Menu
menu      Strona Główna
menu      piekne dziewczyny zdjęcia tapety
menu      piękne umięśnione łydki kobiety
menu      piękne ciała na pulpit
menu      piękne Domki drewniane
menu      piękne domy-projekty
menu      piękne dziewczyny w Rzeszowie
menu      piękne kobiety info
menu      piękne kobiety w pończochach
menu      piekne kobity w rajstopach
menu      piękne miejsca w Polsce
  • Kłodzko giełda
  • OCX Giełda Transportowa
  • Giełda Odzieżowa Siemianowice
  • ośrodki koło Zakopanego
  • Dzwonek szkolny DCF
  • allegro pl ato Giełda
  • Ślubowanie szkolne
  • obowiązek szkolny prawnik
  • allegro Giełda Mercedes
  • Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: piękne zasłony





    Temat: Zaslony, gdzie moge kupic podobne?
    Zaslony, gdzie moge kupic podobne?
    Witajcie kochane Forumkowiczki! Widzialam zaslony dla mnie piekne w sklepie
    Ikea oto link : www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40120982 Okazalo
    sie jednak ze jak pojechalam do sklepu to kolor brazowy to wcale nie jest
    brazowy tylko oliwkowy jakis. Mam do was pytanie i jezeli mozecie mi pomoc to
    chetnie dziekuje: Gdzie moge kupic podobne talko ciemno brazowe?



    Temat: KU KU ... KU KU... (RYKU) !
    Zasłony piękne! Ale nowy dzień mamy to odsuwam
    Może kawy, herbaty...czerwonej, czarnej?
    Dzień dobry PODWÓRKO
    Ja piję czekoladę na gorąco i słucham:

    Scorpions Moment of Glory
    www.youtube.com/watch?v=2RoVwtqRcMM&feature=fvw






    Temat: Rolety juz sa a co zreszta okna?
    Jeżeli sąsiedzi zaglądają Tobie w okna, to zasuń piękne rolety. Jeżeli tego nie
    możesz zrobić, po pozostaje kupić piękne firany, niezbyt długie, delikatne, bez
    deseniu. Właśnie wczoraj wybierałam do swoich okien rolety, firanki, zasłony.
    Nie wyobrażałam sobie, że mogą być tak piękne firanki i zasłony. Rolety także.



    Temat: Jak poprawnie wszyć taśmę do firan lub zasłon?
    czeremcha4 napisał:
    > Moim zdaniem - nie ma różnicy. Są po prostu grubsze.
    nie wydaje mi
    > się, żeby ten muślin miał w czymkolwiek pomóc.

    no i pięknie, przynajmniej nie będę nic kombinować z podszewką.. taniej,
    szybciej, przyjemniej

    > A książka nie jest przypadkiem tłumaczeniem z literatury anglojęzycznej?

    oczywiście, że tak dlatego czytam ją, oglądam obrazki, ale zanim coś zrobię
    wg przepisu tam zawartego to najpierw staram się włączyć swój rozum.. a w tym
    akurat przypadku Wasze rozumy

    z ciekawostek, to piszą też w owej książce, żeby uformowany z zasłony gotowy
    kielich (chodzi o taśmę kielichową) przeszyć ręcznie u nasady każdego kielicha..
    hmmm, pomysł egzotyczny dla mnie, tym bardziej, że kielichów zrobią mi się
    dziesiątki (będą 4 zasłony), ale brzmi wiarygodnie.. nie znaczy to oczywiście,
    że nastawiam się od razu na mocowanie kielichów ręcznym szwem- po prostu
    umarszczę taśmę i ocenię wizualnie czy efekt jest ok czy będzie się "rozjeżdżać"..

    pomijając różne szczególiki to książka nie jest zła.. zawiera nie tylko same
    piękne obrazki (takich wydawnictw jest większość), ale i sposób wykonania wielu
    elementów dekoracji okien (lambrekiny, podpięcia, rolety, szelki itp.)..




    Temat: Pranie zasłon
    Pranie zasłon
    Słuchajcie, kupiłam materiał na zasłony, dałam je do uszycia.... Są
    piękne, ale właśnie stanęłam przed dylematem - jak je wyprać?!?!
    Nawet nie pomyślałam, żeby przy zakupie materiału o to zapytać!!!

    Podpowiedzcie proszę jak je wyprać... Ręcznie? Ten sposób jest chyba
    najbezpieczniejszy, a materiał jest chyba z tego typu, co lubi
    się "zaciągać"... Help!



    Temat: tapety i zasłony do pokoika dziecięcego
    tapety i zasłony do pokoika dziecięcego
    Czy znacie jakies sklepy w Warszawaie, gdzie mozna kupic tapety, zaslony i
    rózne ozdoby do pokoika dzieciecego? Ja ostatnio bylam w sklepie na
    Pulawskiej 326 (chyba 326) jest tam duzy wybor i bardzo piekne rzeczy, ale
    ceny z kosmosu!!! Widzialam te same ubranka co np w smyku a kosztuja o wiele
    drozej, dlatego mysle, ze ten sklep jest poprostu "drogi". Moze znacie adresy
    innych sklepow albo hurtowni, gdzie sa takie rzeczy.
    Z góry dziekuje
    Beata i 30 tygodniowe Maleństwo



    Temat: Pytanie o zasłony - nie mam doświadczenia
    Ja okurat należę do zwolenników firan. Żeby nie było firan to
    musiałabym mieć piękne i zawsze czyściuteńkie okno w domu najlepiej
    w kolorze złotego dębu (piękne są).
    W Szkocji właśnie jest moda tylko na zasłony i to wygląda tak że że
    od środka pomieszczenia jest strona wierzchnia materiału a od
    zewnątrz nic się nie podszywa i bywa roznie bo czasami jest materiał
    tak jakby dwustronny a czasami taki biały.
    Na pewno znajdziesz coś ładnego, z tego co zauważyłam masz dobry
    gust. Tylko nie zapomnij się pochwalić:)
    Zdrowia dla męża życzę.




    Temat: Ciepło mi ucieka oknami. Jak zatrzymać ?
    Ciepło mi ucieka oknami. Jak zatrzymać ?
    Kupiłem stary dom - wysoko jak cholera (zero ociepleń) sufit ceglany 12 cm. (nad nim lodowaty strych) okna skrzynkowe.
    Żaluzje nie wystarczą bo okna wychodzą na ulicę ( do chodnika 4 metry) firanka musi być.
    Wnęka okna nie pozwala na rolety bo wtedy okno się nie otworzy.
    Centralne ogrzewanie starego typu (żeliwne żeberka) piec za mały do takiej powierzchni.
    Moja szanowna małżonka powiesiła w tych wszystkich oknach swoje piękne firanki i długie zasłony które kierują całe ciepło na szyby.
    Więc mimo że ładuję do pieca jak palacz do parowozu to tylko bardzo niewielka ilość ciepła dociera do pomieszczeń.
    Prawdę powiedziawszy to mam już przygotowane wielkmie nożyce do obcięcia tych zasłon (ryzykując konflikt małżeński) ale wiem że to nie rozwiąże tematu.
    Trzeba by chyba nie tylko skrucić zasłony ale również wysunąc parapety poza te 60 centymetrowe mury aby skierować ciepło do wewnątrz.
    Może macie jakieś doswiadczenia w tym temacie ?



    Temat: macie firanki?
    w pokoju chłopaków mam zasłonki piękne kolorowe nadają pomieszczeniu ciepły
    przytulny klimat, w naszej sypialni również same zasłony w salonie puste okno. W
    całym mieszkaniu mam założone rolety a le to zasłony dają ciepło pomieszczeniom.
    Ale jakoś chłodno wygląda ten salon i kupiłam tydzień temu materiał na
    firaneczki w eurofirany na bródnie, cena raczej nie wskazuje, że firanki są już
    niemodne. Właśnie się szyją. Będą fajnie podpięte i myślę, że będzie super -
    przynajmniej mam taką nadzieję. Zastanawiam się jeszcze nad uszyciem rolety
    rzymskiej do kuchni. Te materiały poprostu mnie powaliły sa tak piękne.



    Temat: jaki macie widok z okna?
    No cóż z mojego okna co rano gdy wstaje przeważnie zaczyna świecić słońce. Gdy odsłaniam zasłony widze piękne drzewa na wiosnę wyglądają wspaniale gdy na ich wierzchołkach powstają pąki. Wychodzimy na spacerek i zrywamy gałązkę do wazonu.
    Za kilka dni pojawiają się listki. A teraz w wazoniku mamy z liści zrobione piękne róże.




    Temat: :-(
    Tekluniu, a wiesz, że za każdym razem po przeczytaniu Twoich postów nucę sobie
    piosenkę: "czekam na wiatr co rozgoni, ciemne, skłębione zasłony. Stanę wtedy
    naraz, ze słońcem twarzą w twarz..." Piękne słowa... Zawsze lubiłam tę
    piosenkę, ale nigdy aż tak się w nią nie wsłuchałam. Aż do Twoich postów...
    Piekne słowa...



    Temat: Żegnamy Zimowego Koczkodana
    Yskyerko bardzo ale to bardzo dziękuję za słoneczko mam nadzieje że do jutra do
    mnie dojdzie.
    Giovanitko ciężko jest zapomnieć znajdź sobie zajęcie a najlepiej hooby tak jak
    ja to zrobiłam w październiku zeszłego roku. ( przypominam zajęłam się szyciem
    zasłon do stołowego pokoju zajęło mi to ponad 1,5 miesiąca , ale za to piękne
    wyszły zasłony i dzidziuś też tyszedł.




    Temat: figa
    Figulec Piekne drzwi!!!! Ja bym w kacie za schodami postawila stol. Krzesla
    sa zdecydowanie za ciezkie do niego, ja bym widziala cos lekkiego, najchetniej
    total nowoczesnego bedacego kontrastem do tego pieknego stolu. Kanapka swietna,
    ale 2 takie, nie dla foteli ( strasznie standardowe zestawienie) i kanapy tam,
    gdzie teraz stol i na scianie rornoleglej do niego. Tam, gdzie tablica- niski
    regalik pod sprzet. Bardzo fajna ta inspiracja kolorystyczna scian i zrobilabym
    dokladnie tak samo: dol jasny, sztukateria pomiedzy, gora ciemniejsza. Meble
    mi sie nie podobaja- nie wiem, jakimi srodkami dysponujesz, ale zajrzyj moze do
    Habitatu- maja cudowne szafki biale z mfd-u... Mozesz takie zamowic u stolarza-
    ja bym widziala niski regal w kolorz ekremowym, ecru plus jedna wyzsza szafka (
    taki kwadrat dzielony na 4 na nozkach) w kolorze czekolady. Kanapy kremowe lub
    czekoladowe. Zaslony ciemny fiolet, najchetniej bez firanek ( nienawidze), a
    jelsi musza byc to biale, gladkie, zwiewne do ziemi.




    Temat: Wrocław- sklep z lampami???
    ten sklep z lampami o ktorym pisze burdzia istnieje nadal, on jest
    tak w okolicy tego sklepu z kawami w rynku
    CUDA tam maja , jutro postaram sie o nazwe ulicy bo ja w tym rynku
    to sie gubie mimo iz 11 lat tam pracuje :-)

    piekne firany, zaslony w okolicy TGG tam gdzie wypozyczalnia kaset
    beverly / lEGNICKA???/
    wiem ze firany maja tez kolo burdzi niedaleko
    piszac firany mam na mysli niebanalne zaslony itp




    Temat: Teksty do oceny (jak już kogoś przyciśnie :D) 2
    a wierszyk moze byc?
    Pisze od niespelna 2 miesiecy, wiec uwagi krtyczne
    bardzo mile widziane

    PISAKI

    Domem ich jest pudełeczko,
    jest ich razem ze sześć chyba,
    ledwo im uchylić wieczko,
    już energia je rozrywa.

    Pierwszy z brzegu jest zielony;
    temu żartów się zachciewa.
    Pogryzmolił już zasłony,
    zamaszyście kreśląc drzewa.

    Czerwonemu to na rękę,
    artystyczny zmysł mu dany;
    w okamgnieniu maki piękne
    pokrywają kawał ściany.

    Czarny ledwo się wychyli,
    już pod nosem się uśmiecha.
    Obok maków w jednej chwili
    czarna się pojawia krecha.

    Zaraz potem turkusowy
    w mig rękawy zakasuje.
    Wkrótce sufit jest jak nowy,
    tylko słońca mu brakuje.

    Na to żółty tylko czekał
    piękne słońce w górze kreśli
    byłby jeszcze drugie dodał,
    ale chyba się nie zmieści.

    Nawet się brązowy pręży,
    choć z natury jest leniwy.
    Dorysował kilka węży,
    i przy drzewach płotek krzywy.

    Tak się wszystkie rozszalały
    że nie sposób ich zatrzymać.
    Martwi się więc Damian mały:
    - Przecież to nie moja wina!




    Temat: firanka, zasłona, roleta itp.
    Hehe, pamiętam, że kiedy przeprowadziłam się do Warszawy przeżyłam szok -
    wszędzie w oknach albo rolety, albo żaluzje albo nic zgoła. U nos na Ślonsku to
    momy gardiny czyli wszędzie firaneczki, zasłony, kwiatuszki i okna pucowane
    niemal co tydzień. Teraz oczywiście to się zmienia, młodzi to nie potrafią
    tradycji uszanować i też rolety montują, ale na moim osiedlu gospodynie
    miały piękne i zadbane okna! A poważnie, to mimo, że sama mam tylko rolety lub
    nic to tęsknię za firankami.. trochę roboty z nimi, ale jakoś tak bardziej
    domowo jest...




    Temat: Sierpniowe starania III
    Do Balbinki
    Kochana
    Znalazłam sypialnię moich marzeń i zasłony, firanki i kape na łózko.
    Sypialnię zrobi nam stolarz z Mazur z ciosanego dębu.
    A zasłony i reszta materiałów są kremowe w piekne niebieskie kwiaty chyba róże
    (mam błękitne sciany w sypialni)
    Wszystko będzie kosztować majątek ale muszę to mieć.
    Jak juz będzie gotowa to prześlę zdjęcia.
    Monika



    Temat: najgłupsza rzecz jaką kupilście
    Przyznam się:
    - balsamy, których nie mam czasu wkepywać,
    - witaminy (naturalne wyciągi, biologicznie aktywne ... cośtam) po których mam
    straszne uczlenie, a cena była uuuch...
    - spódnica biała (piękna, ale nie zakładam, bo się poplami)
    - zielony kocyk dla kota - kot nie chce na nim spać, jak położę w koszyczku, to
    kot go wywala... (a prany był i nie wiem czemu)
    - piękne zasłonki, które prać można tylko ręcznie ( ok, ale to są ciężkie
    dwustronne zasłony i zajmuje to cały dzień, a w dodatku są nie wiedzieć czemu
    nierówne)
    tyle na razie...



    Temat: Czy to nie przesada z ta awersja do Swiat?
    metamorphosis4 napisała:
    i stanę na rzęsach, żeby
    > rodzince się podobało, a sama zapewne podobnie, jak w zeszłym roku
    > nawet nie usiądę do stołu

    No właśnie, dla tego zachwytu, uznania w oczach mojej Córki, Siostry i innych,
    mogę bardzo wiele.
    Święta zaczynam z kartką i długopisem dużo wcześniej, to cała logistyka Nawet
    dekoracje szkicuję najpierw na kartkach.
    Ale to tylko zewnętrzna oprawa, ja w święta czuję i autentycznie przeżywam coś,
    czego nie umiem zwerbalizować, ale używając niedoskonałego języka ludzkiego
    powiem tak: dotykam czegoś transcendentnego, jakby rąbek metafizycznej zasłony
    się uchylił, i kawałek nieba dotknął ziemi.
    Myślę, że nielubienie świąt wynika właśnie z tego, że każdy podświadomie dąży
    do osiągnięcia w tym czasie tego stanu ducha, który pamiętamy z dzieciństwa,
    albo kojarzymy święta z czymś pięknym i dobrym, a chcąc osiągnąć pewną
    doskonałość kupujemy to piękno, jedni w tesco, inni w almidecor.
    A kiedy się nie uda, bo ciotka to, a ojciec to, a teściowa tamto, rozczarowanie
    jest wielkie.
    Dzieci kochają święta, bo kochają swoich bliskich, za nic, albo mimo wszystko. I
    to jest ten cud.

    A co do smutków jakichś adwentowych i smutnych obrządków katolickich, jak ktoś
    napisał, to nieporozumienie, nieznajomość tematu, Adwent to radość oczekiwania
    na przyjście Jezusa, adventus - przyjście. Teraz i na końcu czasów.
    Niektóre kolędy nie są wesołe, ale to one właśnie są piękne.

    Ale tutaj, chyba tylko ja przyznaję, że w to wierzę
    Wesołych Świąt!



    Temat: Sandra Lewandowska: Mam chłopaka, którym jestem...
    Odziedziczyła rodzinne dzieła sztuki i wartościowe meble stare z
    orzecha jakiegoś ludwika. Podobno w paryzu kupowała atłasy i
    jedwabie na tapicerkę i zasłony. Ona ma gust normalnie jak
    księżniczka. Może rzeczywiście ma kogoś w rodzinie kto dawniej był
    arystokratą? Kto wie... Coś wiem na temat jej zamiłowań do antyków i
    sztuki francuskiej, ale nie za dużo. Oddawała do renowacji jakąś
    komodę to przychodziła do renowatora znajomego, szkoły powojennej z
    pokolenia na pokolenie, to nadziwić się nie mógł jakie piekne lite
    drzewo stare. Sam nie wiedział wuj czy to z Francji, czy z Włoch,
    ale chyba z Włoch. W każdym razie, gó...o wiecie, a ona jest bardzo
    wartościowa. Wspaniałą ma duszę. Ona sama mówi, że jej meble i
    porcelana maja duszę, bo uzywane były i mkolekcjonowane przez bogatą
    arystokrację. Dużo jest dzisiaj zubożałej arystokracji. Interesuje
    mnie to też, bo sam robię renowację mebli od 25 lat. I widziałem u
    Pani Sandry i jej chłopak piękne rzeczy... Jak w muzeum. Lubi to co
    drogie i na byle co nie zwraca nawet uwagi.



    Temat: Sypialnia w kolorach czerwieni....
    pomysl inaczej.....czerwone dodatki!!!! :)
    ja mam zielone ściany, czerwone zasłony,poduszki,obrazki,półkę....czerwien sama
    w sobie zbyt obciaza pomieszczenie i twój stan psychiczny!!!!!a pieknie sie
    bedzie komponowac z szaroscią....w IKEA było piękne wnetrze w japońskim
    klimacie z okręgiem czerwonym na scianie....albo pomysl tylko o pomalowaniu
    jednej sciany...pozdrawiam!



    Temat: Żaluzje? Rolety?A może...?
    No właśnie, ja zawsze byłam przeciwniczką zasłon i firan i dlatego u siebie mam
    żaluzje drewnopodobne (super!), ale... ostatnio byłam u znajomych, do których
    przyjechała pani z firmy zajmującej się dekoracją okien etc. i prezentowała im
    zasłony i firanki. Piękne to było! I już wiem, że kiedyś jednak pomyślę o
    jakimś fajnym 'materiale' na okno. Dlaczego kiedyś? Bo teraz mnie na to po
    prostu nie stać. Firanka, którą widziałam kosztowała kilka tysięcy i na pewno
    nie jest to styl wiejski.



    Temat: ZASŁONY / FIRANY / TKANINY DEKORACYJNE = LINKI
    www.allegro.pl/show_user.php?uid=3673710 - to jest link z referencjami od
    ponad stu zadowolonych klientów, a ja jestem jedna z nich :))
    Pani Magda zaprojektowała i uszyła piękne firany, zasłony do mojego domu.

    Polecam wszystkim, którzy nie mają czasu chodzić po sklepach!!!!
    Aleexx



    Temat: Tapety sa modne !
    Tapety sa modne !
    dom.gazeta.pl/czterykaty/1,59868,2159345.html
    Co myslicie o tapetach ?
    W tej chwili sa bardzo modne zarowno klasyczne jak i nowoczesne (glownie
    powrot do lat 60-tych) ale tez (nowosc!) wszelkiego rodzaju naklejki na
    sciany.

    Ja osobiscie uwazam, ze pokojem, ktory najlepiej nadaje sie do tapetowania
    jest sypialnia. Tapeta sprawia, ze pokoj jest bardziej przytulny. Poza tym w
    sypialni mozna sobie pozwolic na wiele ekstrawagancji. I w ten oto sposob
    wytapetowalam swoj pokoj w piekne kwiatki i do tego uszylam zaslony tez w
    kwiatki (a jakze !). A wszystko to w pieknej tonacji oliwkowo, czerwono,
    blado zolto - ecru. Czuje sie jakbym byla na wakacjach w angielskim cottage.
    Uwielbiam moja sypialnie :-)))



    Temat: różowy z czerownym
    ja mam piękną indyjską,batikową tkaninę.to jest melanz czerwieni,pomarańczu i
    różu.i są to niesamowicie intensywne kolory.zrobiłam z niej zasłony do
    sypialni.są piękne.
    myślę,ze przy jakiś odjazdowych ciuchach można zestawiać wszystkie kolory
    tęczy.oczywiście nie każdemu to pasuje.trzeba mieć własny styl.
    napewno takie wariackie zestawienia kolorów nie pasują do klasycznych ciuchów.

    a ja bardzo lubię zielony z czerwonym.i w ubrankach i we wnętrzach.




    Temat: Jaki krem z kwasami?

    moje wrzosy sa naprawde piekne,okazale i sa w pieknym amarantowym
    kolorze.przechodzilam akurat kolo kwiaciarni i jak je zobaczylam to
    wiedzialam,ze bez nich nie pojde dalej.kupilam dwie doniczki,a dzis podjechalam
    po plastikowa podluzna doniczke na kwiaty balkonowe i zamocowalam ja na
    barierce.nie mam w okien firanek tylko same zaslony i z mieszkania te kwiaty
    bardzo dobrze widac.
    podobno maja zakwitnac na nastepny rok,przed zima uschna i do tej pory
    trzeba je podlewac.a w domu trzymac ich nie mozna...szkoda,bo ladne i na pewno
    ozywilyby wnetrze.

    pozdrawiam.s.




    Temat: fajny materiał zasłonowy
    Z tego co wiem ceny tkaniny są od 20 zł, ale mi się podobały takie za około 100
    zł. Na przykład w Almi Decor jedna z tkanin która mi się podobała kosztowała
    90 zł a w Romantica 70 zł. W końcu wybrałam zasłony za 130 zł za metr. Są
    piękne. Wkrótce kupię do nich jeszcze firanki, też w tym sklepie. Dzięki
    zasłonom moje mieszkanko stało sie bardzo przytulne.
    Szczęśliwego Nowego Roku.



    Temat: Aranzacje okna - jakies pomysly?
    Podpisuje sie z przekonaniem pod tym watkiem.
    Szukalam zaslon i firanek do sypialni i duzego pokoju. Zgroza. Wreszcie udalo mi
    sie kupic przepiekna firanke do sypialni - kresz ecru, z delikatnie haftowanymi
    rozyczkami w koloze bladorozowym i zielonym . Do tego kupilam lniane, lawendowe
    zaslony - Lniany zaulek na Mokotowskiej w Warszawie. Polecam serdecznie. Za
    material i uszycie zaplacilam ok. 300 zl. Doszyli mi jeszcze proste paski tego
    samego materialu na kokardy.
    Ale np. do salonu znalazlam material, ktory mnie zachwycil. Tyle ze cena... 850
    zl za metr. Nie przesadzajmy, nie wiem kogo stac na wydatek rzedu 4 tys. za
    sam material + szycie. Moze sa jakies hurtownie, gdzie mozna kupic piekne tkaniny??




    Temat: prezesowa lodzkiej gminy zydowskiej w akcji
    Prezesowa gminy Łódzkiej szykuje się do łożnicy...
    1. Na modłę Prezesową:

    Ponieważ basen jest głęboki a wąski, trudno czasem się całkowicie
    zanurzyć, zwłaszcza jesli się jest szczupłym - ja - i woda wypycha. Ale jest
    to tak uroczysty rytuał, że nie ma się do smiechu. Przyjaciółka patrzy, czyśmy
    zanurzyły sie całkowicie, czy czasem odrobina włosów nie wystawała.
    Trzykrotnie. Nie zatykamy nosa! Woda musi dotrzeć do wszystkich miejsc. Po
    trzykrotnym zanurzeniu, kobieta mówi błogosławieństwo i juz oczyszczona, może
    iśc do swego ukochanego, zaprosić go do łoznicy. Bez tego - nie można. Jest to
    niezwykle wzruszający moment takiego wyjścia z mykwy. Piekne przeżycie. I
    jeszcze ta świadomość, że idziemy do tego Jedynego, Ukochanego, z miłością
    błogosławiona przez Haszem, tak nak w naszej Świetej Torze - tu mówie jak
    chasydki, świadomie - powiedział On nam.

    2. Na modłę Perłową:

    Zasuszę zioła, zapalę kadzidła, pozawieszam zasłony z bisioru, Shalimar -
    dyżurne przy łożnicy - co więcej? Może herbatki, może cukru, może bacha, może
    ravela, może budkę suflera, może autograf Jamesa Bonda, może Ferrari, albo
    Alfa Romeo - - - - a potem, jak się wkurzę, to ze wszystkiego Cię wywłaszczę.
    Ale tymczasem - jest - brylantowo. Chciałam napisać - perłowo.



    Temat: co lubicie kupować?
    akcesoria do domu,rolety,firany,zasłony,obrazy,piekne
    bibeloty,posciele,wystroj mogłabym zmieniac co tydzien i w sumie
    czesto tak jest .maz juz nawet zmian nie zauwaza tak sie
    przywyczaił uwielbiam tez kupowac stare kolekcje klocków lego dla
    synkow.łowie je na allegro.ładna bizuteria,kosmetyki ,ciuchy,buty
    dodatki oczywiscie tez.i ksiazki jak najbardziej .ostatnio sporo
    kasy przepsuciłam na to ostatnie.




    Temat: Sadźmy drzewa! Ktoś je 100 lat temu dla nas sadził
    dobrusia_to_ja napisała:

    > Właśnie o tę magnolię mi chodzi. Kiedy ją kupiłeś?? Bo ja tam byłam, ale mieli
    > tylko tradycyjne, kwitnące wiosną, a takich wokół jest sporo.

    Wróć! W Jucce nie było i przypadkiem na nią trafiłem w Leroy Merlin dokąd
    wpadłem po środek do impregnacji. W "ogórku" jest "grządka" magnolii w czterch
    chyba gatunkach, a wśród nich było z pięć tej odmiany. Też byłem zaskoczony.
    Kupowałem w połowie maja.

    > Może byś mi coś zasugerował. Chciałabym posadzić na krótkim odcinku coś, co
    > zasłoniłoby mi pojemnik na śmieci. Stoi pod schodami i jest widoczny od strony
    > ulicy. Nie chcę sadzić iglaków, bo tych również wszędzie jest pełno, choć
    > mogłabym ewentualnie zrobić wyjątek dla jałowców. Zastanawiałam się nad czymś
    > liściastym, zimozielonym, stąd pomysł na ognik. Jest jednak kolejny problem. Ta
    > roślinka nie może mieć igieł i musi wytrzymać dość wietrzne stanowisko.

    A cis? Jałowiec musi mieć dużo światła, a nie wiem jak tam wygląda
    nasłonecznienie? Ogniki na wietrznym stanowisku często wyglądają nieciekawie,
    piękne bałkańskie laurowiśnie, suchodrzewy chińskie od wschodniego mroźnego
    wiatru cierpią, bukszpany też są dość wrażliwe. Ziemozielone liściaste u nas
    potrafią się rozwinąć, ale muszą mieć północno-wschodnią osłonę. Osobiście lubię
    zasłony w stylu strzyżonych śródziemnomorskich cyprysów ze stzryżonej tui.



    Temat: Jak sprawują się żaluzje drewniane?
    ja nie mam zaluzji drewnianych chociaz sa piekne i bardzo ladnie dekoruja okno
    to sa raczej nie praktyczne szczegolonie na okno balkonowe poniewaz po
    zwinieciu zajmuja bardzo duza czesc okna (kazda listewka ma ok 2-mm) ale jezeli
    sie juz zdecydujesz to zadnych firna jedynie jesli chcesz to po bokach zaslony
    jednokolorowe najlepiej ecru i wtedy w tym samym kolorze roleta na okno dachowe

    Dobrze by bylo jakby byly fotki to wtedy na forum wnętrza mieszkań i zawsze
    ktoś Ci coś doradzi




    Temat: Prawdziwe cuda do pokoi dziecięcych w Leroy Merlin
    Prawdziwe cuda do pokoi dziecięcych w Leroy Merlin
    Jest zrobiona specjalna wystawka i stoisko promocyjne na rzeczy do
    wystroju pokoi dziecięcych. Są to całe serie tematyczne: ze
    zwierzakami, elfikami, autkami, kwiatkami, motylami. Można kupić
    poduszki po 25 zł (patchwork z wypełnieniem), abażury duże i małe na
    lampy, pościel, zasłony (takze z elementami patchworku). Są także
    bardzo kolorowe dywany (nieco mało praktyczne jeśli chodzi o
    utrzymanie ich w czystości, ale za to jakie piękne). Wszystkie te
    rzeczy są naprawdę bardzo ładne, nieźle wykonane, bez nadmiaru
    ozdób, ceny też ok. Można także kupić fajne miarki wzrostu, kolorowe
    tablice drewniane (w kolorze limonki, pomarańczy).



    Temat: czarna kanapa
    zobacz na głownej stronie Czterech Kątów -polecamy - kolor i wzór-
    artykuł "Odrobina słodyczy".Piękne połączenie szarości,
    czerni,gaszonego różu i bieli, okrągłe formy. Beże i złoty szybko ci
    się opatrzą,jeżeli chcesz iść w kierunku takich odcieni ,to raczej
    kremowa biel na ściany , dodatki kremowe i pomarańczowe , w Ikei
    jest dużo takich drobiazgów -poduszki, zasłony,szkło, ceramika,
    świece itp.



    Temat: Jak prać len?
    Mam sporo rzeczy z lnu (zasłony, obrusy). Przed uszyciem zdekatyzowałam je i
    teraz mozna je nawet gotować.Ciuchów lnianych nie mam. Gdybym zdecydowała się
    na szycie u krawcowej, to też bym zdekatyzowała materiał przed skrojeiem. Jeśli
    Twoje spodnie to czysty len (bez domieszek i uszlachetniaczy), to na 99%
    skurczy się w praniu wodnym. Moja koleżanka swoje piękne lniane spodnie oddaje
    do czyszczenia chemicznego i ma spokój - także z prasowaniem, bo wracają z
    pralni odprasowane profesjonalnie. Jeśli chcesz mieć gwarancję świętego spokoju
    zostaje Ci jak myślę pralnia.



    Temat: Odpiszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    kangurek20 napisała:

    > Hej mam pytanie ile miesięcznie wydajecie na maluszka pieniędzy./
    > Pozdrawiam

    Takie wątki były niedawno.
    To zalezy, czy chodzisz do lekarza na ubezpieczenie, czy prywatnie, czy karmisz
    piersią, czy dajesz sztuczne mleko...czy uważasz, ze "dobry" wózek to koszt
    2000 czy 700 zł.
    Myśmy wydali na wyprawkę - skromne łózeczko, materacyk pólkokosowy, wózek na
    duzych kołach zawieszany na paskach, ale bez bajerów, przewijak nakładany na
    łózeczko, ciuszki w duzej mierze uzywane - około 120Ozł.

    Nasza dziewczynka to koszt około 200zł miesiecznie - była zdrowa, szczepionki
    brała darmowe, karmiona była piersią.

    Chłopczyk urodził się w gorszym stanie - pediatra był państwowy, ale
    chodziliśmy prywatnie do neurologa, kardiologa i alergologa. Niestety jadł
    preparat dla alergików, który jest b. drogi (Bebilon Amino, bo musiałam
    zakończyć karmienie piersią.
    Koszt miesięczny - około 500zł.

    Tak więc co dziecko to inne wydatki....jak lubisz markowe ciuszki, bajeranckie
    laktatory, elektroniczne nianie, sterylizatory, baldachimy nad łóżko i
    podgrzewacze do butelek - musisz się liczyć z większymi kosztami wyprawki.
    Naszym jedynym luksusem były piekne lniane zasłony do pokoiku dziecka.
    Potem sie okazało, że potrzebny był laktator. dostałam od kolezanek trzy -
    Medelę, Avent i jeszcze jakiś....a pozostałam przy Lakcie za 11 zł (z
    pobliskiej apteki.




    Temat: Ciekawe, jak urządzacie wynajęte mieszkania..
    Ja rowniez mieszkam w wynajetym domu. Ogolnie chatka jest calkiem fajna, ale te
    dywany to doprowadzaja mnie do szlu. Nie dosc ze kazdy pyl na nich widac(latam
    z odkurzaczem po domu codziennie) to wzor rowniez daje wiele do zyczenia.
    Kupilam ladne sofy i mebelki, zawiesilam pare polek i jest fajnie. zawiesilam
    firanki i zaslony, postawilam pare kwiatkow i zrobilo sie bardzo cieple
    wnetrze. Kuchnie tez przerobilam troche zdjelam te kiczowate zaslonki w kwiatki
    ( czy nie sadzicie, ze anglicy maja straszny gust-w zasadzie wogole go nie
    maja).Do sypialni kupilam piekne meble, dodalam troche orientalnych motywow
    (swiece itd). niestety jeszcze nie zabralam sie za ogrod(jest tragiczny) kupa
    chwastow, ktore anglicy nazywaja krzakami ozdobnymi. Ale to juz zrobie wiosna.



    Temat: News- D&G Light Blue Pour Homme (ang.)
    No co Ty? gacie sa piekne :) Swojego czasu jedyny dostepny model na polskim
    rynku na dodatek z takiej cud prązkowanej bawełny :) Wystarczyło 1 porzadne
    gotowanie i gaci mozna było zrobic "zasłony na okno". W zalezności od temperatur
    prania od rozmiaru XXS do rozmiaru 5XL.
    Zapach wersji damskiej jest zaiste fuj, po meskim tez chyba nie należy sie duzo
    spodziewac.




    Temat: najpiękniejsze, najlepsze... teksty piosenek
    sara napisał(a):

    >
    > Proponuje wsluchac sie w niektore teksty Kory.

    Taak, Kora kiedyś pisała piękne rzeczy:
    "Czekam na wiatr, co rozgoni
    ciemne skłębione zasłony
    stanę wtedy na raz
    ze słońcem twarzą w twarz"
    Szkoda, że teraz muza Ją opuściła....



    Temat: Prośba do Wyrodnych Dekoratorek:-)
    Dzięki Dziewczyny:-)
    Najbardziej zależy mi na tym aby znaleźć tapetę, którą kiedyś widziałam na
    forum wnętrza. Może rzeczywiście zdecyduję się na jakiś cieply kolorek. Jak
    dostanę "trzynastkę" kupię sobie piękne czekoladowe zasłony, nowe firanki i
    jakąś narzutę na starą wersalkę:-)

    Mam także problem z oddzieleniem części kuchennej od pokoju. Okno jest tylko
    postronie pokoju. Wiem, ze na granicy będzie stała lodówka.
    Żaden murek nie wchodzi w grę, bo to nie nasze mieszkanie. Macie jakieś pomysły?




    Temat: LUBLIN "ORION"
    Za piątką będzie kolejny blok, teren jest wykupiony, z tego co
    zrozumiałam, przez Oriona. To, co mnie troszkę przeraziło, to
    faktycznie mała przestrzeń wewnątrz podwórka bloków 1-4. Nie tyle
    okna sąsiadów (bo jeśli znajdzie się wścibski sąsiad to w dzień i
    tak nic nie zobaczy przez firanki, a wieczorem nic nie zobaczy przez
    zasłony ;))) ile bardzo wąskie wejście na to wewnętrzne podwórze.
    Ale pocieszam się tym, że przypomina to trochę podwórka starych
    kamienic, a ja uwielbiam piękne stare kamienice ;)))




    Temat: amore profano
    amore profano
    Amore profano

    Kotara da nam światło zielone jak woda.
    Smuga słońca nam powie, że jest nieskończoność,
    Spokojnego odblasku twardawa łagoda
    Spłynie na twoje ciało jak jasna zieloność.

    Na sinym aksamicie będziesz jak morela,
    Wyłuskana z szat wszelkich, spokojnie okrągła.
    Przyłożę do twych piersi gestem menestrela Rękę,
    a pierś twa zadrży jak struna pociągła.

    Gdy palcem znajdę ust twych jedwabną oponę,
    Gołębie złotych blasków przelecą sufitem
    I roztopią się w oknie - pachnącym błękitem.

    Zielenią zadumaną i żółcią karmione.
    Wreszcie na bladych okien wodniste zasłony
    Upadnie siny wieczór w czarną noc zmieniony.
    <prawda, ze piekne? czy profanum, profano?
    dla mnie absolutnie NIE!




    Temat: skąd wziąć mozaikę ceramiczną?
    byłam wczoraj w w EMPIKU w Arkadii i tam widziałam mozaiki. Niewielkie
    paczuszki z kwadratowymi mini-kafelkami chyba w dwóch wielkościach (0,5 cm i
    coś koło 0,7 mm). Sporo kolorów. Ale nie wiem, czy o to Ci chodzi.

    W dawnych czasach przyjaciel moich rodziców (plastyk) robił mozaiki ze
    wszystkiego - nie wyrzucało się rozbitej porcelany czy szkła (kolorowych) i
    luster tylko zbierało dla niego. Do tej pory w jego mieszkaniu (On już nie
    żyje) są jego dzieła - mozaika na ścianie w kuchni, mozaikowe ramy luster,
    podstawy kinkietów na ścianach, brzegi blatu stolika "balkonowego".
    Piękne. Podobnie jak i inne zrobione przez niego rzeczy - meble, karnisze,
    zasłony... itd...
    Może uda mi się namówić jego żonę, by pozwoliła mi to sfotografować i
    opublikować - to Wam pokażę.



    Temat: patent na boazerię :)
    Kilka lat temu pomalowałam mojej mamie boazerię na ciepły zółty
    kolor-kuchnia jest teak.Do tego lniane jednolite zasłony-jedne były
    zielone ,drugie pomaranczowe.Efekt pozytywny -ciągle można tam sobie
    siedzieć i apetyt rośnie:)Lakier byl już na wymarciu wiec nie
    bawiłam się z szlifowanie tylko w jeden dzien Duluxem do drewna i
    zrobione.Bez połysku -chociaż w tej chwili myślę że trzeba pokryć
    lakierem matowym wodnym.
    A biała bozeria tez super.Można pooglądac wnętrza skandynawskie -tam
    mnóstwo inspiracji.
    Ja ostatni odkryłam Kelly Hoppen -projektantkę z uk-ona ma tak
    piękne odcienie kolorów farb w ofercie że można zgłupieć.Biel ma
    tysiace odcieni,beż dwa miliardy :)super.



    Temat: Byłam w lumpie
    Byłam w lumpie
    ech zadowolona jestem.Nabyłam fioletowe płócienne zasłony za 20 zł (jeszcze
    nie wiem co z nimi zrobię),poduszka w kształcie misia za 8 zł,kurtka puchowa
    firmowka za 10 zł na 2 latka (moje dziecko ma 4.5) ,ale ja walnieta jestem i
    kupuje dla przyszłego,chyba,że szwagierce oddam narazie.Dziecko na koniec
    jako gratis dostało polarkową czapke z uszami Shreka w zajebisto zielonym
    kolorze.Życie jest piękne.




    Temat: kreatywne osoby
    folki napisała:

    > Zapraszamy po nasze wyroby: koronkowe, piekne, grube obrusy, pościel lnianą i
    > płocienną z drewnianymi guzikami, zasłony. Jesteśmy w stanie uszyć każdą ilośc,
    > w dowolnych wymiarach. Wszystkie rzeczy sami projektujemy, robimy krótkie serie
    > ,
    > wciąż dokładamy nowe elementy. Bardzo chętnie nawiążemy współpracę (istniejemy
    > od niedawna, ale rozwijamy się nadzwyczaj prężnie) nasze rzeczy i kontakt na
    > młodziutkiej jeszcze stronie (przepraszamy za niedopracowania pewnych elementów
    > )
    > www.folki.com.pl
    Pomysł fajny,szkoda,że brak zdjęć na stronie i kontaktu mailowego.




    Temat: kreatywne osoby
    Zapraszamy po nasze wyroby: koronkowe, piekne, grube obrusy, pościel lnianą i
    płocienną z drewnianymi guzikami, zasłony. Jesteśmy w stanie uszyć każdą ilośc,
    w dowolnych wymiarach. Wszystkie rzeczy sami projektujemy, robimy krótkie serie,
    wciąż dokładamy nowe elementy. Bardzo chętnie nawiążemy współpracę (istniejemy
    od niedawna, ale rozwijamy się nadzwyczaj prężnie) nasze rzeczy i kontakt na
    młodziutkiej jeszcze stronie (przepraszamy za niedopracowania pewnych elementów)
    www.folki.com.pl



    Temat: poszukuję zdjęcia
    hello wszystkim. mam stare wydanie gazetki o urzadzaniu mieszkania i w nim jest całe mieszkania norberta i sa również piekne czerwone zasłony, bardzo "fikusnie" zawiniete, zapewniam ze sa. nie podaje nazwy magazynu na forum bo nie wie mczy moge robić reklame?? jak bede miec dostep do skanera to wrzuce to zdjecie z zaslonkami na kompa i wam wysle na forum. jak cos to moje gg 79 77 296, podam zainteresowanemu tytuł i rok miesiecznika ktory moze znajdzie w bibliotece. pozdrawiam



    Temat: sklepy dla dzieci zaczarowny świat
    Ja tez omijam takie stoiska w marketach a do sklepow to absolutnie nie
    wchodze, nawet przez wystawe nie zagladam Ostatnio na zakupach chcialam isc
    szybko do kasy i wybralam alejke z odzywkami, pieluchami... Gdy robie duze
    zakupy w markecie to mysle sobie stojac w kolejce, ze WSZYSCY wiedza ze nie
    mamy dzieci bo nic dla nich nie ma w naszym wielkim koszyku i jest mi smutno
    i chce jak najszybciej stamtad uciekac
    Ostatnio mielismy maly remont w domu, i tez mamy juz pokoj dla malenstwa, ma
    zolte sciany, mebelki (puste), w kacie stoi biurko ktore mam nadzieje ze
    wkrotce zniknie i stanie tam piekne lozeczko z baldachimem . Zaslony
    mamy "dorosle" ale marze o takich w misie, w ogole caly pokoj bedzie w misie ))
    Z dziecinnych rzeczy to jest tam tylko misiek, ktorego dostalam od mojego meza
    na pierwszego naszego mikolaja (gdy nie byl jeszcze moim mezem), przez kilka
    lat byl schowany do pudla ale po remoncie znalazl swoje miejsce!
    Pozdrawiam wszystkie marzace przyszle mamy!



    Temat: FIRANY - gdzie kupić???
    JUZ WYBRALAM - dzieki WAM
    W sobote postanowilam odwiedzic jeden i drugi sklep.

    Jezeli chodzi o mnie to zdecydowanie lepszy jest PLASTER MIODU. Znacznie wiekszy
    wybor, a obsluga widac ze zna sie na rzeczy. We wtorek przyjada do mnie
    zaaranzowac moje okna. Maja zaproponowac mi kilka kompozycji pasujacych do
    mojego mieszkania.

    postaram sie zdac wam relacje jak zakup bedzie sfinalizowany tzn. w oknie beda
    piekne firany i zaslony.



    Temat: "Polska": Wczasy nad Bałtykiem droższe niż w Eg...
    Ja pamiętam! Ale tamtej Polski z wczasami pracowniczymi, tanimi i
    ludźmi , którzy mieli mniej więcej po równo czyli prawie nic ,już
    nie ma! Nad Bałtyk to można skoczyć na 3 dni i powspominać , ale być
    tam 2 tygodnie z tym cholernym codziennym rytuałem porannym, z
    nerwowością ogarniając zasłony iiii czy........ jest słońce czy nie!
    Nieznośnie zimna woda plus ta chuśtawka pogodowa! Raz byłem z
    rodziną gdy 13 dni padało bez przerwy! Od 2000 roku jeżdżę tylko do
    Grecji! Ciepła czysta woda w morzu, europejska woda , nie powodująca
    sensacji żołądkowych,piękne miejsca, i można się zdrzemnąć w czasie
    dnia bo NIKT MI NIE ODBIERZE SŁOŃCA!



    Temat: Upijsie - reaktywacja ;)
    upij się ze mną, upij wdzięcznie
    stoczmy się na butelki dno
    łokciem wybijesz korek zręcznie
    jak niegdyś, gdy nam lepiej szło
    upij się ze mną,upij mile
    upij się, by nie bolał łeb
    wspomnimy dawne piękne chwile
    gdy znów pójdziemy pod nasz sklep
    tam nas powita śmiech serdeczny
    kompanii, którą znasz od lat
    tam zapadniemy w sen bajeczny
    tam zawiruje dla nas świat
    zimno-więc znowu nos czerwony
    mieć będziesz-z mrozu-to się wie
    i spadną z oczu nam zasłony
    błądzić nie będziem już we mgle
    upij się ze mną, upij winem
    zanim nas miejska zgarnie straż
    ja tobie udowodnię czynem
    że kocham, ty mnie strzelisz w twarz
    jak dawniej będzie, znów jak w niebie
    znowu : butelka, ty i ja
    więc zgódź się proszę, bo bez ciebie
    ja nie potrafię sięgnąć dna




    Temat: Cocco beach
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6714839,Wisla___piekno_utajone_jak_zakwefiona_kobieta.html
    Kwef - określenie zasłony na twarz noszonej przez muzułmanki.

    Słowo pochodzi z języka francuskiego: "coiffe" oznacza czepek,
    nakrycie głowy.

    W Polsce XVII i XVIII wieku było to zdobione haftem kobiece nakrycie
    głowy i twarzy z gazy, muslinu, rąbka lub koronek. W późniejszym
    czasie określano tym terminem nakrycie głów wdów i matron, a także
    zakonnic.

    Zakwefiona...

    Dziwne słowo, rodzące chęć poprawy błędu. Tylko, że nie ma w nim nic
    z pomyłki.

    Wpadłam na nie przeglądając wiersze na portalu literackim. Wiersz
    był trochę mroczny, ciemny, ale w mojej głowie zostało tylko to
    słowo. Dodane niczym kolejne trofeum do kolekcji drobnych
    niezwykłości.


    Zakwefiona, znaczy zawoalowana, okryta woalem.

    Piękne, tajemnicze i trochę pretensjonalne.




    Temat: kuchnia z IKEA
    Mamy od 3 lat meble kuchenne z IKEI i jesteśmy zadowoleni. Nie pamiętam nazwy
    modelu, ale jest sprzedawany do tej pory - taki z drzwiczkami z wykończeniem w
    naturalnej, bejcowanej na patynę sośnie. Nie kupowalismy w IKEI zlewozmywaka i
    baterii, bo były nieciekawe i bezwstydnie drogie. Odjazdowy kran w satynie i
    groszkowany okrągły zlew kupiliśmy w Castoramie - oryginalny design i 2X
    taniej. Nie podobały mi się również okucia do mebli - w OBI sprzedają piękne i
    oryginalne odlewane w cynie, brązie lub mosiądzu rączki do szafek.
    A teraz minus: ludzie zatrudnieni do remontu w naszym domu - nie mogli za Chiny
    zrozumieć instrukcji montażu mebli, zwłaszcza szafek z wysuwanymi i wyjmowanymi
    półkami. Rozgryzałam z nimi temat przez wiele godzin - była to niezła zabawa
    logiczna. Okazało się, że w torebkach dołączonych do mebli po prostu brakuje
    części lub są źle wykonane. Kiedy pojechałam do IKEI zrobić awanturę -
    natychmiast wygrzebano mi brakujące śrubki (gratis).
    Chociaż ogólnie mówiąc całą resztę w IKEI ODRADZAM. Szafa ubraniowa rozleciała
    się po 2 latach na kawałki przy próbie przesunięcia. Komplet biurowy: krzesło,
    stolik pod komputer, regały (jedne z najdroższych modeli) po roku nie nadawały
    się do użytku (chwiały się, lakier odpryskiwał). Zasłony po pierwszym praniu
    były krótsze o 15 cm, etc. I to tyle. Wiecie, co to IKEA, reszta to wasza
    sprawa.



    Temat: Gdzie tkaniny w Warszawie?
    Gdzie tkaniny w Warszawie?
    Słuchajcie, potrzebuję tkaniny na zasłony, ale chciałabym, żeby to był taka
    grubsza bawełna lub len, a nie jakieś weluropodobne paskudztwo lub inna
    sztuczna tafta. Zazwyczaj kupuje w Ikei, bo podobają mi się wesołe wzory i
    kolory, ale tym razem nie znalazłam nic pasującego (kurcze, a takie piękne to
    tkaniny tam są ). Wicie gdzie jeszcze mogę poszukać? Castoramy i Leroye
    odpadają, bo tak tandeta i sztuczność króluje. Znacie jakiś sklep z naprawdę
    ładnymi tkaninami?



    Temat: Remont w Grand Palladium Bavaro Resort
    We wrześniu także komarów nie było ;)

    Jeśli natomiast chodzi o domki to tak, jak ela napisała wcześniej -
    pierwsze piętro rzędu od strony oceanu ma "widok na morze", ale
    pokoje są z 4 stron więc 2 mają centralny widok na plażę, a 2
    pozostałe boczny widok (myśmy tak mieszkali).
    Osobiście jednak uważam, że lepszą lokalizacją jest środek resortu
    czyli ta sama odległość od restauracji i plaży. Po pierwsze
    mieszkasz wtedy w środku gaju palmowego, patrzysz z balkonu na
    piękne korony palm i kokosy, słuchasz śpiewu ptaków i fontanny w
    bajorkach, masz niedaleko do restauracji - a tam jednak całymi
    wieczorami się kursuje ;) Dodatkowo wieczorkiem przy plaży robi się
    głucho i ciemno, a życie hotelu przenosi się w rejon lobby.

    Bezwzględnie jednak polecam piętro, a nie parter - są tam tylko
    zasłony więc albo masz całkowicie zasłonięte okna, albo odsłonięte i
    wszystko z zewnątrz widać ... Pokoje na górze mają też więcej
    przestrzeni, bo dach jest wysoki - na parterze typowe DZ to takie
    trochę klitki ...

    Nie płaciliśmy za zmianę pokoju, ale we wrześniu było wiele willi
    zamkniętych z powodu remontu więc musieliśmy kilka dni poczekać na
    zmianę domku i piętra !

    Pozdrawiam ;)



    Temat: znowu dostałam pięścią w brzuch.
    > nie ma przyjaźni i czystego koleżeństwa między kobietą a mężczyzną.

    Tu się nie zgodzę. Mam przyjaciela, płci męskiej, uwielbiamy się nad życie, ale
    *jak rodzeństwo*. Żadne damsko-męskie komplikacje w grę nie wchodzą i tak było
    od samego początku.
    Także przyjaźń jest, ale pod warunkiem, że jest to jasne dla obojga, a piękne
    słowa "przyjaciel" i "przyjaciółka" nie zostają zdegradowane do zasłony dymnej
    dla zdrady.




    Temat: proszę o pomoc kobiety z gustem
    Mnie z kolorem morelowym pasuje niebieski. Jak morelowy mdły to niebieski może
    wpadać w szafir a jak morelowy intensywny to niebieski raczej taki wpadający w
    szarość. Do morelowych ścian dopasowałabym właśnie niebieską kanapę i fotele,
    zasłony lub firanki morelowo-niebieskie. Piekne szklane niebieskie wazony na
    sosnowym stoliku lub niebieskie świece. Trzeba "złapać" jeden odcień
    niebieskiego.



    Temat: Ksiega obciachu.
    siostraheli napisała:

    > a w domach żółte lub pomarańczowe zasłony z kryształku (lureksu). Piekne.

    Kochana, jako dziewczę udzielałam sie w tzw. kółku tanecznym i specjalnie na jeden z wystepów z okazji 1 maja uszyto nam stroje z czerwonego lureksu: kopertowe bluzki i spodnie z szeeerokimi nogawkami. To był hicior!




    Temat: Marcepanny i Marcepany 2005 część IV
    To ja dzis chyba znowu ostatnia...
    Edytka, pozazdroscilam wam tego fajnego baseniku i dzis tez kupilam Sandrze
    taka dmuchana lodeczke, co prawda nieduza, ale ile ona miala radochy jak sie
    pluskala na golaska (a siusiu zrobila poza basenik
    Monika, no to fajnie masz z ta praca, no w kazdym razie niemozliwe jest, bys
    zapomniala, ze jestes atrakcyjna kobieta
    Anfi, dobrze, ze juz dobrze...
    Borowka, piekne to co robisz, a zlymi ludzmi sie nie przejmuj, niestety nie da
    sie ich uniknac...
    Agaluba, swietnie masz z tymi babciami! Ja tez bym tak chciala, no choc na
    jeden dzien...
    Jeszcze cos chcialam napisac, ale wybaczcie, umknelo mi - to chyba te upaly. Od
    jutra ma sie ochlodzic troszke. I dobrze, bo chyba bym sie ugotowala.
    A i jeszcze w kwestii moskitiery, to dzis zeszlam w jej poszukiwaniu nasza
    dzielinice i skonczylam na zakupie... obrusu. Nie znalazlam zadnych firanek
    nawet. Zreszta u nas w mieszkaniu ich nie ma, a zaslony sa przymocowane w
    szynie ukrytej przy suficie, takze nie ma nawet jak czegokolwiek innego
    zawiesic. Oni tu w ogole nie maja tego typu firanek jak u nas, jesli w ogole
    maja. W tym celu musze zorganizowac wyprawe za miasto do jakiegos centrum
    handlowego (juz widze "zachwyt" szanownego). Sama nie moge sie wybrac, bo nie
    mam samochodu, ktory stoi zaparkowany w pracy szanownego, a z jego samochodu
    sluzbowego nie moge korzystac. Zreszta nawet nie wyobrazacie sobie, jak
    uciazliwe jest poruszanie sie po Paryzu w wiecznych korkach, brrrr! Z
    przyjemnoscia o dziwo wspominam w tym wzgledzie Warszawe...
    Koncze, bo juz sroda mnie zastala, trzebaby troche jednak wypoczac.
    Do milego




    Temat: FIRANY-ZASŁONY
    Piękne i tanie, pod PKiN w Hali Kupieckiej. Zasłony takie jak w OBI (po 70-
    90zł) lub w TTW Opex (po 130-170zł) ale centa to ok 30-50zł.
    Dużo pięknych wzorów. Jeszcze nie kupiłem ale oglądałem i wiem że tam kupię.



    Temat: sypialnia w stylu angielskim
    sypialnia w stylu angielskim
    podajcie linki, kupiłam piękne granatowe zasłony z różami do tego łóżko w kolorze białym
    komoda biała.
    Chodzi mi o pomysły, które pomoga mi urządzić pięknie sypialnię.




    Temat: HOPP HOPP HURRA!!!
    No - nasze ulubione kolory w tym Hoppie Delhi. Mój mąż nawet rozmarzył się,
    jakie piękne byłyby zasłony z tej chusty. Ale kurczę, trochę drogi interes ;)




    Temat: gdzie kupię pokrowce na krzesła...
    hej,
    dekoria jest super , piękne wzory , staranne wykonanie , ale droga ( mam od nich
    zasłony , obrusy , bieżnik ) , sukienki na krzesła zamówiłam na allegro , 19,90
    sztuka , szyte na miarę ( mam stare , niewymiarowe krzesła )



    Temat: Co nietypowego przywieźliście z Egiptu?
    Piękne tkaniny na zasłony i pościel dla dzieci widziałam na bazarze
    w Kairze. Byly cudne. Niestety nie znam cen. Zresztą i tak płacisz
    tyle ile wytargujesz.



    Temat: nieszczęścia chodzą tabunami...
    wszystko wskazuje na to, że znów będą piękne nowe zasłony
    tylko to szczotkowanie to strasznie ciężka praca... uff




    Temat: gdzie kupić firany?
    Na Sienkiewicza jest salon i od razu mozna tam zrobic poprawki lub
    uszyc firany lub zaslony na zamowienie, wiadomo ze to kosztuje!!
    Piekne natomiast sa firany na naszym targu w Tg, we wtorki i piatki,
    naprawde polecam, tylko poprawki w razie czego juz we wlasnym
    zakresie.



    Temat: Co z tego uszyć?
    Faktycznie,bardzo ładna.A ile jej masz?Piękne by były obite nią
    krzesła,zasłony,i poduchy na kanapę.



    Temat: Gdy transport jest za darmo - co zabrać z Polski?
    wozek !
    cos z wikliny, koszyki i takie tam - zawsze nakupie i musze zostawic bop choc lekkie to nieporeczne i
    duzo miejsca zajmuja.
    a jakbym miala do dyspozycji kontener to mase starych mebli z Kola, dywan, tkaniny na zaslony- tu tez
    sa piekne ale troche hmmm$$$$$




    Temat: gdzie sklepy z tkaninami w Szczecinie???
    gdzie sklepy z tkaninami w Szczecinie???
    Urządzam się !!!Gdzie mozna w Szczecinie kupić piękne materiały na zasłony i
    firany? Dziękuję za pomoc!Pozdrawiam



    Temat: Ksiega obciachu.
    a w domach żółte lub pomarańczowe zasłony z kryształku (lureksu). Piekne.



    Temat: Czas na małą przerwę...ale...
    d_nutka napisała:

    > oneczko napisała:
    >
    > >
    > > Droga Pani
    > >
    > > To w "kółkach elitarnych" nic się nie dzieje.
    > > Tutaj ma Pani piękną nienawiść, cudowną podłość, prześliczne donośicielstw
    > o
    > do
    > > zakładów pracy forumowiczów, niesłychanę ekspresję waśni
    > > narodowościowych...Czy to jeszcze mało?
    > > Niech Pani popatrzy na tą cudowną wrogość międzyludzką! Czy to nie jest
    > > piękne?
    > >
    > > Ale ja niestrudzenie pozdrawiam ))
    > >
    > >
    > > o
    > >
    > >
    >
    > Drogi Panie
    > ale czy Pan zauważył, że i ta nienawiść i ta cudowna podłość jest tu taka
    > szczera?
    >
    > a donosicielstwo do zakładów pracy i gazet nie odbywało na FA przecież, bo
    tu
    > wszystko publicznie jest podawane przy otwartej kurtynie
    >
    > donos jednak trzeba było napisać prywatnie-czyż nie tak?
    > pozdrawiam nie donosicielsko
    > d_nutka

    Ta atmosfera FA jest niezaprzeczalnie komfortowa. Rzeczywiście szczerość
    podłości i nienawiści jest , tu oszałmiuająca. Ta piękna wrogość , człowieka
    do człowieka...ta ekspresyjnie szczera atmosfera zabijania w człowieku tego co
    najpiękniejsze...ten cudowne zasady moralne rodem z nauk mojżeszowych i
    katolickich, pokazywane na każdym kroku i wszystko , bez maski- no może z
    maską wirtualnej zasłony...
    A co by się działo gdybyśmy stanęli twarzą w twarz? To byłaby piękna rzeź-
    trup słałby się gęsto!
    Czy potrzeba nam wojen - my to potrafimy tak cudownie robić tu na miejscu i
    bez jakiejkolwiek przyczyny- ot tak bezintertesownie.

    o




    Temat: urzadzamy mieszkanie/dom
    No to teraz ja zwracam sie z prosba o porade. Otoz moja jadalnia i tak zwany
    “duzy pokoj” to jest de facto jedno pomieszczenie, tylko przez sufit leci belka,
    ktora wizualnie oddziela te pokoje, ale mam dylemat dotyczacy urzadzania tej
    calosci. Moje pytania:

    a)mysle, ze sciany powinny byc pomalowane na ten sam kolor w calym pomieszczeniu
    bo to chyba bedzie glupio wygladac jak w srodku sciany beda sie zmieniac kolory

    b)jak dobrac dywany? Cale pomieszczenie ma drewniana podlage i tylko planuje
    kupic mniejsze dywany aby podlozyc po stol i krzesla (w jadalni) oraz pod
    wersalke, fotel i maly stolik (w duzym pokoju.) Wydaje mi sie, ze te dywany nie
    musza byc identyczne, ale raczej do siebie pasujace, prawda?

    c)i w jadalni i w pokoju mam okno, tak sie sklada, ze sa te okna sa dokladnie na
    przeciwko siebie. I jak dobrac zaslony czy firanki? Myslicie, ze powinny byc
    identyczne zeby do siebie pasowalo?

    d)Co do kolorystyki to komplet wypoczynkowy jest skorzany – jasno zloty a w
    jadalni mam stol, komode i krzesla z jasnego drzewa a obicia krzesel sa
    granatowe z delikatnymi zoltymi “ciapkami” wiec na razie to sie nie gryzie. I
    jakie kolorystycznie dywany i zaslony by tu najbardziej pasowaly? Myslimy o
    pomalowaniu scian na blado zloty kolor, ale tak do konca nie jestem pewna. Jak
    Wam sie wydaj co najbardziej pasuje do tej zolto-granatowej kolorystyki mebli?

    e)Ostatnie pytanie: jeszcze za nim kupilismy dom, zobaczylam piekne jedwabne
    zlote zaslony i musialam je kupic. A teraz dylemat..do jakiego koloru scian
    takie zloto moze pasowac? Do tych zoltych mebli raczej nie bo sie za bardzo
    zlewa wiec bede je musiala zawiesic w ktorejs sypialni ale nie wiem na jaki
    kolor pomalowac sciany aby pasowalo…..macie pomysl?

    Dzieki za wszelkie porady….

    Dzis od rana mam kafelkarza I meczy sie z podloga w kuchni, ale zaczyna to nawet
    jakos wygladac….




    Temat: Heheheh, zrobiło się tu Forum Gixerum.
    W tym jest coś z bajki o samotnym księciu. A oto opowiadanie...Był sobie
    książę, który mieszkał w wielkim zamku na skale. Była to wspaniała
    budowla pełna wysokich komnat, sklepionych korytarzy, krętych schodów i
    tajemnych przejść. W zamku zawsze panował półmrok i chłód. Książę czuł się
    bardzo samotny w swoim zamku, więc opuszczał go przy każdej nadarzającej się
    okazji. Jeździł na wszystkie odbywające się w okolicy bale i polowania. Lubił
    przebywać wśród ludzi, spotykać piękne kobiety oraz budzić szacunek mężczyzn.
    Z księciem działo się jednak coś dziwnego: im głośniej grała muzyka, im
    więcej kobiet ofiarowywało mu swoje względy, im większym otaczano go
    podziwem - tym bardziej czuł się smutny i nieszczęśliwy. Ze wszystkich sił
    starał się dobrze bawić, jednak jego serce było tak puste i zimne jak jego
    zamek.

    Pewnego dnia, odbywając konną przejażdżkę, ujrzał na swojej drodze
    księżniczkę - i nagle jego serce nieoczekiwanie wypełniło się ciepłem.
    Książę poczuł radość ale jednocześnie także dojmujący ból. Książę przeraził
    się, że jego serce pęknie. Wbił ostrogi w boki swojego konia i zaciskając
    mocno oczy pognał z powrotem do swego zamku.

    Znalazłszy się w zamku książę poczuł tak przejmujący chłód, że kazał
    pozamykać okna i rozpalić ogień we wszystkich kominkach. Pomimo tego nadal
    było mu zimno. Krążył po swojej komnacie i drżał. W pewnej chwili podszedł do
    okna i zobaczył w swoim ogrodzie księżniczkę, która przyszła tam po jego
    śladach. Księżniczka stała w strugach deszczu. Miała ubłoconą suknię i
    poranione stopy, ponieważ przyszła pieszo, a była to daleka droga.

    Książę powtórnie poczuł znany już sobie ból, więc pospiesznie zaciągnął
    zasłony i odszedł od okna. Przez chwilę zrobiło mu się żal księżniczki, ale
    szybko uspokoił sam siebie, że ona za chwilę sobie pójdzie. Postanowił
    wyrzucić ją ze swoich myśli i ta decyzja przyniosła mu ulgę.

    Tymczasem dni mijały, a księżniczka nie odchodziła. Książę przyzwyczaił się
    nie wychodzić do ogrodu. Rozkazał, aby okna były zawsze szczelnie
    zasłonięte, a drzwi zamku mocno zaryglowane. Od czasu do czasu jednak
    podchodził do okna, uchylał rąbek zasłony i ukradkiem sprawdzał, czy ona
    nadal tam jest. Czasem myślał o niej wieczorami snując się bez celu po
    wielkich komnatach i te myśli ogrzewały trochę jego serce. Czasem podchodził
    do drzwi i przykładał do nich ucho, aby usłyszeć śpiewane przez nią piosenki.
    W gruncie rzeczy polubił jej obecność za murami swego zamku.

    A ona stała w deszczu, coraz bardziej zmarznięta i przemoczona.



    Temat: Bajka o samotnym księciu
    Bajka o samotnym księciu
    Był sobie książę, który mieszkał w wielkim zamku na skale. Była to wspaniała
    budowla pełna wysokich komnat, sklepionych korytarzy, krętych schodów i
    tajemnych przejść. W zamku zawsze panował półmrok i chłód. Książę czuł się
    bardzo samotny w swoim zamku, więc opuszczał go przy każdej nadarzającej się
    okazji. Jeździł na wszystkie odbywające się w okolicy bale i polowania. Lubił
    przebywać wśród ludzi, spotykać piękne kobiety oraz budzić szacunek mężczyzn.
    Z księciem działo się jednak coś dziwnego: im głośniej grała muzyka, im
    więcej kobiet ofiarowywało mu swoje względy, im większym otaczano go
    podziwem - tym bardziej czuł się smutny i nieszczęśliwy. Ze wszystkich sił
    starał się dobrze bawić, jednak jego serce było tak puste i zimne jak jego
    zamek.

    Pewnego dnia, odbywając konną przejażdżkę, ujrzał na swojej drodze
    księżniczkę - i nagle jego serce nieoczekiwanie wypełniło się ciepłem.
    Książę poczuł radość ale jednocześnie także dojmujący ból. Książę przeraził
    się, że jego serce pęknie. Wbił ostrogi w boki swojego konia i zaciskając
    mocno oczy pognał z powrotem do swego zamku.

    Znalazłszy się w zamku książę poczuł tak przejmujący chłód, że kazał
    pozamykać okna i rozpalić ogień we wszystkich kominkach. Pomimo tego nadal
    było mu zimno. Krążył po swojej komnacie i drżał. W pewnej chwili podszedł do
    okna i zobaczył w swoim ogrodzie księżniczkę, która przyszła tam po jego
    śladach. Księżniczka stała w strugach deszczu. Miała ubłoconą suknię i
    poranione stopy, ponieważ przyszła pieszo, a była to daleka droga.

    Książę powtórnie poczuł znany już sobie ból, więc pospiesznie zaciągnął
    zasłony i odszedł od okna. Przez chwilę zrobiło mu się żal księżniczki, ale
    szybko uspokoił sam siebie, że ona za chwilę sobie pójdzie. Postanowił
    wyrzucić ją ze swoich myśli i ta decyzja przyniosła mu ulgę.

    Tymczasem dni mijały, a księżniczka nie odchodziła. Książę przyzwyczaił się
    nie wychodzić do ogrodu. Rozkazał, aby okna były zawsze szczelnie
    zasłonięte, a drzwi zamku mocno zaryglowane. Od czasu do czasu jednak
    podchodził do okna, uchylał rąbek zasłony i ukradkiem sprawdzał, czy ona
    nadal tam jest. Czasem myślał o niej wieczorami snując się bez celu po
    wielkich komnatach i te myśli ogrzewały trochę jego serce. Czasem podchodził
    do drzwi i przykładał do nich ucho, aby usłyszeć śpiewane przez nią piosenki.
    W gruncie rzeczy polubił jej obecność za murami swego zamku.

    A ona stała w deszczu, coraz bardziej zmarznięta i przemoczona.




    Temat: Jakie listwy przypodłogowe ???
    Jakie listwy przypodłogowe ???
    W dużym (40m²)pokoju położyłam piękne panele - Eden Seagrass zen. Naprawdę
    świetnie prezentują się z fioletem na ścianach. Problem, który sporo zdrowia
    już mnie kosztował pojawił się przy układaniu listew przypodłogowych. Do
    paneli tych są idealnie pasujące listwy. Niestety, nie ma narożników, złączek
    do tych listew. Poradziliśmy sobie jakoś na liniach prostych, narożniki
    przycięlismy pod kątem (choć dalekie to od ideału), całośc do zaakceptowania.
    Prawdziwe schody, nie do przejścia pojawiły się w momencie układania listwy na
    jednej scianie, która idzie po łuku. Jako, że listwa nie ma również
    specjalnych mocowań o ściany, a przyklejanie ich klejem na łuku mija się z
    celem (napięcie powoduje, że klej nie trzyma) posunęlismy sie do ostateczności
    - brutalnego przykręcenia listew do ściany. Na próżno - wygięcie listwy na
    łuku powoduje, że po przykręceniu wywija się jej dół, listwa kładzie się...:(.
    Pocięliśmy listwę na mniejsze części - trzyma się jakos ściany, ale łączenia
    przez nas przycinane (no nie da sie dokladniej!) przyprawiają mnie o mdłości
    :(. Gdyby złączki były to zakryłyby jakoś te miejsca łączeń przycinane przez
    nas, ale złączek niet, żadne nie pasuja, szukam juz od dłuższego czasu :(.
    Zakiełkowała zatem we mnie taka myśl - inne listwy. Mimo, że te są identyczne
    jak panele, a panele są specyficzne i trudno bedzie dobrać do nich coś
    pasującego pomyslałam, że to jedyne rozwiązanie.
    Szukam listew jasny beż, ale taki zimny, w szarośc wpadający - nic póki co
    znaleźć nie mogę. Wszystko zbyt żółe. Może ktoś ma cos w takim odcieniu beżu,
    podpowie firmę...?
    No to się rozpisałam ;)
    Zasadnicze probem - gdzieś mignął mi wątek, w którym właścicielka mieszkania
    do jasnobrązowej podłogi położyła listwy ciemny brąz. Listwy te korespondowały
    z ciemnobrązowymi drzwiami, meblami. Nie widzialam niestety fotek tego
    wnętrza. W moim pokoju mebelki będą równiez ciemnobrązowe, ciemnobrązowe
    zasłony, drzwi bejcowane na ciemny brąz (palisander).
    Czy do tej nieszczęsnej podłogi pasowałyby ciemne listwy? Wiele elementów w
    pokoju bedzie w ciemnym brązie. Poszukalabym listew z łączeniami, narożnikami
    i może udałoby się jakoś ten łuk zrobić...?
    Może ktoś ma listwy dużo ciemniejsze niż sama podłoga. Jak to wyglada? Pewnie
    optycznie zmniejsza pokój, ale mój ma 40m², więc nic mu nie bedzie jak sie
    troszku zmniejszy ;).
    Pomocy, bo mnie ten łuk i listwy wykończą!




    Temat: Gdzie diabeł nie może, tam Dorottttttttttkę pośle
    Już żem wróciła !!!!!!!!!
    Od czego by zacząć ???????
    No dobra, wygrał Rafał J. - szanowny nasz komentator - w fianle pokonując
    K.Wróbla 4:2, a w półfinale po wojnie nerwów znakomicie spisującego się
    D.Wiśniewskiego 3:2.
    W meczu 1/8 Rafał rozgromił M.Molskiego 3:0. Napiszę tak, wybieram się do
    Shefield oglądnąć Ronniego w akcji, ale nasz komentator w tym meczu też był
    niczego sobie, a tempo gry i pogoń za kolejnymi bilami wręcz niesamowita.

    Wrocławianie płci męskiej widocznie zbyt dużo enrgii włożyli w rozgrywki
    słowne, nie poszło im najlepiej.

    Nasza urocza panna molikowa spisała się b.dobrze, a roli Michaeli Tabb była
    wręcz czarująca. Dodam że mecz półfinałowy w którym sędziowała pełen był
    napięcia. Starcie Krzysztofa Wróbla z Marcinem Nitchke w sferze mentalnej jak i
    czysto "snookerowej" to emocje na wysokim poziomie ;))))))))
    BTW zauważyłam że niektórzy snookerzysci uważają że czerwona bielizna przynosi
    szczęście, choć w tym wypadku raczej było odwrotnie :P - biedny Marcin N.

    Zastanawiam się również nad rozkręceniem interesu - psycholog sportowy o
    specjalności snooker. Zadziwiające, ale na pewnym poziomie opanowanie,
    doswiadczenie i rutyna pozwalają pokonać zdenerwowanego przeciwnika ( i to nie
    ważne, że farme wcześniej samemu było się tak wnerwionynm, że potrzebna była
    pod nosem szeptana łacina ).
    Myślę, iż kursy pozwalające opanować gniew na kaloryfery, ściany, zasłony itp
    cieszyłyby się powodzeniem ( szczególnie we Wrocławiu - sic ! )

    Poszerszyłam również swój snookerowy słownik o nowy idiom : "prawie max" -
    prawie max to break prawie maxymalny - np urocze 69 w wykonaniu R.J.
    Ciśnie mi się również na język "turniejówka" ale to już skojarzcie sami ;))))

    Podsumowując turniej ten był dla mnie bardziej towarzyski niż turniejowy i tej
    wersji będę się trzymać w przyszłości.

    PS.A krakusy w plecy........ Snookerowo, bo towarzysko do przodu ;))))))))
    PS.2. Wrocław to piękne miasto.




    Temat: a co z pracą dla kobiet?
    Hej, to bedzie moja pierwsza wypowiedz na forum, bo wlasnie wczoraj je
    odkrylam... super watek, popieram Was dziewczyny ze szczegolna sympatia Makde,
    Viki i Magde!!!!! Mieszkam okolo 40 km od Mediolanu, w prowincji Varese,
    pracowalam dwa lata temu w obludze check in na lotnisku Malpensa, l e g a l n i
    e of course, potem zaczal sie kryzys ogolnoswiatowy, wiadomo jaki i od ponad
    poltora roku pracuje w super firmie produkujacej tkaniny dekaracyjne, firanki,
    zaslony, narzuty i wszytko to, co lubia kobiety i nie tylko, jest piekne i mile
    dla oka. Jestem jedyna Polka i chyba w ogole cudzoziemka w firmie, a zatrudnia
    ona ponad 130 osob. Jasne, ze mowie biegle po wlosku i nie tylko, oczywiscie
    moja praca i stanowisko w firmie ( zajmuje sie przygotowaniem i opracowaniem
    katalogow tkanin i innych produktow ) to zasluga przede wszytskim studiow
    wyzszych, troche doswiadczenia w pracy biurowej i znajomosci jezykow, w tym
    rosyjskiego i wegierskiego nie mowiac o tych najczesciej uzywanych. I cos
    jeszcze: prace w tej firmie znalazlam SAMA, wyslalam CV, bylam na kilku
    rozmowach w roznych firmach i wiecie co Wam powiem? duza satysfakcja, bo to ja
    musialam sie zdecydowac a nie pracodawca!!!! no i wybralam firanki, to tak w
    skrocie. Jestem z Krakowa, tesknie za przyjaciolmi, rodzicami, klimatem,
    knajpami i wszystkim tym co krakowskie, ale jestem dzielna, ogolnie nie jest
    zle. Moj maz, Wloch oczywiscie, tez kocha Krakow i jezdzimy tak czesto jak
    tylko mozemy, w najblizszym czasie w sierpniu na tydzien. Makda, mieszkam kolo
    Mediolanu, moze sie spotkamy?..... pozdrawiam Was bardzo serdecznie dziewczyny,
    jak widzicie, wstrzymalam sie od jakichkolwiek komentarzy na temat wokol tego
    tematu, czyli Wlosi ogolnofizycznie, znajomosci i "plecy", zeby znalezc dobra
    prace, bo to temat rzeka i chyba nigdy by sie nie skonczyl, pozdrawiam raz
    jeszcze Kasia



    Temat: Wigilijny stol

    coś mi się zdaje Teklo, ze jeśli chodzi o wystroje mieszkań, ozdoby i tym
    podobne „artystyczne upodobania” to byśmy znalazły jak najbardziej wspólny
    język.
    Ja uwielbiam w mieszkaniu dość intensywne kolory, które pozornie niby nie
    pasują do siebie, ale jak się wszystko „złoży” razem, to jest ok.
    Pokój jest bardzo, bardzo nastrojowy, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie
    wszystkim może się podobać, bo są ludzie, którzy nie lubią takich intensywnych
    barw. Ja uwielbiam.
    Wczoraj kupiłam jeszcze w Ikei dwa nowe krzesła do „nowego” pokoju, krzesła z
    litej sosny marki Stefa:). trzeba będzie je jeszcze pomalować, ale to już po
    świętach, bo czuję się kompletnie wykończona i na razie nie mam ochoty na
    malowanie, bo przez ostatnie półtora tygodnia codziennie coś malowałam- półki,
    krzesła itd.
    Pokój wygląda bardzo przytulnie, zwłaszcza wieczorem, bo mam taką małą lampkę z
    abażurem w kratkę niebiesko-czerwono-pomarańczową, daje takie właśnie przytulne
    światełko.
    Jeszcze tylko na wiosnę chciałabym zmienić żaluzje, albo może jakieś rolety
    zamontować.
    Co do choinki to się nie wykazałam specjalnie, ale czasu już brakowało.
    Ale widziałam piękne choinki w MacDonaldzie ( o dziwo właśnie w MacDonaldzie) w
    Krakowie.
    Wisiały na nich jabłka, plasterki cytryny i pierniki. Śliczna. Na drugi rok
    zafunduje sobie taką żywą choinę w donicy i tak właśnie ubiorę:)
    I tak mi się przypomniało, bo piszesz o PRL-u, ze moja Mama, która w latach 70
    urządzała mieszkanie, to miała jednak fantazję dużą jak na te bure czasy.
    Do kuchni zrobiła na zamówienie czerwone półki ( a to był dla ludzi kompletny
    szok, nikt wtedy tak „nie mieszkał” raczej , zwłaszcza w takim niedużym mieście
    to jej czerwone, lnaine zasłony wzbudzały sensację), nasz pokój był pomalowany
    właśnie na pomarańczowo, a pokój rodziców był zielono- żółty.
    ja na tamte czasy myślę, że to było ładne mieszkanie.
    Więc zamiłowanie do barw mam chyba po Mamie .




    Temat: mini maszyna
    Witam wszystkie dziewczyny, które nie boją sie szyć. Jeśli moge doradzić to nie
    kupujcie tej zabawki. Przeczytałam opis i stwierdziłam,że ma tylko jedną
    funkcje, czyli ścieg podstawowy. Aby coś uszyć to "coś" musi być wykończone
    czyli obrobione. konieczny jest endel (ścieg zygzakowy). Nie wirzę, że
    skrupulatne dzierganie brzegów materiału aby sie nie szczępił zachęci was do
    szycia. A warto.Szycie nie jest trudne, i sprawia dużo frajdy.Mozna szyc nie
    tylko ubrania ale także piękne poduchy, zasłonki, rolety, nowe ubranka na
    fotele itp. Materiał do szycia nie musi byc nowy.Każda z nas ma w szafie ciuchy
    w których już dawno nie chodzi a i w sklepach z tanią odzieżą można kupić cos
    tylko ze względu na fajny materiał, ciekawe guziki itp. Dlatego warto
    zainwestować w maszynę bo w przeciwieństwie do komputerów nie starzeje się tak
    szybko ale będzie służyć przez dłuuuuuuuuuuuuuuugie lata. Maja ma 25
    lat. "Łucznik" - ściegi- podsawowy, podwójny podstawowy, endel, no i stopki do
    wymiany do przyszywania guzików, obrabiania dziurek, przyszywania zamka,
    stębnowania, zawijania, haftowania.To są fynkcje podsawowe w kazdej maszynie
    nawet tej najtańszej.Można kupić walizkową, zajmuje mało miejsca. Uf ale sie
    rozpisałam. Jeszcze jedno. W "Świecie ksiązki" jest pozycja w dziale Hobby -
    podstawy szycia. Pokazane jest jak uszyć zasłony, firany, ozdobne
    poduszki,pokrowce na fotele, jak wszyć zamek itp. Wszystko z obrazkami bardzo
    zrozumiałymi nawet dla kogoś kto ma dwie lewe ręce.. Instrukcja obsługi maszyny
    tez jest całkiem zrozumiała. Polecam. Cena o ile dobrze pamiętam okolo 30 zł.
    Jak znajde te stronkę to prześle Wam linka. No to do dzieła. Powodzenia.



    Temat: Arab
    Tak, a moze by tak sie wybrac do biblioteki lub na stronke www.islam.pl?
    Ja tu widze, ze czesc osob wypowiada sie na temat anty-generalizacji Muzulman.
    Bardzo piekne i szlachetne. Tylko nie mozna zapominac o paru sprawach "tam"
    kultura wynika z religii. A dla muzulmanina chrzescijanin jest mu podlegly (po
    prostu niewierny), a poniewaz niewierny nie moze miec wladzy nad muzulmaninem
    dlatego Arabowie dopuszczaja zwiazki mezczyzn arabskich z chrzescijankami,
    natomiast jesli ktorys z panow chcialby ozenic sie z muzulmanka to nie sie
    szykuje na zmiane wyznania. Dalej, mezczyzna stoi nad kobieta "bo Bog dal
    jednym wladze na drugimi" (Koran) i to on rzadzi, to samo przeklada sie na
    prawo w sadzie 1 swiadek meski=4 swiadkow zenskich. Niestety. Ponadto kobieta
    nawet jesli otaczana szacunkiem to zawsze istota nieczysta (szczegolnie w
    czasie menstruacji, dlatego raczej nikt nie wita sie w tej kulturze przez
    uscisk dloni). No i najwazniejsze, Koran daje mezowi PRAWO ukarania (bicia)
    zony, jesli popelnia ona wykroczenie przeciwko Islamowi, a ze jako zonie Koran
    nakazuje ci: sluchanie meza, dbanie o meza, noszenie zaslony i wiele wiele
    innych rzeczy; mozesz oberwac z byla jakiego powodu.
    A jak juz chcesz sie wiazac i miec choc namiastke szcunku: nie sypiaj z nim
    przed slubem, wysrubuj maxymalnie wysokosc posagu poczatkowego i koncowego (bo
    tylko to dostaniesz w przypadku rozwodu), juz w czasie slubu wyraz sprzeciw
    przeciwko zawieraniu przez niego kolejnych malzenstw ( i wtedy moze sie okazac,
    ze slubu jednak nie bedzie). Mam kilku znajomych wsrod Arabow, z czego czesc to
    dziewczyny i naprawde najczestsza przyczyna nieszczesc jest nieznajomosc tematu
    i religii.
    Pozdrawiam



    Temat: Kto mlaszcze...
    zainspirowaliście mnie; poszłam tropem klasyków:)Może nie do końca w temacie kar
    za przewinienia; no ale...

    Gdy ponura północ kroczy, lęk i słabość wzrok mi mroczy
    i w skupionym zadumaniu nad maturą myślę swą
    pochylona w mym znużeniu, nagle w niemym zaskoczeniu
    słyszę cichy dźwięk pukania, gdy ktoś puka do mych drzwi.
    "Gość w tej dobie" myślę sobie "puka cicho do mych drzwi,
    gość to tylko, więcej nic".
    Lęk mnie zdjął nieposkromiony, jakby z szelestem zasłony
    z samych piekieł jękiem płynął ból przeklęty grzesznych dusz,
    Serce tłucze jak szalone, mówię w głos, że wszak przed domem
    Jakiś gość zbłąkany szuka dziś gościny u mych wrót,
    Późny gość w tę noc zimową do domostwa puka wrót
    Tylko to, nic więcej już.

    Ten balkon jak twierdza! Lecz czy zwłoka słuszna?
    życie tak szybko upływa nam z rąk.
    Lauro! Czemuż ty jesteś z Borejków?
    Porzuć swe miano, lub jeśli zażądasz
    ja swoje porzucę, nim północ wybije,
    czymże jest imię? Puste to litery!
    Czy róża, innym nazwana imieniem
    mniej piękne wonie by wkrąg roztaczała?

    Lęk mnie zdjął w głębokim mroku, i wątpliwość krok po kroku
    Serce mi przeszywa trwogą, której nie rozproszy nic,
    Cisza wokół tak bezbrzeżna, mroczna, głucha, przepotężna
    Cóż ta cisza może znaczyć? W mrok wyszeptałam "Ignacy"
    echem słowo do mnie wraca, echo powtarza "Ignacy"
    tylko to i więcej nic.

    I tak kruk na moim progu z łysą wśród rudości głową
    siedzi martwo wzrok wwiercając w na wieki zamknięte drzwi
    płacząc prosząc i błagając, w imię bogiń zaklinając
    do nóg dziadka padam z bólem, rozmazując z oczu tusz
    czyliż wstrętnym ci me szczęście, czy dozwolisz na zamęście?
    Kruk zaskrzeczał "nigdy już!"



    Temat: Pensjonat Carlton ( prawie jak Hilton )
    Pensjonat Carlton ( prawie jak Hilton )
    Drodzy Państwo!
    W przypadku pensjonatu Carlton Internet uczynił cuda. Wybraliśmy wraz z
    rodziną i przyjaciółmi ofertę tegoż ośrodka ( ul. Grunwaldzka) spośród
    przeróżnych ofert noclegu w Zakopanem. Jak wiadomo ceny są różne, różne są
    też standarty. Pensjonat ten szczyci się dwiema gwiazdkami, umieszczonymi na
    froncie, również śmiało reklamuje w Interecie. Na strnie widnieją piękne,
    dobrze oświetlone zdjęcia, pokoje ładne, interesujący salon, sala
    konferencyjna... W rzeczywistości trwa tam remont, skończone są dawa pokoje.
    W tych, które my mieliśmy wątpliwą przyjemność zajmować, nie dalo się po
    prostu wysiedzieć. W całym bydynku czuć wilgoć. Jest tam bardzo zimno,
    nieprzyjemnie pachnie, ściany brudne, wilgoć jest na nich wręcz widoczna. Na
    klatce schodowej na 12 żarowek świeci się jedna. Pokoje to po prostu
    tragedia!!! Stare, przesiąknięte dymem papierosowym firany i zaslony, brudna
    wykladzina, brudne serwetki, wilgotna pościel, zepsute drzwi, niedomykająca
    sie kabina od prysznica, letnia woda, zepsuta spłuczka, odpadające
    gdzieniegdzie listewki, ślady świeżego tynku po niedawno wymienionych oknach
    i brat parapetów wewnątrz, ozdoby w pokoju to stare, obrzydliwe sztuczne
    kawiaty, telewizor, owszej jest, ale z zepsutym pilotem, malutki, około 15-
    letni, radioodbiornik naprawdę przedwojennej produkcji, ogromny, baaardzo
    stary. W budynku nie ma żadnej sali konferencyjnej, jak to jest w ofercie.
    Owa sala to stoły wniesione do salonu. W salonie, który naprawdę ma zadatki
    na bardzo miłe miejsce stoi stary, również sypiący się telewizor, jakiś piec(
    bardzo niebezpieczny dla dzieci. Ogólnie byliśmy bardzo zawiedzeni, gdyż za
    taką cenę właściciele nie powinni prezentować takiego niskiego poziomu.



    Temat: Teatr głupców
    Teatr głupców
    Prolog

    Prawda jest święta, prawda jest wieczna.
    Nikt też nie wątpi i nie zaprzeczy,
    że zdrada -zawsze broń obosieczna,
    broń najgroźniejsza ze wszystkich rzeczy,

    jakimi człowiek włada bezmyślnie,
    włada bez woli, w porywie serca.
    Gdy w jej objęciach na chwilę przyśnie,
    ona podstępnie w trzewia się wwierca,

    ona powraca tam skąd przybyła,
    zadaje rany głębsze niż ostrze.
    nawet moc bogów nie ocaliła
    tych co zasadzek nie mogli dostrzec!

    Do czego dążę? Powiem pomału,
    wetknę ci w ręce mądrości klucze,
    chociaż wiem jedno -nie chcesz morału,
    którego własną zgubą cię uczę.

    Mówisz, że sama się zaplątałam
    w dotyk ust twoich, w palców pieszczotę...
    Tak, ale wtedy nie rozumiałam
    co jest pirytem, a co jest złotem.

    Lecz kim bym mogła w mej sztuce zostać,
    gdyby inaczej wszystko się stało?
    Białą czy czarną grałabym postać?
    Byłabym katem czy też ofiarą?

    W teatrze głupców stanę na scenie,
    przybrana w maskę -wielka Safona!
    -aby rozpocząć swe przedstawienie.
    Prawda wraz z fałszem niech zatem skona!

    Ty mnie nie poznasz, zbyt zaślepiony,
    wierząc, że lepszym jesteś aktorem.
    Jednak uważaj: w cieniu zasłony
    po tysiąc razy tak się przebiorę,

    że zagram rolę diabła, anioła,
    będę twym ojcem, siostrą i bratem.
    Będę ciemnością, która cię woła...
    i twoim sędzią... i własnym katem...

    W teatrze głupców, myśląc żeś widzem,
    bezwolną staniesz się marionetką.
    A ja swej sztuki się nie powstydzę,
    choć moje dłonie więcej już nie tkną

    tragikomedii i scenariuszy
    wyssanych z palca, w biegu zmyślonych.
    Czasem coś robię wbrew własnej duszy
    dla uczuć podłych, nagłych, szalonych!

    Okpić bym chciała “zwycięstwa” twoje,
    gdy się podniesie cicho kurtyna.
    Tymczasem w szaty piękne się stroję,
    bo zaraz spektakl mój się zaczyna.




    Temat: Emerytura i zmiany w zyciu
    Zamek wszyć to ja sobie sama potrafię.
    Wiele rzeczy szyłam sama dla dzieci, dla siebie, nawet dla męża,
    szyłam pościel, obrębiałam firanki, zasłony,
    szyłam według wykrojów i wzorów, burdy i in. gotowców,
    bo typowa byłam.
    Za czasów komuny to się opłacało.
    Ale przyszły czasy ciucholandów,
    tureckich wyrobów, ruskich,
    chińskich i teraz indyjskich
    i już się dawno to się nie opłaca.
    Kupić dziś mogę futro ze sztucznych norek,
    piękne za 25 zł!
    Tylko po co mi to?
    Gdzie ja w tym pójdę?
    Niepraktyczne to jest.
    Ostatnio w naszym emausie (bezrobotni to prowadzą,
    biorą za darmo rzeczy od ludzi zmarłych albo bogatych,
    którym się znudziło i to nawet z innych krajów)
    z ciekawości weszłam i kupiłam za 20 zł super komplet,
    żakiet+ spodnie+ kamizelka + spódnica w kolorze jasno szarym,
    super odszyte, lekko poszerzę spodnie jest z czego,
    lub ciut schudnę, oczywiście to jest do uprania choć czyste
    i jest extra.
    W podobnie atrakcyjne rzeczy zaopatrywałam się na wesela i do pracy.
    Ostatnio jednak duże zakupy poczyniłam w sklepie indyjskim.
    wszystko nowe, sukieneczki letnie dwustronne,
    bez falbanek, proste atrakcyjne, modne wzory,
    dobrze się układają na sylwetce,i żakieciki do tego
    każda za 10 zł lub 15.(przecena)
    Era krawcowych u nas minęła.
    Ja nawet sklepów z tkaninami nie spotykam.
    Na wesele syna mam upatrzoną kreacje w internecie
    i taka chce sobie sama uszyć.
    Dlatego poprawki są nieopłacalne,
    wynajęcie lokalu to koszty,
    do tego podatek i plajta
    szewców już nie ma,
    kupuje się nowe buty,
    nowy telewizor nowy odkurzacz,
    bo naprawy są nieopłacalne.
    Dziś była przecena m.in.rekawiczek w carrefour.
    U mnie ciągle gubią,
    kupiłam wiec 10 par w różnych kolorach,
    w tym połowa czarnych.
    Dałam 6 zł!




    Temat: strona barykady to pojęcie względne
    strona barykady to pojęcie względne
    Po przeczytaniu refleksji Marty(samej) doszłam do wniosku, że ja jestem po
    obu stronach barykady. Byłam i zdradzaną żoną, byłam i kochanką. Moim zdaniem
    nie ma bezobjawowego rozkładu związku. Czasem zatracamy się w małżeńskiej
    rutynie i dlatego nie zauważamy pierwszych symptomów. Że zaczął o siebie
    dbać, codziennie inne ciuchy, strzyżenie włosów łonowych, żucie gumy miętowej
    na okrągło, czy co tam nowego? Wreszcie zrozumiał, że tak trzeba1 Wiele z nas
    bagatelizowało wyraźne sygnały, że COŚ ma na niego ten wpływ. Nie oszukujmy
    się, skoro nie robił tego przez kilkanaście lat, to teraz nie jest to nasz
    wpływ.
    Oczywiście sa to tylko przykłady. Jeśli czegoś Ci brak-najłatwiej poszukać u
    kogoś, kto da Ci to za darmo; nie będzie wymagał za to lojalności, naginania
    swoich zasad do jego myslenia itd. Da za darmo i jeszcze będzie dla Ciebie
    bardzo miły. Pochwali przy tym, pogłaszcze, przytuli, powie parę
    komplementów. No i ma dla Ciebie czas...Nie każda żona potrafi przez ileśtam
    lat, poznawszy gościa ze się tak wyrażę "dogłębnie" hihi, wciąż utwierdzać go
    w przekonaniu, iz jest super-hiper i w ogóle. No, i stąd między innymi
    pierwsze "mijanki".
    Też, kiedy poznałam kogoś, chciałam odejść; zostałam dla dzieci i dla tego,
    że ex mnie błagał. Jednak odbudowywanie czegokolwiek, gdy masz być wdzięcznym
    komuś za to, że zaczął w końcu Cię szanować, mija się z sensem. Owszem
    staralismy się oboje. Tak jak Ty, Marto-wybierałam kafelki, meble, zamawiałam
    zasłony (piękne, według mojego projektu). Każdy drobiazg w naszym domu był
    przeze mnie ileśtam razy przemyslany i starannie dobrany. Włożyłam w ten dom
    bardzo dużo pracy i mnóstwo serca. Sadziłam kwiaty na dworze. Mogłam chodzić
    w starych ciuchach, ale nie potrafiłam się oprzeć pięknej roslinie, bo juz
    widziałam w wyobraźni, gdzie powinna rosnąć. Każdy kto przychodził do naszego
    domu, przyjaciel czy oby, mówił, że widać, iż ten dom ma duszę i że ktoś
    włożył tam tyle uczucia. A potem uciekałam z tego domu, aby prędzej.
    Zostawiłam wszystko, zabrałam tylko nasze (moje i dzieci) ubrania i moje
    ukochane kwiaty.
    Okazało się, że mój były partner potraktował to"odbudowywanie" jako
    obustronnie i bezwzględnie obowiązującą deklarację, iz wszystko wraca do
    normy. Zaczęły się jego stare "zagrywki", o których nie chcę tu pisać.
    pewnego dnia doszłam do wniosku, że tak właściwie, to...nic się nie zmieniło.
    Nic po za tym, że temat jego związku z inna kobieta był tematem tabu.
    Takie "co było a nie jest nie pisze się w rejestr". Moja znajomość z
    mężczyzną, do którego chciałam uprzednio odejść była bardzo skrupulatnie
    kontrolowana. Posunał się nawet do tego, że pojechał do żony
    swojego "rywala", by się jej...żalić. Równoczesnie wśród znajomych i rodziny
    rozpoczął akcję propagandową pt"ja-ideał-jestem niesamowicie krzywdzony". Ja
    uważałam za zbędne informowanie opinii publicznej o tajemnicach naszej alkowy
    i naszym zyciu, za to mój ex, jak dowiedziałam się po czasie, robił to na
    bieżąco.
    Kiedy się wyprowadziłam, natychmiast wytrzasnął skądś narzeczoną, która do
    dziś bardzo często przebywa na prawach gospodyni w naszym domu. Jesteśmy od
    półtora miesiąca po orzeczeniu przez sąd i uprawomocnieniu decyzji o
    rozwodzie. Mieszkam z onegdajszym "kochankiem" i moimi dziećmi. Mąż widuje
    się z dziecmi, kiedy tylko ma na to ochotę i czas. Nie wszystkie jego
    zagrania wobec nich uważam za rozsądne, etyczne, ale staram się, by dzieciaki
    jak najmniej straciły na naszym rozstaniu. One wiedzą, że rodzice, choć już
    się nie kochają i nie są ze sobą-to cały czas ich tata i mama, że ich kochamy
    najbardziej na świecie i że dołozymy wszelkich starań, by czuły się
    bezpiecznie i dobrze.
    Mój obecny partner też przechodzi swoją gehennę, ale to jest już zupełnie
    inna historia. Tutaj ja jestem tą złą, nikczemną kobietą, rozbijającą
    szczęśliwą rodzinę (jeszcze jeden mit). I wierzcie mi, mój mężczyzna chodzi w
    nowych ciuchach, ale nie dla tego, że staram się go wykreować według swojego
    widzimisię, tylko po prostu dla tego, że nie miał porządnych. Może jestem
    staroświecka, ale wyznaję zasadę, że "mój mężczyzna świadczy o mnie". Nie
    ubieram go w moje sweterki,jeśli ktoś jest ciekaw, hihi. Z moimi dziećmi
    nawiązali bardzo przyzwoite kontakty i nigdy nie będzie starał się zastapić
    im ojca, bo one wciąż go mają. Chce za to, by zawsze mogły na nim polegać i
    na niego liczyć. Obiektywnie musze stwierdzić, że na tatę, nie wiem, czy z
    racji zmiany trybu zycia, czy wpływu kolejnej partnerki-nie zawsze mogą.
    Tak...Życie toczy się dalej, a ja nie godzę się na rolę dziewczynki bez
    balonika, o której śpiewał Bułat. Powoli wylizuję swoje rany. Będzie ok.




    Temat: sciana -dom na wsi - potrzebuje rady :-)
    Uff, jakoś udało mi sie pootwierać fotografie, które mi podałaś. Oto co o nich
    myślę :-) TYLKO NIE WIEM CZY PO KOLEI MAM ZAPISANE ZDJĘCIA WIĘC W KAZDYM OPISIE
    PODAM "ZNAK SZCZEGÓLNY"
    ŻEBYŚ WIEDZIAŁA DO KTÓREGO JEST OPIS :-)

    ad 1.(nadmuchana kanapa w kolorze pomarańczy)

    za: jasno, słonecznie, świetny stół - takie lubie,
    przeciw: nie lubię żółtego koloru, nie mogę sobie pozwolic na aż tyle otwartej
    przestrzeni na półkach :-) mamy dwoje dzieci (5 lat i 5 miesięcy) i baaaardzo
    dużo drobiazgów doprzechowania.
    krzesła wydają się być niewygodne.nie podoba mi się kanapa.

    ad 2. (wiszące białe lampy)

    za: białe szafki kuchenne z jasnymi blatami -właśnie o takowych myślałam,
    relingi na ścianach - takie już posiadam, wiszą na nich kubki i inne drobiazgi.
    półka na talerze też mi się podoba.
    pzreciw: okropnie brzydkie regały - magazynowe
    kolor inox - ja mam lodówkę, zmywarkę, a w przyszłości i zamrażarkę - w kolorze
    białym :-)
    za dużo plastiku - myślałam bardziej o drewnianych dodatkach.
    stół+krzesła+oświtlenie = nie mój styl

    ad.3 (pokój dzielony z olbrzymim żyrandolem_

    za:kolor ścian, ładne zasłony, abażury lamp, podłogi
    przeciw: cała reszta :-)

    ad.4 (olbrzymie kanapy i poduszki )
    za: świetne kanapy, kolory (nie myślałam , że zielone ściany są takie przytulne)
    wszystkojest w moim stylu tylko nie:
    przeciw: oswietlenie - zbyt wymyślne

    ad 5. (waga w kuchni)

    za:oświetlenie, zasłony,podłoga
    przeciw: nie lubie takiego stylu - straszny bałagan !!!

    ad 6. (skos)

    za: pięknie, jasno o takich połączeniach kolorystycznych myślałam - tylko
    kanapy bym ciemne dała.
    przeciw: podłoga, firanki i to oświetlenie :-)

    ad 7.(halogeny w suficie)

    za: stół, krzesła, klosze lamp, ciekawie rozwiązana sprawa szafek kuchennych,

    przeciw: ten żółty kolor mi nie pasuje... ogólne wrażenie rozgardiaszu -
    bałagan...
    i te nieszczęsne halogeny... nie lubię takiego sklepowego oświetlenia.

    ad 8. (zieloność)

    za: pięknie zielono- tak soczyście mniam :-), stół, lampy, kwiaty, wiklina

    przeciw: nie bardzo pasujemi ta szafka na naczynia, troche przy ciężkie fotele
    w pokoju, i podłoga zbyt zimna.
    nie bardzo mogę sobie obecnie pozwolić na takie wydzielenie kuchnio-jadalni od
    reszty
    pokój gdzie ma być kuchnia-jadalnia-dzienny, to jedno pomieszczenie w kwadracie
    (na każdej ścianie albo okno albo drzwi.)

    ad 9 (żółta roleta)

    za: wiklina, oświetlenie,ława do siedzenia , stół, szafki i blaty kuchenne,
    poduchy, kwiaty. piękne.

    przeciw: żółty, półka otwarta a na niej bałagan:-), ciasno, ale przytulnie (to
    za i przeciw)

    ad 10. (bordowe lampiony)

    za: pięknie, jasno, czysto. świetne szafki, barek, baaardzo ciekawe rozwiązanie
    oświetlenia sufitowego...

    przeciw: klor ściany za szafkami - jakoś mi nie pasuje, zbyt ciężkie te
    lampiony bordowe, i te krzesła brzydkie sa.

    ad 11. (podział pokoju białymi"drzwiami"

    za: kolor kanap, duże, jasno, kolor pomarańczowy jako dodatek, oświetlenie,stół
    i krzesła.

    przeciw:wykładzina na podłodze (teraz mam -okropnie się brudzi), otwarte
    szafki - bałagan, telewizor na podłodze, i to oddzielenie stref- nie mam jak
    tego zrobic.

    ad 12. bordowo :-)

    za: oświetlenie, krzesła, ciekawe rozwiązanie podziału stref

    przeciw: zbyt ciemno, bałagan - chaos, podłoga, nie mam możliwości takiego
    podziału stref.

    ad 13. (żółte rolety w kratę w oknie)

    za: witryna, fotele, krzesła, rolety w oknie - tylko nie w tym, kolorze
    przeciw: oświetlenie, żółty :-), podłoga, biały stół!!!

    UFF, SKOŃCZYŁAM Z TEGO CO WIDZĘ TO NAJBARDZOEJK PASUJE MI WNĘTRZE Z FOTKI: 4,
    6, 8, (10 I 11 DO POPRAWK I BĘDZIE OK)

    Nie wiem jaki to syl: wiejsko- miejsko - nowoczesny ???

    Poradź, napisz co sądzisz o moich wypocinach, myślisz, że da radę stworzyć coś
    na stylfotki 4-6-8 przy niezbyt dużych kosztach???
    bo o to najbardziej mi chodzi. pozdrawiam ilona




    Temat: Bóg jest niewidzialny jak atom
    Droga internautko

    Jeśli czytasz tego posta, postaraj się przeczytać go do końca - wiem, że
    początek jest mało zachęcający.

    Oto przykład logicznego myślenia.

    Jeżeli ktoś może coś uczynić, to nie wiadomo, czy nigdy tego nie uczyni. (Chodzi
    tu zarówno o możliwość fizyczną, jak i mentalną - np. wiem, że mogę fizycznie
    kogoś zabić, lecz SĄDZĘ, że nigdy tego nie zrobię, ponieważ mam łagodne
    usposobienie - nie mogę jednak powiedzieć, że ja to WIEM)
    Zatem jeżeli wiadomo, że czegoś nigdy nie uczyni, to znaczy że tego uczynić nie
    może.
    Ty wiesz, że Bóg nigdy nie uczyni zła. Stąd wniosek, że Bóg zła nie może uczynić.
    Wiesz też, że Bóg może uczynić zło.
    Wierzysz zatem w Boga, który może uczynić zło oraz nie może uczynić zła.
    To jest sprzeczność.

    Mógłbym takich sprzeczności wyłapać całe mnóstwo, zwłaszcza gdybyś udzieliła
    odpowiedzi na moje pytania (zauważ, że dużo z tych pytań ominęłaś lub udzieliłaś
    odpowiedzi wymijającej), lecz tego nie będę czynił, bo prawdopodobnie tego nie
    chcesz. Tak naprawdę zależało mi na tym, żebyś zobaczyła, co to znaczy "logiczne
    myślenie".
    Ileż godzin musiałabyś ślęczeć nad tekstem, żeby być tak precyzyjną? Na tym
    właśnie polega "logiczne myślenie", zgłębianie wiedzy, szukanie prawdy - czasami
    trzeba wręcz "czepiać się słówek", powtarzać na nowo pytania, na które nie
    uzyskało się odpowiedzi.
    Myślę, że okazałem Ci dużo szacunku, choć Ty z początku nie okazałaś go zbyt
    wiele ateistom - tak naprawdę to, co napisałaś na początku (w pierwszym poscie),
    brzmi dla mnie mniej więcej tak: jak ateiści mogą być tak tępi i ograniczeni,
    żeby nie wierzyć w Boga.

    Otóż dowiedz się: nie ma "logicznych argumentów" na istnienie Boga, jak również
    nie ma argumentów, żeby twierdzenie o istnieniu Boga obalić. Wszelkie argumenty,
    które Ty przedstawiałaś odwoływały się raczej do odczuć i intuicji. Ty istnienie
    Boga postrzegasz jako konieczne i nikt Ci tego nie może zabronić, jednak
    powinnaś zrozumieć, że są ludzie, którzy głęboko czują, że Boga nie ma i to też
    wydaje się im logiczne i PIĘKNE.
    Gdy człowiek wychowuje się w środowisku ludzi wierzących, na ogół wiarę po
    prostu przejmuje od tegoż środowiska. To, że potrafi wymieniać bez problemu
    argumenty przemawiające za jego wiarą, może być tylko mechanizmem obronnym ego,
    które każe mu racjonalizować wszystkie jego postępowania i myśli.
    Przemyśl sobie taki przykład: każe się osobie zahipnotyzowanej tuż po obudzeniu
    przenieść doniczkę z kwiatkiem na tapczan, a następnie okryć jeszcze tę doniczkę
    kocem. Faktycznie, po przebudzeniu osoba ta wykonuje owe czynności, a na
    pytanie: "dlaczego to zrobiłaś?" odpowiada:
    "Wydawało mi się, że na dworze jest dziś szczególnie zimno, więc chciałam
    przenieść kwiatki wgłąb pokoju i dodatkowo ocieplić je kocem".
    Ot, i masz gotowy "logiczny argument" na nierozsądne działanie. Zastanów się
    czasem głęboko, czy wpływ środowiska nie przypomina trochę takiej hipnozy.

    Jako ateista, czuję się wolny, mniej ograniczony w swoim myśleniu i dzięki temu
    szczęśliwy. Potrafię przy tym ze spokojem i z szacunkiem przyjąć, że ktoś ma
    inne od moich przekonania, lecz życzyłbym sobie tego, żeby i inni z podobnym
    szacunkiem podchodzili do mnie i moich przekonań, ponieważ nie ma takiej racji,
    która przeciw nim by przemawiała.
    Można żyć pięknie, będąc ateistą oraz będąc osobą głęboko wierzącą.

    Przykro mi, że ta dyskusja Ci obrzydła, przykro mi, że czujesz się atakowana.
    Wydaje mi się jednak, że dyskusja nie byłaby tak zażarta, gdybyś przeprosiła po
    prostu za swojego posta i "przyznała się do błędu".
    Ateiści nie są ślepi na każdy logiczny argument potwierdzający istnienie Boga -
    takich argumentów po prostu nie ma.
    Ateiści nie mają zasłony na umyśle, a ich odpowiedzi niekoniecznie przypominają
    zdartą płytę.
    Ateiści potrafią logicznie myśleć w rozmowie z człowiekiem wierzącym.

    Ja sam z chęcią przedstawiłbym Ci argumenty, lecz nie logiczne, które
    przemawiają za ateizmem. I nie zrobiłbym tego, żeby Cię do ateizmu przekonać,
    lecz po to, żebyś zrozumiała dlaczego można chcieć tak żyć. Ja ze swej strony
    potrafię zrozumieć, czemu można chcieć być wierzącym, lecz wybrałem sobie inny
    sposób na życie.

    Pozdrawiam i życzę Ci, żebyś dowiedziała się jeszcze dużo o świecie (i Bogu,
    który być może istnieje)




    Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 96 wypowiedzi • 1, 2

    Design by flankerds.com