę- pierwszy trymestr dla wielu kobiet bywa
    trudny. W razie czego pogadaj z ginem na temat leków rozkurczających i zapytaj
    się, jak on by widział kwestię całonocnej zabawy.
    pzd
    Ania




    Temat: Czy to źle być kurą domową? ;)
    piękny scenariusz - ale niestety życie weryfikuje najpiękniejsze scenariusze,
    po urodzeniu się drugiej córki, mąż poczuł się bardzo rozczarowany brakiem
    sukcesora i skończyła się sielanka.
    Wieczne niezadowolenie,uwierz powód za każdym razem był inny, ale tak
    prozaiczny, że ze zdumienia traciłam zdolność natychmiastowej riposty.
    Powodem awantury mogła być wielkość grzanek do zupy, lub wielkość cząstek
    pomidora w sałatce, (do obiadu miały być większe, do kolacji drobniejsze) itp.
    Później okazało się, że jestem zbyt rozrzutna, że nowa sukienka tego lata nie
    jest mi potrzebna, że buty zeszłoroczne jak się dobrze wypastuje to ujdą, żę za
    często puszczją mi oczka w rajstopach, czyli totalna kontrola, podległość,
    skąpstwo, uwagi, że po całych dniach siedzę w domu i nic nie robię, a on tyra i
    tyra, że gdyby nie on to bym z głodu...
    Córki podrosły, posłałam je do przedszkola, znalazłam pracę (co to było za
    piekło, taka samowola), oczywiście pomocy w prowadzeniu domu żadnej, ale
    dałyśmy sobie radę,
    Pan domu do dziś przekonany jest o swojej wyjątkowości, ma w pogardzie kobiety
    jako podgatunek.
    Córki bardzo wcześnie stwierdziły, że zrobią w życiu wszystko, by nie być
    zależną od mężczyzny i zrealizowały swoje zamiary. Skończyły dobre studia,
    pracują, żyją w szczęśliwych związkach, ale ani przez chwilę nie myślą o byciu
    żonami przy mężach. W dzisiejszych czasach każda kobieta powinna być zdolna
    do samodzielnego utrzymania siebie i swoich dzieci, a matki powinny je do tego
    przygotować. Nie znaczy to, ze jestem przeciwniczką rodziny, ale ilość
    samotnych, porzuconych matek, lub pensjonariuszek domów samotnej matki, czy
    kobiet uciekających przed przemocą w rodzinie utwierdza mnie w przekonaniu, że
    mam rację.



    Temat: DARE TO PROVOKE
    Ja, FEMINISTKA!

    ariadna007 napisała:

    > ja tylko chciałam powiedzieć,że tutaj to cały feminizm dziwnie
    > pojęty to szlag trafia ;)

    Ariadna, a widzialas Ty kiedykolwiek jakiegos chlopa, co w nylonach
    i gorsecie dobrze wyglada???

    Zaloze sie, ze nie:P, w zwiazku z tym czuje sie uprawniona do
    twierdzenia, ze to sa wybitnie feministyczne rzeczy:)

    I zeby bylo jasne: wbrew rozpowszechnionym stereotypom "takich";)
    strojow wcale nie kupuje sie wylacznie w celu wprawiania w stan
    stuporu plci przeciwnej;). Ja (a znam jeszcze pare dziewczyn z
    podobnym podejsciem) po prostu takie fatalaszki uwielbiam, bo sa po
    prostu sliczne, cudowne w dotyku i stworzone dla KOBIECEJ figury.
    Takie niedzisiejsze:)
    Dla mnie to odtrutka.

    Rozmaite wymysly tzw. kreatorow rozmaitych tryndow:/, ktore maja
    szanse jakos wygladac wylacznie na figurze dorastajacego chlopaka,
    bezksztaltne worki, bluzki w ksztalcie poszewki na poduszke i inne
    stroje uszyte trzema szwami, bo tak latwiej i taniej i fachowcow do
    produkcji nie trzeba zatrudniac, kobiety z przecietna (juz nie mowie
    o tzw. curvy) figury nie ubiora. One upodobnia ja do kloca.

    Oczywiscie, na co dzien do pracy tak sie nie ubieram, bardzo
    kosztownie by to wypadlo, a poza tym wiadomo - rano szybciej da sie
    wciagnac gatki, spodnie i skarpetki niz sam pas z ponczochami. Za to
    na wyjscia jak najbardziej, dobry pas do ponczoch jest naprawde
    wygodny w noszeniu, a same ponczochy naciagane przez podwiazki
    pieknie sie ukladaja - idealne dla osob, ktore nie lubia
    przyklejania sie silikony do skory w samonoskach. O rajstopach nawet
    nie wspominam, od dziecka ich nie znosze, cholerstwo albo sie
    zsuwalo albo przekrecalo tak, ze srodkowy szew wypadal zupelnie nie
    po srodku.

    Co do wymiarow - kochana, wlasnie TE;) rzeczy sa robione po to, zeby
    nic nie wyplywalo, zobacz sobie chocby tu:

    www.secretsinlace.com/category/Curvy_Woman
    Jedyny warunek: perfekcyjnie dobrany rozmiar. Na nylony.pl jest
    zaznaczone, ze rozmaite marki ponczoch sa tworzone do roznych typow
    figur, a wlasciwie nog. Jedna pasuja dla osob z "patyczkami", inne
    dla tych z mocniejszymi konczynami, gdzie wyrazniej jest zaznaczona
    lydka, udo. Ja zamawiajac po raz pierwszy trafilam w swoj rozmiar w
    99% - zamowilam kilka par roznych i chyba tylko jedne nie sa
    doskonale dopasowane.




    Temat: ......i gdzie ją zabiorę jak się zakocham???
    No nie moge...:))))))
    _tomaszek napisał:

    > > Czuje się duży stres, oj duży
    > *** ano właśnie, nie wiem tylko dlaczego, to znaczy wiem, ale nie powiem,
    zaraz
    >
    > sie zaplacze. to jest jak obsesja, no cóż. ale niedługo się uspokoi, w pracy
    > tylko do 20.12, a potem 2 tygodnie odpoczynku od stresu zwiazanego z praca,
    ale
    >
    > ten inny stres nie odejdzie... dopoki sie nie wyjasni :o)
    >
    > > jestem nad Wartą- na jednej z jej pięknych nadwarciańskich łąk.... jest ra
    > no,
    > > rosa, zdejmuje buty i idę po trawie....patrzę a tam stoją dwie sarenki...i
    >
    > > chyba uśmiechają się do mnie...tak jakby chciały powiedzieć " Hej L. czy
    > > widziałeś jak dzisiaj słońce wzeszło? Uśmiechnij się też......działa
    > *** ciekawa metoda, wypróbuję, ale łąkę jakąś inną muszę sobie wybrać, bo nad
    > Warta nie byłem :o)
    >
    > > Izka to całkiem nieźle sobie na tych plakatachradzi, firma zadowolona,
    > > kierowcy też, obroty rosną ....silników i przy kasie
    > ***ale czy takie plakaty nie są niebezpieczne? u nas też były podobne
    rajstop,
    > czy bielizny Palmers, to przy drogach szybkiego ruchu pozdejmowali, bo
    wypadki
    > były, kierowcy zamiast na drogę na plakaty patrzyli :o)
    >
    > pzodrawiam po ciemku :o)

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Gdzie Ty te Izke widzisz drogi L.?:))))) Ja widze tylko plakaty DM z dziewczyna
    (niebrzydka chyba) z bombka w uchu (jak co roku).
    Co Wam sie porobilo, ze Wy tylko o kobietach? Zima, w Wiedniu wstretna pogoda,
    kobiety poubierane tak, ze ich prawie nie widac. A Wam w glowach "maj":)))))
    Musze przyznac bez bicia, ze mnie strasznie, ale to strasznie ciekawi JAKI
    ZAWOD ma L., ze prawie kazdym razem z innego kompa stuka (?) Raz pracuje w nocy
    raz w dzien. Ale i tak moja dziedziny jest pokrewna z dziedzina kazdego z Was
    (zyg zyg), jednym slowem z kazdym z Was moge pogadac o sprawach zawodowych...
    Ale...chyba sie zagalopowalam...przeciez weekend:)
    Pozdrawiam:)




    Temat: kłopoty z Dniem Kobiet ...
    kłopoty z Dniem Kobiet ...

    Obchodzony 8 marca Międzynarodowy Dzień Kobiet ma już prawie 100-letnią
    tradycję.

    Bez wątpienia dzień, w którym głośno przypomina się o potrzebie
    równouprawnienia, jest wciąż potrzebny. Choć trudno nie rozumieć racji, dla
    których święto uległo marginalizacji.

    Początków dzisiejszego Dnia Kobiet szuka się w Ameryce, gdzie 20 lutego 1908
    roku doszło do wielkich demonstracji na rzecz praw przedstawicielek płci
    pięknej. Podobnie jak w przypadku tradycji 1 maja, o świętowaniu dnia kobiet
    praktycznie dziś w USA zapomniano. W Europie pierwsze obchody dnia
    poświęconego przedstawicielkom płci pięknej miały lewicowe korzenie.
    Międzynarodowy Dzień Kobiet został ustanowiony w 1910 roku przez
    Międzynarodowy Kongres Kobiet Socjalistek w Kopenhadze, na wniosek
    niemieckiej socjalistki Klary Zetkin. Rok później świętowano go w Austrii,
    Danii, Niemczech i Szwajcarii, organizując demonstracje i zebrania.

    Od tamtych czasów w dziedzinie równouprawnienia, przynajmniej w krajach
    rozwiniętych, dokonał się ogromny postęp. Przede wszystkim kobiety uzyskały
    prawa wyborcze i przebiły się do świata polityki. Uzyskały lepsze szanse
    awansu zawodowego, a stopa bezrobocia w populacji kobiet i mężczyzn zaczęła
    się do siebie zbliżać. W wielu krajach Unii Europejskiej wyprzedziły mężczyzn
    w dziedzinie wykształcenia - odsetek młodych kobiet kończących studia jest
    dziś wyższy niż w przypadku mężczyzn we Francji, Hiszpanii, Finlandii,
    Polsce, Irlandii, Włoszech, Estonii czy na Węgrzech.

    W świadomości społecznej Polaków i innych mieszkańców dawnego "obozu"
    utrwaliło się wówczas przekonanie, że święto jest wymysłem komunistów. Opinię
    tę utrwala jeszcze wśród młodej Polonii fakt, że Dnia Kobiet w USA w ogóle
    się nie obchodzi. Wymowę Dnia Kobiet rzeczywiście wypaczyły na długie lata
    przysłowiowe goździki rozdzielane z funduszy zakładowych, czy deficytowe
    towary (np. rajstopy lub mydło) rozdawane w okolicach 8 marca za czasów
    komunizmu. W Polsce w ramach "misiowego" tworzenia "nowej świeckiej tradycji"
    święto celebrowano z wielką pompą. Za ironię historii uznać można więc fakt,
    że centralne obchody Dnia Kobiet zlikwidowano w Polsce za czasów rządów
    jedynej polskiej kobiety-premiera Hanny Suchockiej.

    Mimo ogromnych postępów w równouprawnieniu płci wiele jeszcze zostało do
    zrobienia. Nawet w kulturze Zachodu panie mają wciąż o co walczyć. Poza
    krajami skandynawskimi kobiety wciąż są niedoreprezentowane w polityce.
    Powszechnie mówi się także o zjawisku "szklanego sufitu" w przypadku awansu
    korporacyjnego przedstawicielek płci pięknej. Mimo wyraźnej poprawy ogromną
    większość szefów dużych spółek, nie wyłączając amerykańskich, stanowią wciąż
    mężczyźni. Trzeba też głośno przypominać o wielu krajach Trzeciego Świata, w
    których prawa kobiet pozostają wciąż na poziomie średniowiecza.

    Quelle PDN-NY(TD)




    Temat: Kawał humoru
    Siedzi facet nad stawem i łowi ryby.
    W pewnym momencie wynurza się żaba i pyta:
    - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
    - A skocz sobie - odpowiada facet.
    Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby.
    Po chwili żaba znowu się wynurza i pyta:
    - Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i
    skoczyć do wody?
    - No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany facet.
    Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby.
    Po chwili żaba znowu się wynurza i pyta:
    - Proszę Pana, a czy ja mogłabym ...
    widzi wkurzenie faceta, więc kończy: ...usiąść koło Pana?
    - A siadaj - odpowiada facet.
    - Żaba siada koło faceta, a ten dalej łowi ryby.
    Siedzą tak sobie w milczeniu, aż ze stawu wynurza się
    druga żaba i pyta:
    - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
    Na to pierwsza żaba:
    - Spierdalaj! ... Dobrze mówię, Proszę Pana?

    Trzy kobiety imprezowały do rana i pijaniuśkie zatrzymały taksówkę pytając, czy
    kierowca je podwiezie. Kierowca zgodził się. Jadą, jadą i nagle przejeżdżając
    koło starego cmentarza jedna z pań prosi taksówkarza, by się zatrzymał, bo chcą
    zrobić siusiu! Wysiadły, pobiegły, ale coś je przestraszyło i szybko wróciły, a
    taksówkarz porozwoził je do domów. Na drugi dzień spotykają się mężowie tych
    kobiet i jeden z nich mówi:
    - Wiecie chłopaki, moja żona mnie zdradza.
    - Dlaczego tak myślisz?
    - Bo wróciła wczoraj pijana i miała podarte rajstopy.
    Na to drugi z kolegów:
    - E tam, moja to mnie zdradza. Wczoraj wróciła pijana, miała podarte rajstopy i
    kieckę.
    Na to trzeci z facetów mówi:
    - Koledzy, o czym wy mówicie? Moja to dopiero mnie zdradza. Wczoraj wróciła
    pijana, miała podarte rajstopy i kieckę, i jeszcze przytargała szarfę na
    plecach, na której było napisane: ”NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY – KOLEDZY Z PRACY.”

    Piekny lipcowy dzień.
    Las, w lesie cisza. Słycha ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiegnie
    zajączek, sarenka, w tle słychać leniwe stukanie dzięcioła.
    Sielanka, idylla.
    Wtem z głębi lasu wyłania si potężna chmura kurzu.
    Widac, że jakiś tabun przebiega rozpędzony przez las.
    Zające uciekają do swych nor. Zwierzęta w popłochu uciekają .
    Tabun biegnie z wielką prędkością przetaczając się przez las,
    nic nie widać , pył i kurz wszystko zasłania.
    Aż wreszcie tabun dobiega do leśnej polanki.
    Zatrzymuje sie tam. Kurz powoli opada.
    I nagle okazuje się , że cała polanka jest wyściełana......
    JEŻAMI.
    Cała polanka grafitowa.
    Wszystkie sapią i ciężko oddychają, są zmęczone.
    Tylko jeden jeż, który prowadził cały tabun lekko się uśmiecha,
    ale cały czas próbuje złapać oddech.
    Odycha, odycha, myśli i wreszcie w zachwycie:
    - Kurwaaaaaaa - JAK KONIE...................




    Temat: ... Oszczędności ....?
    Na zakupy jedź za Bug. Oszczędzisz i to dużo.
    Niemcy u nas kupują, jedzą, leczą się i ubierają. My to samo możemy robić na
    Ukrainie

    Salon fryzjerski w Kowlu powinna odwiedzić każda oszczędna Polka. Za trwałą
    zapłaci kilkakrotnie mniej niż u nas.

    Wystarczy przekroczyć wschodnią granicę, by znaleźć się w cenowym raju. Tani
    jest alkohol i papierosy. Za benzynę zapłacimy dwa razy mniej niż w Polsce.
    Śmiesznie niskie są ceny u fryzjera. A na koniec zakupów możemy pójść na dobry -
    i tani - obiad do porządnej restauracji.

    Na Ukrainę na zakupy powinni jeździć przede wszystkim nałogowcy, wędkarze,
    amatorzy piwa, zmotoryzowani i ci, których denerwuje wzrost cen związany z
    naszym wejściem do unii. Pierwsze sklepy i kantory są już kilkanaście metrów za
    przejściem granicznym w Dorohusku. Litrowe piwo tylko 2 zł. A papierosy, chyba
    najtańsze w Europie: za karton cameli zapłacimy zaledwie 21 zł (2,10 zł za
    paczkę).
    W małym sklepie w Jagodzinie jest trochę drożej. - Polacy rzadko tu zaglądają,
    bo najtaniej jest jednak na bazarach - mówi Angela Tkaczuk, ekspedientka.
    Poleca nam schłodzone piwo z beczki. - Na wasze to tylko złotówka za półlitrowy
    kufel - przelicza.
    Na Ukrainie koniecznie trzeba zajechać na stację benzynową. To chyba
    najprzyjemniejsza rzecz podczas podróży. Litr etyliny Pb 98 kosztuje tylko 2
    zł, dwa razy taniej niż u nas! Tankujemy do pełna. Wchodzi 55 litrów.
    Oszczędzamy aż 110 złotych.
    W pierwszym większym miasteczku, Lubomlu, naszą uwagę przykuwają proszki do
    prania. Tańsze o 2 zł niż w Polsce. Podobnie jak duże czekolady z bakaliami.
    Duże słoiki musztardy z ziołami są po 1,50 zł. Ceny na bazarze jeszcze lepsze:
    wielka, teflonowa patelnia tylko 13 zł.
    Ale nie wszystko jest tanie. - My u was kupujemy sprzęt AGD, telewizory i
    magnetofony - mówi Tatiana, właścicielka jednego ze straganów. - Bo to u nas
    droższe.
    Podobnie jak lubelskie makarony czy polskie rajstopy albo worki na śmiecie,
    które kosztują aż 5,25 zł! Nie opłaca się też kupować mięsa. Jest kiepskiej
    jakości, źle przechowywane i wcale nie takie tanie.
    Jednak supermarket w większym mieście (my byliśmy w Kowlu, 60 kilometrów od
    granicy) może przyprawić o palpitację każdego, kto oszczędza na wydatkach.
    Znacznie tańsze są leki czy karma dla zwierząt. Porządny spining kosztuje 95
    zł. A stoiska z odzieżą to prawdziwy raj. Porządny garnitur jest już za 230 zł.
    Eleganckie, skórzane szpilki za 75 zł.

    Po udanych zakupach idziemy na obiad do klimatyzowanej restauracji (dwa dania z
    napojami za 10-11 zł). A potem do "Salonu Piękności”, czyli dużego zakładu
    fryzjerskiego. Męskie strzyżenie tylko 4 zł. Trwała dla kobiet z długimi
    włosami: 15 zł. Malowanie włosów: 7,50 zł.
    Jedynym problemem na Ukrainie jest sam wjazd lub wyjazd. Celnicy mają bowiem
    dosyć specyficzne podejście do obcokrajowców. Często robią sobie przerwy.
    Potrafią również robić "sztuczne” kolejki, za których ominięcie trzeba zapłacić
    kilka dolarów. Co w sumie i tak nie jest wielkim wydatkiem, bo na zakupach i
    tak zaoszczędzamy znacznie więcej.

    Co tanie, co drogie
    Ukraina /Polska
    Piwo 0,5 litra 0,80/ 2 zł
    Papierosy L&M 1,85/ 5,30
    Podpaski „Bella” 3,10/ 2,75
    Proszek do prania 1,90/ 3
    Wódka czysta 0,5 litra 6/ 12
    Coca-Cola 1 litr 2,10/ 3,39
    Tanie wino 5,25/ 5,50
    „Trwała” z myciem i malowaniem włosów 22,50/ 7–100
    Strzyżenie męskie 4/ 15–20
    Duża bombonierka 4,80/ 12
    Salami 23/ 26
    Chleb 0,80/ 1,20
    Filety rybne 0,5 kg 6,15/ 7,79
    Jajka 10 sztuk 2,80/ 3,39
    Pasta do zębów 1,75/ 3,99
    Rajstopy „Gatta” 18,75/ 14,99
    Sofa, dwa fotele i dwa pufy 1072/ 1950
    złoty pierścionek z cyrkonią 150/ 320
    skórzany portfel 26,50/ 99
    sałatka z owocami morza 3/ 11
    dwudaniowy obiad 7,50/ 12
    litr benzyny Pb 98 2,0/ 3,99

    Autobusem na Ukrainę
    Lublin – Kowel 25 zł
    Lublin – Lwów 30 zł
    Pociągiem:
    Warszawa – Lwów: 105 zł + 40 zł za miejsce leżące
    Lublin – Lwów: 89 zł + opłata za miejse leżace

    Miłego wypoczynku.. Byłam i ja w ubiegłym roku: Kijów, Lwów, Berdyczów,
    Złoczów, faktycznie jest dużo taniej, a zielona Ukraina jest piękna. Duże
    wrażenie zrobił na mnie Kijów - europejskie, piękne miasto , no i Lwów -
    niestety nieco zaniedbany.
    Telo.Pozdr.
    Telo.Pozdr.




    Temat: Oferta Amway + sklep internetowy www.vebso.pl
    Oferta Amway + sklep internetowy www.vebso.pl

    Oferta produktów AMWAY
    Szeroka gama produktów AMWAY jest dostosowana do różnorodnych potrzeb
    wynikających z różnego stylu życia . Została ona stworzona przede wszystkim z
    myślą o zdrowiu i urodzie, którym podporządkowane są wszystkie oferowane
    produkty do pielęgnacji skóry, kosmetyki, produkty upiększające, produkty
    zdrowotne i odżywcze oraz produkty codziennego użytku dla domu i rodziny.

    Produkty dla zdrowia i urody:

    ARTISTRY™ Pielęgnacja skóry i kosmetyki
    Pełen zakres produktów do pielęgnacji nawet najbardziej wymagającej skóry,
    stworzonych z wysokiej jakości składników. Produkty Artistry odpowiadają
    potrzebom współczesnych kobiet. To także szeroki wachlarz kosmetyków na każdy
    nastrój i każdą okazję.

    Artistry należy do pięciu najbardziej prestiżowych i najlepiej sprzedających
    się marek kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu*.
    *Na podstawie wyników międzynarodowych badań szacunkowej wielkości sprzedaży
    detalicznej na świecie przeprowadzonych przez Euromonitor w 2000 r.

    Perfumy
    Znakomita linia subtelnych zapachów dla kobiet i mężczyzn

    AMWAY™ Fashion for Legs™
    Rajstopy na każdą pogodę i na każdą okazję.

    SATINIQUE™
    W trosce o piękne włosy, AMWAY oferuje linię produktów do pielęgnacji włosów,
    na którą składają się nowoczesne produkty stworzone z myślą o regeneracji,
    wzmocnieniu i ochronie włosów, dzięki którym są one elastyczne, odżywione i
    pełne blasku.

    Odżywianie i zdrowie
    Ekskluzywna linia NUTRILITE™ oferowana przez AMWAY to jedna z najbardziej
    cenionych marek suplementów żywieniowych znana z troski o zdrowe odżywianie
    oparte na naturalnych składnikach. Do oferowanych produktów należą produkty
    witaminowo-mineralne, przeciwutleniacze i preparaty ziołowe dla dorosłych i
    dla dzieci.

    MAGNA BLOC™
    Magnesy osobiste, które pozwalają minimalizować odczuwany dyskomfort i
    pozwalają w pełni cieszyć się życiem.

    System oczyszczania wody
    System oczyszczania wody proponowany przez AMWAY pozwala na polepszenie
    jakości życia dzięki poprawie jakości wody. System ten znacznie obniża
    zawartość w wodzie ponad 100 substancji zanieczyszczających, a także poprawia
    smak, zapach i klarowność wody pitnej używanej w domu.

    Zestaw Naczyń do gotowania iCook™
    Różnorodność, wydajność i trwałość w połączeniu ze stylowym wzornictwem.
    Zestaw iCook łączy metody beztłuszczowego smażenia i gotowania z małą ilością
    wody, które umożliwiają zachowanie naturalnego smaku, zawartości odżywczej i
    koloru potraw.

    Dom
    AMWAY oferuje pełen zakres produktów użytku domowego, w tym produktów takich
    marek jak SA8™, L.O.C.™ oraz DISH DROPS™. Są to skuteczne, a jednocześnie
    łatwe w użyciu produkty do prania, sprzątania i czyszczenia.

    Produkty higieny osobistej
    Szeroki wachlarz produktów do pielęgnacji całego ciała, obejmujący takie
    marki jak, GLISTERTM – pielęgnacja jamy ustnej i zębów, BODY SERIESTM –
    pielęgnacja ciała, Sun Care by AMWAY™, kosmetyki na słońce, produkty
    pielęgnacyjne dla mężczyzn oraz PROTIQUE™ do pielęgnacji włosów.

    na www.vebso.pl oferta ta jest rozszeżona o kilkanaście sklepów partnerskich,
    oferujących kilkanaście tysięcy produktów od sprzętu komputerowego, aż po
    produkty spożywcze i uslugi medyczne oraz bankowe.



    Temat: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość"
    Dzień 14 lutego był dla mnie zawsze normalnym dniem, jak co dzień.
    Nie podzielałam nigdy ogólnej euforii i pewnego przymusu, by właśnie
    tego dnia być szczęśliwie zakochanym i obwieszczać to całemu światu.
    Drażniła mnie ta sztuczność i irytowała.
    Jednak los okazał się bardzo przekorny i sprawił, że wieczorem o
    19.00, 14 lutego 2006 roku przyszedłeś na świat TY. Zjawiłeś się
    zupełnie nieoczekiwanie, bo spodziewaliśmy się Ciebie najwcześniej
    za miesiąc. Pamiętam najpierw moje niedowierzanie, zdziwienie, a
    chwilę później już tylko ogromną radość.
    Więc jesteś...maleńka, bezbronna kruszyna. 3-kilogramowa istotka
    dająca całe tony szczęścia. Moje walentynki zaczęły się tego
    wieczoru i trwają nieustannie do dziś.
    Przez minione dwa lata z niesłabnącym zainteresowaniem obserwuję
    Twój niesamowity rozwój. Widzę, jak zmieniają się twoje muzyczne
    upodobania. W pierwszych tygodniach życia wpatrywałeś się we mnie
    swymi chabrowymi oczkami, by po chwili słodko zasnąć, gdy śpiewałam
    Ci coraz ciszej: "kiedyś tam, będziesz spodnie miał na szelkach,
    kiedyś tam, kiedyś tam, ale dziś jesteś mały, jak muszelka, którą
    los zesłał nam..." Po kilku miesiącach hitem była już "Holly Dolly."
    Gdy posiadłeś tę trudną sztukę chodzenia, świetnie bawiliśmy się,
    śpiewając o malusiej Dorotce, która tańcowała dokolusia. Zaśmiewałeś
    się do łez, gdy naśladując Dorotkę, stukaliśmy w podłogę "nóżką
    bosą."
    Dziś jesteś już dużym chłopcem. W końcu za kilkanaście dni skończysz
    dwa latka. Nosisz już, wspomniane w kołysance, spodnie na szelkach i
    mimo że wciąż jeszcze kryje się pod nimi "pampers", to wyglądasz,
    jak mały mężczyzna. I doskonale Cię rozumiem, kiedy zżymasz się i
    protestujesz, nie chcąc założyć rajstop w kolorowe motylki.
    Uwielbiam patrzeć, jak wesoło brykasz, przypatrujesz się z
    zaciekawieniem każdej nieznanej Ci jeszcze rzeczy. Jak Twoja słodka
    buzia rozpromienia się na widok ulubionych czekoladek lub gdy uda Ci
    się zbudować z klocków wieżę. Wzruszam się, widząc, z jaką powagą
    wpatrujesz się w reklamę zielonego groszku i uśmiechasz się
    słysząc: "kobiety, niestety, uwielbiają mnie..." Co też wtedy dzieje
    się w tej małej główce?
    Rozczulasz mnie, gdy zaniepokojony pojawieniem się obcej osoby,
    hałasem biegniesz do mnie i przytulasz się z dziecięcą ufnością.
    Wszystkie chwile spędzone z Tobą są niepowtarzalne, wyjątkowe. Są,
    jak cenne perełki nawlekane na sznureczek szarych, zwykłych dni. Ty
    rozjaśniasz je swoim szczebiotem, perlistym śmiechem. Zawsze na nie
    czekam z taką samą niecierpliwością i radością.
    Odkąd pojawiłeś się na świecie, dzień św. Walentego ma dla mnie
    szczególne znaczenie i wymowę. Jest piękny i ważny.
    Jesteś moim słoneczkiem, moją walentynkową niespodzianką. Kocham
    Cię "W morzu.W górach. W kaloszach. I boso. Dzisiaj. Wczoraj. I
    jutro. Dniem i nocą." Kocham Cię, Mateuszku za to, że po prostu:
    JESTEŚ.
    Twoja babcia.



    Temat: Przedszkole prywatne - ale jestem wkurzona
    Przedszkole prywatne - ale jestem wkurzona
    Do napisania tego postu sklonil mnie watek Muszki 11 odnosnie przedszkoli
    prywatnych i panstwowych, szczegolnie zwracalam uwage na wypowiedzi o
    prywatnych, a dlaczego?
    Moja corke tez zapisalam do prywatnego, pani dyrektor w czasie rozmow bardzo
    mila wszystko starala sie wyjasnic, ja zadowolona ze dobrze wybralam i
    jeszcze nieswiadoma ze nic z pieknych zapewnien pani dyrektor nie bedzie
    mialo miejsca.
    Problemy zaczely sie po mniej wiecej 4m-cach, drogie eMamy napiszcie czy tak
    powinno wygladac prywatne przedszkole czy moze to ja mam za duze wymagania.
    > Wigilia i Sylwester okazal sie dniem wolnym - bez jakiejkolwiek informacji,
    wywieszenia kartki, o tym ze przedszkole jest nieczynne dowiedzialam sie
    przez przypadek od jednego z rodzicow
    > ferie 2 tyg nieczynne - placic trzeba za caly m-c, na moje pytanie co maja
    zrobic rodzice ktorzy pracuja i nie maja z kim zostawic dzieci uslyszalam ze
    to sprawa rodzicow
    > brak jakiejkolwiek wspolpracy z rodzicami, a przynajmniej z niektorymi
    bowiem rodzicow dzieli sie na lubianych czyli tych, ktorzy godza sie na
    wszystko i nielubianych czyli tych ktorzy interesuja sie wlasnym dzieckiem i
    samym przedszkolem
    > nie mozna miec wlasnego zdania, a juz tym bardziej ujawniac go przy
    rodzicach
    > nie mozna z innymi rodzicami wymieniac uwag i pogladow odnosnie
    przedszkola, gdyz jest to niemile widziane no chyba ze sa to same pochwaly
    > zupelny brak pomocy w ubikacji u 3-latkow
    > niezauwazylam aby byl realizowany jakis program u mlodszych dzieci
    > " lubianym rodzicom" pozwala sie przyprowadzac do przedszkola chore dzieci i
    nie mam tu na mysli zwyklego katarku czy kaszelku
    > przedszkole w ogole nie poczuwa sie do jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za
    zgubione rzeczy, w szatni panuje totalny balagan, corka wracala przy 7-
    stopniowym mrozie bez rekawiczek, panie nie byly laskawe pomoc szukac, innym
    razem wracala bez czapki, na szczescie mrozu nie bylo ale wial silny wiatr,
    panie sie tym wcale nie przejely, musialam dzwonic po meza do pracy aby
    przyjechal po mala
    > komentowanie i wysmiewanie rodzicow nielubianych przed lubianymi
    > rodzice lubiani to tacy ktorzy duzo sponsoruja i nie interesuja sie
    przedszkolem
    > pani dyrektor twierdzi ze nie sa w stanie zapanowac nad dziecmi w szatni
    przy rozbieraniu po powrocie z ogrodu, zaznaczam ze 3-latkow ktorym trzeba
    pomoc jest bodajze 7 czy 8 grupa 5 i 6-latkow radzi sobie sama
    > na dzwonek domofonu dzieci same otwieraja drzwi, jest nawet do sciany
    przystawiony stoleczek aby mogly dosiegnac do przycisku, zdarzalo sie ze
    wchodzilam na pietro a tam nikogo, wychodzilam z dzieckiem i nikt sie nie
    zainteresowal, nie wyjrzal, z kim dziecko wychodzi, pomijam drobny fakt ze
    takie ulatwione wejscie do szatni, ktora znajduje sie na parterze jest nie
    lada gratka dla zlodzieja, ktory moze powynosic wszystkie ubrania dzieci i
    panie nie beda wiedzialy kiedy
    > moje prosby o zwrocenie uwagi na corke przez 3 dni ( kiepski apetyt i
    bardzo malo siusiala)spelzly na niczym, nie umialy odpowiedziec
    > klamanie ze dziecko przewrocilo sie na klocek, a faktycznie zostalo
    klockiem uderzone w nos
    > wielkie oburzenie pani dyrektor, gdy ja poinformowalam o telefonie do
    kuratorium ( w zasadzie od tego czasu mam przechlapane, mnoza sie rozne
    zlosliwosci)
    > ostatnio z worka corki zniknely spodnie i rajstopki, okazalo sie ze musialy
    w cos przebrac posikane dziecko a jego worek byl pusty, nie raczyly mnie
    nawet o tym fakcie poinformowac, ze zabraly rzeczy, po drugie nie znosze
    pozyczania ubran, sama rowniez nie nosze po kims i chcialabym aby moja
    decyzja zostala uszanowana a nie wysmiana przez dyrektorke i jej zastepczynie
    przed innymi mamami
    To tyle co na szybko mi sie przypomnialo,przepraszam ze takie dlugie i tak
    nieskladnie ale jeszcze buzuja we mnie emocje
    Podaje jeszcze drobne dane - czesne wynosi 370 zl + wpisowe 400( w tym roku
    500)przedszkole jest dotowane z urzedu ok 350 na kazde dziecko,
    zwrot stawki zywieniowej po miesiecznej nieobecnosci dziecka ( tez nie zawsze)
    przedszkole czynne jest od 7.30 - 16.00, ferie zimowe 2tyg nieczynne, wakacje
    2 miesiace nieczynne.
    A dzisiaj rano gdy spytalam czy znalazly sie rekawiczki uslyszalam ze
    rozwiazuje ze mna umowe, zaczynam sie zastanawiac czy kobita nie ma cos z
    glowa. Zabieram stamtad moje dziecko, a Was przestrzegam przed podobnymi
    przedszkolami, obyscie nie trafily jak ja.
    Dziekuje za wytrwanie do konca
    Pozdrawiam serdecznie




    Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 65 wypowiedzi • 1, 2

    Design by flankerds.com