Menu
menu      Strona Główna
menu      piekne dziewczyny zdjęcia tapety
menu      piękne umięśnione łydki kobiety
menu      piękne ciała na pulpit
menu      piękne Domki drewniane
menu      piękne domy-projekty
menu      piękne dziewczyny w Rzeszowie
menu      piękne kobiety info
menu      piękne kobiety w pończochach
menu      piekne kobity w rajstopach
menu      piękne miejsca w Polsce
karate weapons
vectra sprzedam
Nokia 2730 classic - niska cena i 3G
LCD 2701 TV jak z ta rozdzialka 1080i?
Felis Jzef
5210 - flash erasing error :(

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: piękne wiersze o życiu





Temat: ŻYCIE
Muzyka, gitara, znajomi, góry, Bieszczadzie Anioły, wiersze.

Tak w ogóle. Rysiek z Dżemu pisał "W życiu piękne są tylko chwile". Ja uważam to za bzdurę :) Bo prawie całe życie jest piękne, a w życiu złe są tylko chwile.
Tak więc żyjmy :)

"pozytywne wibracje - to przynosi każdy nowy dzień"



Temat: Życie jest piękne. Dlaczego tak niewielu w to wierzy?
Dużo czasu minęło zanim w swoim życiu doszłam do etapu, w którym bez zastanowienia mogę powiedzieć, że świat jest piękny. Kiedyś nic nie sprawiało mi tak wielkiej radości jak teraz, kiedy potrafię się cieszyć nawet ze świergotu ptaków w piękny, letni poranek lub zieleni rodzącej się wraz nadchodzącą wiosną. To naprawdę cudowne uczucie, gdy wstajesz rano, wyglądasz za okno i dostrzegasz te cudowne drobiazgi, które choć małe- to cieszą.
Czytając niektóre wiersze napotkałam się m.in na słowa : "Kiedy nauczysz się cieszyć małymi rzeczami w życiu, odkryjesz jasny i przyjazny świat." ... zaskakujące jest jak wiele w tym prawdy. Teraz wiem, że wystarczy docenić to co się ma, aby poczuć smak szczęścia ... Jednak jest jeszcze coś, co mnie nurtuje ... Czytałam też gdzieś, może na czyimś blogu, może na jakiejś stronce, o tym, że życie jest piękne, gdy potrafimy w to uwierzyć ... czy to ma też polegać na wmówieniu sobie tego? Trochę nie rozumiem...
Przede wszystkim chciałabym się dowiedzieć jak wy odbieracie swoje życiowe "doświadczenia", czy uczycie się "żyć" ? Właściwie tego uczymy się ciągle ... Ale czy ktoś z was również widzi świat, którego elementy potrafią sprawić masę radości ?

Ps. Jeśli temat nie jest zgodny z panującymi tu zasadami, bądź zostanie uznany za niezbyt ciekawy to proszę o usunięcie go. (właściwie to jeszcze nie wiem, czy posiadam tu taką opcję jak Usuń wątek ;))





Temat: Wiersze Mysi
Myszka-sensei... nie na darmo nazywam Cię tym mianem Od zawsze pisałas piękne wiersze, opowiadania, które przemawiały do ludzkich serc. Niektóre były drastyczne, inne lekkie. Bywały głęboko nostalgiczne, ale też zawarta była w nich prawda. Ta prawda, która rzuca nas na kolana i uświadamia, jakie naprawdę jest życie. W tym wierszu przedstawiłaś najprawdziwszą prawdę. Ujęłaś najważniejsze momenty w życiu człowieka. Chce żyć... chce kochać... Ale na końcu, nawet się nie spostrzeże, kiedy to wszystko minie... musi umrzeć. I taka jest kolej rzeczy. Taka jest prawda. Wszyscy umrzemy - po to się rodzimy... Właśnie... Więc skoro umrzemy, to dlaczego się rodzimy? Aby przeżyć swoje zycie jak najlepiej? Aby frustrować się ze świadomością, że i tak po nas nic nie zostanie...? Mimo, iż jest to bolesna dla niektórych prawda, trzeba to przyjąć dzielnie. A Ty nie bałaś się jej przedstawić w tak konkretny sposób. Gratuluje świetnego wiersza i jak zwykle wielkiego talentu, który rozwijasz



Temat: WIERSZE...
Niestety nie umiem ustawić tak tego tekstu kolorystycznie jak Ty JoannoDale po po przeczytaniu postu jaki mi zaserwowałas w wyczytaneg miedzy wierszami ciepełka
zrobilo mis ię przyjaznie na forum..jakoś tak po temacie kawa którą z wielką przyjemnością piłem tarfilem na wiersze i to Twój smutny taki z zalem wiec mój cukrowy mózg zareagował i piszę z marszu nie wiem czy to wiersz czy przemyślenie ocenisz:
Wiecej serca i radosci...
W Twojej duszy niechaj gosci...
Cukier szkodnik niesłychany....
Zmienia często nasze stany....
Lecz od czego sa marzenia....
Będziesz bardzo mocno chciała..
Są też dla nas slodkich do spełnienia...
pisalem juz ze przyjaciel z zespolu napisał utwór na cześć kolegi gitarzysty Szymona
który odszedł tragicznie i umeszczają go w plycie dla Janan Pawła II ktory pieknymi słowami " nie lękajcie sie " dal nadzieję wielu ludziom..chorym sfustrowanym a utwór zaspiewany przez Dynama tak szerze do bólu i pierwszy raz uslyszany w niedziele dał mi taki pauer że tu jestem...zreszta Rysiu Ridel spiewając "bo w zyciu piekne są tylko chwile" przekazał że jest róznie ale trzeba sie cieszyc tym co mamy..bo stan radosci daje większe szanse dla nas ..otacza nas tyle piekna ..mamy co jesc ..zyjemy...
wiec napędzajmy sie radoscią..kazdy z nas ma swój czas nie marnujmy na smutne chwile...podaje linka gdzie go mozna sobie sciagnać i posłuchać..będzie wam lepiej..
http://www.highway.one.pl/ milego popołudnia i do góry glowy....



Temat: Zamówienie
Zamówienie

Wierszyk poproszę
piękny i dobry,
a mam trzy grosze
i uśmiech skromny.

Proszę by było
o kwiatach wiosną,
o liściach, trawie.
O wszystkim prosto.

Prosto i pięknie
o życiu zwykłym.
I rymy piękne,
i wierszyk śliczny.

Mądrych wierszy nigdy dosyć
i serc, co skrwawione są,
ale czasem, kiedy w nocy,
unieść chcę samotność mą,

czytam wiersze miłe, proste
co o wiośnie mówią mi,
że jest piękna, jasna, dobra.
(A może to mi się śni?)

Zamówienie więc złożyłem
tak jak widać (wyżej patrz!),
aby były wiersze miłe
i liryka miała twarz

również taką, co uśmiechem
może mnie roztkliwić w mig,
a nie tylko ciągle zwinnie
mądre rady dawać mi.





Temat: Halina Poświatowska
Halina Poświatowska, ma bardzo piękne wiersze. Nie wiem czy ktoś tu jest z Częstochowy (tak jak ja), bo tutaj właśnie jest muzeum poświęcona jej życiu, twórczości. Słychać jej bicie serce, i czytane wiersze. Osobiście jeszcze nie byłam... Ale polecam

Komentujcie jej wiersze... - Sven



Temat: Wiersze Phobii
I jak zwykle, nie wiem co powidzieć...

Modlitwa
Czy uwierzysz?
W moje nieusprawiedliwione samobójstwo...
Czy pogodzisz się?
Że na ratunek było już za późno...
Czy położysz świece?
Na mojej zimnej mogile...
Czy zrozumiesz?
Że w życiu piękne są tylko chwile...
Czy zapłaczesz?
Nad nędznego człowieka trupem...
Czy wybaczysz mi?
Że stałam się ciemności łupem...
Czy złożysz ręce?
I wymodlisz dla mnie skrzydła...
Czy skarzesz mnie?
Bom za grzechy ci tak zbrzydła...

Boże...

Ja sama nie wierzę...
W siebie, czasem w ciebie.
Ja nie pogodze się,
Że utraciłam miejsce w niebie.
Ja co zmierzch pale świecę,
By ujrzeć promyczek nadziei.
Ja próbuje zrozumieć,
Że świat się dla mnie nie zmieni.
Ja sama nad sobą płaczę,
Bo nie raz na dno się stoczyłam.
Ja nigdy nie wybaczę,
Sobie... Za to jak żyłam.
Ja co noc składam ręce,
Spowita mrokiem na kolana upadam.
Ja wiem, że skarzesz mnie,
I w pokorze o litość cię błagam...

Boże...




Temat: Nierozumiem siebię (cz.II)
Zrozumieć siebię


    Znów mi świat zawirował w koło,
    Poczułam, że mogę być obok
    Myślę jednak, że to i tak chyba za mało
    By to co boli, od razu boleć przestało

    Tak trudno jest siebie zrozumieć,
    A jeszcze trudniej jest sobie ulec
    Dotrzeć gdzieś głęboko do wnętrza
    I odkryć kto naprawdę tam sobie mieszka

    Czasem po prostu boję się siebie,
    Że coś powiem, zrobię,
    A za moment się z tego zaśmieję
    I jak ja mam sobie zaufać,
    By znów nie być cieniem własnego ducha

    W życiu tylko sercem można się kierować
    Bo Rozsądek to jednak ślepa mnie droga
    Nic tracić przy tym wiary i nadziei
    Że to co raz minęło, nie da się odmienić...


Wiersz ten według mnie dobrze odzwierciedla moją sytuację i chyba nietylko moją

(ten liścik ukradłam ze strony karmanti'ego ..... tam są takie piękne wiersze że niemożna sie oprzeć )




Temat: Czy moge troche pomarudzic?
Wogóle tak szczerze otworzyłam ten temat bo wlasnie w nim mialam napisac jak to internet zniszczył moja duszę,duszę ktora tworzyła jeszcze trzy miesiace temu piekne wiersze,która potrafila patrzeć na świat widząc tylko to co piekne dzis czytając te wszystkie fora widze tylko zło Postanowilam wrocic do swojego samotnego świata aby odbudować to co gdzieś sie zatraciło wiec z wami też musze się pożegnać,was zostawiłam sobie na koniec,na zadnym forum nie liczba mojego nie czułam się tak dobrze jak tu z wami. Ciężko mi bedzie dlatego od razu po napisaniu tego ustne ta strone z przeglądarki aby mnie nie kusiło. Chcialam wam tez bardzo i to bardzo podziękować za każde ciepłe SLOWO za to ze moglam sie tu wypłakac,pomarudzic oraz pośmiać. Mam nadzieje że nikogo tu nie uraziłam a jesli tak to z czystego serca przepraszam. Oraz mam nadzieje że to forum bedzie wiecznie bo jesteście wspaniali,bardzo wyrozumiali i cierpliwi a takie cechy są potrzebne w trudnych sytuacjach dla innych.Zycze wam duzo radosci w zyciu Tule was wszystkich i każdego z osobna. Jeszcze raz dziekuje za wszystko i przepraszam jesli bylo cos nie tak.




Temat: Rozważania o nastrojach i odczuciach naszych

uważam ze nie jest tu moje miejsce te moje zwariowane poczucie humoru nie pasuje tutaj .Robicie tutaj wielkie rzeczy piękne wiersze ,proza, obrazy -ja natomiast nie potrafię się nawet porządnie wysłowić Są tu osoby bardzo wrażliwe ,a ja jak siadam do kompa zawsze wymyslę coś bzdurnego .

Gizelko , ależ poczucie humoru jest tu jak najbardziej potrzebne - rozbawiłas mnie do łez np. sprzedażą męża.
A wiersza to ja też w zyciu nie napiszę - czytam tylko
A prozy to nawet nie próbuję - Sir Nickowi do pięt nie dorastam.
I co ? Tez mam zrezygnować?



Temat: Moje wiersze.
Jakiś czas temu napisałem dwa wiersze, o mojej błogiej młodości. Wiele osób stwierdziło, że wiersze są dobre. Teraz chcę dowiedzieć się waszej opinii. Wysłałem je już na strone główną tej strony. Pozostaje w oczekiwaniu, czy redakcja je przyjmie. Dodam ze to mój pierwszy post na tym forum, i nie jestem jeszcze dobrze obeznany.

Wiersz : Młodość

Patrzę w otaczający mnie świat...
Dostrzegam małego chłopca,
Nie mającego problemów,
Nie wiedzącego czym jest życie.
Podziwiam to...
Jest to najlepszy okres w życiu człowieka.
Wiem że to już mam za sobą,
Widze swe ciało, w pełni dojrzałe.
Chcę być dziecinny, cieszyć się kolorami, liczyć krok chodnikami...
Chcę być sobą, bo właśnie w tym stanie są tylko dzieci.
Jednak to wszystko stracone... to już nigdy nie wróci...
Już nigdy nie wtule się w matkę, tak jak dawniej.
Już nigdy zima nie będzie mnie tak cieszyć.
Już nigdy moje zmęczone ręce nie będą tak delikane...

Wiersz : Wspomnienia

Wspominam młodość, nie skażoną pustymi twarzami,
Gesty, oraz myśli nie mające kszty kłamstwa.
Wspominam każdy poranek, który witałem uśmiechem,
Jakże byłem wtedy wolny, i oswobodzony.
Nic nie widzący o świecie, często kierujący się instynktem dzieciak, jakże szczęśliwy.
Młodość to piękno, i nie skazitelność umysłu.
Wspominam swą mądrość,
nie splamione dorosłością zdania,
Każde, które wypowiedziałem.
Wierze, że ktoś o nich pamięta,
że nie pozostały tylko w mej duszy.
Jakże piękne były to czasy.
Wspominam je...

PS. z góry dziękuję za te dobre, jak i złe komentarze



Temat: * * *(wiesz że szachy...)
Witaj Kasiu :-)

:

:
: | [...]
: | wiesz że żyje się
: | by umrzeć
: | a kocha
: | by było trudniej...
:
: Cześć Jerzy!
: Miło Cię spotkać na p.h.p. - do tego nadającego
: prawie w tym samym momencie :)
:
: Pierwsze czytanie urzekło. Szczególnie dwa ostatnie wersy
: do których spójnie przywiodła całość. Z drugim czytaniem gorzej -
: odpowiadam: wiem, wiem, wiem, i co z tego?
:
: I teraz mam dylemat: czy pierwsze wrażenie - bo wygłodniały
: czy też drugie, bo znowu zaczęło mi jeździć po głowie?
:
: Pozdrawiam
: El.
:
:
: Jeśli można się podczepić, to:
: pierwsze czytanie urzekło.
: W wierszach jest w ogóle zwykle to, co wiem. Wiem, ale jakoś nie
: pamiętam. Czytam wiersze, żeby sobie przypomnieć, co jest ważne w życiu.
: Żeby powtórzyć. Żeby się zachwycić zachwycającym, a mądrym nasycić.
: Czytając wiersz - nie zmywam garów i nie przecieram podłogi. Mogę
: zagladać w siebie.
: Wiersz Jerzego czyni mnie bardziej przejrzystą.

Oj, Kasiu, Kasiu... - piękne i dobre słowa....
Cos w tym jest. Dziękuję !

Jerzy
:
: KasiaKam
:
:
:
:





Temat: Pragnienie


| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|  Magdo,poczytałam troszeczkę dialogi na cztery nogi, w które zostałaś
| wmanipulowana przez(w ich mniemaniu) wyjadaczy.Uwierz mi proszę,że jest
cos  
| w stwierdzeniu- "krytyka jest zemstą umysłów jałowych nad twórczymi". W
Twoim
| wierszu jest miłość,ciepło,emocje, fotografia chwili i sensu życia w
jednym -
| naprawdę nie pozwól się stresować przez ludzi ,którym wydaje się, że
| wyznaczją bieg historii, kultury, sztuki i artyzmu.Być może ludziom
| nieszczęśliwym lub pozbawionym wartości , gdzie forma przerasta treść coś
| pozwala zabijać to co jest piękne, proste......... Nie bierz tego do
| siebie.Są ludzie do których Twój język przemawia i ludzie ,którzy wiedzą co
| jest w życiu ważne - a piękno jest w prostocie. Warunki jakie powinien
| spełniać wiersz nie zawierają się w 894 czy 758 punktach - poezja to nie
| matematyka.Pisz co czujesz i tego sie trzymaj . Pozdrawiam.  

Pozdrawiam Andrzej W.


Dziękuję Wam bardzo, bardzo. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy to, że
chociaż parę osób uważa moje wiersze za warte uwagi. Raz jeszcze dziękuję i
pozdrawiam
Magi





Temat: Nasze wiersze
A może ktoś jakieś wiersze pisze? Pochwalcie sie swoją twórczością tutaj...

A początek kilka moich wierszyczków :

Zawsze czułam się nieszczęśliwa
Porzucona przez los
Z kąta w kąt po całym świecie
Czasem za rękę podniósł mnie ktoś
I momentalnie traciłam równowagę
Nie zdążyłam uciec, a już leżałam
Zgubiłam swój świat wymyślony
Boga o zbawienie, o śmierć błagałam
Nie miałam już sił, nie wierzyłam w nic
Chciałam być śniegiem, płatkiem, dotykiem
Ot, tak po prostu przepaść w nicości otchłań
Bezradna, nie potrzebna na tej planecie
Każdy ruch przybliżał mnie do bycia „Panną Nikt”
Nie wierzyłam w prawdziwą miłość
A wystarczył maly trucizny łyk
Nie chciałam, nie wierzyłam, nie umiałam, nie mogłam
W życiu bolało mnie właśnie życie
W nocy męczyły smutne sny
I nie mówcie że zrobiłam żle…
Że nie powinnam sięgać po żyletkę…
To po mnie przyjechali niebiańscy lekarze
Wysłali swoją, piękną niebiańską karetkę
Tu jest tak piękne, każdy jest szczęśliwy
Oglądam was z góry, mówię do zobaczenia
Śle zapomniana dziewczyna – pozdrowienia z nieba…

zamknięta w ciszy
rozterki losu
przyjaciół nie słyszy
ni swego głosu
odbiera dźwięki
z duszy płynące
biorąc do ręki
paciorki gorące
palcami przesuwa
koraliki nadziei
i niebo się zsuwa
i czerń się bieli
nuty rozbrzmiałe
w ciszę spowite
płyną wspaniałe
serca zachwytem
niebiański posmak
w ustach rozpiera
bo właśnie tak
człowiek umiera




Temat: [W.J.Mikulski] Zapraszam do lektury moich wierszy. Oto one:
Nie zastanawiałeś się (nie zastanawiał się Pan) nad wydaniem tomiku swoich wierszy?
A może już jest wydany?

Te wiersze są cudowne, piękne. Takie "czyste" i "lekkie". Widać, że nie autor nie jest amatorem
Są o życiu. I warto przeczytać wszystkie. Przemyśleć je po swojemu.



Temat: Wschody, zachody
Pamiętam, że gdy pierwszy raz zobaczyłam w te wakacje zachód słońca (nie to, że pierwszy raz w zyciu, tylko pierwszy raz w te wakacje) to poczułam się tak wyjątkowo. Niesamowicie. To było coś pięknego. Wiedziałam, że te wakacje będą piękne - i takie były. Wróciłam z nowymi doświadczeniami, zaczęłam pisać białe wiersze... Cóż, dorosłam.
Zapamiętam je do końca życia.
Dziękuję, kochanie:)



Temat: Tagrasy...:-)
Dzięki Ev za Twoje posty.

Niektórzy piszą piękne i mądre wiersze... dobrze że są ludzie, którzy kiedy je znajdą, dzielą się tym z kolejnymi osobami. Chwała Ci za to, bo dzięki temu czasami można sobie przypomnieć o co chodzi w życiu i trochę rozświetlić jego "prozę"

pozdrawiam serdecznie
zbyry



Temat: Zniszcz życzenie
Twoje marzenia się spełniają, nie masz do czego dążyć, nie masz celu w życiu, pustka...

chciałabym pisać piękne, dobre pod każdym względem wiersze...



Temat: Chodzenie


    Moje noce
    Chciałbym poświęcić na chodzenie
    Odsmutnianie surowych chodników
    Świateł nielicznych dotykanie

    Czasem wiersz jakiś stary
    Spod liści wygrzebię
    Częściej mój lęk ukochany
    Hula po kieszeniach jak wiatr

    Nie mam wspomnień
    To tylko
    Deszcze rozsypane gdzieniegdzie
    Śpiew pajęczyn w konarach chmur

    Idę
    Ciesząc się każdym
    Niemej przestrzeni pomrukiem
    Jej grzbietu martwego poruszeniem


Poprzednio cieszyla mnie subtelna logika
ostatnich dwoch linijek. Ale niepotrzebnie
automatycznie zachnalem sie na "wiersz w wierszu".
To ze na ogol wiersz i poeta w wierszu nie maja nic
do roboty jest kompletnie niewazne w dowolnym
specyficznym przypadku, kazdy powinien byc czytany
bez uprzedzenia.

w danym wypadku narrator mowi, a w kazdym razie
mozna tak wiersz interpretowac, ze wiersze wyrzucal,
gubil, moze nawet nie chodzi o wiersze o to co
w zyciu jest poetyckie. Wiec je czasem znajdowal
pod lisciami, a nie tam, gdzie mozna by sie spodziewac,
nie w kieszeni. W kieszeni byla wiec pustka, hula
wiatr. Moze te wiersze lub przezycia wyrzucal, odsuwal
z leku, moze szanse na szczescie, bo ten
lek jest "ukochany", zycie i takim bywa.

Tak wiec nie ma wierszy, czyli nie ma wspomnien,
dowiadujemy sie z nastepnej zwrotki.

Raz jeszcze, Glasscock, piszesz piekne wiersze.
Ja z nawyku i z zasady "czepiam sie", przepraszam, jezeli
sprawiam przykrosc. W kazdym razie nie uwazam, bym mial
choc raz racje, po prostu probuje, staram sie rozumiec.
(A tym Smaley tez sie Glasscock nie przejmuj, bo on wstydu nie ma
--  wystarczy przeczytac jak smaley pisze o wlasnym, hm, tworzeniu
i o wlasnych wierszach, taaaak gornolotnie :-)

Mam nadzieje, ze sie nie zraziles do pl.hum.poezja,

    Wlodek

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    





Temat: Wybrane wiersze Ani_Pchelki
"Panna"
Takiej, jak ty, daleko by szukać,
piękniejszaś jest od Słońca blasku,
a kiedy mówisz, diabła zdolnać oszukać
swym pełnym słodyczy głosem.

O brzasku
przyjechał rycerz w złotej zbroi,
pojąć Cię za żonę bardzo był rad.
Ty jako panna najzacniejsza w Troi
myślałaś, że niegodny Twojej ręki pan.

Wszystkich, których znałaś, odrzucałaś hen
daleko od siebie, by tęsknili za Tobą.
Żaden według Ciebie, to nie był ten,
choć było ich wielu walczących między sobą.

Teraz, kiedy wiosen Tobie więcej, niźli mniej
i uroda minęła jak motyla życie,
zapragnęłaś kochać i być kochaną wnet,
ale nie było już rycerza o świcie.

Czemuś Ty smutna? Bidula! Co Ci jest?
Widzisz Skarbie, tak to w życiu jest!
Nikt Cię nie prosi o rękę powabną,
ręka twa poradlona i sina, takąś jest panną;
Bez miłości, zgorzchniałą, starą panną
nad ranem żywą, a o zmierzchu umarłą.

Anna G.
20 listopad 2006r.

"A wieczorem..."
W listopadzie - pierwszy dzień,
idę tam, gdzie ludzi kres.
Tam, gdzie grobów pełno jest
i wciąż zastanawiam się...

Ludzie żyją, umierają,
choć to życie tak kochają.
Nie zostanie po nich nic,
z czasem groby znikną ich.

Na tabliczce imię me,
zdjęcie, kwiaty, znicze te.
Ogień płonie mały tak,
jak nadzieja, życia wrak.

Ludzie płaczą, moje dzieci,
póki nie zaznają śmierci.
Obok mnie ich staną groby,
znowu karawan żałobny.
Znów się serce czyjeś złamie,
tak się w życiu kiedyś stanie.
Grób zarośnie, wyniszczeje,
będą z tego stare dzieje.

Opuszczony kamień mój,
ktoś go ukradł, napis zmiótł.
Kwiaty zwiędły, znicz zabrany,
zamknięte cmentarza bramy.

Nie masz nic nad swoje życie.
Żyć zaczyna się o świcie,
a wieczorem się umiera.
W nocy pogrzeb - świtu nie ma.

Najpiękniejsze jest południe,
wszystko takie piękne, cudne.
A tu nagle spada płyta
marmurowa, gdy noc wita.

Anna G.
4 grudzień 2006r.



Temat: Zamówienie


Zamówienie

Wierszyk poproszę
piękny i dobry,
a mam trzy grosze
i uśmiech skromny.

 Proszę by było
o kwiatach wiosną,
o liściach, trawie.
O wszystkim prosto.

Prosto i pięknie
o życiu zwykłym.
I rymy piękne,
i wierszyk śliczny.

Mądrych wierszy nigdy dosyć
i serc, co skrwawione są,
ale czasem, kiedy w nocy,
unieść chcę samotność mą,

czytam wiersze miłe, proste
co o wiośnie mówią mi,
że jest piękna, jasna, dobra.
(A może to mi się śni?)

Zamówienie więc złożyłem
tak jak widać (wyżej patrz!),
aby były wiersze miłe
i liryka miała twarz

również taką, co uśmiechem
może mnie roztkliwić w mig,
a nie tylko ciągle zwinnie
mądre rady dawać mi.

* * *
w grudniu chcesz wiersz o wiośnie
toż nie ta pora roku
zimowy weź będzie prościej
jej zaś na razie daj spokój

teraz też piękne kwiaty
mróz namalował przecież
świat jak twe myśli kosmaty
skrzy już tysiącem gwiazdeczek

skrzypi i chrzęści w uszach
każde stąpnięcie Twoje
cieszy raduje się dusza
tym przedświątecznym nastrojem

2006-12-06
Andrzej


Masz rację, że inna pora,
chociaż bez śinegu w tym roku,
mróz nie maluje na szybach
ni kwiatów, ni dziwnych smoków.

Dzisiaj Mikołaj do dzieci
nie może dotrzeć saniami,
więc jechać, niestety, musi
jakimiś autobusami.

A wiosna z jej kwieciem i łąką
zawsze się może przypomnieć,
bo jakże łąkę kwiecistą,
nawet jesienią zapomnieć?

:-))





Temat: # moje trzy grosze #


. . .  proponuję  przesłać  moje  grudniowe  podatki

za    * Zamówienie *

Wierszyk poproszę
piękny i dobry,
a mam trzy grosze
i uśmiech skromny.

Proszę by było
o kwiatach wiosną,
o liściach, trawie.
O wszystkim prosto.

Prosto i pięknie
o życiu zwykłym.
I rymy piękne,
i wierszyk śliczny.

Mądrych wierszy nigdy dosyć
i serc, co skrwawione są,
ale czasem, kiedy w nocy,
unieść chcę samotność mą,

czytam wiersze miłe, proste
co o wiośnie mówią mi,
że jest piękna, jasna, dobra.
(A może to mi się śni?)

Zamówienie więc złożyłem
tak jak widać (wyżej patrz!),
aby były wiersze miłe
i liryka miała twarz

również taką, co uśmiechem
może mnie roztkliwić w mig,
a nie tylko ciągle zwinnie
mądre rady dawać mi.

---------------------------------------------------------------------------­--------------------

trafia  też  do  mnie    (  bez  pretensji  do  nikogo  )

Subject:   * Ja motyl *

potem zwiewna
jak motyl
przezroczysta
odlecę
Słońce spali
me skrzydła
aksamitne
błękitne
jak pergamin
cieniutkie
opadną
spopielone
wprost
w Twe dłonie
niczym moje
relikwie
niesione
wiatrem

Spokoju

Alinne
11.12.2006

---------------------------------------------------------------------

nie  wiem  czy  chapnę  w  styczniu  więcej  grosza
ten  się  długo  nie  utrzyma
więc   ;o)


Serdecznie dziękuję Ci za zauważenie mojego wierszyka.:) Sprawiłeś
mi tym ogromną radość, a wręcz poczułam się wzruszona.:)
Naprawdę nie wiem, jak zareagować. Czuję się niezręcznie. Nie
przywykłam do jakichkolwiek miłych słów pod adresem moich wierszy
(z wyjątkiem paru osób, w tym Ciebie, które je dostrzegają).
Dziękuję raz jeszcze.:))

PS. Trochę mnie nie było, więc odzywam się dopiero teraz. Ale już
... jestem ...:)

Pozdrawiam serdecznie,
Alinne





Temat: # moje trzy grosze #
. . .  proponuję  przesłać  moje  grudniowe  podatki

za    * Zamówienie *

Wierszyk poproszę
piękny i dobry,
a mam trzy grosze
i uśmiech skromny.

Proszę by było
o kwiatach wiosną,
o liściach, trawie.
O wszystkim prosto.

Prosto i pięknie
o życiu zwykłym.
I rymy piękne,
i wierszyk śliczny.

Mądrych wierszy nigdy dosyć
i serc, co skrwawione są,
ale czasem, kiedy w nocy,
unieść chcę samotność mą,

czytam wiersze miłe, proste
co o wiośnie mówią mi,
że jest piękna, jasna, dobra.
(A może to mi się śni?)

Zamówienie więc złożyłem
tak jak widać (wyżej patrz!),
aby były wiersze miłe
i liryka miała twarz

również taką, co uśmiechem
może mnie roztkliwić w mig,
a nie tylko ciągle zwinnie
mądre rady dawać mi.

---------------------------------------------------------------------------­--------------------

trafia  też  do  mnie    (  bez  pretensji  do  nikogo  )

Subject:   * Ja motyl *

potem zwiewna
jak motyl
przezroczysta
odlecę
Słońce spali
me skrzydła
aksamitne
błękitne
jak pergamin
cieniutkie
opadną
spopielone
wprost
w Twe dłonie
niczym moje
relikwie
niesione
wiatrem

Spokoju

Alinne
11.12.2006

---------------------------------------------------------------------

nie  wiem  czy  chapnę  w  styczniu  więcej  grosza
ten  się  długo  nie  utrzyma
więc   ;o)





Temat: XI Konkurs Poetycki


To,że moja 16-latka pisze piękne wiersze-to wiem.Ale ja?Która do tej pory nie za bardzo lubiła czytać poezję?W życiu nie napisałam wiersza!!!(no,może za wyjątkiem głupawych wierszyków..)...A tu...czytam wiersze Bagietki,Jędzuni,Joli,Viki,Weronki...widzę ich piękno...No i Jolu,Weronko...ta lampa...ten piękny witraż-Novinko...Z nadmiaru wrażeń nie mogłam zasnąć!Godzinę to wymyslałam - dziewczyny!!!!
MÓJ IERWSZY RAZ!!!

Zapal tę starą lampę - kochany

Abażur w barwne motyle,
tęczowe refleksy na ścianie...
Tyle się wydarzyło...
Porozmawiajmy kochanie.

Lampa rzuciła czar na nas.
Dziś wydarzyło się tyle!
Pocałuj mnie na dobranoc...
Abażur...Refleksy...Motyle...

11.05.2005



Zapal tę starą lampę
skąpaną w blasku księżyca.
Ta nasza lampa-staruszka
wciąż pięknem swoim zachwyca...

Abażur w barwne motyle,
tęczowe refleksy na ścianie.
Tyle się wydarzyło...
Porozmawiajmy kochanie.

Siedzimy w magicznym blasku,
dokoła tańczą motyle...
W kąt poszły troski i smutki.
Cudowne są takie chwile.

Lampa rzuciła czar na nas .
Dziś wydarzyło się tyle!
Pocałuj mnie na dobranoc....
Abażur...Refleksy...Motyle...
..........................................
I stoi tak lata całe,
rozjaśnia życie swym czarem.
Uważaj,tylko jej nie stłucz!
Bo jest bezcennym darem!


Swą magię dzieli na dwoje.
A może tylko tak myślę?
Przecież ona jest nasza.
Więc czar jej jest wspólny...................

Pastelko............ ................

.......pastelowa.......
....rozświtliła............
....nadzieją...na ciepłe lato...
obudziła pragnienia........
co śpią...pod lodem....
Stara lampa...cuda czyni.










Temat: Wiersze Ani...
Dwa wiersze z nowej półki, z Władysławowa.
Krytycznie patrząc - ten o wschodzie słońca jest o niebo lepszy niz ten pierwszy.
Ale zamieszczam oba, bo obiecałam jednej osobie, że tu się pojawią.

kwiatek dla tego, kto zauważy cos ciekawego w pierwszym wierszu
(osoby, które wiedzą o tym z turnusu proszę o nie podpowiadanie)

24 i 25.07.2007r
„99 radości”

Wypoczynek wśród tłumu
Łzy radości i głupawi
Admini, moderatorzy i niebiescy
Doskonale rozbawieni
Y(J)ak tu jest?
Szałowo i z uśmiechem – w pogodę
Ładną lub deszczową
Ale i tak odpoczywamy
W morzu się pluskamy
O głupawkach i kupach rozmawiamy
Wiecznie na twarzy uśmiech gości
O Władysławowo – miasto radości!

Tu zupa smakuje jak woda z kranu
I tylko morze zawiera w sobie odrobinę soli
Mężczyźni swą płeć zmieniają
I z dziewczynami mieszkają
Wszystko będzie nowe
Bez alienacji
W komunikacji, wsparciu
W racjonalizacji
Cichaczem Kwartalnik się tworzy
Uśmiechy przełamują lody
Niektórzy wolą Bounty
A gdy monotonia jelitowych zapaleń
się znudzi
Emigrujemy na Tropikalną Wyspę
by się bawić

Tego, co się w nas i z nami dzieje
Czasem nie nazywamy
Ale na nowo siebie odkrywamy
Co piękne tak szybko się kończy
za rok znów… nie
nareszcie się spotkamy
cu i crohnowcy kochani!

-----------------------

29.07.2007r
„4:45”

Słońce niczym świeżo upieczona bułeczka…
….
Ten wiersz wymyka się myślom
Nie potrafi być tak spokojny
Jak poranny widok
Chce usystematyzować
A skacze
Jak ptaki po piasku na plaży
Zgubił harmonię
Bo zobaczył słońce
A czy ono wzeszło po raz pierwszy?
Dla nas tak
Wpatrzeni
Jakby tego nie było od wieków, od lat
Tak, że ciszy nie przerwał nawet wiatr
Rozproszeni nieco
Ale zdumieni
Magda, Piotr, Tomek i ja
Jeszcze tej nocy nie zasnęli
Chcą raz w życiu
Nie zawsze pierwszy
Poznać to, co poetom siłę daje
I każe pisać, widzieć, uśmiechać,
Trwać…
Niesamowite
Ono wstaje codziennie
Rozprasza horyzont
Wychodzi jak królowa ze snu
Powoli, majestatycznie
Zaczarowana pomarańcza
Z morza lecz nie morka
Wprasza się w nieboskłon
Chowa między chmurami,
Które tak rano są nieuczesane
Takie niepozorne
One nie czekają na słońce
I jak ptaki nie są nim zainteresowane
Nie zaczarowane



Temat: Ulubiony wiersz...
Dzisiaj mam 2 wiersze, odkopane dzięki Kasi:* Oba Konstandinosa Kawafisa, greckiego poety współczesnego.

Tak, jak możesz

Jeśli nie możesz ukształtować swojego życia
tak, jak chcesz, przynajmniej o to się staraj
tak, jak możesz: aby go nie upodlić
w ciągłym ze światem obcowaniu,
w bieganiu i gadaniu.

Upodliłbyś je, wlokąc to w prawo, to w lewo,
obnosząc je dokoła, zanurzając
w te spotkania towarzyskie, te bankiety,
w tę głupotę codzienną,
ażby się stało obcym dla ciebie brzemieniem.

I trochę dłuższy, ale obecny już długo w moim życiu i ważny :

Itaka

Jeżeli do Itaki wędrować zamierzasz,
życzyć sobie winieneś, by długa była wędrówka,
pełna przygód i doświadczeń.
Nie obawiaj się Lestrygonów i Cyklopów
ani gniewnego Posejdona. Nigdy
nie spotkasz ich na swojej drodze,
jeżeli myśli twe będą wysokie
i jeśli nigdy ani ducha twego, ani ciała
nie dotkną pospolite uczucia.
Ani Lestrygonów, ani Cyklopów,
ani Posejdona szalonego nie ujrzysz nigdy,
jeżeli ich nie kryjesz w głębi własnej duszy,
Jeśli własna twa dusza nie wznieci ich przed tobą.

Życzyć sobie winieneś, by długa była wędrówka.
Oby wiele było poranków letnich,
w których - z jakąż rozkoszą, z jakąż radością! -
będziesz podpływał do portów przedtem ci jeszcze nie znanych.

W stacjach handlowych Fenicjan zatrzymywać się musisz,
aby kupić piękne towary,
perły i korale, bursztyn i heban,
wszelkie gatunki rozkosznych wonności,
ile tylko zdołasz rozkosznych wonności znaleźć.
Musisz odwiedzić wiele miast egipskich,
by uczyć się i jeszcze uczyć - od tych, co wiedzą.

Nie wolno ci nigdy zapomnieć o Itace,
dotarcie do niej bowiem jest twoim przeznaczeniem.
Ale bynajmniej nie spiesz się w podróży.
Lepiej, by podróż trwała wiele lat,
abyś stary już był, gdy dotrzesz do swej wyspy,
bogaty we wszystko, co zdobyłeś po drodze,
nie oczekując wcale, by Itaka dała ci bogactwa.

Itaka dała ci tę piękną podróż,
bez Itaki nie wyruszyłbyś w drogę.
Niczego więcej już dać nie może.

I choćbyś ujrzał, że jedna bieda - nie oszukała cię Itaka.
Wróciwszy tak mądry, po tylu doświadczeniach,
zrozumiesz prawdziwie, co jest Itaka.



Temat: Proroctwa Samehela

Temat: Odp: Proroctwa Samehela
Data: 5 sierpnia 2003 14:00


| Proszono mnie by ukazal czesc z mych prorctw, ktore otrzymałem,

Słuchaj "Piotrze"
różne osoby "obdarzone" chenelingiem
jedni piszą piękne wiersze,
drudzy pięknie malują,
jeszcze inni podają garść przepowiedni.


 a więc o channeling mnie posadzasz.
Nie, to nie jest zwykły channeling w tym przypadku.
To jest prorokowanie.
Poprostu słysze głos, lub myśli (Boga)
z resztą nie wiesz jak to wygląda.

Miałem tez w życiu inne kontakty, to fakt.
(Od aniołów i innych istot)
ale to nie to samo.

A wiersze też pisałem.


Dopiero narysowanie aury na wszystkich 13 poziomach człowieka
pozwala ocenić kto jest po drugiej stronie kanału łączności.
W takich przypadkach często można zaobserwować tam
podłączone istoty 100-krotnie inteligentniejsze od człowieka,
egzystujące w jednym z wymiarów pomiędzy materią a Bogiem,
które zabawiają się w ten sposób z niektórymi ludźmi.


patrzysz na to od strony technicznej a nie duchowej.
Spojrz inaczej zaden prorok z Biblii nie podchodzil do tego
tak jak Ty.
A Ty zabawiasz sie w pogaństwo.
Jestem jednak wybaczający.
Jednak co ma wspólnego przebadanie aury na 13 poziomach,
z kontaktem od Boga.
Boga nie da sie zarejestrowac poprzez jakies detektory.

A swoją drogą interesuje się też takimi rzeczami jak
aura. I wiem juz cos w tym zakrasie.

Jesli chodzi o mnie, to w moim przypadku zdarzały sie
jakies anomalie ze zjawiskami "para".
Ale jak sie przejdzie na inny - wyższy poziom duchowy
tego typu zjawiska są normalne.


Zrób krótki test.

Wyraź swą wolę,
że chcesz przyjechać do Lublina
w celu zbadania źródła chenelingu.


Moze kiedys uda nam sie spotkac.
Moze.
I dzieki za zainteresowanie.


Zapraszam więc do Lublina


a jakie masz tam dokładne namiary


z poważaniem
  Sza-man


pozdrawiam

i jeszcze jedno:
a z co z dosłowną treścią moich proroctw.
Bo jak dotąd nie zauważyłem większego zainteresowania.
a ty podszedłeś do sprawy tylko "technicznie"...

<<<<<<<<<<<< | | | | | |
Swojej pracy nie opieram o poglądy
tylko o niewidzialną rzeczywistość,
której niektórzy nie chcą widzieć.






Temat: Laurka
Przyjaźń - wielkie i piękno słowo, jeszcze większe i wspanialsze uczucie. Przez lata pobytu na forum udało mi się zawrzeć kilka przyjaźni. Powiem - wspaniałych przyjaźni. Zachęcona powodzeniem, próbuję dalej, z jakim skutkiem - jeszcze nie wiem, ale mój niepoprawny optymizm każe mi wierzyć w "ilość i jakość".
Bardzo cenię te przyjaźnie. Bo jakże ich nie cenić... w ub.r. zawalił mi się świat, zadzwoniłam do forumowej przyjaciółki i co usłyszałam? "Przyjeżdżaj do Krakowa. Natychmiast". Czy można tego nie pamiętać, przejść obojętnie, powiedzieć, że to tylko wirtualny świat? Moi przyjaciele w realu pozostali obojętni, bo nie mieli czasu, ochoty, bo im się nie chciało... a "złota dziewczyna" (domyślajcie się o kim mówię, bo tylko za Jej zgodą - powiem) , której nigdy nie widziałam proponuje mi pomoc...
Przyjaciel, który ze stoickim spokojem znosi moje "biegunki słowne", co najwyżej krzyknie: "silentium", co tłumaczę na polski: "babo, przestań dziamgotać, bo oczy bolą od słuchania"...
dziewczyna, którą bardzo chciałabym zaliczyć do przyjaciół, bo pisze tak piękne wiersze i tak smutne... myślę, że jest jak potłuczone szkło - wrażliwa, czysta, przejrzysta i pokaleczona...
następna - do której napisałam przez przypadek, bo pomyliłam adresy przy wysyłaniu poczty... Nie, nie ma przypadków - musiałyśmy się spotkać...
i jeszcze jedna - przebojowa, cudowna, stawiająca świat na właściwym miejscu, uwielbiam Jej listy, choć pisze rzadko...
i forumowiczka z którą pracowicie "rozkręcałyśmy" aniołowanie i krzyczałyśmy: kochajcie anioły, bo one wszystkie są piękne...
tak mogę wymieniać... setki pokrewnych dusz. Bo łączy nas nie tylko szydełko igła, druty, ale również wrażliwość i sposób patrzenia na świat...
Najwspanialsze, najcudowniejsze forum...
I dzięki WAM mam internet... i nigdy nie jestem samotna... dziękuje...
Aby sprawiedliwości stało się zadość muszę napisać (choć post już przydługi jest), że nie wszystkie przyjaźnie (w życiu też tak bywa), przetrwały próbę czasu. Ale nie pozostał niesmak, niechęć, czy żal i to jest ważne. Zabrakło czasu, nie po drodze nam było, ale lubimy się i szanujemy...
Maranto, proszę, wytnij połowę, bo zagadam się na śmierć... a jeszcze tyle mam do powiedzenia...



Temat: Moje wiersze
Chciałbym tutaj zaprezentować dwa moje wiersze które napisałem w ciągu ostatnich paru dni. Nie mają one tytułu. Chciałbym zebyscie je skomentowali i w ankiecie zagłosowali czy wam się podobają czy nie . oto one:

Wiersz 1:

Kiedy po raz pierwszy ujrzałem oblicze Twoje,
W wielkim snopie światła, które spłyneło z nieba.
Zamarłem i tak do tej pory stoje,
Me serce, Ma dusza się gniewa,
że Bóg kazał tak długo czekać,
Na to bym poznał takiego Anioła.
Nie będę już dłużej zwlekać.
Zawalcze o serce Twe!

Wiersz 2:

Dlaczego tak ranisz mnie?
Dlaczego kochasz innego?
Jest mi bez ciebie źle.
Nie zostawiaj mnie samego!
Czy musisz ranić tak uczucia moje?
Nie wiem co ze sobą począć.
Łza po policzku mi spływa,a ja wciąż w ciemności stoję.
Każesz mi nowe życie rozpocząć,
Lecz ja tak nie mogę!
Za bardzo się dla mnie liczysz!
Czy znajdę w życiu tę właściwą drogę?
Powiedz, dlaczego teraz milczysz!
Czy nie należy mi się wyjaśnienie?
Jakieś wynagrodzenie,
Za mą mękę, za me cierpienie?
Lamentować już nie będę!
Nie jesteś warta tych łez.
Prawdziwą miłość kiedyś zdobędę!
I ten ktoś pokocha mnie też.

Tak w ogole to posiadam pełne prawa autorskie do tych wierszy i zabronione jest ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i wyraźnej zgody!

Dzisiaj napisalem jeszcze wiersz 3. Oto on:

Piękna jesteś niczym róży kwiat,
Piękna jak bogini.
Kiedy ujrzałem Cię po raz pierwszy,
Me serce szybciej zabiło,
I wnet twe śliczne oczy bardzo polubiło.
Duszyczkę masz czystą jak łza.
I tak samo jest piękna,
Jak twarzyczka Twa.
Twe dłonie, są tak delikatne,
Niczym płatki kwiatu.
Twe włosy są tak piękne i powabne.
Twe ciało jest rozkoszą dla mych oczu.
O bogini! Spójrz na mnie!
Ja tak bardzo Kocham Cię!

w sumie to prosze o jakies komentarze do tego trzeciego bo jakoś tak mnie sie nie podoba i nie wiem co wy o nim sądzicie




Temat: dwa światy


| dwa światy
| ========

| nie wiem dokładnie
| co chcesz przez to powiedzieć
| na pewno to
| że chcesz być oryginalny
| że stać cię na zagraniczne perfumy
| i egzotyczne podróże
| że skoro cię nie rozumiem
| to jestem głupia gęś
| ale prawda jest inna
| i ty jej nie pojmiesz
| bo co możesz wiedzieć
| o życiu bezrobotnej krawcowej
| z bezrobotnym hydraulikiem
| to dwa światy -
| w jednym
| ludzie umierają z braku miłości
| w drugim
| z braku chleba

| hal

Wiesz co dobrych pare lat czekalem na taki wiersz, nie jestem pewien ale
to
jest chyba jeden z niewielu opisujacych wspolczesna Polske, byl taki
wiersz
chyba o niemowleciu zsinialm na smietniku.

troche dramatu bo nie piszesz o sprawach latwych i dlatego jakies
dramaturgii tu potrzeba.
To ze ludzie umieraja z braku milosci lub braku chleba mozna by podac
troche
inaczej ostatecznie ludzie ktorzy czytaja wiersze to nie sa matoly i
zrozumieja o co chodzi.

jw.


Poeci, pochłonięci sporami o trafność metafor itp. - nie widzicie,
wspólcześnie pisanych dramatów, których autorem jest
zwykłe, szare  życie. Trudno jest zadziwiać się różnorodnością otaczającego
świata, czy innymi inteligenckimi bzdurami, kiedy nie jadło się od wczoraj.
Oczywiście upraszczam na maksa. Cóż, kiedy ożywa trup Lenina.
Próbowałem zmierzyć się z tematem, zupełnie niedawno. Właściwie to bardzo
przystające do wiersza Haliny, choć pewnie
mniej udane.

wypowiadasz...

wypowiadasz piękne imiona
mamisz się słowem jak manną
z nieba zapomnianego boga
nie sądzisz że czas zakończyć
tą opowieść
nie sądzisz że czas zakończy
tą opowieść

sączysz  przelatujesz  sączysz
a dzieci liczą:
enliczek pentliczek
pusty stoliczek
na kogo wypadnie
ten będzie jadł

spróbuj znaleźć metaforę
która nakarmi spojrzenie

pozdrawiam
p





Temat: HG/DM bardzo krótkie
Tak łatwo z rąk wymyka się
Ucieka wciąż, znika we mgle.
A ty chcesz na własność mieć.
Chcesz zamknąć,
Na klucz przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój
Prywatny skarb.

Było pięknie. Spotykaliśmy się wieczorami. Chodziliśmy na kolacje i życie miało sens. Liczyły się jej iskierki radości w czekoladowych oczach. W oczach, w których można było utonąć. I jej włosy. Piękne, długie brązowe włosy lśniące na skrętach bursztynem. Oraz jej głos. Perlisty, głośny serdeczny śmiech. Kochałem też jej łzy. Łzy szczęścia i smutku. Lśniące w kącikach oczu zasłaniane przez rzęsy. Tak. Zdecydowanie nie było drugiej takiej kobiety jak ona. A ja byłem szczęśliwy. Czułem się szczęśliwy, gdy na nią patrzyłem, czułem się szczęśliwy, gdy całowałem jej różane usta. I chciałem tego szczęścia jak najdłużej.

Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch.
Chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to.
Nie to nie tak.
I ciągle czegoś nam brak do szczęścia.
Wciąż nam brak. Tak.
Zachłannie brak.

Dziwne, ale żeby cię kochać wystarczyła mi myśl, ze cię strącę. Mówiłem ci jak cię kocham, jak tęsknie każdej nocy i każdego dnia, gdy cię nie ma przy mnie. A ty z uśmiechem na ustach szeptałaś mi do ucha wiersze o miłości. Pamiętam jeden:

Napisze ci wiersz o miłości, ale tylko
Kiedy będziesz przy mnie.
Przyjdź, to może powiem ci, jak ważnym
Jesteś dla mnie człowiekiem.
Poczujesz się kochany, potrzebny,
Bo chyba tego chcesz?
A ja tyle czasu cierpliwa
Chyba poczuję szczęście...

I ja chyba tez poczułem szczęście, bo pierścionek widniał na Twoim palcu mieniąc się kolorami tęczy w słońcu. I usłyszałem najlepszą wiadomość w moim życiu. Zostanę ojcem.

Otwórz oczy.
Szczęście to ta chwila, co trwa.
Niepewna swojej urody,
To zieleń drzew,
To dzieci śpiew.
Słońca zachody i wschody.
Wiec nie patrz w dal,
Bo szczęście jest tuż obok nas.
W zwyczajnym dniu
W zapachu domu wśród chmur.
W ciszy traw, jest blisko nas,
Blisko tak, blisko tak....*

A jednak tak daleko. Za daleko dla mnie. Wszystko pamiętam dokładnie. Nasz ślub, gości, taniec. Pamiętam jak rósł twój brzuszek, a w środku nasze dziecko. Pamiętam jak zawiozłem cię do szpitala i jak pielęgniarka powiedziała mi, ze mamy córkę. I, że...że nie żyjesz. A wtedy świat zapadł mi się u stóp. Aż więzłem na ręce Lilly, bo tak jak chciałaś dałem jej na imię. Popatrzałem na nią i zobaczyłem ciebie. I musisz wiedzieć jedno. Zawsze będę cię kochał Hermiono Granger i wierzył, że spotkamy się gdzieś, gdzie wszystkie wspomnienia ożyją na nowo...

*Anna Maria Jopek- na dłoni



Temat: Co robić ??
Na samym poczatku chcialbym powitac wszystkich czytajacych mojego posta!!!

Zaglada na to forum od jakiegos czasu, a mianowicie czasu, gdy gorzej juz byc nie moglo w moim zyciu. Czytalem i czytam o waszych problemach i w koncu sam postanowilem napisac bo nie daje juz rady.

Pokrotce opisze wam co zaszlo w moim cholernym zyciu.

Bylem w zwiazku ze wspaniala dziewczyna. Za nim postanowilismy byc razem znalismy sie 6 miesiecy. Kazde z nas bylo po przejsciach. Dlugo rozmawialismy czego oczekujemy od zycia, jakie mamy plany, co jest najwazniejsze dla nas w zwiazku, zanim zdecydowalismy sie ze chcemy byc ze soba. Bylismy ze soba 15 miesiecy, wszystko ukladalo sie pieknie, az spadl na mnie piorun z jasnego nieba. Pojechala jako opiekunka na kolonie i tam poznala innego. W ciagu 14 dni przekreslia wszystko. Przekreslia te piekne chwile, wsparcie jakie dawalem jej przed i podczas obrony magisterki, podczas egzaminow na studia doktoranckie. Nie maja juz dla niej znaczenia wspolne plany o domu, rodzinie. Jednym slowem, to wszystko co robilem i to co planowalismy przestalo sie liczyc bo zakochala sie.
Zostawila mnie, ale zeby sie tego dowiedziec musialem do niej zadzwonic. Nie pomogly kwiaty, listy, wiersze. Jednym slowem nic. Uslyszlem tylko tyle masz prace to o mnie zapomnisz. A pozniej napisala mi w mailu ze placze przeze mnie, bo walcze o nia. Ze jej nie szanuje, bo
napisalem jej (wszystko pelna kulturka), ze boli mnie to jak mnie potraktowala . Od tej pory cisza. Zero odzewu. Zmienila numer gg...

A ja no coz, zyje teraz w bagnie. Kazdy dzien to pieklo, bo nie potrafie o niej przestac myslec i chcialbym zeby wrocila. Ciagnie sie to juz 3 miesiac. Powinienem dawno napisac magisterke i obronic sie, ale jak sie domyslacie leze i gapie sie w sufit. Doszukuje sie przyczyny. Czuje sie jak zero, nic nie warty koles. Potrafie spac po 14 godzin i ledwo rodzinak sciaga mnie z lozka. Skonczylem staz ( robote dzieki ktorej mialem o niej zapomniec) i teraz nie wiem co dalej. Tak naprawde jest mi wszystko jedno. Wiem ze stojac w miejscu nic nie zmienie, ale fakt jest taki ze nie mam sily sie podniesc i isc dalej. Co raz czesciej mysle o samobojstwie...



Temat: Przywitaj się najlepiej jak możesz
sie tez przywitam,a co!

nazywam sie Natalia,mam 17 lat[w lipcu skoncze 18,heheh] i mieszkam w Brzegu Opolskim.
moim pierwszym ogladnietym anime w zyciu pamietam,ze to bylo 'sailor moon'[ktore ogladalam je z siostra majac po 4 lata],pozniej gdzies moze dwa lata pozniej u kuzynki ogladnelam kilka odcinkow 'dragon ball z'-mi sie spodobala ta seria,z usmiechem na mordzie wspominam Szatana Serduszko
majac po 7,moze i nawet 8 lat sledzilam w telewizji[bo komputera u mnie nie bylo,niestety]
'pokemony'.bylam tez maniaczka krazkow z chrupek z postaciami z 'pokemonow'-mam w piwnicy troche pokazna kolekcje ;)
troche czasu minelo,nim nie zaczelam ogladac 'digimony'[tez w telewizji],mialam wtedy 11 lat,nie wszystkie odcinki pamietam...
nastepnie majac po 13 lat ogladalam na niemieckiej Vivie takie anime jak 'D.N.Angel' , 'Hellsing' i bylo jeszcze jedne,tylko zapomnialam tytulu i jedynie,co z niego pamietam,ze pewna panna byla platna morderczynia i zabijala ludzi na zlecenie.jak w telewizji 'wyrzucili' niemiecka Vive i zastapili nia polska[w polskiej niestety takie bajki nie leca],to zrobilam tygodniowa zalobe...
dwa lata pozniej otrzymalam w prezencie komputer,i szukalam w internecie moich ulubionych serii-trafilam na forum dyskusyjne,w ktorym mi polecili taka stronke: www.kreskowki,fani,pl. weszlam,i jak mi sie morda ucieszyla jak zobaczylam jedna z mych najukochanszych serii[i byl to 'Hellsing']
oczywiscie siedzialam wtedy do 2-giej w nocy,bo sie uparlam i ogladalam odcinek za odcinkiem
dzien pozniej zagladnelam z ciekawosci i do waszej strony,przykul moja uwage tez 'Naruto',wiec ogladnelam najpierw polska wersje[w wiekszosci na polskiej wersji sie opieralam],a pozniej japonska...stwierdzilam,ze japonska wersja jest o niebo lepsza-i tak zostalo,heheh...
miesiac temu chcialam sie na forum udzielic,lecz oczywiscie mialam z tym problemy-nie te haslo,nie ten nick,za duzy obrazek na avatar itp.
dopiero wczoraj wszystko na spokojnie zalatwilam,i gitara

jakie mam zainteresowania?
pisze wiersze,rysuje,fotografia i podroze mnie cholernie fascynuja[polskie gory i lasy sa piekne,na prawde],slucham czesto rocka,metalu i ich pochodne[byle nie emocore'u,nie trawie tego typu muzyki],reggae,rzadko hip hop.
lubie tez ogladac animacje flash,moimi ulubionymi sa:
-madness combat
-castle
-killing spree
-maximum ninja
-xiao xiao

lubie takze grac w gry komputerowe,te,ktore wielbie:
-wormsy[armagetton i world party]
-max payne
-gta:vice city
przyznam sie,ze tych gier nie mam za duzo...

i jestem tez poczatkujaca czytelniczka,a to sa te ksiazki,ktore moglabym czytac nieustannie[nie ma ich na razie tak duzo] :
-'krwawe zniwo' dashiella hammetta
-'papierowy czlowiek' ten sam autor
-'koszmar' g.mastertona

na razie to wszystko



Temat: Umysły
A ja już pisałem , ze domeną humanistów nie jest sztuka . Każdy może ją "uprawiać". Fizyka opisuje prawa przyrody , których humaniści nie zmienicie , a do opisania ich jest potrzebna matematyka z która ma tak wiele problemów humanistów. Czemu umysły ścisłe nie narzekają tak na jakiś tam język polski z którym nie mają problemów i wogóle z przedmiotami humanistycznymi są one bardzo łatwe i bardzo nudne.

Pamiętajcie humaniści praw fizyki nie zmienicie to ona w naszym życiu szczególnie teraz odgrywa ważną rolę. Trudno jest dostrzec to ale tak jest.

Tegoroczną nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki wyróżniono odkrycie zjawiska gigantycznego magnetooporu, które jest wykorzystywane w elektronice do odczytywania danych z twardych dysków. Dokonali go - w 1988 roku niezależnie od siebie - Francuz Albert Fert oraz Niemiec Peter Grünberg.
ak napisała w uzasadnieniu Komisja Noblowska, dzięki badaniom laureatów możliwa stała się radykalna miniaturyzacja twardych dysków, stosowanych m.in. w laptopach oraz w niektórych odtwarzaczach muzycznych. Innymi słowy - na coraz mniejszych urządzeniach możemy zmieścić coraz więcej danych.

Pomieszczenie tak ogromnych ilości danych jest rzeczą absolutnie ważną ale co z tego jeśli dla humanistów to są pierdoły

Możesz wszystko wyliczać - ale sam fakt istnienia czegoś takiego jak gust, czy uczucia estetyczne jest z natury humanistyczne. za dużo przypisujecie tym swoim naukom humanistycznym
A miłość też jej przypiszecie. Przecież to są odpowiednie reakcje chemiczne w naszym mózgu tak samo jest ze złością i itp gruczoły wydzielają odpowiednie hormony

Pisać wiersze może też umysł ścisły
i to nie kiedy bardzo piękne
mój kolega jest typowo umysłem ścisłym a wygrywa konkursy recytatorskie

wiara bardzo smieszne po prostu w " głębi duszy " wiecie , że przedmioty ścisłe są ważniejsze i tak samo wiecie o wyższości umysłóe ścisłych nad humanistami ale się nie przyznacie My podajemy 100 kroć lepsze argumenty niż wy

To napisz co jest dla Ciebie ważne dotyczy obu dziedzin??? Czym się interesujesz



Temat: ###kon.poet.ostrzezenie

marco:


To wszystko prawda i to prawda ładnie powiedziana tyle, że mamy XXI wiek,
podobno wchodzimy, choć z niejakim oporem ;) w Erę Wodnika.
To o czym pisze Symfoniusz to nic nowego, książka "Życie po życiu" od
dawna leży
zakurzona na dnie bibliotek, nie szokuje kilkadziesiąt lat temu.


Fakt: wszystko już było...

"Życie po życiu" czytałam przed z górą dwudziestoma laty.
Potem, (albo przed, to bez znaczenia) nakręcono z tym motywem setki filmów.
Umieranie (na ekranie) zostało oswojone jak stado dzikich koni.
Śmierć na ekranie nie przeraża. Przeraża - ta prawdziwa, w zaduchu
szpitalnych sal,
w plątaninie kabli, rurek do oddychania, której nie są w stanie uciszyć
narkotyki.
Żaden wiersz nie odda prawdy.

Może...


Bliższy prawdy, w świetle dzisiejszego stanu połączonej wiedzy


(matematyki, biologii, chemii,

fizyki i nauk społecznych) wydaje się być już... film "Matrix" :)
Oczywiscie, pokazując prawdę w krzywym zwierciadle.

Dziękuję za wiersze, Halino. Są naprawdę piękne, zresztą nie od dzisiaj
podoba mi się to co piszesz. Każdy ma prawo do swojego widzenia
rzeczywistości,
w końcu nawet dzisiaj istnieją ludzie przekonani, że Ziemia jest płaska.


;-)
A niechże będą i tacy, byleby byli szczęśliwi:-))


Ja sam piszę zawsze inaczej o tym samym, często przecząc temu co sądziłem
o tym wcześniej ;)
Dlaczego? O tym może ten wiersz w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka:

        Pstre piękno
        ------------

        Za wszystko, co pstrokate, chwała niech będzie Panu -
            Za niebo wielobarwne jak łaciate cielę;
                Za grzbiety pstrągów, różem nakrapiane w cętki;
        Za skrzydła zięb; żar szkarłatny rozłupanych kasztanów;
            Za ziemię w działkach, w kawałkach - za ugór i za zieleń;
                I za rzemiosło wszelkie, jego narzędzia i sprzęty.
        Wszystkiemu, co nadmierne, osobliwe, sprzeczne,
            Wartkim i wolnym, słodkim i słonym, mocnym i miękkim,
        On wciąż początek daje, Ten, czyje piękno jest wieczne:
            Jemu niech będą dzięki.

                               (Gerard Manley Hopkins)

Prawda, że piękny? A zarazem tak podobny choćby do starych "Samogłosek"
Rimbauda,
czy teraźniejszych wierszy naszego ks. Twardowskiego. Jak myślisz, czemu?


...bo jesteśmy tylko ziarnkiem w klepsydrze, kroplą w oceanie, Marco.
   a tyle piękna wokół...

Człowiek jest jedyną istotą, która poszukuje wyższych wartości aniżeli te,
które zwiazane są z jego zmysłami, popędami. Tęsknota za wyższymi celami
jest jakby buntem przeciwko fizycznej naturze.

A oto fragment wiersza "Bilet powrotny" Vitezslava Nezvala w przekładzie
K.A. Jaworskiego)

Już jest noc i wszystko niknie
Ziemia w mroku trwa
Świat się cieszy tak jak zwykle
Ale już nie ja

                Biedak co bym tutaj począł
                Bez swych smutnych rzek
                Z mego stawu został moczar
                Przyszedł inny wiek

Wieczne światło gwiezdne nie śpi
Słońce zmienia mrok
Z naszych dni są nasze pieśni
Z nas jest czarny proch

Dziękuje Marco, za interesujęce wiersze i rozmowy o życiu i śmierci.
Myślę, że nie wyczerpaliśmy tematu, bo jest to zwyczajnie niemożliwe.:-)

Piszmy swoje wiersze, tak jak potrafimy najlepiej, bo:
" Nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem "

Pozdrawiam
Hal

Ps. Dziekuję jeszcze raz Jackowi, za konkursowy temat i czas
poświęcony na analizę nadesłanych wierszy.
Przepraszam wszystkich niezainteresownych za długie rozmowy w tym wątku.





Temat: [Marisa1993] Moje wiersze-coś dla każdego
1. Leżę na trawie i wpatruje się w niebo,
Czuwasz aniele nade mną na pewno.
Zamykam oczy i marzę,
Że kiedy je otworzę, wszystko się ukaże.
I już w jasnych kolorach,
Będę utwierdzona w swoich wyborach.

2. Jak stado koni galopujące po łące,
wierzę, że dla nas świeci słońce.
Jak czerwone maki rosnące na polanie,
tak nikt rozdzielić nas nie będzie w stanie.
Jak ptaki latające po błękicie nieba,
tak nam siebie do szczęścia potrzeba.
Jak delfiny żyjące w morskich głębinach,
tak nikt naszej miłości niech nie przerywa.
Dla Marcinka R

3. Wolę ptaków śpiew,
Wolę szum drzew,
Wolę lato.
Co wy na to?
Wolę rzekę wijącą się, aż do morza,
Wolę pola pełne żółtego zboża,
Wolę łąki pachnące świeżą trawą.
Co wy na to?
Wolę świat w promieniach słońca,
lecz mogłabym tak wymieniać bez końca...

4. Piękne są róże,
Straszne są burze,
Wiedzą o tym górskie potoki
oraz cały świat szeroki,
Że nie ma dla mnie życia na ziemi,
bez słonecznych twego uśmiech promieni.

5.Jesteś dla mnie kimś zwyczajnym,
Jesteś dla mnie chłopcem fajnym
Oprócz Ciebie nic się nie liczy
Bo gdy Cię widzę z radości moje serce krzyczy
Chcę byś był zawsze blisko mnie
Bo ja kocham tylko Cię.

6.Miłość to wielkie morze,
Miłość to na niebie zorze,
Miłość to bukiet czerwonych róż
Więc kochaj mnie teraz, już.

7.Zabrano mi Ciebie
Zabrano mi słońce, które jest na niebie,
Zabrano mi kwiaty i drzewa
A mnie do szczęścia Ciebie trzeba.

8. Płynie łza za łzą
Wszyscy wokół nic o mnie nie wiedzą
Nie będzie już tak jak było
Bo wszystko się skończyło
Nie ma w moich oczach radości
Wszystko co mówię jest w złości
Nie cieszy mnie już nic
Choć nadal mam po co żyć
Świat się ciągle zmienia
A ja cały czas mam coś do zrobienia
Nie mam już na nic siły
Moje marzenie się nie spełniły
Ludzie mówią "nie daj się"
Lecz ja czuję, że otchłań woła mnie.

9. Życie to wielkie słowo,
Miłość to urodzić się na nowo,
Zdrada oznacza cierpienia
A śmierć to już wybawienie.

10. Jesteś dla mnie całym światem
W naszej rozmowie chowam się przed deszczem i wiatrem
Jesteś mą najlepszą przyjaciółką
Inni się dla mnie nie liczą
Tobie jedynej mogę zaufać
Z Tobą mogę popłakać i się pośmiać
Poetką nie jestem i nie pisze wierszy
Ale Tobie mogę wyznać co mnie boli i cieszy
Przyjaźń nasza podobna jest do motyli
Bo cieszymy się z każdej razem spędzonej chwili.

11. Ludzi nie da się kupić
Szczęście łatwo jest zgubić
Przyjaźń to piękny kwiat,
Który upiększa świat
Radość jest perłą w koronie
Choć nie nosi się jej na głowie
Miłość jest piękna w życiu ozdobą,
Którą trzeba chować nawet przed samą sobą
Bo gdy już ja spotkasz
Łatwo jej nie zapominasz
Są także łzy, które jak ogień palą
Są osoby, które naprawdę kochają
Dzień i noc łączą się z sobą
Nie jestem jednak wyjątkową osobą
Jestem pełna nienawiści i złości
Choć nie raz uśmiech na mych ustach gości
Chciałabym cofnąć czas
Choć wiem, że i tak stracę was
Byłam, jestem ale czy będę sama?
Przyszłość odpowie mi na wszystkie pytania...

12. Mija dzień
przechodzi obok mnie jak cień
Słońce gaśnie
Księżyc opowiada ma na dobranoc baśnie
A ja zamykam oczy
Czekając na to, jak się moje życie potoczy.

13. Kiedyś było dobrze
Teraz jest coraz gorzej
Cały czas kłótnie i awantury
Szukam we wszystkim dziury
Może i nie jestem taka, jaką chcielibyście abym była
Jestem cały czas, choć jest tak jakbym się ulotniła
Mam wrażenie, że nikt mnie nie kocha i o mnie nie troszczy się
Choć może to nie jest prawda, jaką widzieć chcę
Ale taki myśli nie opuszczają mnie
Czuję się tak jakby ktoś mi zabrał drugą szansę
Jaka dostałam by osiągnąć cel w życiu
Mogę się tylko wyżalić tobie mój kochany pluszowy misiu
Zasypiam i budzę się z pytaniem na ustach
Czy moja droga w życiu nie jest aby pusta?
Może zjawi się ktoś,
Kto poradzi na to coś,
Bym nie czuła się samotna,
Bym zobaczyła inny widok z okna
Życie to ciągła walka , która nie jest snem
Lecz wiem, że powoli nadchodzi jej kres z każdym dniem

14. I znów zapadła noc
Więc wchodzę pod ciepły koc
Świat okryła biała pierzyna
A mnie już życie nudzić zaczyna
W kominku ogień płonie
Moje życie zabiorą czyjeś dłonie
Nie boję się już niczego
Zbyt wiele zrobiłam złego.



Temat: Teresa Zajewska - twórczość
Poezja Teresy Zajewskiej to Pogoda na każdą pogodę

Miłym wyzwaniem dla każdego miłośnika poezji jest odczytywanie wielowątkowej twórczości Teresy Zajewskiej. Do lektury Jej tomików poezji zachęcam każdego, zwłaszcza wówczas, gdy dopadnie nas spleen i czarne myśli. Mądry optymizm i pogoda ducha przebijające z wierszy poetki dają wiarę oraz nadzieję, zachęcają do pozytywnych zachowań, wytrwałości. Ukazują świat wartości.
Próbuję odnaleźć najważniejsze tematy: rodzina, Bóg, ojczyste strony, uczucia, przemyślenia o życiu, wiersze o tematyce historycznej i okolicznościowe, satyra na współczesne czasy. Każdy opisany językiem klarownym i celnym. Oto kilka przykładów:

„Cieszmy się życiem (fragment)”

Nie warto życia brać tragicznie,
Trzeba brać takim, jaki los daje,
Bo często drwi on z naszych marzeń,
I ból okrutny zadaje;…

…Cieszmy się każdą życia chwilą,
Dziękując za dar ten bezcenny,
Bo pełni szczęścia tu na ziemi,
Szukać na próżno, daremnie.

„Gdy chcesz przygody…(fragment)”

Gdy chcesz przygody,
Przyjedź do Gdańska,
To szmat historii,
Duma mieszczańska;

Tu wiatr od morza
Twarz ci owieje,
Ożywi piękne,
Szacowne dzieje;

„Człowiek”

Człowiek to tajemnica
Do końca niezbadana;
Zjawia się, żyje i znika,
Odchodzi w byty nieznane.

Właśnie ja na tym świecie,
Skąd tu przybyłam, dlaczego?
Jak weszłam w pochód żyjących,
Co mam dokonać dobrego?

Kto dal mi mowę, dał rozum,
Zdolny przenikać nieznane,
Kro mnie nauczył rozróżniać
Co dobre, a co skalane.

Zmysły, ażeby rozpoznać
Rzeczy widzialne, skończone
I duszę nieśmiertelną
Ze stwórcą na zawsze złączoną?

Nigdy, tu, na tej ziemi
Nie poznasz tej tajemnicy,
Kochaj i żyj z Bogiem w zgodzie,
Tylko to w końcu się liczy!

Na koniec proponuję trzy fragmenty:

„…Słońce na chwilę skryło się w mrokach,
Czasami wyjrzy nieśmiałe.
Kiedy zaś wyjrzy, ziemię odmienia,
Krajobraz, krzewy i drzewa,
Wszystko jaśnieje, zmienia swe barwy,
Radością serca rozgrzewa…” (fragment wiersza „Igraszki jesiennego wiatru” Teresy Zajewskiej).
„…A tu znów co za dziwy, zza złowrogiej chmury
Wypłynęło słońce ciepłe i radosne,
I chociaż wnet schowa się na nieboskłonie,
Wiem, że to już kwiecień, że mamy już wiosnę!...” (fragment wiersza „Wiosenna zawierucha” Teresy Zajewskiej).

Jak pasują do powyższych cytatów zdania?
„…Nie byłoby radości bez smutku. Nikt by nie wiedział, że to radość właśnie. Tym skwapliwie witamy dzień, że przed nim snuła się mroczna, oślepła noc…” (fragment „Awantury o Basię” Kornela Makuszyńskiego).

Niewątpliwie trafne zestawienie, tych dwóch przedstawicieli polskiej literatury łączy wiele: dojrzałość, refleksyjność, wrażliwość na urodę świata, promienność słów i ciepło. Tego nam zawsze brakuje.

Lista wydanych tomików poezji napisanych przez Panią Teresę Zajewską:

1. Tęsknoty moje sercem pisane ( 1999)
2. Moje modlitwy (2001)
3. Czas apokalipsy (2002)
4. Czas nostalgii ( 2003)
5. Szukając Boga (2003)
6. Czas zadumy (2004)
7. Boże ścieżki (2005)
8. Szukając Boga ( 2006) - wyd. poszerzone
9. Miłość i przemijanie (2006)
10. Jesienne nastroje (2007)
11. Weź w ostatnią podróż (2008).



Temat: gdzie poznaje sie dziewczyne swojego zycia?
Wszystko to bardzo piekne co piszesz ale ORTOGRAFIA, i jeszcze raz
ORTOGRAFIA, oprocz ciala i ducha warto zadbac rowniez o nia...!!!





Hej.
Maksyma " rozejzyj sie do okola" traktowana jest bardzo czesto jak
farmazon
ale cos w niej moze byc. Zobacz ile do okola jest pieknych kobiet. Wiele z
nich jest samotnych.

ze
nie chodzisz na glupo zabawy , bardzo dobrze, tam sie nie pozna nikogo
wartosciowego. Proponuje w zaleznosci od upodoban , zapisac sie na
silownie/basen/jakies tam cwiczenia i pracowac nad soba, lazic tez w
zaleznosci od upodoban na kolko ruzancowe/ koncerty/teatry. Znalezc sobie
w
zyciu jakis cel , isc w jego strone i po drodze rozgladac sie. Nawet gdy
widzisz kogos na ulicy , wydaje Ci sie atrakcyjnym czlowiekiem ( sam wiesz
co dla Ciebie oznacza atrakcyjny ) podejsc i zaproponowac kawe. (
Pomyslalem
ze ostatnio w bibliotece glownej w moim miescie bylo okolo 90 kobiet i z 4
facetow , jest w czym wybierac ) . Poczuj sie atrakcyjny , rob cos dla
siebie i na boga (!!!) nie szukaj na sile.

Moja ukochana osoba zyla juz 20 lat 4 bloki dalej, znalem ja z widzenia i
nie mialem najlepszego zdania bo jest bardzo atrakcyjna , dba o siebie (
ma
boskie cialo ) wiec przypieto Jej etykiete panny lekkich obyczajow.
Ona z powodu wygladu miala problemy ze znalezieniem sobie kogos bo albo
sie
Jej bali  , albo byli to polgowkowi faceci. Poznalem ja w sumie na czacie
bo
Jej kolega powiedzial mi ze Jej sie podobam ( poczatkowo nie wiezylem w to
bo to za wysokie progi byly dla mnie przeciez !!! (Sic!) )  no i
zagadnolem
do niej w sumie po to by Ja " zjebac" za nabijanie sie . Co sie okazalo,
poznalem wtedy diablo bystra dziewczyne , zyjaca w swiecie ksiazek ,
wyobrazni , czola , delikatna , patrzaca na swiat oczami pelnymi
rozczarowania z powodu jego zimna. Moja milosc miala wtedy srednia ponad
5,4
, biegle wladala 3 jezykami ( nie liczac ojczystego) , pisala wiersze ,
nie
biegala po imprezach - ale biegala co rano po lesie, chodzila na basen ,
bardzo dbala o siebie ( w pozytywnym znaczeniu ) . Rozmawialismy tak przez
ponad rok , no oczywiscie poza komputerami tez, myslalem ze nie mam szans
,
wiec nie " startowalem " , za to zachowywalem sie bardzo naturalnie ,
poznala prawdziwego mnie , z zaletami i wadami . Po 1,5 roku zakochalem
sie
ale myslalem ze ona nic nie czuje wiec balem sie Jej powiedziec zeby nic
nie
zepsuc. ( chociaz do okola mowili mi zebym przejzal na oczy , jak ona na
mnie patrzy ) , pewnego dnia powiedzialem Jej ze jest dla mnie jak siostra
i
nie budzi we mnie pozadania ( co nie bylo prawda ) , dowiedzialem sie
puzniej od Jej najlepszej kolezanki, ktora wkoncu nie wytrzymala ze bardzo
,
bardzo plakala z tego powodu , ze jest we mnie "zabujana" od pol roku ale
sie boi ze jak mi powie wszystko zepsuje i ze Jej od 6 miesiecy "jeczy".
Dalej juz sam zaczolem dzialac. No i o to jestesmy. Juz spory kawalek
czasu,
czas plynie szybko , nie czuje wogole jego uplywu , jestem szczesliwy.

Stalo sie tak dlatego ze wlasnie zaczolem dbac o siebie , tak jak
poradzilem
Ci na poczatku listu, bylem bardzo zaniedbany , nie dbalem o cialo ale o
ducha , z 5 miesiecy zanim sie do niej odezwalem zaczolem dbac o siebie ,
zmienilem tryb zycia , dzieki temu poznalem ja . Proponuje to i Tobie.
Nowe
zycie to nowi ludzie , nowe mozliwosci a 29 lat to dobry wiek na zmiany.
Moze masz problemy z kontaktach ? Albo Ty sie boisz albo sie Ciebie boja ?
Moze tak jak moja ukochana , jestes za przystojny wiec sie boja Ciebie ?
Nie
wiem, wiem tylko tyle ze powienies dzialac a napewno znajdziesz.

pozdrowienia i sory za ilosc wypocin


--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/





Temat: Spotkania z książką
Małgorzata Musierowicz
8 lutego godz. 16.00, empik DTC, Lublin, ul. Krakowskie Przedmieście 40
9 lutego godz. 15.00, empik CH Zenit, Tarnów ul. Słoneczna 29-33
10 lutego godz. 12,00, empik Kraków, Rynek Główny 5
14 lutego godz. 17.30, empik CH Plaza, Poznań, ul. Kaspra Drużbickiego 2
Autorka odwiedzi salony empik w związku z wydaniem książki "Musierowicz dla zakochanych". Oprócz przepisów na romantyczne potawy i dania, książka zawiera zabawne wspomnienia i anegdoty z życia autorki, piękne wiersze o miłości, a także pomysły na walentynkowe kartki.

Grażyna Wolszczak
8 lutego, godz. 18.00, empik CH Galeria Mokotów, Warszawa, ul. Wołoska 12
13 lutego, godz. 17.00, empik CH Manufaktura, Łódź, ul. Karskiego 5
Zapraszamy na spotkanie promujące książkę "Jak być zawsze młodą, piękną i bogatą"

Prof. Jadwiga Staniszkis
9 lutego, godz. 14.00, empik Megastore, Kraków, Rynek Główny 5
23 lutego, godz 14.00, empik Poznań, ul. Ratajczaka 44
"Wciąż jestem dla samej siebie sekretem. I właśnie dlatego piszę tą książkę - aby zrozumieć choć trochę z owej tajemnicy, zmusić się do zastanowienia nad sobą, do odtworzenia owej, niekontrolowanej do końca, wewnętrznej dynamiki. Chciałabym przekazać coś z tego czytelnikowi, ale już w postaci modelu raczej niż osobistych wynurzeń..." Spotkanie promujące książkę "Ja. Próba rekonstrukcji"

Listy miłosne
14 lutego, godz 18.00, empik Junior, Warszawa ul. Marszałkowska 116/122, duża scena, Ip.
Niewiarygodne, ile różnych stanów, nastrojów i sytuacji można opisać, obierając za punkt wyjścia listy miłosne! Wszystkie są pretekstem do niezapomnianych opowieści o ludzkich pragnieniach, spełnieniach i porażkach, opisywanych ma serio i z humorem, romantyczne i ironiczne. A jaka kopalnia wzruszającuch wyznań! "Dzięki tobie ucze się rozumieć, jak pięknie brzmi cisza", "Każdej nocy śnią mi się Twoje buty obok moich". "Kocham Pani cień..." Naszymi gośćmi będą autorzy opowiadań: Manuela Gretkowska, Joanna Szczepkowska, Monika Szwaja, Janusz L. Wiśniewski

Jacek Komuda
16 lutego, godz. 16.00, empik Megastore CH Manufaktura, Łódź, ul Karskiego 5
Autor będzie promować swoją najnowszą książkę: "Galeony Wojny Tom II"

Międzynarodowy dzień jezyka ojczystego
21 lutego, godz. 1200-19.00, empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122, duża scena, I p.
Jaką polszczyzną posługujemy się na co dzień? Czy jest to przekaz zrozumiały i poprawny? Gośćmi empiku będzie Kevin Aiston, Paolo Cozza oraz Conrado Moreno, którzy odpowiedzą o swoich doświadczeniach z językiem polskim. Uwieńczeniem Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego będzie spotkanie z profesorem Andrzejem Markowskim, wybitnym polskim językoznawcą, propagatorem pięknej, poprawnej polszczyzny i autorem wielu publikacji językoznawczych. Dla osób, które przyjdą na spotkanie, przewidziane są liczne nagrody.

Władysław Bartoszewski
22 lutego, godz. 18.00, empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122, duża scena, I p.
Zapraszamy na spotkanie promujące drugą część publikacji, której bohaterem jest prof. Władysław Bartoszewski. Jest w niej wszystko, co ważne dla czytelnika i anegdota, wspomnienia i refleksje, rozważania o takich kwestiach, jak odwaga, przyzwoitość, przyjaźń... rodzina i życie publiczne. Wybory i ich konsekwencje. Ważna lekcja dla każdego.

Joanna M. Chmielewska
22 lutego, godz. 15.00, empik CH Galeria, Rzeszów, ul. Płk. Leopolda Lisa Kuli 19
Spotkanie ze szczecińską pisarką odbędzie się w ramach promocji książki "Historia srebrnego talizmanu". Autorka tworzyła ją z myślą o młodszym czytelniku. Sposób pisania powieści, a także historia, którą opowiedziała, zainteresuje każdego, nawet najbardziej wymagającego miłośnika ciekawej literatury.

Witek Łukaszewski
27 lutego, godz. 18.00, empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122, duża scena, I p.
Zapraszamy na spotkanie z autorem pierwszej na świecie książki o zespole Led Zeppelin - "Schodami do nieba - LED zeppelin story", które prowadzi dziennikarz muzyczny Marek Sierocki. Specjalnymi gośćmi będą: Jurek Styczyński (Dżem) oraz Wojtek Hoffmann (Turbo).

Adam Michnik
27 lutego, godz. 18.00, empik Kraków, Rynek Główny 5
"W poszukiwaniu utraconego sensu" Adama Michnika to zbiór esejów z lat 2005-2007. Teksty zawierają uwagi o rewolucji moralnej, niebezpieczeństwach radykalizmu w życiu publicznym, naganiaczach i zdrajcach; o Mickiewiczu, Napoleonie, Piłsudskim i współczesnych politykach polskich.

tom kultury empiku



Temat: Ulubiony Mieszkaniec Elx :)
Nie znam wielu osób stąd, ale mimo wszytsko kikla wymienię:

*Boromir - tak jakoś na pierwszy odstrzał, bo mi wpadła jako pierwsza literka 'B'. Poznałem niedawno, a już mogę powiedzieć, że nie da się go nie lubić. Ma poczucie humoru, świetnie gra paladynem, gra na gitarze i za to go lubię. Cenię jako miłego rozmówcę i moderatora.
*Dudeusz - poznałem dwa Dudki - zabawnego, roześmianego pana D. i melancholijnego, zaczytanego pana D. Te dwie osoby w jednym ciele, a jednak sie nie gryzą. Wręcz przeciwnie - współgrają ze sobą. Miło mi było Cię poznać :)
*wróbel - mam Cię na codzień i nie wiem za co można Cię lubić. Chyba za wszystko. Nie dociera do Ciebie, to co sie mówi, nie rozumiesz tego, że robisz źle, ale nie zmieniasz się. Pozostajesz sobą. I dobrze ptaszyno... Cieszy mnie to. Jesteś moim przyjaciele i za to Cię cenię.
*Savriti - a czymże byłoby może życie bez Ciebie? Nie da się bez przyjaciół. Jesteś kochana, miła, inteligenta i masz swoje poglądy. Lubię Cię, choć znam krótko. Wiem jednak, że nie da się bez Ciebie... bez Twojego humoru, żartu, problemu... Miło mi, że jesteś :)
*Laurein - za mił rozmowy, za to, że opisała mnie w 'koszuli w kratkę', za to, że gra na fortepianie, za to, że miło się z nią spędza czas i że zawsze powie coś ciepłego. Miło mi Cię znać.
*Myladre - za tajemniczoć, mgłę i aurę, którą roztoaczasz od pierwszej rozmowy i nie odsłaniasz się, ani nie wyłaniasz z niej. Za to, że można z Tobą porozmawiać na wiele tematów, za dość dziwny charakter i całokształt twórczości nie tylko poetyckiej...
*Efrene - za miłą grę, za mile spędzony czas na Elixirze, za ciekawe rozmowy i za pokazanie kilku naprawdę interesujących stron.
*Lori - też za to, że miło gra się z Tobą w sesjach, za to, że dobrze się z Tobą rozmawia... Jesteś jedną z pierwszych osób, które tu poznałem i dlatego milo mi :)
*Koma - za nisamowite przygody, które z Tobą przeżyłem, za miłe rozmowy i tych kilka chwil o których pisać nie będę.
*Elghinarr - bez niej się nie da. Ona jest jak ten cień - zawsze obok. I dobrze. Inaczej byłoby nudno. Za to głownie Cię lubię. Mam nadzieje, że się spotkamy :)
*Eulalia - za to, że wreszcie zaczełaś czytać książki, że miło się z tobą gada i spędza czas. Za to, że jako jedna z nielicznych osób przebrnęłaś przez moje opowiadanie i do tego lubisz moją twórczość. Dziękuję za wszystko. I za Mlecza :)
*Sancho - kiedyś lepiej nam się układało we wzajemnych relacjach. Szkoda, że się trochę pogorszyło. Ale wiesz dlaczego. Mimo wszystko - lubię Cię za pomoc w matmie, za to, że sutdiujesz tę fizykę i właśnie dlatego uważam Cię za dzienwgo człowieka.
*Skiper - skoro już przy literze 's' jestem. Za to, że mieszasz w Lublinie (pozdrowienia dla Lublina!), za miłe rozmowy dość długie i jedne z najdłuższych w moim życiu, za to, że jesteś jednym adminem, którego znam i cenię. Corwina nie znam w ogóle :)
*Galdor - drugi admin, którego znam i też cenię. Miło mi się z Tobą rozmawia, miło wymienia uwagi, masz ladne zdjęcia i ładnie mówisz. Nie... nie mówisz... Czynisz słowami :)
*Kolers - nie przeczytasz już tego, bo nie ma Cię na Elixirze, ale mimo wszystko - lubię Cię, lubię Ci pomagać i dziękuję, że doceniasz moją pomoc. Miło mi się z Tobą pracuje przy wspólnych postach do późna w nocy i miło rozmawia.
*Ferox - natrafiłem na Ciebie zupełnie przypadkiem, a mimo wszystko - zabawny jesteś i może to jest powód tego, że Cię lubię?
*Huggy - ork, który ma masę doświadczenia i doskonale się z Tobą gra w sesjach. Mily, optymistyczny i inteligentny.
*Sverrin - ogólnie za całokształt, ale za 'grzebanie w ziemi' i za toporek szczególnie.
*Avril - a kim Ty w ogóle jesteś? Spotkałbym się z Tobą, ale nie wyszło - nie puścili mnie na zjazd. Szoda. Pewnie, że chciałbym Cię poznać - jesteś interesującą osobą. Dobrze się z Tobą rozmawia, masz ciekawe tematy i poglądy...
*Jahoke - masz piekne wiersze. Nie raz łza gdzieś pod powieką krzyczała, że chce wyskoczyć. Takie ralistyczne i tak trzymające się mojej sytuacji kiedyś... Niesamowite. A do tego Twoim autorytetem w tej materii jest Myladre.
*Ygg - miło się z Tobą gadało i miło grało. Szkoda, że Cię już nie ma.
*Adagia - dlaczego na samym końcu? Siostro, przecież wiesz. Jesteś podsumowaniem wszystkiego. Nie umiałbym żyć bez Ciebie. Podtrzymujesz mnie na duchu, pokazałaś mnóstwo rzeczy, nauczyłas inaczej patrzeć na świat. Pomoglaś zrozumieć tak wiele rzeczy i dałas odpowiedzi na całą masę pytań. Nawet jeśli tego nie przeczytasz, wiedz, że jesteś jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Kocham Cię, Siostro :* :).

Jeśli jeszcze poznam kogoś, kto będzie wart zamieszczenia w tym temacie - napiszę. :) Tymczasem to tyle osób wyróżnionych w moim życiu z Elixiru :) Kocham was wszystkich :)



Temat: Dekomunizacja nazw ulic
Nie dotyczy to co prawda ulic, ale dobitnie pokazuje cały komizm dekomunizacji.

Czy Brzechwa może być patronem szkoły
Alicja Katarzyńska 2009-02-24, ostatnia aktualizacja 2009-02-24 22:39

Uczniowie SP 84 w Gdańsku: - Nasza szkoła jest jak z bajki, a bajki najlepsze pisał Brzechwa. Czy bajkopisarz może być wzorem dla dzieci i patronem ich szkoły - zdecydują w czwartek gdańscy radni

Dzieci z SP 84 już zdecydowały - patronem szkoły ma być Brzechwa. W czwartek decyzję podejmą gdańscy radni

Imię dla niewielkiej szkoły w Kiełpinie Górnym, w której uczy się 230 dzieci, wymyślili sami uczniowie. Bajki Brzechwy - "Pchła Szachrajka", "Leń", "Kaczka Dziwaczka" - większość z nich znała jeszcze przed rozpoczęciem nauki.

- U nas wszyscy się znają, szkoła jest kolorowa, kameralna, na obrzeżach Gdańska - mówi Marzena Tomasiewicz, dyrektor SP 84 przy ul. Otomińskiej w Gdańsku. - No bajkowa po prostu. Ten Brzechwa idealnie do nas pasował, kandydaturę uczniów poparli rodzice i grono pedagogiczne. Byliśmy w szoku, gdy jeden z radnych przedstawił Brzechwę jako piewcę Stalina, ustroju socjalistycznego.

Tym radnym był Zdzisław Kościelak z PiS, członek komisji kultury i sportu RM. - Sprawdziłem w Bibliotece Narodowej. Brzechwa przez kilka lat, w latach 50., napisał sześć tomików wierszy ziejących jadem nienawiści do etosu niepodległościowego Polski - mówi autor zamieszania. - Wyśmiewał żołnierzy Armii Krajowej, w jednym wierszu gloryfikuje Stalina. A przed wojną wysławiał Piłsudskiego. To jest wzór do naśladowania? Lizus i konformista?

I choć przed rokiem wniosek szkoły pozytywnie zaopiniowali radni z komisji edukacji, po interwencji Kościelaka przepadł. Po zarzutach radnego szkoła "zdolność Brzechwy do patronowania" sprawdziła w Instytucie Pamięci Narodowej. - Odpisali, że nie ma przeciwwskazań, że nie był na żadnej liście - mówi Regina Białousów, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Gdańsku. - Nie znałam tego epizodu w jego życiu, nie czytałam tych wierszy, choć jak wielu z nas wychowałam się na jego bajkach.

Kilka dni temu wniosek SP 84 znów trafił do radnych z komisji edukacji: - Nie przekonali nas - tłumaczy tym razem negatywną opinię komisji przewodniczący Piotr Gierszewski (PiS). - Czekaliśmy na mocniejsze argumenty, ale przedstawiciele placówki byli słabo przygotowani. To że szkoła jest bajkowa i że Brzechwa pisał piękne wiersze dla dzieci to za mało, żeby być patronem, wzorem do naśladowania dla uczniów.

Kiełpińska podstawówka - nie spodziewając się odmowy radnych - zainwestowała już w sztandar (na razie jeszcze bez napisu), klasy wybrały sobie nazwy z bajek Brzechwy: lenie, skarżypyty, gaduły, w przygotowaniu jest tablica pamiątkowa.

W czwartek o losach patrona szkoły zdecyduje 34 radnych miasta Gdańska. Mówi się że Brzechwa nie przejdzie.

- Proponowano nam już Matejkę, ale my jesteśmy szkołą podstawową - mówi dyrektor Tomasiewicz. - To jeszcze małe dzieci, a Matejko to taka wielka postać, daleka, chyba nie dla nas. Pewnie będziemy musieli szukać nowego kandydata. Tym razem sprawdzimy jego życiorys rok po roku, żeby się znów nie okazało, że jest dla dzieci nieodpowiedni.

Lucyna Legut, gdańska pisarka, autorka także książek dla dzieci i młodzieży, aktorka i malarka: - Idiotyczna historia, nie wiem, kto w takim razie nadałby się na patrona dzieci. Każdy ma w życiorysie jakieś rysy. Może Mickiewicz by się nadał? Ale on przecież przyjaźnił się z Rosjanami. Brzechwa jest jak najbardziej dla dzieci, kto pamięta te jego socjalistyczne wiersze, kto je czytał? Obroniło się to, co w jego twórczości najcenniejsze i niech tak zostanie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

http://wiadomosci.gazeta....ampaign=4189158



Temat: Wiersze Mysi
Po długiej przerwie przeczytałam właśnie te wiersze:
„Pokochaj mnie”
I … Myszko jestem w s.z.o.k.u. (S.Z.O.K. – silnie zadziwiające odurzenie komórek) , w sensie, że mnie zabiłaś tym wierszem. On jest strasznie smutny, dramatyczny, no nie mogę się wyrazić, bo mnie uderzył, prosto w moje serce. Ja wiedziałam, że Twoje wiersze potrafią być zaskakujące. Ale ten? Ten mnie powalił. A dlaczego? Bo jak zwykle opisuje coś co czuję. Wiersz najpierw opowiada o szczęściu, niewypowiedzianej radości, serce aż gra „w rytmie cza-cza”, tańczy. Potem zostaje zranione. Następuje smutek. Cierpię razem z nim. Jaki on prawdziwy, Twój wiersz. I potem ... tego się nie spodziewałam… zabijasz je….a z nim kawałek mnie.
Świetny Nie wiem co mogę dodać. Genialny.

„Na ratunek Upadłemu Aniołowi"
Nie no?! Następny?! Kolejny mnie zaskoczył i znów mnie powalił. I jak ja mam czytać dalej?! Aż się boję. Wspaniały wiersz. Myszko, nawet nie zdołam Ci powiedzieć, jak one mnie poruszają, dotykają. Serio, nie spodziewałam się tego. W taki prosty sposób piszesz, że z łatwością to do mnie trafia. Wraz z tym Upadłym Aniołem cieszyłam się, że wraca do życia, że otrzymuje wszystko na nowo, choć nie chciał. Że dla kogoś się liczy, ktoś o niego dba. Komuś bardzo na nim zależy, bo nie poddaje się, nie zraża. To jest piękne. Wytrwałość została w końcu wynagrodzona. Kroczek po kroczku, cel jest coraz bliżej. Aż w końcu zostaje osiągnięty, ale … następuje zaskakujący dla mnie koniec wszystkiego. I jak ja mam to rozumieć? Dlaczego nie ma happy endu? Smutne. Czy wszystko było tylko wyobrażeniem? Ostatnim ratunkiem? Czy też tym, jak staramy się o coś czego tak właściwie nie ma i nie będzie?
Kolejny niesamowity wiersz.

„Gdzie jesteś?”
I historia się powtarza. Zostałam trafiona po raz trzeci. Kolejny wiersz, w którym odnajduję siebie. Pięknie to opisałaś, bo tak się dzieje naprawdę. Wszędzie widzi się i słyszy ukochaną osobę.
[quote=”Myszka”] Chciałbym wiedzieć, gdzie jesteś. . . [/quote]
Heh, to skomentuję tylko tak, że zadaję sobie to pytanie codziennie.
[quote=”Myszka”] Mimo iż nigdy Cię nie widziałem, [/quote]
Tylko ten wers nie zgadza się z tym co przeżyłam, heh.
Dziękuję za kolejny cudowny wiersz.

„Kocham [?]”
<kiwa głową> tak, tak, prawda. Nie można tego słowa nadużywać. Bo ono jest wyjątkowe i ważne. I przeznaczone dla wybranych przez serce osób. I trzeba je rozumieć. Podoba mi się ten wiersz.

„Róże”
Pięknie opisana miłośc dwóch osób. Często tak jest, że druga osoba po utracie pierwszej nie może dalej żyć. I czasem bywa tak, że popełnia samobójstwo. Ale to nie w tym wierszu, na szczęście.
[quote=”Myszka”] Lecz wspólna już wieczność. [/quote]
Piękne. Podobno jeśli ktoś prawdziwie pokocha na ziemi, to na pewno rozpozna ukochana osobę w niebie. Choć tamta może jej nie poznać. Czyli wieczna miłośc ma szansę zaistnieć.

„Samotnia”
Jest. Przeczytałam nareszcie optymistyczny wiersz. Z happy endem Śliczny i pokazujący, co jest najważniejsze w życiu. Druga osoba. Bez niej nasze życie jest puste i jałowe. Jak bezbrzeżna pustynia.

Ślicznie dziękuję




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 57 wypowiedzi • 1, 2

Design by flankerds.com