Menu
menu      Strona Główna
menu      pierwsz pomoc sztuczne oddychanie
menu      Pierwsza generacja praw człowieka
menu      Pierwsza Komunia Święta - pieśni
menu      Pierwsza Komunię Święta - wiersze
menu      pierwsza polska encyklopedia Chmielowskiego
menu      Pierwsza pomoc Konspekt lekcji
menu      Pierwsza pomoc test wiedzy
menu      Pierwsza Wojskowa Spółdzielnia Mieszkaniowa
menu      pierwsza zasada termodynamiki definicja
menu      pierwsze ładowanie Nokii 2610
menu      GUS Komunikaty
menu      pragnę Misjonarki Miłości
menu      ewa pierwsza kobieta
menu      Malarstwo miłość
menu      Stu byłych pracowników pozywa Biedronkę
menu      Bardzo proszę o sprawdzenie kilku zdań.
menu      cukrzyca pierwszego stopnia
menu      wlan netzwerk keine verbindung kann nicht hergestellt werden
menu      apawlaczyk

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Pierwsza miłość obejrzeć odcinek





Temat: Mam bzika na punkcie Roswell!
Jak to miło nie być osamotnionym... Byłam na poprzednim forum i przepraszam, ale już mi się nie chce przedstawiać...
Po raz pierwszy w wakacje ani chwili mi się nie nudziło... Dzięki Roswell Przypadkiem obejrzałam jeden odcinek i to była miłość od pierwszego wejrzenia Ależ mi rodzice narzekali i jęczeli nad uchem "Co ty robisz", "Czas marnujesz na jakieś głupoty", "Już do nauki", "Skasuję ci to kiedyś"... Systematycznie zapychałam dysk wszystkim, co było do ściągnięcia o Roswell (Bogu dzięki za stałe łącze, bo już bym nie żyła ) aż w końcu tata się załamał i kupił nagrywarkę... Moirodzice nie znosili tego, teraz im przeszło:) Mania Roswell... Tapeta, zdjęcia,wszędzie walają się płyty z Roswell, a to muzyka, a to odcinki... Kalendarze z Roswell, okładki płyt, książki, plakaty... Widać, że coś mi na mózg padło Kosmici



Temat: Manga i Anime
Pisałem jakiś czas temu, że zaczynam przygodę z BLOOD+. Myślę, że będąc w połowie serii mogę pokusić się o pewne swego rodzaju podsumowanie.

Początek jest beznadziejny. Powiem to wprost i bez ogródek. Seria zaczyna się niczym jakieś durne shonuen. Oto ładne dziewczę z wielką kataną ma za zadanie mordować straszne, żywiące się ludzką krwią stwory. Czy można wymyślić coś głupszego? Chyba nie. Seria zaczyna się powoli. Pierwsze 4-5 odcinków to droga przez mękę głupoty. Nie wiadomo o co chodzi. Nie wiadomo, właściwie, kto, kogo i dlaczego... masakra.

Powiem, że naprawdę walczyłem ze sobą, by to obejrzeć. Pierwsze 5 odcinków oglądałem przez ponad dwa tygodnie, nie mając ŻADNEJ motywacji, by popchnąć fabułę do przodu. I teraz wiem, że to był błąd.

Bo choć fabuła rozkręca się powoli, to z odcinka na odcinek jest tylko lepiej. Obecnie oglądam 23 i naprawdę muszę przyznać, iż wkręca, trzyma w napięciu i buduje odpowiednio dramatyczną atmosferę. Nic nie jest takie, jak to się początkowo wydawało, a każda prawda okazuje się mieć swoje drugie, ukryte dno. Wielka, niesamowita wręcz miłość, poświęcenie, genialne sceny walki, całkiem ciekawa fabuła, podstawowe pytania odnoszące się do istoty człowieczeństwa, przepiękne intra (jest to jedyna, obok FMA seria, w której 'wejściówek' nie pomijam! ta muzyka mnie zabija!)... niby wszystko to, co zbudowało niejedno już 'kultowe' anime. A jednak nadal potrafi zachwycić.

Po słabiutkim początku, BLOOD+ naprawdę rozwija skrzydła. Oglądam z niesłabnącym zaciekawieniem.

No i gorąco polecam.





Temat: 2x01 - "Nothing But The Blood"
Jestem tuż akurat po obejrzeniu odcinka. No więc moje pierwsze spostrzeżenia:

-jak zwykle za mało Erica Szczerze mówiąc nie przeszkadza mi jego diaboliczna postać. Przynajmniej jego postać nie jest płaska. Mam tylko nadzieję, że nie zrobią z niego sadystycznego wampirycznego psychopaty. He, przyznam, że ta piwnica jakaś dziwna jest, może oni obracali ten wielki kołowrotek, żeby na górze działała klimatyzacja No ale po co wampirom klimatyzacja? Najwyraźniej wyobraźnia twórców serialu nie ma granic

-zaczynam lubić Sama. Już nie jest taki denny i dupny jak w pierwszym sezonie. I jak wkurzył się na Sookie.... Zdobył u mnie parę dodatkowych punktów W końcu widać u niego jakieś inne emocje

-Jason wierzący w Jezusa? Trudno mi się z tym pogodzić! Ale widać, że naprawdę odczuwa powołanie i już więcej nie będziemy oglądać na ekranie Jasona-Erotomana Chłopak po prostu się nawrócił. A Steve Newlin to taki paszczur jest. Pod jego uśmieszkiem kryje się samo zło. Już widzę jaka będzie moja najmniej lubiana postać w tym sezonie...

-Bill/Sookie- w życiu nie pomyślałabym, że to powiem, ale........... zaczynam kibicować tej parze Moment gdy wyznali sobie miłość był taki .... szczery, że naprawdę zaczynam wierzyć, że Ball wie co robi pozwalając im dalej być razem (nie wierzę, że to napisałam ). Jessica w końcu zaczęła przestrzegać zasad Billa - jestem pod wrażeniem

Mam nadzieję, że z odcinka na odcinek akcja będzie siętylko zagęszczać



Temat: SEZON 2
Nie, s1 jest poza zasiegiem, absolutnie ;].

Sezon drugi jest świetny - do odc. 15 oglądałem z zapartym tchem. Potem było ciekawie, ale emocje już nie te (choć było kilka fragmentów naprawdę emocjonujących). Końcówka nie tak dobra jak w wypadku sezonów pierwszego i trzeciego (czwartego nie obejrzałem jeszcze całego, a piątego w ogóle nie oglądałem), które miały zaiste miażdżące końcówki, a tutaj tylko niezła. Finał sezonu średni, za dużo kina akcji .

Zaletą tego sezonu jest na pewno duze pokręcenie: mnóstwo intryg, spisków, konspiracji, wszystko ślicznie sie ze sobą splatające.

Jednym słowem - solidna robota, jednak juz nie to samo co miażdżący poprzednik.

"Jedynka' to było dopiero coś... (prawie) samotny Jack stawiający czoło powracającym upiorom z przeszłości...  Dla mnie świetne jest w tym sezonie, że Jack nie ratuje świata ani kraju, tylko siebie, rodzinę i (przyszłego, jednak w pierwszym sezonie będącego jeszcze senatorem) prezydenta. Pierwszy sezon - pierwsza miłość, czyli miłość najsilniejsza .



Temat: Seriale

Teo:

IMO najlepszy i nie zauważyłem żeby go ktoś tu wymienił, serial(sitcom) to "That '70s show" w Polsce bardziej znany jako "Różowe lata siedemdziesiąte". Swego czasu TV4 pokazało chyba 1sezon, Ja obejrzałem całość(8 sezonów = 201odcinków) kilkakrotnie. Grupka przyjaciół, pierwsza miłość, pierwszy smak alkoholu, "trawka", muzyka Led Zeppelin, The Who i innych gigantów rocka, a to wszystko obsadzone w kolorowych latach siedemdziesiątych. IMO rewelacyjny sitcom, jedyny taki. Polecam serdecznie.

serial
gra tam m.in. ashton kutcher

sa przyjaciele... serial wszechczasów, ale i tak Beverly Hills rządzi Bożeeeee... ja nie opuszczałem żadnego odcinka :w00t:
teraz znów leci od początku ale o takiej porze z pupy



Temat: Nasze ulubione seriale

ja np bardzo chetnie wracam do Ani z zielonego wzgorza

To tak jak ja Zawsze obejrzę jak akurat puszczają.
Oprócz tego nałogowo oglądam M jak Miłość.
Czasami Pierwszą miłość, Na wspólnej (Przed porodem nie opuściłam ani jednego odcinka), Na dobre i na złe (jak jest brzydka pogoda - bo jak jest ładnie to jesteśmy na spacerku).



Temat: Seriale
Ostatnio obejrzałam na (chyba) Polsacie2 jeden odcinek 'Pierwszej miłości'. Aktorstwo gorsze niż w programach kryminalnych, w dodatku cała akcja skupiała się w kilku ciasnych pokojach, gdzie bohaterowie w parach gadali, nie zmieniając wyrazu twarzy. O ile np. 'Moda na sukces' i tym podobne są śmieszne, to temu zabrakło nawet takiej zalety, było tylko nudne. Doszłam do wniosku, że dno i skoro produkują teraz seriali na potęgę, to musi być jakiś margines... i gdzie tam, ostatnio okazało się, że jest piąty pod względem oglądalności w Polsce. Szok Nie chcę wobec tego wiedzieć, jak wygląda reszta tych seriali, ale poczułam respekt dla tych wszystkich housewives, które są w stanie to oglądać.



Temat: Seriale
- Friends - niestety tylko wyrywkowo i dosyć mało. Ale praktycznie każdy odcinek mnie niszczył... ;]
- South Park - obejrzałem pierwsze 10 sezonów, z tym że 10 niestety tylko do 8 odcinka, do uzupełnienia 10 sezon oraz 11 i 12 w całości
- Prison Break - razem z Polsatem, czyli jestem po 2 sezonach
- Lost - razem z Jedynką. Ile ich tam było? 3 czy 4 sezony... ?
- Monk - podobnie jak Przyjaciół - wyrywkowo, ale nie, żeby każdy odcinek mnie rozwalał ;p Po prostu polubiłem postać samego detektywa, więc kiedy tylko wpadnę na odcinek, na pewno od telewizora nie odejdę.

A także ... Życie na fali i Pogoda na miłość, kiedy jeszcze leciały na TVNie ;p Tak, zdaję sobie sprawę z klasy i przesłania tych seriali, ale jako kochliwy nastolatek mam prawo oglądać także takie seriale. ;0

I jedyny z polskich w tym zestawieniu - 39 i pół.

Teraz jeszcze pojawił się Wzór i obejrzałem już 2 odcinki, a zaciekawił mnie ze względu na uwielbienie matematyki ;p Której ja sam jestem fanem. ;>

Byli także Married... with Children, czyli popularnie Bundy i Joey i te dwa oglądałem dosyć regularnie i oba pozostały mi w pamięci jako fajne. Teraz już 10 raz Bundych oglądać nie zamierzam z Polsatem, ale Joeya te odcinki, które opuściłem, z przyjemnością bym obejrzał.

A może jeszcze powiem jakich seriali jestem ciekaw - Family Guy, Dexter czyli te, których nawet nie miałem okazji zobaczyć, oraz Dr House i Gotowe na wszystko, czyli te, które miałem okazje oglądać, ale okazję przegapiłem ;p



Temat: Co sądzicie o odcinkach!
więc trzeba cię lepiej poznać to może opisz naszej żeńskiej społeczności swoje wnętrze wtedy będziemy mogły stwierdzić czy jesteś równie dobry jak nasz Michael co wy na to dziewczyny
a co do odcinków to aż mnie ciarki przeszły kiedy widziałam reklamę a co dopiero same odcinki było suuper móc obejrzeć to jeszcze raz teraz od pierwszego odcinka nagrywam żeby móc cały czas móc obejrzeć moją miłość



Temat: Co was zachęciło do czytania i oglądania Naruto?
A więc było to tak (wersja skrócona do maximum):

...Około godziny 14.00. Dębica. Obóz sportowy 2008.
Ulik: "Jak tu nie będzie telewizora to się zabiję"
Ja: "Czemu?"
Ulik: "Bo codziennie o 19.00 i 23.00 leci Naruto!"
Ja: "Aaaa to to co mi na treningu obrazki pokazywałaś?"
Ulik: "Taaa"
Dziula: "Z tego co wiem to tu są telewizory."
Kilka minut później. Trenerka rozdziela nas do pokoi.
"Została Ula, Zuza i Ania... (Czyli Ja, Ulik i Dziula) No nic, chyba dostaniecie pokój dla kadry..."
3 piętro. Pokój dla kadry.
Otwieram drzwi od pokoju.
Ula wpada i obściskiwuje telewizor O_o Porywa pilota i szuka nerwowo Jetix...
Ulik: "Jest!!!" (Wow jak uradowana była nie wyobrażacie sobie O_o)

Oczywiście już pierwszy odcinek mnie wciągnął. To był odcinek pt. "Przysięga Krzaczastych brwi - miłość i poświęcenie"
Z początku oczywiście ni kapowałam o co w tym wszystkim biega (a niby skąd miałam wiedzieć) i co chwilę z jednego lub drugiego końca pokoju padały pytania typu:
-"A kto to jest?"
-"Czym się różni Jutsu od Chakry?" (O LOL xD)
-"A co teraz się stanie?"
Itepe, itede.

Jak przyjechałam z obozu, to obejrzałam wszystkie odcinki po Polsku i zabrałam się za oryginały :)

Wciągające, nie ma co ^^



Temat: Czas na seriale :)
hm...u mnie to taki...mix

"pierwsza miłość" - z patriotyzmu (Wrocławianka sie kłania );
"m jak miłość" - od 1-ego odcinka ;
"kryminalni" ! ach, ten Boski Zakościelny ;
czasami: "na dobre i na złe" (hehe w czasie wakacji nadrobilam rok szkolny )
hm...oprócz tego było "jezioro marzeń"!

nie nie! nie jestem maniaczką seriali! oglądam tylko wtedy gdy mogę, ale że często uczę się wieczorem to siłą rzeczy "muszę" z mama obejrzeć "m jak miłość"! hehe - mam ciekawsze rzeczy do roboty, niż oglądanie TV!

pozdrawiam



Temat: 1

nic fascynującego, a ja nie wierzę w coś takiego, że łapię Cię 'moment of clarity' i wiesz kogo od zawsze kochałeś, buujda.
dlatego nie kupuję Leytona i ich scenek z 6.01, choć złe nie były. i ich wiecznej miłości, po tych wszystkich sezonach i scenach LP w 5. nie kuuupuję.

po obejrzeniu odcinka to mi się spodobało, ale potem zaczęłam analizować i jakby ostatni odcinek 5 sezonu i ten pierwszy obejrzeć po nim to wyraźnie widać że pomysł jest łagodnie mówiąc - nietrafiony

jeszcze tylko brakuje mi ożywienia Naley i byłabym usatysfakcjonowana
chyba że Mark uważa że jak ma sie dziecko to nie można mieć chwileczki zapomnienia



Temat: Seriale, ktore kochacie :]

Ten topic jest reakcja na obraze, jakiej zaznalem ze strony Hannibala. Tak, wiedz, jestem zwolennikiem Muldera i wszelkich teorii spiskowych. Serial ten ogladalem i dalej ogladam (juz z przyzwyczajenie bo gorsze odcinki nakrecaja) od 10 lat Niektore odcinki byly tak straszne, ze zaden horror jaki widzialem w kinie sie przy nich nie umywa Jestem ciekaw kto z tutaj obecnych nie ogladala tego kultowego cyklu suspensowych odcinkow No moze Czarodziej, bo dla niego to bylo plytkie mimo, ze mial tylko 10 lat

Polecam mlodemu pokoleniu obejrzec pierwsze 3 serie. A tak poza tym, to jedyny serial (poza klanem), ktory wciagnal mnie podobnie jak "Z archiwum X" jest "LOST" pokazywany na AXN i dostepny na sieci. Swietny, od maja czy tam czerwca czekam spragniony nowej serii. Warte polecenia i obejrzenia.


Nie chcialem cie obrazic Sam lubie Z archiwum X, jak bylem malym szczeniakiem to sie zawsze czolowki bardziej balem niz filmu ze wzgledu na te melodie. And remember! The truth it's out here!

A tak poza tym to nie mam czasu na TV jak ogladam to tylko poznym wieczorem TVN Turbo i magazyn Top Gear
Hah z powodu przerwy wakacyjnej bym o M jak Milosc zapomnial PS. Moja mama oglada Mode na sukces (przypominam jest juz okolo 5500 odcinkow wyemitowanych) i kiedys jak opuscila 100 odcinkow to sie darla pozniej, "Co??? To oni ejszcze nie dolecieli?!" ...



Temat: Seriale

"Ranczo" zebrało prawie 10 milionów widzów

Premierowy odcinek czwartej serii komediowego serialu "Ranczo" w reżyserii Wojciecha Adamczyka obejrzało w telewizyjnej Jedynce w niedzielę 1 marca niemal 9,9 miliona widzów - wynika z danych TNS OBOP.

55 osób spośród 100 oglądających w tym czasie telewizję wybrało TVP1.

Ogromny sukces odniósł także pierwszy odcinek nowego serialu "Doręczyciel" w reżyserii Macieja Wojtyszki z Arturem Barcisiem w roli tytułowej. W niedzielne popołudnie serial obejrzało 5,7 miliona osób przy ponad 47-procentowych udziałach w rynku.

Także w grupie młodych widzów oba seriale uzyskały znakomite wyniki: "Ranczo" obejrzało 3,9 miliona osób przy 51. procentowych udziałach, natomiast "Doręczyciela" wybrało 2 miliony widzów przy 42-procentowych udziałach.

Dwa premierowe odcinki polskich seriali przyczyniły się do znakomitych średnich udziałów niedzieli. Jedynka uzyskała 26-procentowe udziały dnia, znacznie dystansując stacje konkurencyjne.


/Onet.pl/

Oglądam serial "Ranczo" i uważam, że jest bardzo fajny, ale jestem zaskoczony taką widownią. W tyle pozostało już nawet "M jak miłość".



Temat: Jak poznaliscie TF?
Baaaardzo dawno temu gdy puszczali pierwsze odcinki BW na Polsacie stwierdziłam że nie zła bajka. Potem Pojechałam do kuzynka z którym obejrzałam wszystkie docinki i przekazał mi cała soją wiedzie o Tfach. Miałam w tedy... nie wiem z 10 lat. Potem przygasło aż trzy lata temu obejrzałam Armadę. Bardziej z sentymentu do BW niż z ciekawości. Jednak i ta seria przypadła mi do gustu.
W końcu, pojawiły się pierwsze zwiastuny TF'07. Odżyła stara miłość . Dokopałam sie do BW i BM, i wylądowałam na tym oto forum w poszukaniu tytułów odcinków.
To moja historia która można zamknąć w słowach "stara miłość nie rdzewieje"



Temat: Filmy, seriale
Polski lektor rzeczywiscie fatalny, obejrzałem wczoraj ten pierwszy odcinek z ciekawosci by zoabczyc jak Polsat znow cos spieprzył.. heh.. i spieprzył. Nie dosc, ze tytuł serialu beznadziejny, to jeszcze głos lektora pasuje do brazylijskiej telenoweli, a nie do historii o więźniach...

Michael Scofield to rzeczywiscie genialny usmył. Co do kolejnych odcinków >> dalej jest TYLKO lepiej, heh. Rozkreci sie i to bardzo.. Jestem pewny, ze to małe rozczarowanie juz za pare tygodni zamieni sie u Ciebie w zachwyt. Sezon pierwszy jest po prostu swietnie skonstruwowany, od poczatku do konca przemyslany, podobnie jak w "24".

A tymczasem dzis premiera odcinka 2x15.

I jeszcze o informacja o bardzo zaskakujacych wynikach ogladalnosci:

10 najchętniej oglądanych programów 22 – 28.01.2007


22–28.01.2007 (grupa: 16 – 49)


Polsat


7 milionow widzów! W grupie 16-49 Prison Break przebiło M jak Miłość



Temat: Top 10 Anime
BUUM!!
1.Death note-ideał
2.Spirited away-pierwszy obejrzany film Ghibli i moim zdaniem najlepszy
3.Grobowiec świetlików-Smutny,depresyjny,wstrząsający.Lubie takie dramaty
4.Casshern sins-Jestem na 10 odcinku i moje doświadczenia mogą być całkiem świeże ale narazie ścisła czołówka obejrzanych anime.
5.Paprika-Taki radosny film o wyobrażni i snach.Wygląd papriki ciesz moje męskie oczko.
6.Naruto-Najlepszy obejrzany shounen i tytuł który na nowe rozpalił we mnie miłość do Anime
7.Dragon ball-klasyk nad klasyki
8.7 samurai-Klimatyczna seria chociarz moim zdaniem za bardzo odbiega od filmu.
9.Zorro-pierwsze pokochane Anime
10.Soul eater-swietna komedyjka na rozlużnienie,ciekawy desing.Poza tym Excalibur wymiata.



Temat: seriale :-)
A więc:
1.)zdecydowanie na pierwszym miejscu: "M jak miłośc" przez niektórych nazywane "eMka"
2.)drugie miejsce zajemuje egzekwo "Na dobre i na złe" i "Pierwsza Miłość"
3.)trzecie miejsce to: "Klan", "Pensjonat pod Różą" i "Na Wspólnej" w sumie tego
tego ostatniego nigdy nie oglądałam, ale zaczęłam ostatnio i mi się spodobało
No i to chyba na tyle aha no i w sumie czasami nie zaszkodzi obejrzeć "Mode na sukces" ale to tylko w wolnych chwilach(tam można nie oglądać nawet 100 odcinków, a i tak będzie się wiedziało o co chodzi... )



Temat: Co was zachęciło do czytania i oglądania Naruto?
Hehe Gdy przeczytałem Tytuł "Mój pierwszy raz" Pomyślałem o czymś innym nisz Naruto ale to nie istotne.
Ja Anime I Manga interesowałem się od 5 roku życia Moja starsza siostra mnie tym zaraziła. A miłość do Naruto zaczęła się miesiąc temu gdy kumpel przyniósł mi 40 odcinków Naruto Pierwszego dnia obejrzałem już pierwsza 20 tak mi się podobało.
Mam pytanie nie wie ktoś Gdzie mogę kupić Tomy Naruto wszystkie które do tej pory wyszły??



Temat: Tomasz Lis
"Tomasz Lis na żywo" to nazwa nowego programu publicystycznego telewizyjnej Dwójki - informuje Presserwis.

Lis będzie go prowadził w porze dużej oglądalności - zaraz po kulisach serialu "M jak Miłość".

Pierwszy odcinek telewidzowie będą mogli obejrzeć 25 lutego. Każdy odcinek ma trwać 45 minut. "Tomasz Lis na żywo" będzie nadawany w poniedziałki o godz. 21.10.

Presserwis podaje, że w tym tygodniu zacznie się kampania reklamowa programu. Będzie miała charakter autopromocyjny w TVP i promocyjny, w postaci reklam outdoorowych, prasowych, radiowych i internetowych.
http://www.medialink.pl/artykul/291,Lis ... VP2,group4



Temat: Dragon Ball
Hehe mogę śmiało powiedzieć że DB było moją 'pierwszą miłością' :P Wszystkie serie obejrzane po kilka razy,tomiki mangi zebrane,artykuły jakie kiedykolwiek wyszły w Kawaii,i te karty Chio^^ Taa to wszystko się zbierało... A co to była za rozpacz/dramat/depresja jak seria się skończyła xD Czasami tak sobie myślę,żeby obejrzeć sobie jeszcze raz i po wspominać^^ ale na razie nie znalazłam odcinków w dobrej jakości. W każdym razie DB to chyba już każdy zna i nie trzeba dużo się rozpisywać na ten temat^^



Temat: Nasze seriale
Seriale.

Uwielbiam takie seriale jak (wymieniam wszystkie te co kiedyś lub teraz oglądam):
- Archiwum X (ech ten klimat - niektóe odcinki genialne)
- Pełna Chata - (świetny, jeden mam do niego wielki sentyment -> No i ten wielki plakat z NJersey )
- Świat Wg Bundych - No to oglądam dosyć często. Niektóre teksty są rozbrajające. No i mozna narzekać na swoją rodzinke, ale jak się popatrzy na taką to od razu lepiej
- Jaś Fasola - Uwielbiam ten serial za te bogate dizlogi
- Alf - cakiem fajny serial to był.
- Przyjaciele - fajnie się to ogląda.
- Świat Wg Kiepskich - Początkowe odcinki były świetne potem gorzej.
- 13 Posterunek - Pierwszą serie uwielbiam (szczególnie Piehrdzącego
- M Jak Miłośc - Czasami sobie obejrze. Ostatnia serja jednak mi nie przepada do gustu.
- Miodowe Lata - Fajny i przyjemny serial.
- Taki serial o podrózującej rodzinie (po USA).
- 4 pancernych ... - stare ale jare
- Klos - To samo co wyzej
- Skrzydła -
- Detektyw Monk - uwielbiam jak koleś rozwiązuje zagadki, albo coś mu przeszkadza
- McGyver - ten to miał pomysły
- Drużyna A - Ci to mieli pomysły
- Alternatywy 4 - Wszystko to co w naszym kraju najlepsze.

Pewnie jeszcze zapomniałęm o masie seriali, ale najwyżej później dopisze,



Temat: Seriale
Stworzyłem potwora: zaszczepiłem koleżankę miłością do HOUSE M.D. I dziś mnie przeraziła - wyrwała mnie z sali tylko po to, aby pokazać mi, że premiera dvd drugiego sezonu tego serialu już za miesiąc.
Na to wygląda, że też zaliczam się do kategorii tych potworów Jakiś miesiąc temu obejrzałam pierwszy w życiu odcinek i zaraziłam się ,,housemanią". Facet ma takie teksty / riposty, że tylko pozazdrościć polotu i inwencji. Fakt, każdy kolejny odcinek przebiega analogicznie (jak już chyba ktoś napisał), czyli ,,chory - diagnoza - zła diagnoza - olśnienie - zdrowy" i byc może na dłuższą metę może się całość przejeść. Zobaczymy, jak długo potrwa fenomen House'a.



Temat: 2x02 - "Keep This Party Going"
Tradycyjnie obejrzałam odcinek dwa razy przed postowaniem tutaj (tak tak, obejrzałam dopiero dzisiaj, wczoraj nie miałam szans). No to jedziemy:

Kocham pierwszą scenę - moje mroczne poczucie humoru i miłość do różnych dziwactw zostało nakarmione widokiem Eric'a skąpanego we krwi. Po prostu kocham takie balansowanie na granicy absurdu, obrzydliwości i taniego poczucia humoru. Wyszło po prostu po mistrzowsku. A już ta dyskusja z Pam, dobrze, że w trakcie oglądania leżałam, bo chyba bym spadła z krzesła.

Moja część serca, która jest slasherem i femslasherem już od kilku lat (nie, nie mówię o gatunku horroru ) było także baaardzo zadowolona ze wstawki, gdzie Eric podchodzi do Bill'a. Cudo, po prostu cudo! W mało którym serialu nie boją się pokazywać tak konkretnych sytuacji. Biedna ekspedientka

Ale bomba - w obozie FOTS grali w chorągiewki! Przypomniała mi się podstawówka



Temat: Pod zadomowionym Peterem
Wstałam i zajrzałam.

Może ktoś śledzi serial "M jak miłość" i objaśni mnie w temacie nurtującym.
Jakimś wypadkiem dziś pierwszy raz w tym sezonie jednym okiem i drugim uchem obejrzałam cały odcinek.
I tu pytanie:
Gdzie się podział taki pan Kisiel, który w każdym odcinku onanizując się podglądał zza krzaków starą Perepeczkę? Umarł może?

Btw:
Mucha Anna i jeszcze inna siksa (nie znam nazwiska) usiłowały zagrać głośny płacz.
Cieląca się krowa jest chyba przyjemniejsza w odsłuchu i oglądzie a przynajmniej bardziej autentyczna.
Panienki aktoreczki powinny do bólu oglądać płaczącą Balcerkową z "Alternatywy 4", która czyniła to po mistrzowsku.



Temat: Wspomnienia
silor moon - moze byc

dragon ball - biegłam na łeb na szyję ze szkoły aby zdąrzyc na kolejne dwa odcinki T^T

slayers - moja wielka miłośc, pierwszy fandom, pierwszy pairing itp. <3

MKR - jedyna seria od clampa którą obejrzałam, i mi się podobała XD

Dash! Kappei aka Gigi La trotolla - chyba każdy znał, ja uwielbiałam XD

i jeszcze wiele wiele innych serii, jakie leciały na Poloni 1, RTL7 tvn7 etc.



Temat: Ciekawostka - "Smallville"
BEDZIE TROCHE SPOILEROW, ale to nie jest serial w ktorego ogladaniu takie spoilery bardzo przeszkadzaja...

Clark to wlasnie taka pierdola jak wszyscy mysla...
Chloe... no coz.. jest w gruncie rzeczy naczelnym detektywem smallville... poza tym slini sie na widok Clarka, jest zazdrosna, ze on leci na Lane, ale nie ma szans w walce o niego i dobrze o tym wie (to nie jest prawda, jezeli widzieliscie tylko pierwszy sezon, ale zaraz na poczatku drugiego sytuacja sie klaruje i Chloe cierpi przez cala serie z powodu niespelnionej milosci...). jest oczywiscie postacia drugoplanowa, wiec pokazywanie jej uczuc ogranicza sie w zasadzie do przeciaglych, smutnych spojrzen w kierunku naszego herosa... ale stanowi ciekawe urozmaicenie... po jakims czasie moze czlowieka znudzic ciagle ratowanie Lany.. wtedy zawsze mozna obejrzec odcinek w ktorym Clark musi uratowac Chloe, albo nawet obie nasze pieknosci :D:D co kto lubi...



Temat: (do)Wolny temat
O cholera... poszłam spać ok. 23:00 a wstałam o 11:50 o.O
Zaczynam bić rekordy...
I obejrzałam sobie wczorajszy odc. "pierwszej miłości"
I wiecie co?
Zawsze będę miała zajęcia od 16:00 do 20:00
I za bilet miesięczny zapłaciłam tylko 21zł ^^
A normalny, jednorazowy kosztuje 3,30zł

A teraz objadam się lukrowanymi orzechami w czekoladzie i popijam herbatkę :)



Temat: Dragon Ball

Sassycat napisał/-a:

Hehe mogę śmiało powiedzieć że DB było moją 'pierwszą miłością' :P Wszystkie serie obejrzane po kilka razy,tomiki mangi zebrane,artykuły jakie kiedykolwiek wyszły w Kawaii,i te karty Chio^^



Z skąd ja to znam?^^'

Dragon Ball to istne arcydzieło jak na tamte lata.Kreska nie taka zła,i te boskie walki to było coś.Pamiętam jak Goku osiągnął poziom Ssj to od razu po odcinku na miejscowe boisko wybiegała grupka małych smrodów i zaczynało sie darcie ryja byle by tylko włosy zaczeł zmieniać kolor...eh...Wspomnienia



Temat: Seriale
nigdy nie obejrzalam zadnego odcinka Na Wspolnej w calosci bo juz kilka minut tego serialu przyprawialo mnie o mdlosci Do listy seriali, ktore wg mnie powinny byc `skazane na smierc` dolaczylabym Klan ( no prosze... to juz sie dawno wypalilo), Samo Zycie, Pierwsza Milosc i nie wiem czy istnieja jeszcze jakies inteligentne seriale na polsacie,ale jezeli tak to zapewne dolaczylyby do tej kategorii



Temat: Polecane anime
Ja polecam mangę Hellsing. Spodobała mi się po pierwszym odcinku, po prostu zakochałam się w mandze i w jednym z bohaterów (WIEM, że to nie poważne, ale co tam). We mnie jest część elfa, część anioła, część wampira, ale tak naprawdę najwięcej magii mam w sobie. A w Alucardzie jest jej naprawdę wiele (bo o nim mowa- moja miłość platoniczna).
Ale dość o mojej duszy i uczuciach, opowiem pokrótce o tej mandze.
Jest instytut, który zajmuje się walką z nieprawymi i niższej klasy wampirami. Alucard jest wampirem klasy A i pomaga w zabijaniu tych gorszych. Służy swojej pani... Gdy pewnej nocy wybiera się na łowy zaczyna się znajomość z policjantką, późniejszą wampirzycą (stworzoną za pomocy Alucarda)...Jest to bardzo nie profesjonalna recenzja, ale morze cię zaciekawiła, jeśli tak zachęcam do obejrzenia, naprawdę fascynująca i mroczna manga...



Temat: Ulubione utwory z anime
Spice and Wolf, cholera to jest normalnie miłość od pierwszego wejrzenia. Kocham Horo, Lawrence 'a chyba też (;___;), ten klimat ah... Ale najbardziej na świecie kocham opening, on jest po prostu, no wspaniały. Po obejrzeniu dwóch odcinków zacząłem go słuchać na YouTub'ie i nawet w tej chwili leci.

Jeden z najsianalszych openingów jakie widział świat, z miejsca ląduje przy Lucky Starze, Baccano, Haibane Renmei i tam jakiś innych.



Temat: Seriale
Ooo... o ile "Glina" nie specjalnie mi podszedł, w sumie nie wiem dlaczego, bo faktycznie zrobiony sprawnie, o tyle "Oficer" mnie wciagnął. Obejrzałam wszytkie odcinki. Jest w nim i "Glinie" parę sczegółow, których mogała bym się czepić, nie mniej jednak nie warto, bo byc moze twórcy przetarli drogę i pojawi sie wiecej polskich 'normalnych seriali, a nie tasiemców w stylu Klanu, Pierwszej miłosć i inszych bzdetów. jak na to patrzę nóz mi się w kieszeni otwiera mogli za te pieniadze obiady dla dzieci z rodzin ubogich zasponsorować, a nie na badziew wywalać, przynajmniej one był by syte i zadowolone.



Temat: Slayers REVOLUTION
Och - Slayersi ^^ Z tego co wiem czwarta seria była od dawna w planach, zawieszona jednak z powodu przeróżnych przeciwności losu. Szczerze powiedziawszy nie liczyłam na to, że się kiedykolwiek jej jeszcze podejmą. Jednak w sumie może i dobrze, że los potoczył się nie po mojej myśli - wiele wątków po prostu nie doczekało się jeszcze swojego zakończenia.

Jeden tylko problem - dość istotny - ja się już slayersami nie pasjonuje. I myślę, że nie tylko u mnie fascynacja tym tytułem już dawno przeminęła. Jakby czwarty sezon anime pojawił się parę lat temu... Cóż. Ale pewnie z ciekawości obejrzę kilka odcinków (chociażby dla samego Xellosa będącego jedną z moich pierwszych anime'owatych miłości X]).

Ubogi ten opening...



Temat: Komentarze - najnowszy odcinek
Epy 3-4

Zwlekałem z obejrzeniem 3 epa dosyć długo, bo niestety dostępna była tylko wersja od AEN, a ja czekałem na jakąś porządniejszą grupę :) Dzięki temu mogłem wczoraj obejrzeć dwa epy na raz, z czego 3 nawet wersje nocną. Swoją drogą "Late night show" jak widać obecnie dodaję quizy, inny preview i to w zasadzie wszystko. IMO na obecną chwilę nie ma sensu na niego czekać.

Co do samego odcinka 3, to ofc podobał mi się, ale jako, że historię Death the Kida poznałem już z mangi, to wiedziałem co się wydarzy (jedyny chapter SE, który przeczytałem, ponieważ już po wyemitowaniu pierwszego epa chciałem się dowiedzieć, dlaczego Kid jest tak lubiany). W każdym razie jego miłość do symetrii powala :) Swoją drogą zauważyłem też, że stonowano trochę scenę, w której Patty i Liz są uwięzione :>

Z kolei w 4 odcinku w końcu mamy wszystkich bohaterów w jednym epie. Ich walkę z Sidem miło się oglądało. Zarówno Maka jak i Black Star mieli okazję do zaprezentowania nowych umiejętności (szkoda tylko, że Mace nie za bardzo to wyszło, ale mówi się trudno). Ah jak mógłbym zapomnieć o Blair, która krótko, bo krótko, ale jednak była na ekranie :) W każdym razie ep 5 zapowiada się bardzo przyjemnie, ponieważ zobaczymy walkę z doktorem Franken Steinem, pierwszym partnerem ojca Maki.




Temat: Minami ke
13
Z pierwszej scenki pamiętam tylko tyle, że miałam ochotę kopnąć Chiaki.
Druga i trzecia były skupione na tym, jak siostry okazują Kanie miłość (na codzień zdecydowanie za mało tego robią), może nieśmieszne, ale przesłodkie.

Doszłam do wniosku, że Chiaki to full tsundere m/

Końcówka taka jak trzeba, twórcy wiedzą, co jest najlepsze w ich serialu i szkoda, że nie czerpią z tego pełnymi garściami. Rozbieranie się przez sen - aww, opływasz GARem. Tylko spodziewałabym się po Hosace raczej, że będzie sypiał w futonie w jakimś spartańskim wnętrzu a'la pomieszczenie przy jakimś dojo :P

Jeśli chodzi o cały sezon - cóż, niewątpliwie lepszy od poprzedniego (wciąż jestem na szóstym odcinku Okawari i tracę nadzieję, że się stamtąd ruszę...), ale pierwszemu jednak nie dorównał. Było trochę epickich momentów, ale właściwie wszystkie nastąpiły na początku. Potem poziom wznosił się i opadał, utrzymując się w kategorii 'znośny', ale pomimo niezłych fragmentów przynudzania było za dużo, żeby je bagatelizować. W kwestii realizacji, jednorazowy wybryk z poprzedniego odcinka się nie powtórzył i generalnie kłaliti kilz. Mimo to oglądało się w miarę przyjemnie i czwarty sezon obejrzę, jeśli będzie.



Temat: Manga, anime - co polecacie ?

która nawiasem mówiąc odebrała Linie Inverse tytuł najbardziej płaskiej bohaterki m&a
Co do Liny, to chyba jednak Oscar a zaraz po niej Rei Asaka zajmują ex equo pierwsze miejsce w kategorii mangowych desek do prasowania. Zaś Ouran jest fajny, aczkolwiek z racji quasi yaojowego fanserwisu panie z tanuka niemal siła zmusiły mnie do obejrzenia tegoż. Nie żałuję.
Wyszedł natomiast kilka dni temu odcinek bonusowy serii "Otome Wa Boku no Koishiteru" - parodii serii shoujo-ai, o chłopaku, który udając dziewczynę uczęszcza do kobiecej szkoły katolickiej i staje sie obiektem miłości kilku uczennic - jako kobieta. Niestety, odcinek bonusowy to tragedia.



Temat: Chirurdzy - Grey"s Anatomy

Przegadalas najlepszy odcinek i najbardziej wzruszajacy :(


Tak właśnie myślałam, ale te Darmowe wieczory w Telekomunikacji to moje przekleństwo. Zawsze wieczorem nachodzi kogoś żeby sobie godzinami pogadać, bo "ma za darmo". To są rozmowy, które zaczynają się o 20-21, a kończą o pierwszej w nocy. No cóż, nie powiem przecież, wyłącz się, bo właśnie jest najbardziej wzruszający odcinek w całym serialu.
Może jeszcze kiedyś go obejrzę. Myślałam, że Derek mówi coś o miłości, że nie wyobraża sobie życia bez niej, albo coś takiego, ale uświadomienie sobie swoich win w takim momencie też jest OK. Wczoraj na YT widziałam ten fragment kiedy Mark przysiada się do Dereka. Faktycznie natychmiast pociekłam . Zawsze wzruszała mnie taka "męska" przyjaźń. A tutaj w dodatku po tym wszystkim, w takim kontekście zdrady itd...



Temat: CO TO JEST MANGA ?!

I nie ważne, że były bajecznie proste - liczy się sztuka I Sebastian ma nietęgo minę pod koniec. I Ciel jest nie happy... mamy rozłam w małżeństwie, mówię ci
No wiesz, aleś mi narobiła, dziewczyno! Teraz jak mi w domu komputer spięcia robi i nic nie mogę oglądać, chlip, chlip A Ty mi takie rzeczy..
"Tsubasę.." zaczęłam, dotarłam do 3 odcinków i odłożyłam. To było świeżo po "Sakurze" i miałam przesyt. Niewykluczone, zż do tego wrócę, chociaż w chwili obecnej wszystko co przekracza długość 26 epów mnie przeraża. Tylko "Inuyashę" wiernie ciągnę ("Osuwari"!!!!! ^^). Chociaż miłości animkowych to mam kilka

Edit 7 III 2009
I obejrzałam 20 i 21 epek "Kouroshitsuji" (z 21 pierwszego werbalnie niewiele zrozumiałam, za to już wiadomo jaką przeszłość ma niezdarna służba domu Phantomville. Kto by się tego spodziewał po Meirin?! )
A wczoraj zrobiłam maraton i obejrzałam "Zoku Natsume..." i się rozpływałam nad Nyanko. Dzięki za info Shimatta!



Temat: Ostatnio obejrzane filmy
Shinobi - walki fajne, ale aktorzy mnie nie przekonali do tej swojej wielkiej miłości. Jakoś im nie uwierzyłam i nie mogłam się wczuć w historię :P Gorszy od Sztyletów, daję 8+/10 :)

Anioły i Demony - książka była fajna, więc z sentymentu do niej daję 8/10 ;P

Pozwól mi wejść - daję 9/10 za klimat i wampirzycę z prawdziwego zdarzenia :) Polecam, jak ktoś lubi wampiry to musi obejrzeć ;)

Time (Shi gan) - zamotane i "czegoś brakuje". Nie wciąga... Najfajniejsza była rzeżba :P 7/10

Tokyo Marble Chocolate - A miało taką łądną okładkę i recenzje. Ech :( ładnie jest zrobione (czasami) ale ogólnie wygląda słabo i fabuła leży a osiół wkurza. Poza tym pokazywanie tego samego z dwóch perspektyw jest fajne, ale jak jest jakiś element zaskoczenia, coś czego nie można zrozumieć gdy ogląda się tylko z perspektywy jednej osoby, a tu wszystko zrozumiałam i drugi odcinek był nudny bo wszystko się wiedziało. Co nie zmienia faktu że pierwszy też był nudny :P - 4/10

Friday the 13th - Głupie jak but :F 2/10



Temat: seriale :-)

Zacznie się szał powtórkowy. Ale faktem jest, że jak powtórki "Klanu" czy "M jak miłość" mnie drażnią, to stare polskie seriale lubię oglądać.
eh ja tam sie ciesze udało mi sie obejrzec pare odcinków których kiedystam nie widzialem i teraz jeszcze bardziej lubie Anie Muche .

A tak po za tym Budy rządzą przypomniały mi sie czasy dzieciństwa (no moze nie tego wczesnego ale lata 7-10) kiedy to oglądałem ten serial non stop z wszytkimi powtórkami - to co ze wszytkie obecne odcinki oglądałem ale to jest zawsze tak samo śmieszne jak za pierwszym razem



Temat: nowy serial- "SKAZANY NA ŚMIERĆ"
pierwszy sezon obejrzałem w jednen dzien /noc jednym tchem 15-8 gdzies siedziałem i z małymi przerwami tak mnie wciągnał 16 odcinków drugiego sezonu w dwa dni bo nie miałem czasu Polecam wszystkich ten serial i zaznaczam ze nie jestem jakis maniakiem seriali a wrecz przeciwko bo nie toleruje żadnych m jak miłosc na wspólnej na dobre i na złe i innych ale ten serial ma w sobie to coś



Temat: Serial
Pierwsza miłośc oczywiscie x DD

-dobranoc ciapulko ;*
-dobranoc ptysiu ;*

obejrzałam co prawda jeden odcinek, ale
ten fragment utkwi mi w sercu na zawsze x D



Temat: Manga i Anime
Organizowanie płytki z anime - około dwóch tygodni. Świadomość, iż dostało się płytkę niekompletną - dobijająca. Ściąganie brakujących odcinków i konwert ich na .rmvb - kolejne cztery dni. Znalezienie czasu, by obejrzeć pierwszy odcinek (tak na próbę) - bardzo trudne.

Po pierwszym odcinku, całą 51-odcinkową serię obejrzałem właściwie w biegu, przeznaczając na to każdą wolną chwilę i ryzykując potężne kłótnie z kobietą tudzież zaległości w kuciu na letnią sesję i opóźnienia w pojawianiu się postów na TaLu.

Teraz dopiero rozumiem, dlaczego Pelios przez rok z górą miał w sygnaturce Rule of Equivalent Trade...

O czym mówię?

Full Metal Alchemist.

Wgniata w ziemię. Porywa muzyką, cudownie dynamiczną animacją i pomysłowością rozwiązań (walki pomiędzy alchemikami to prawdziwy majstersztyk). Uderza i niszczy powagą, która jednak widza nie przytłacza i często jest rozładowywana przez dyskretne wstawki humorystyczne. Szczerze wyciska łzy z oczu i wzrusza (wątek dr Tuckera, chimer i jego córki Niny..). Naprawdę porusza i skłania do refleksji nie tylko nad istotą poświęcenia i miłości, ale również istoty człowieczeństwa (wątek homunculusów, czy mojej ukochanej Lust).

Eh, moje słowa i tak pozostaną bez znaczenia, dopóki lud sam nie obejrzy. Mogę toteż tylko polecić. Bo naprawdę warto. Zaraz po Death Note, moje drugie ukochane anime.

Btw teraz lepiej rozumiem, skąd wziął się pomysł na tę idiotyczną magię transfiguracji. Czuć w niej rękę Pela i inspirację FMA na kilometr... przyznam jednak, że zrobiono to bardzo biednie. To pewnie tłumaczy dlaczego żaden z magów się nią nie interesuje... aż mnie korci, by ją nieco zmienić



Temat: Andrzej Pilipiuk


jewgienij - jak zwykle, takie badania przeprowadza się za pomocą ankiet (ulicznych, telefonicznych, itp.), sprawozdań z bibliotek i ilości książek sprzedanych na rynku.


Ankiety uliczne i telefoniczne to zawracanie głowy. Człowiek zatopiony w lekturze nie jest na ulicy, nie jest do sklasyfikowania, telefonów od obcych nie odbiera, a jak odbierze, to ankieterów zbywa.

Sprawozdania bibliotek są dla mnie śmieszne, bo w 90 % tych placówek w Nowej Hucie, jeśli idzie o fantastykę, nowością w tej chwili jest "Blizna" i "Popiół i kurz"( w paru innych to "Kroniki marsjańskie" i " Diuna")To jak ze szlagierami kina na Polsacie - poczekaj trzy lata, a będziesz miał za darmo, a losowanie totka i reklamy jako dodatkowy bonus . Wiadomo - jest klasyka, ogólnie dostępna, ale żyjemy w epoce, gdzie to, co nowsze, jest fajniejsze, a przynajmniej na topie. Zakurzoną biblioteką z rozpadającymi się egzemplarzami w szarych okładkach nie zachęcimy nowych czytelników.

Ilość książek sprzedanych na rynku nie jest żadnym wyznacznikiem, bo po pierwsze, jeden egzemplarz może mieć "X" czytelników, biorąc pod uwagę biblioteki( te lepsze) właśnie i znajomych, od których książki pożyczamy. Po drugie, ceny są nie na polskie zarobki. Ja bym z plecakiem po książki chodził( jak to robiłem odwiedzając giełdę pod tytułem Hala Targowa), ale nie stać mnie na to, żeby nabywać wszystko, co chciałbym, bo nie samym drukiem człowiek żyje. Skoro kupuję mniej niż pragnę, to zaniżam statystykę z powodu braku środków, a nie czytelniczej gotowości.

A propos procentów:
Gdzieś się dowiedziałem, że któryś tam odcinek M jak Miłość obejrzało, powiedzmy, 75% telewidzów. To jest niby wymierne, bo wiedzą, jakie kanały mamy włączone. Ale po krótkim wywiadzie okazało się, że pośród mojej rodziny, znajomych, rodziny znajomych widziała to jedna osoba.
Wiem, że to jest statystycznie niepoprawne, bo grono moich znajomych nie reprezentuje całości skali, większość można zaliczyć do nałogowych czytaczy, nie ma prawie wśród nich wtórnych analfabetów( choć rodzina i znajomi tych osób już nie tak łatwo dają się zaklasyfikować), jednak ja tylko takich spotykam na swojej drodze.
Więc dla mnie czytelnicy to 90 % społeczeństwa.
Reszta dla mnie nie istnieje, bo ich nie znam
A M jak Miłość ogląda 1,6%



Temat: Co was zachęciło do czytania i oglądania Naruto?
mnie Naruto wciągneło całkiem nie dawno, jakies 2 miechy temu. Oglądał to mój młodszy kuzyn w Jetxie nie wiem czemu ale nie lubiałam jak to oglądał i tak kiedys wziełam obejżałam z nudów z nim jeden odcinek ( któryś z egzaminu na chunina) no i tak po pierwszym odcinku sie zakochałam (pierwsza faza choroby) zaraz po tym weszłam na neta i zaczełam szukac coś o Naruto odwiedziłam mase stron i przeczytałam bardzo dużo, po tygodniu wiedziałam już wszystko o wszystkich i co tylko sie da;p;p;p ...zaczełam zbierac obrazki rysować, mam mnóstwo obrazków i zaczełam oglądac odcinki na jetixe .. okazało sie potem że kumpela z klasy tez ma totalnego fioła na tym punkcie podała ma strone gdzie mogłam zobaczyć wszystkie odcinki ( fani.kreskówki.pl) potem jak obejżałam wszystkie z tamtąd(moja choroba się rozwijała) ktos podał mi strone gdzie jest wiecej odcinków czyli naruto.wbijam.pl tam obejrzałam wszystkie odcinki 1-220 i NS teraz kiedy obejrzałam wszystkie oglądam sobie czasem takie wybrane jeszcze raz co mi sie podobają. Teraz tak samo szukam nowych stron gdzie mogę dowiedzieć się czegoś nowego, fotki, tak mnie to wciągneło że trafiłam niedawno tu na forum i wogóle zaczeła mnie interesowac japonia... zapragnełam nauczyc sie tego fajnego języka (zaczełam przed wczoraj;p;p;p ) Naruto jako anime wywarło na mnie ogromnie wrażenie to wszstko co jest tam pokazane ta przyjaźń, miłość, poświęcenie, i to wsztstko no normalnie zakochana jestem;p;p;p czekam z niecierpliwośćią na dalsze odcinki(choroba zaawansowana). W ogóle wole oglądac anime, nigdy nie cztałam mangi Naruto jakoś wole oglądac widziec jak oni wszyscy sie ruszają i takie tam i ta muzyka...jej.. no poprostu zachorowałam na "NARUTOMANIE":):):):)

POZRDOWIENIA DLA WSZYSTKICH "CHORYCH" NA TO SAMO:p:p:p:p;P;P;P;P;P:;D;D;D;D;D;D;D;D(mam nadzieje że to nie uleczalne;p) NARUTO RZĄDZI uś!!!



Temat: Darker than Black czyli Kuro no Keiyakusha
Gatunek noir jakoś mnie nigdy nie interesował. Tytuły związane z tym gatunkiem omijałem szerokim łukiem. Jednak czytając recenzję tego anme na różnych portalach, wypowiedzi forumowiczów i gólne zachwyty, zacząłem oglądać. Obejrzałem jeden odcinek i przestałem. Dopiero po kilku miechach zdecydowałem na wznowienie tej serii. Znowu pierwszy epek, podobna trauma i drugi. Co teraz? Spadłem z fotela i normalnie mnie zamurowało. N austa cisnęło się jedno słowo: genialne! Gdy tylko zobaczyłem inną twarz Li-kun'a, wiedziałem, że to nie będzie denne anime. Potem szło z góry, chłonąłem całym sobą kolejne epki. Akcja momentami się nieźle zakręcała, by potem dostarczyć wyjaśnień. One z kolei rodziły kolejne pytania. Najciekawiej wypadli sami kontraktoezy. Zyskali moce, ale stracili emocje. Ich warunki kontraktu też były ciekawe, od jedzenia kwiatków, pisania wierszy, po picie krwi dziecka (kontraktorka Havoc). Bardzo dobrze wypadł Hei. Z pozoru miły, trochę ciamajdowaty, niezbyt rozgarnięty, by po chwili stać się zabójcą bez litości. Jednak niekiedy okazywał on wiecej uczuć, niż niejeden człowiek... Równie ciekawie wypada Yin. Dwa odcinki poświęcone jej osobie, uważam za jedne z najbardziej wzruszających w tym anime. kto również wypada ciekawie (zapomniałem jego imienia:D), ale nie jest tak wyrazisty, jak wspomniana dwójka. Z przeciwników na pierwszy plan wysunęła się Misaki Kirihara. Silna, zdecydowana babka, pragnąca uczuć i miłości. Gdyby Li nie był najbardziej poszukiwanym kontraktorem, to wróżyłbym im urozmaicony związek.

Co do minusów... Pan detektyw i jego pracownica. Nie wiem czemu, ale strasznie mnie irytowali. Odcinki z ich udziałem niby wprowadzały humor, ale tak naprawdę stawały się mniej ciekawe i nuden. Może dlatego, ze nie oczekiwałem po tym anime tego typu humoru? Zapewne tak.

Muzyka to mocny plus. Buduje nastrój, jest zróżnicowana i zapada w pamięć. Mi najbardziej spodobał się drugi opening grupy Antic cafe. Do tej pory go szukam, by sobie sciągnąć w formacie mp 3. Niestety jest on nieosiągalny...

Takie pdosumowanie: anime warte obejrzenia. Nie radzę się sugerować pierwszym odcinkiem. Potem jest tylko lepiej.



Temat: Serial Telewizyjny
Seriale i ja? No to różnie z tym bywa. Lubię oglądać „W11” i „Detektywów” (tylko czy to są seriale? nie wiem). W ogóle „kręci” mnie takie coś. Jakieś śledztwa, pościgi itd.
Oprócz tego lubię też”: „Robin Hood’a”, „Zorro”, „Allo, allo” (czy jak to się tam pisze) i „Czterej pancerni i pies”. A poza tym to nawet podoba mi się „Ranczo”. Ale raczej nie jestem „serialowym” nałogowcem, bo jak nie oglądnę jednego, albo nawet kilku odcinków to nic mi się nie dzieje .
Prócz wyżej wymienionych, to czasami jak nic nie leci i nie mam nic lepszego do roboty to obejrzę jakiś odcinek, np. "Świata według Kiepskich" albo "Rodziny zastępczej", ale to bardzo rzadko.


Tu nie ma się z czego śmiać, takie seriale wciągają jak metamfetamina. Jakiś czas temu zacząłem śledzić z kolegą losy bohaterów "Pierwszej miłości", jak to się mówi - "dla beki"(bo rzeczywiście to wszystko jest smieszne). No, i skonczyło się tak, że oglądam nałogowo. Muszę się uwolnoć wreszcie, bo to jest straaaaszne

Uwolnić się od serialu? Według mnie nic trudnego. Po prostu- przestajesz oglądać . Pamiętam, kiedyś oglądałam „M jak miłość”, ale po pewnym czasie przestałam (znudziło mi się, albo uświadomiłam sobie, że to nieciekawe ). I tak od jakiegoś 1,5 roku (albo nawet więcej) jestem wolna od tego serialu, nawet postaci nie pamiętam. Ale może ja jestem jakiś dziwny typ, bo niektórzy mi mówią, że jak zaczną oglądać to nie mogą skończyć. A ja teraz niektórych tworów telewizyjnych (głównie tyczy się to jakiś tasiemców zwanych serialami, choć powinno mianować się je telenowelami) to nawet zacząć oglądać nie mogą, bo jak widzę te typowo serialowe sceny to mi się słabo robi.
No, to trzymam kciuki żeby Ci się udało uwolnić od tego nałogu .



Temat: Heroes od czwartku 17 maja na TVP1 20.20 :)
Nie wiem czy oglądacie i jakie oglądacie seriale ale teraz od czwartku na TVP1 będzie nowy serial, dla mnie bomba, hit na świecie, teraz na reszcie u nas :D Oryginalnie ejst na NBC, znałam ten serial tylko z opisów, NBC niestety nie posiadam. Do tej pory były 22 odcinki, za tydzień na NBC 23 i koniec serii, a u nas dopiero zaczynają :P Będą puszczać po 2 odcinki więc jest szansa że szybko nadgonimy świat podczas przerwy między pierwszym a drugim sezonem.

Ja zaczełam ogądać ten serial dzieki internetowi i programowi ściągającemy ;) Mam obejrzane 22 odcinki :D Tak się wciągnełam że oglądałam po 6 odcinków pod rząd :D

Jeśli ktoś woli M jak Miłość albo Na dobre i na złe to nie jest kompletnie serial tego typu. Można go wrzucić do jednego worka z Sliders, Medium, 4400... fantastyka, sensacja, trochę kryminalny.

Premiera w czwartek 17 maja w TVP1, godzina 20.20


Informacje o serialu Heroes:
Heroes to nowy amerykański serial emitowany w telewizji NBC, którego reżyserem jest Tim Kring. Premierowa emisja pierwszego odcinka odbyła się 25 września 2006 roku. Zgromadziła ona największą liczbę widzów pomiędzy 18 a 49 rokiem życia (14,3 mln) pobijając m.in. rekord dotychczasowego hitu w Ameryce, kasowego serialu "Gotowe na wszystko".

Sprzedawca z Japonii, artysta z Nowego Jorku, czirliderka z Odessy w stanie Teksas, samotna matka z Las Vegas, policjant z Los Angeles... to z pozoru ludzie niczym nie różniący się od innych. Osoby z różnych zakątków świata, które odkrywają swoje niezwykłe zdolności. Każdy z bohaterów posiada jedną zdolność. Bohaterowie jak dotąd nie wiedzą skąd i dlaczego to właśnie oni zostali obdarowani super mocami.

Tylko jedna osoba - Chandra Suresh - profesor genetyki wie, że niezwykłych osób jest więcej i potrafi zlokalizować, gdzie mieszkają. Nie poznajemy go jednak, gdyż ginie w wypadku...

W serialu znaczącymi osobami nie posiadającymi żadnych specjalnych zdolności są: Mohinder Suresh, syn Chandra, który odkrywa nad czym pracował jego ojciec przed śmiercią,
Simone Deveraux, dziewczyna jednego z bohaterów, któremu pomaga wyjść z uzależnienia.
Pojawia się tu również tajemniczy mężczyzna w okularach ("Horn-Rimmed Glasses"), przybrany ojciec nastolatki, którego poznajemy w dziwnych okolicznościach.

Zach z kolei, to szkolny kolega owej nastolatki, który zna jej sekret.

Znacznie odbiegającą od pozostałych osobowością jest seryjny morderca o pseudonimie Sylar zabijający swoje ofiary z niezwykłym okrucieństwem.

Dlaczego zabija? Skąd i po co tak odmienni ludzie otrzymują tak niezwykłe moce? Być może dowiesz się w kolejnym odcinku Heroes.






Temat: 4x26 The End in the Beginning
Wreszcie się zmobilizowałam i nadrobiłam Bonsowe zaległości. Jeeej:)
Po pierwsze: Booth i rak mózgu? Czy scenarzyści gdy nie potrafią wymyśleć nic lepszego i bardziej kreatywnego fundują bohaterom raka? Michael Scolfield, Booth...Wkurza mnie to!
A co do odcinka finałowego: Spodziewałam się czegoś zupelnie innego ale oglądając ten odcinek nieźle się bawiłam. Co prawda główni bohaterowie to nie Bones i Booth, których znamy. Mają pewne ich cechy ale to jednak nie są do końca oni. Więc to wcale nie było tak, że mieliśmy okazję obejrzeć Bootha i Brennan w sytuacjach i relacjach w jakich dotąd ich nie widzieliśmy. Ale bardzo mi się podobał ich związek, ich relacja i uczucie jaki między nimi było: dojrzała, głęboka miłość i zaufanie. Poza tym fajnie było oglądać Davida i Emily w takich scenach.
Stażyści i Sweets byli świetni. Mój ulubieniec to nadal Fischer:)))), Vincent i Wendell też są fajni. Pojawił się Zack i dzięki temu zauważyłam, że nowi stażyści wnieśli wiele dobrego do serialu. Szkoda mi będzie gdy zostanie tylko jeden z nich. A może uda się zatrzymać wszystkich??:)
W odcinku pojawiło się tyle odniesień dotyczacych akcji w serialu (nazwa zespołu Sweetsa - Gormogon, którym miał być Sweets, tekst Sweetsa, że bedąc barmanem jest praktycznie psychologiem i itd) i niuansów (słabość Bootha do Sweetsa), że naprawdę oglądało mi się go fajnie. A Mr B w różowym szlafroczku....
A końcówka....Hmmm, mam nadzieję iż ten tekst "Who are you" to tylko takie zagranie, żeby zasiać wątpliwośc na koniec sezonu i że Boothowi darują amnezję bo to by była totalna przesada.
Cały sezon - no cóż...Twórcy serialu postawili sobie wysoką poprzeczkę, każda seria była równie dobra co poprzednia a nawet lepsza. Stąd też i moje oczekiwania rosły i były wysokie co do 4 sezonu. Rozczarowałam się ale na koniec i tak stwierdzam, że będę z niecierpliwością czekać na następną serię. Rany, z sentymentem wspominam jak kończyła się 3, jak czekaliśmy na ostatni odcinek do rana, na wyjaśnienie zagadki Gormogona i jak zasypiałam na zajęciach...a potem odliczanie do września i pierwszych odcinków 4 sezonu...
Optymistycznie stwierdzam na koniec, że może być teraz tzn. w 5 serii tylko lepiej.



Temat: Magda M

Ogólnie serial jest mało autentyczny

Eli, a gdzie było napisane, że serial jest oparty na faktach rzeczywistych.? Wydaje mi się że w polskiej telewizji seriali podobnych do codziennego życia jest całkiem sporo, więc po co było tworzyć kolejny. Scenarzyści skupili się bardziej na stworzeniu realnej bajki, która ma prawo się zdarzyć pod warunkiem, że wszystkie wiatry wieją w dobrą stronę, a że z reguły każdy wieje w inna ... no cóż, ale takie życie.


Ogólnie serial jest mało autentyczny
Jakby nie patrzeć serial nosi tytuł Magda M i to ona jest tutaj na pierwszym miejscu.


Magda się wypiera miłości do Korzeckiego itd...a nagle w ok 10 minutach serialu rozwiązali cały ten problem

Zgadzam się. Mogło to wyglądać sztucznie jednak ja załozyłam fakt, że ona nie pojechała do niego wcześniej po prostu z głupiego uporu i szeroko pojętej dumy. To już nie chodziło do końca oto, że ją oszukał (chociaż w dużej mierze tak) tylko, że nie przeprosił i nie przyznał się do błędu. Magda długo nie mogła zakaceptować "maniery Korzeckich" i nie dziwie się jej bo też miałabym z tym ogromny problem.

No to może teraz trochę moich wrażeń. Dla mnie ten odcinek rekompensował straty epizodu ósmego, który w mojej ocenie wypad najsłabiej. Przyznałam już racje Liz, że to nagłe odwrócenie Magdy mogło wyglądać na naciągane, ale może to co mówiła do niej matka naprawde dotarło i wyjęło kolec z serca nieoczekiwanie szybko? Kto wie ? Wydaje mi się, że po prostu zrozumiała, że dalszy upór nie ma sensu i dobrze, bo to spowodowało odjazd pociągu do Zakopanego wraz z Magdą.
Co do samego zakończenia - było przepiękne. Zanim obejrzałam ten odcinek mimo swojej silnej woli weszłam na forum żeby chociaż zerknąć co piszą o zakończeniu. I jak zobaczyłam czas jaki scenarzyści temu poświęcili to się przeraziłam. Jak to tylko tyle? Nie to nie może być prawda! Przecież to ostatni odcinek to nie może trwać tak krótko. Jednak miło mnie zaskoczyli bo chociaż końcówka była krótka, to za to najpiękniejsza jaką widziałam. Oddawała wszystko co najlepsze w tym serialu. Miłość, radość, nadzieję i wiarę w lepsze jutro. I wiecie co będe daleka od podpisania sie pod postulatami, które chcą, aby nakręcono 5 serię (zerszta sama byłam przeciwna 4) czy odcinek bonusowy. Bo przecież po takim zakończeniu co się może stać dalej ?
Ja nie wiem jak wy, ale ja wiem.

P.S. Tess dostałaś mojego sms-a?



Temat: LOST V
A ja dopiero dzisiaj nadrobiłem LOST-a W 4 dni obejrzałem zaległe 9 odcinków IV sezonu i cały V Finałowy odcinek obejrzalem jakieś 10 minut temu, później czytałem ten temat (wcześniej go omijałem, by nie robić sobie spojlerów).
Powiem tak - był moment, kiedy myślałem, że już nigdy nie będę oglądał LOST-a. Wszystko się tak zmieniało i serial nie ma już tego klimatu co pierwsze dwa sezony. Przełamałem się i... nie mogłem się oderwać od komputera. Trzeci sezon wypadł blado na tle pierwszych dwóch, ale IV i V rekompensują wszystko, co nie wyszło w III.
To, co podobało mi się najbardziej to postać Sawyer'a i to jak ewoluował. Chyba nie muszę pisać, że odkąd pamiętam był moim ulubionym bohaterem Nie powinno więc nikogo dziwić, dlaczego tak bardzo cieszę się, że było go naprawdę dużo w V sezonie. Właściwie, to gdyby nie jego teksty (zgadzam się ze Skazą co do tekstu o Microsofcie, cały komizm tej sytuacji jest warty statuetki Emmy ) w ogóle bym go nie poznał. Odpowiedzialny, troskliwy... Tylko po co ta Kate się wokół niego plątała? Nigdy nie potrafiła się zdecydować i Sawyer jeszcze potrafił o niej myśleć? Przecież Juliet (której w III sezonie nie lubiłem) jest wspaniałą kobietą i idealnie do niego pasuje! Tak przy okazji - jestem pewien, że ona nie zginęła, a po wybuchu czaso-przemierzacze powrócą na wyspę w taki sam sposób, w jaki cofnęli się wstecz.
Kolejne genialne postacie to Daniel Faraday (szkoda, że już po nim) no i oczywiście John Locke/Ben/Hurley - trzymają poziom odkąd się pojawili w serialu (czyli w wypadku Locke'a i Hurley'a - od 1 odcinka) i cieszę się, że cala trójka przeżyła (Locke nie do końca).
Ciekaw jestem, co się będzie działo na wyspie po przejęciu władzy przez tego gościa, który siedział z Jacob'em na plaży (na horyzoncie widać było statek - Czarną Skałę?). W końcu to on "przyjął" postać Locke'a. Można się tego domyśleć po słowach, które kieruje do niego Jacob: "W końcu znalazłeś swoją furtkę". Wcześniej - na plaży - nieogolony (jeszcze pod swoją postacią) mówił: "W końcu znajdę swoją furtkę.".

Kurde, nie mogę się doczekać 6 sezonu... Znowu zapałałem miłością do tego serialu



Temat: Sailor Moon - Czarodziejka z Księżyca
Pierwsze odcinki SM oglądałam mając około sześciu lat nie pamiętam dokładnie czy oglądałam każdy odcinek po kolei bynajmniej wiem, że bardzo je lubiłam. Gdzieś około dwóch trzech miesięcy temu zaczęłam sie zastanawiać co pamiętam z mojego wczesnego dzieciństwa. Przypomniało mi się, że oglądałam jakąś fajną jak wtedy myślałam bajkę. Zaczęłam więc szperać po internecie w poszukiwaniu odcinków tego anime. Dzięki temu poznałam ludzi którzy pomogli mi obejrzeć to piękne anime (min Wróbla). Czytając co sądzicie o SM zaskoczyło mnie że większość wymieniło najpierw negegatywne cechy tego anime ubogą fabułę, dziecinadę Usagi, tandetę itp. Fabuła być może jest banalna ale nie bez sensu. W każdej części SM czarodziejki były atakowane przez złe moce z którymi musiały się uporać. Strasznie mi się podobało że wygrywały nie dzięki temu że miały super moce czy były super przebiegłe wygrywały te wszystkie boje bo posiadały wspaniałe siły jakimi są przyjaźń, wiara, marzenia, miłość. Bohaterowie Czarodziejki z Księżyca uczą nas wielu wspaniałych cech wydawać się mogło zapomnianych w naszych czasach. Wracając do Usagi przyznaję że jak byłam mała sama wstydziłam się że Usagi była beksą i zachowywała się jak dziecko mimo że miała 14-16 lat. Lecz trzeba przyznać, że jak trzeba było stanąć na wysokości zadania robiła to ratowała świat mimo wszystko nie myśląc przy tym że sama może zginąć, była swojego rodzaju altruistką (wyłączając oczywiście kwestie jedzenia:). Pomimo tego wszystkiego była i jest jedną z moich ulubionych postaci są nimi jeszcze Ami(czarodziejka z merkurego) i Seiya(czarodziejka walki) oraz Mamoru(taxido) ;) Bardzo mi się podobała muzyka która mnie oczarowała najbardziej mi się spodobały piosenka Trzech Gwiazd (Search For Your Love) piosenki które leciały na zakończeniu odcinka w seri SM SuperS i Star oraz hipnotyczna piosenka która towarzyszyła Hotaru. Wszyscy którzy oglądali to anime z zainteresowaniem nie na "łapu capu" muszą przyznać że Sailor Moon jest warte obejrzenia.

Ps. Makoto jest naprawdę czarodziejką z Jowisza ten Jupiter to przekręt angielskiego tłumaczenia a potem wzięty do polskiej wersji SM



Temat: Anime w polskiej TV
Jeśli chodzi o stare (nie)dobre kanały polskiej TV to raczej nie ma co liczyć na jakiś przełom. Oni wolą kręcić seriale typu "Na Wspólnej" czy "M jak Miłość" niż puszczać animce.
Nie chodzi mi o to żeby cała ramówka była zawalona produkcjami japońskimi, ale skoro daje się szanse serialom brazylijskim czy (o zgrozo!) trzytysięcznemu odcinkowi "Mody na sukces" to dlaczego przekreślać szanse anime? Emisja ich raczej nie przyniosłaby strat. Wystarczy przypomnieć sobie sukces DB sprzed kilku lat. Ale jak już napisałem przełomu nie będzie.

Szansą dla anime w Polsce są kanały stosunkowo nowe, nie bojące się eksperymentować, adresowane do różnego rodzaju widza, nie poddające się polskim stereotypom (typu: anime deprawuje lub że są to produkcje dla najmłodszych). Największą nadzieję wiążę ze stacjami "niezależnymi" typu Canal+, Hyper czy mający powstać Animax, chociaż i TVP Kulturze warto pogratulować emisji Cowboya B.

Stacją, na której oglądam animce niemal codziennie jest oczywiście Hyper. Koło takich tytułów jak Chobits i FMA fan nie może przejść obojętnie. Dzięki Hyperowi miałem okazję zobaczyć również mniej znane oraz ambitne produkcje takie jak "Wirtualna Lain", "Tsubasa Chronicle" i inne. Ważną zaletą Hypera jest także fakt iż emituje on, od czasu do czasu, filmy pełnometrażowe. Wadą jest natomiast to, że, zapewne ze względu na problem z wykupem licencji, serie bardzo często są powtarzane. Myślę jednak, że telewizja ta zmierza w bardzo dobrym kierunku, czego dowodem jest wykupienie licencji na emisję Bleacha - anime popularnego i stosunkowo nowego. Nie wiem ile odcinków zostało zakupionych, ale jestem pewny, że już 12 września zasiądę w fotelu i z przyjemnością obejrzę na dużym ekranie pierwszy odcinek jednego z moich ulubionych anime z polskimi napisami.



Temat: Ściągać czy nie? Oto jest pytanie...
za wp.pl

Koniec z płaceniem za programy z sieci? 02:45 12.12.2007
środa

Po naszym tekście mogą zniknąć opłaty za oglądanie w internecie filmów iTVP - oznajmia "Życie Warszawy".

Zdaniem gazety, nie dość, że co roku płacimy abonament, to za powtórki programów w sieci musimy płacić ekstra stawki. Czy to zgodne z prawem? Choć nie są to duże kwoty, to nikt nie lubi płacić za coś dwa razy. Przykładowo ściągnięcie jednego odcinka serialu "M jak Miłość" kosztuje 1,22 zł. Jednak za obejrzenie odcinka "Pitbulla" czy "Tajemnicy twierdzy szyfrów" zapłacimy już trzy razy więcej. Opłaty można dokonać przelewem, zapłacić kartą lub wysłać SMS. Dopiero po uzyskaniu odpowiedniego kodu dostępu możemy dalej śledzić losy naszych ulubieńców.

W felietonie, który zamieściło "ŻW" dwa tygodnie temu, Jarosław Lipszyc porównał dwa sieciowe kanały: iTVP i BBC. Nasza telewizja nie wypadła w tym porównaniu najlepiej. Nie dość, że trzeba płacić za część pokazywanych w niej programów, to jakość oglądanych audycji pozostawia wiele do życzenia. Poza tym, aby oglądać iTVP, nie można używać innych systemów niż Windows, i koniecznie korzystać z Internet Explorera. A to jawny przykład faworyzowania przez państwową firmę jednego z producentów oprogramowania.

Reakcja na felieton przeszła nasze oczekiwania - przyznaje gazeta. Jak poinformował "ŻW" przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski: KRRiT zdecydowała się wystąpić do Telewizji Polskiej S.A. i wyjaśnić bezpośrednio z nadawcą poruszone przez Pana (Lipszyca) problemy.

Interwencję w Zarządzie TVP zapowiedziała także posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska. Płacenie za TVP w internecie to zupełne nieporozumienie - mówi medioznawca profesor Wiesław Godzic. Telewizja publiczna za bardzo przejęła się tym, żeby zarabiać. I choć np. BBC też zarabia, to robi to przez oddzielny kanał, stworzony specjalnie w tym celu.

Zwykli internauci też nie kryją złości. Jedyną konsekwentnie realizowaną przez TVP misją jest bycie żerowiskiem dla swoich i jest to jedyny powód, dla którego TVP istnieje - napisała Emalia. Niestety, mimo starań, nie udało się wczoraj "Życiu Warszawy" uzyskać komentarza z TVP.


Czyżby w końcu pierwsza jaskółka normalności?. Nie każdy ma czas i możliwości ,żeby oglądać każdy odcinek ulubionego serialu, ale pobieranie za niego opłaty w internecie skutecznie mnie odstraszało, wolałam nie oglądać w ogóle....



Temat: Zalosna kupa


Ty, ale no weź mnie nie pogryź. Zacytowałem kolegę.


przepraszam. przenosze swoje humory zawodowe na grupy dyskusyjne. wiecej
nie bede.


| dalej. a, przepraszam, jeszcze michal milowicz. przydalby sie nam chocby

A Stuhr Dżunior?


ano tak. no, to jest ich juz trzech. co prawda proporcjonalnie do
rozmiarow polskiego rynku filmowego nawet by pasowalo, ale ja taka
jestem, ze lubie roznorodnosc na ekranie.

a, i chyba bedzie jeszcze ten taki sliczniutki, co w "ciele" gral.
chociaz mowie bez wiedzy szczegolowej, bo do kina jeszcze nie poszlam.


| no wlasnie. czy u nas naprawde nikt nie umie pisac zabawnych dialogow?

Znam paru. Ale nie pracują w tej branży.


co tylko zle swiadczy o branzy.


| ogolnie - polskie seriale ssa. jutro obejrze, z braku lepszych zajec,
| pierwszy odcinek nowej serii "m jak milosc", co to niby mial byc
| realistyczny, ale zaczyna mi smierdziec latynoska produkcja.

Zaczyna???? Realistyczny?????


eee. widzisz, ja jestem rodzaju zenskiego. mam wieksza tolerancje na
glupoty w serialach. a jak jeszcze gra jakis aktor/aktorka, na
ktorego/ktora patrzenie jest dla mnie przyjemnoscia sama w sobie, to juz
mi w ogole tolerancja rosnie.

ale "m jak milosc" juz sie rzygliwe zaczelo robic dobra chwile temu. tu
nieslubne dziecko i szlachetna dzieweczka, tu czolowe z drzewem i jakies
niegrozne zadrapania, tu romans ze starsza baba, tu problemy z firma..
jakos malo to podobne do zycia, jakie ja pedze. ale z drugiej strony,
serialu o sobie chyba bym nie chciala ogladac.





Temat: Prison Break

Mnie smieszy ten szał w Polsce na "losty" i "prison brejki" (albo jak woli niedorozwiniety tłumacz polsatowski - skazany na smierc, jego powinni skazac za taki tytuł). Smieszy mnie to, ze Polacy odkryli to dopiero teraz. Te tytuły sa znane na swiecie o wiele dłużej i miały szerokie grono wielbicieli zanim stały się bardzo powszechne w Polsce. Niegdyś bycie fanem LOST oznaczało coś oryginalnego, mało kto o tym słyszał. Dziś ogladanie Prison Break czy LOST nie jest niczym szczególnym. Przeciez prawie kazdy to oglada.

Dokładnie. Fajna jest świadomość, że coś co się lubi jest w pewnym sensie niszowe ale to naturalna kolej rzeczy, jeżeli coś jest dobre to prędzej czy później musi trafić do masowego widza. Potem "nagle" wybucha wielki szał, wszyscy są zakochani, jest pięknie i kolorowo a twórcy korzystając z tego kręcą kolejne serie, tyle, że w tym wszystkim gdzieś umyka cały geniusz i w pewnym momencie dostajemy po prostu komercyjną papkę dla mas. PB i Lost'owi jeszcze do tego brakuje (nie wiem jak 24 bo zatrzymałem się na drugiej serii. Na kompa nie ściągam bo wole w tv (mam obsesje na punkcie jakości video )) ale coś mi się zdaje, że wszystko zmierza w tym właśnie kierunku. Obejrzałem niedawno pierwsze dwa odcinki trzeciej serii Losta i drugiej PB no i nie byłem, delikatnie mówiąc wniebowzięty. Dalej są to seriale z górnej półki ale nie wciągają już tak, nie zachwycają i nie zaskakują. Jak na tacy widać rozciąganie pierwotnej fabuły do granic możliwości, żeby zrobić więcej odcinków. A szkoda...Czy jakiś kultowy serial, wreszcie się godnie zakończy ??


Nadal dosc mało popularnym serialem w Polsce jest "24". Ja jako fan tej serii w sumie czuję się z tym fajnie... jednak śmieszy mnie polityka kretynów z Polsatu. No ale to ich sprawa. Na całym swiecie serial ten jest popularniejszy niż Lost i Prison Break razem wziete, ale oczywiscie nie u nas... Nie... bo Polsat woli takie hity emitowac w nocy, wielkie brawa dla nich.

To jest nic innego niż głupota. Jestem pewien, że u nas też by zrobił szum, co najmniej równy PB i Lost ale do tego ktoś musi ruszyć głową. Szczyt debilizmu - puścić zajebisty serial w nocy a potem przestać go emitować, bo "była niska oglądalność". Ciekawe czy jakby M jak Miłość leciało o 23-ej to czy byśmy wiedzieli kto to jest Kasia Cichopek ??



Temat: Jaki jest wasz ulubiony film ?

W historii polskiej kinematografii jest sporo wybitnych dzieł i aktórów, którzy stworzyli niepowtarzalne kreacje i według mnie warto do nich czasem wracać.
od upadku komuny żadnego polskiego arcydzieła nie uświadczyłem . Ciągle łudze się nadzieją ,że przyjdą lepsze dni , ale gdy patrze na nagradzane i chwalone produkcje jak ''Katyń'' czy ''Wszystko będzie dobrze '' to zczynam wątpić w sens ciagniecia tego rynku . Lepiej klecić mln odcinków M jak milość czy na wspólnej . To leży też w guscie polskiego widza , który to poraża swym bezgusciem przez co nie oczekuje wyrafinowanego kina . IMO oczekują tego tylko krytycy bo zwykłego zjadacza chleba zadowala godzinne perypetie rodziny Mostowiaków .


Bywają filmy, od których oczekuję doznań intelektualnych (na szybkiego - Infiltracja, cykl o Hannibalu Lekterze)
Infiltracja i doznania intelektualne pierwsze słysze

Ja osobiscie od kina czegos nowego , dajace do myslenia . Uwielbiam uczucie gdy wychodze z kina majac w sobie film , rozgrywam jego dalsza akcje . Otstatnio tak wlasnie miałem po obejrzeniu Zabojstwa Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda nie moglem powrocic do rzeczywistosci przez caly dzien . Tego wlasnie oczekuje od filmu . Rozrywke znajduje w grach , a na komercyjne popłuczyny nie mam ani checi ani czasu ogladac . Wole te 2 godziny spozytkowac na przeczytanie jakies zayebistej ksiazki czy wypadu na rowerek . Naprawde jakby mial ogladac wszystko jak idzie to co oferuja multiplexy to przegapiłbym mnostwo ciekawszych rzeczy . Mam juz do sibie pretensje o to ze dalem sie wciagnac w seriale PB i LOST , ktore wciagaja jak bagno a nie zawsze odcinki sa udane .

PS.Czytajac wczesniejsze posty pomuslalem ,ze wikszosc gawiedzi preferuje kino czysto rozrywkowe , a tu prosze sa i koneserzy . Ciekawe tylko czemu tak nam nie najezdzali za to ze wstawilem pare nieznanych filmów . Strach przed czyms nowym , odmiennym ? Na to wyglada Ale nie martwcie sie ja tez tak kiedys miałem



Temat: MASTERS OF HORROR - I Season
to ja o odcinku pt "Jennifer"...mimo kilku wad (przewidywalność fabuły np.) wg mnie jest to jednak najlepszy odcinek serii "Masters Of Horror", która mnie niestety zniechęciła do siebie, i to bardzo...kilka pierwszych epizodów było niezłych ("Jennifer" była tym najlepszym) a reszta to parodia i tyle...słabość, brak klimatu, kilka scen gore na krzyż ( w całej serii może z dwie:)), większość epizodów to horror - komedie a to jest dla mnie cios prosto w pysk, hehe:) podobały mi sie epizody 1 (nawet niezły slasher, z dobrym finałem), część 2 (bardzo dobra, był KLIMAT, jeden z lepszych epizodów) no i "Jennifer", wg mnie rewelacja tego słabego serialu...reszta (no może jeszcze epizod Carpentera był wart obejrzenia...) ale reszta to juz kaszana totalna...no, może Tobe Hooper się nie zbłaźnił, epizod przeciętny...byłem nastawiony do serialu bardzo pozytywnie, jednak epizody w stylu "Deer Woman" tak mnie zniechęciły, że po prostu porażka....nie widziałem epizodu w reżyserii Takashii Mike (nie dopuszczony do emisji) więc mam nadzieje że na jakieś 5/10 ten serial wyniesie....jak obejrze całość, ocenię...na razie jest 4/10 i to z miłości do horroru...szkoda, bo zapowiadała sie nie lada uczta...widać że w stanach nawet niezłych twórców kina grozy potrafią utemperować, niestety....i to jak ruski ołówek, hehe:) wielka szkoda....

[ Dodano: Nie 23 Lip, 2006 ]
obejrzalem "Imprint" i wiem, czemu nie wyemitowano w Stanach tego odcinka, hehe kapitalny pokaz sadyzmu i tortur (jak na film TV), typowo japonskie pomieszanie z poplataniem, splywajace w rzece plody...najlepszy odcinek calej serii - brutalny, ciekawy, niedopowiedziany do konca (ktos, kto azjatyckiej grozy ledwie posmakowal moze poczuc sie zagubiony...), czyli caly Miike. I jak tu nie cenic tego rezysera?!? 9/10, zdecydowanie!!!



Temat: Seriale - TOP 10
Takiego zestawiania jak to, to nigdy nie widzieliście

1. 'Allo 'Allo! - absolutny numer 1. Najlepszy serial w komediowy w historii. Każdy odcinek to ogromna dawka genialnych tekstów i sytuacji. Nie ma słabszych odcinków - każdy jest genialny! Mogę go oglądać milion razy i za każdym razem będę śmiał się do łez.
2. 24 & One Tree Hill – czyli dwa seriale których ostatni sezon został schrzaniony (odpowiednio 6 i 5)Gdyby nie szósty sezon byłby na pierwszym. Nie mogę jednak zapomnieć o wspaniałych 5 sezonach, których nie może przyćmić nawet bardzo słaby szósty. To trzeba po prostu obejrzeć! Nic (z gatunku dramat, thriller, sensacja) nie jest w stanie dorównać drugiemu sezonowi. Nic. Pierwsze 4 sezony OTH – cudowna, wspaniała przygoda! Miłość, muzyka rockowa i koszykówka – idealne połączenie. To pierwszy serial na którym naprawdę się wzruszyłem, który niesamowicie przeżywałem. Momenty niesamowitego śmiechu, dołującego dramatu, wzruszających scen, kojących duszę momentów.
3. Married with Children & Friends – dwa kolejne najlepsze seriale komediowe.
4. Lost (Sezon 1) Nie mam w zwyczaju wyrywać sezonów seriali, ale dla Losta robię wyjątek. Wyjątek bo jak każdy wie, 1 sezon a kolejne trzy to zupełnie inna bajka. Dla mnie to wspaniała opowieść o rozbitkach, do której mogę wracać i wracać. (gdybym brał pod uwagę resztę sezonów serial nie mógłby być tak wysoko.)
5. House, M.D - Istna rewelacja. Najlepszy serial medyczny, jaki widziałem. Uwielbiam ten serial głównie za genialne dialogi i arcymistrzowską kreację głównego bohatera. Poza tym, różne ciekawe zagadki medyczne i świetny dobór reszty bohaterów
6. Dexter – Wyjątkowy serial, mający niepowtarzalny w swoim rodzaju klimat. Drugi sezon genialny.
7. Jericho - Albo się ten serial kocha, albo nienawidzi. Ja należę do grupy pierwszej. Gdybym mieszkał w USA na pewno należałbym do grona wielkich fanów, którzy uratowali serial i zapewnili 2 sezon. Moim zdaniem serial o świetnym pomyśle i ogromnym potencjale. Czegoś takiego długo by mi dane szukać. Oglądało się świetnie. Jeszcze będę do niego wracał.
8. Grey’s Anatomy & Studio 60 on the Sunset Strip Bardzo fajna opowieść o pokręconym życiu stażystów i chirurgów. Gdyby było mniej dramatu, a więcej obyczajówki i komedii byłoby dużo wyżej. Natomiast studio: boskie dialogi, rewelacyjna obsada. Zupełnie inny i wyjątkowy serial.



Temat: Seriale
"M jak miłość", czyli "L kak lubow"
(Nowy Dzień, Daga/26 stycznia 2006 11:43)

W Moskwie trwają zdjęcia do rosyjskiej wersji serialu "M jak miłość". Tamtejsi telewidzowie poznają produkcję pod tytułem "L kak lubow".Ród Mostowiaków z Grabiny zostanie zastąpiony klanem Łobowów z Pakrowa, a Barbara i Lucjan - Tatianą i Płatonem. Tytułową piosenkę zaśpiewa Aleksander Panajotow.
Moskwę odwiedziła Ilona Łepkowska, jedna z osób odpowiedzialnych za sukces produkcji w naszym kraju. Jako główna polska konsultantka, scenarzystka i producentka pomagała Rosjanom w doborze aktorów (miała zastrzeżenia tylko do obsadzenia ról Barbary i Marka), a także rozmawiała z tamtejszymi realizatorami. To właśnie z Łepkowską Rosjanie będą ustalać dalsze szczegóły swojej wersji cyklu oraz wyjaśniać wątpliwości dotyczące akcji lub postaci.
Produkcja "L kak lubow" nie będzie identyczna z polską. Konieczne są pewne zmiany o charakterze kulturowym. Autorce adaptacji, Jekaterinie Narszy, najwięcej kłopotów sprawiają wątki związane z katolicyzmem oraz rolnictwem. Nie wiadomo też jeszcze, czy w rosyjskim serialu będzie jakiś obcokrajowiec, odpowiednik Niemca Stefana w Polsce.
Przypomnijmy, iż "M jak miłość" to serial nadawany przez drugi program Telewizji Polskiej od 2000 roku. W grudniu zakupiła go rosyjska spółka producencka Amedia. Żadnych szczegółów kontraktu nie ujawniono. Wartość transakcji mogła wynieść kilkaset tysięcy dolarów, czyli mniej więcej tyle samo, co ceny formatów zachodnich seriali, kupowanych z przeznaczeniem na polski rynek.
Na początek rosyjscy telewidzowie obejrzą 80 odcinków (po pięć w tygodniu). Emisja pierwszego z nich już 6 marca w najlepszym czasie antenowym w telewizji państwowej Rossija (RTR).



Temat: obejrzane/przeczytane
Całą historię obejrzałem, czy cały serial to nie pamietam - nie moge sobie przypomnie czy na 13 odcinek się skusiłem, czy zostałem przy 12.

Jeśli chodzi o grę to dowiedzaiłem się, że istnieje w trakcie oglądania, ale nie zainteresowałem się - i tak jest pewnie tylko po japońsku więc co się będę tym zajmował...

Zaś sam serial... Czy mi się podobał... Nie wiem.
Ma swoje dobre momenty, jest sympatyczny i udany, kiedy jest to sentymentalna historia dziecka, które pragnie mieć kogoś z kim mogłoby się bawić. Drugiego, którym trzeba się opiekować, żeby nie zrobiło sobie krzywdy. I jeste jeszcze parę... Air jest sympatycznym, pełnym ciepła anime, kiedy mówi o rzeczach zwyczajnych - o miłości do matki i córki, o tęsknocie, o chęci posiadania kogoś tylko dla siebie. Z tym radzi sobie świetnie. Zarówno jeśli chodzi o historie współczesną bohaterom, jak i znacznie dawniejszą - przynajmniej za pierwszym razem.

Niestety, później całość siada, próbując wyjaśnić sytuację wydarzeniami z przeszłości. Kłopot polega na tym, że wtedy, kiedy za pierwszym zastosowano ten chwyt miało to jeszcze odrobine sensu. Na swój sposób trzymało się kupy. Jednak kiedy tworzy się zupełnie niezależny wątek historii, który w zamierzeniu miał wyjaśniać wydarzenia w przyszłości, to całość się wali. Owszem, został on poprowadzony dobrze, pasuje do wyrobionego stylu. Ale w sumie nie zadbano o to, ażeby powiązać ze sobą oba główne wątki - istnieją one obok siebie, nie wiadomo jednak jak, dlaczego i po co.

Odnoszę wrażenie, że historię udzwiniono po to, żeby miała być ona dziwna, ale nie zadbano o spójność całości. Chodziło to, żeby całość koniecznie zmieściła się w 13 epizodach, więc dowalili jeszcze kilka na poczekaniu. Skutki tego są takie jakie są.
Dobre anime w którym jedna część jest bardzo porządna - a druga do niczego.



Temat: Nowy portal Telewizji Polskiej

Multimedialny portal od TVP
W środę ruszył nowy portal Telewizji Polskiej, który ma połączyć dotychczasowe witryny: tvp.pl oraz itvp.pl. W nowym serwisie znajdują się filmy wideo (w tym około 8 tys. pełnych audycji TVP), program telewizyjny oraz informacje o celebrities.

Nowy portal będzie zawierał 12 działów tematycznych, m.in. informacje, publicystyka, kultura czy religia. Przewidziano także uruchomienie usługi Video On Demand a także emisję niektórych programów na żywo. Oprócz tego, internauci będą mogli zobaczyć ponad 8 tys. archiwalnych nagrań, m.in. "Teleexpress", "Gwiazdy tańczą na lodzie" czy odcinki serialu "M jak Miłość".

Poza serialami i programami produkcji TVP , internauci będą mogli obejrzeć również filmy. Dzięki współpracy z Doc Review, Telewizja Polska będzie mogła zamieszczać na portalu filmy festiwalowe. Jednym z elementów serwisu będą także informacje ze świata gwiazd. Na początku tylko o tych, które związane są z Telewizją Publiczną. W przyszłości TVP zamierza jednak wprowadzić na stronę element społecznościowy, dzięki któremu użytkownicy mogliby np. prowadzić blogi o swoich ulubionych celebrities.

- Na tvp.pl widzowie mogą zobaczyć wiele programów, których z różnych przyczyn nie mogli obejrzeć w telewizji. Podobną możliwość oferują w Internecie niektóre zagraniczne stacje telewizyjne, m.in. BBC, której iPlayer cieszy się w Wielkiej Brytanii coraz większą popularnością – mówi Patrycja Klarecka, dyrektor Ośrodka Mediów Interaktywnych TVP. – Obecnie jest to kilkanaście programów dziennie, ale pracujemy nad tym, żeby było ich jak najwięcej. Chciałabym także podkreślić, że zależy nam na tym, by, oprócz udostępniania programów, portal tvp.pl stał się pierwszym i najważniejszym źródłem informacji o działalności programowej Telewizji Polskiej.

Zarząd TVP oczekuje, że nowy portal stanie się kolejnym źródłem przychodów telewizji, a inwestycja zwróci się po około trzech latach. Serwis będzie zarabiać na reklamach.

Strona dostępna jest na razie pod adresem www.beta.tvp.pl.
media2pl



Temat: Serial "Heroes" - Tim Kring - 2006
Poza niektórymi mocami bohaterów nie ma kompletnie ŻADNYCH podobieństw do X-Men'ów.

No i poza ogólnym pomysłem na historię (zwyczajni ludzie w wyniku mutacji DNA odkrywają w sobie potężne nadludzkie moce, a w rezultacie stają do walki o ocalenie świata). Jak to nie jest podobne do X-Men, no to sorry

A to już po prostu taki urok komiksów

Niestety nie wszystko co sprawdza się w komiksach, sprawdza się też w kinie

"Unormalnienie" postaci to po prostu na swój sposób rozszerzenie grona widzów. Znam osoby które nie lubią X-Men'ów a Heroes im się podobał. Poza tym spora liczba dorosłych (przynajmniej w tym kraju bo wątpie żeby tak było w stanach) uważa komiksy za dziecinne a co za tym idzie widząc kolesia w przebraniu od razu zmienia kanał na np. takie TVN24 (lol)

Grunt, że to coś innego niż zdecydowana większość filmów/seriali o superbohaterach. Bo gdyby i tu po którymś z odcinków bohaterowie poubierali się w jakieś kostiumy, to byłby to ostatni odcinek jaki bym obejrzał I wcale nie dlatego, że uważam to za dziecinne, tylko po prostu za dużo już tego było. A co za dużo ...

A swoją drogą, TVN24 całkiem fajny jest

No i pzretłumaczenie tytułu na Herosi no to genialne po prostu... chociaż i tak na pierwszym miejscu moich "ulubionych" tłumaczeń tytułów stoi "One Tree Hill" cudnie i zgrabnie przetłumaczone na "Pogoda na miłość"

Ja wiem, czy tłumaczenie takie genialne? Po prostu w końcu postanowili nie udziwniać nic na siłę. A jako, że wśród naszych tłumaczy jest to niestety praktyka nagminna, więc każda odmiana od niej jest mile widziana.
Tak w ogóle, to kiedyś, za dawnych czasów był tu cały wątek poświęcony głupim tłumaczeniom



Temat: J-drama :)
J-drama to są takie japońskie seriale. z aktorami ma się rozumieć, całkiem żywymi. Przeciętna j-drama ma średnio 11 odcinków.
Opowiadają o wszytskim co się da: są szkolne, romansy, kulinarne [faaaajneee], o przyjaźni, zdarzają się też takie oparte na wydarzeniach mniej lub więcej prawdziwych[np. Densha Otoko]

Kilka słów dlaczego warto je oglądać: są dostępne z DDL, można znaleźć nawet w formacie rm. Stanowią fajną odtrutką dla hamrykańskich seriali dla nastolatków, głupich komedii no i telenowel. Aktorzy sa faaajni *Matsumoto Jun mym namberem łan, Yamapi <3, Shun Oguri, Kame-chan ^^''].
Następny plus to ciekawa forma dram, większość z nich wyłamuje się z ogranych schematów.
Poza tym niektóre scenariusze są oparte na fabule mang. napewno wszyscy znają GTO live action. drama była kapitalna, polecam wszytskim.

Nobuta wo Produce *mym namberem łan XD* to szkola drama o przyjaźni, bardzo ciepła i całkiem wzruszajaca.

Hana Yori Dango *mym namberem łan* drama szkolna, podchodząca pod romans. Wiekszośc słyszała o mandze. A w styczniu bedzie nowa seria HYD ^^
Densha Otoko: romans. scenariusz oparty na fabule ksiązki, a ksiąąka oparta na wydarzeniach autentycznych. Miłość otaku do pieknej officelady. drama jest tez o internetowej przyjaźni, znajomościach przez forum. fajne. polecam.

gokusen XD: Grat Teacher Yamaguchi w spódnicy. Podobne do GTO, tylko, że Yamaguchi sensei ma przejąć schedę po dziadku, szefie Yakuzy ^^
Gokusen ma dwa sezony, ale polecam raczej ten pierwszy, drugi jest do bani.
Warto obejrzeć bo naprawde śmieszna komedia to to jest.

Kimi wa Petto: z matsumoto junem. dziwne. w zasadzie nie oglądałam do końca. Znana reporterka przygarnia do domu rannego chłopaka. Pozwala mu zostać, ale tylko w charakterze domowego zwierzaka O_o''

Kurosagi-drama akcji XD z Yamashitą Tomohisa. o czarnym oszuście, który oszukuje innych oszustów aby z tych oszustw oddac pieniądze oszukiwanym. Średnie to było, ale całkiem nowe. w czerwcu tego roku wyemitowali ostatni odcinek.

Attention Please: o stewardessie. fajna komedyjka.

Z Yamashita Tomohisą i Shunem Oguri. Chłopaki z klasy sa jedynymi prawiczkami w szkole i starają się coś wyrwać. ponoć fajne Smile

My Little Chef: drama kulinarna. dziwna tematyka, ale można obeeeejrzeeć.

kilka linków na dobranoc.
Informacje o Dramach: http://www.jdorama.com/topdramas.htm
Skąd ściagać w rm: http://www.himura-kaoru.com/jdrama.php [jeszcze zajrzyjcie na forum po więcej]
mnóstwo Dram jest na youtube. tam mozna je wypróbować ^^''



Temat: Do Pana Alexa D.B. , odnośnie zakładu dot yczącego usługi 0-700


Tak naprawdę to polska w niej to była tylko woda,
bo koncentrat przywozili z USA i rozcieńczali/rozlewali
w browarze przy Grzybowskiej :-)


No i Ptyś z Tarczyna.   :-)


Ten od "starych polskich przysłów"? Pamiętam, a jakże! :-)


A Niewidzialną Rękę pamięta?
Jakoś niespecjalnie podchodził mnie ten program. Może już wówczas byłem
jednostką aspołeczną i nie lubiłem pomagać staruszkom?  ;-)
Wolałem oglądać Sobótkę, ale nie Bractwo Żelaznej Szekli - nudziło mnie.


A ja bardzo lubiłem "Wilka i zająca", nie wiem czemu...


Mam kilka odcinków w .avi


Oj tak, "Prawda czasu, prawda ekranu"... Mosfilm... Bleeeee!!!


Co bleee?!  Co bleeee?!
Bluźnisz krytykując doniosłość radzieckiej kinematografii!  ;-)
Toż to była sama radość, gdy zaczynał się film radziecki!
Czarno-biała czołówka i ta kręcąca się powoli monumentalna rzeźba: Wiera
Muchina "Robotnik i Kołchoźnica".
;-)))

Już jak się to usrojstwo zobaczyło, to wszyscy uuuuuuuuuuuu.....  do
kitu dzisiejsze kino teleranka.
Najlepsze były filmy czechosłowackie i z chęcią obejrzał bym je dziś
jeszcze raz. :-)
Niektórzy gadali, że hiszpańskie "Niebieskie lato" to był czad, a dla
mnie to była nuda i dłużyzna.
Już kurka Pankracy był lepszy.  ;-)

Także dzieci do rana dobranoc,
bo już księżyc świeci,
dzieci lubią misie,
misie lubią dzieci.

Jutro będzie Wodnik Szuwarek, Baltazar Gąbka, Reksio, Bolek&Lolek,
Krecik Ach Jo, Sąsiedzi, serial "Gruby", "Na tropach Bartka" no i Ekran
z Bratkiem.

Aha, pamiętam, jak poleźliśmy ze szkołą do kina na "Motyle".  Ale mnie
nudził ten film. Normalnie pseudoromantyczna panna dziedziczka czyli
perypetie pierwszej wakacyjnej miłości jakiejś dziewuszki.
Już wolałem Akcję pod Arsenałem, przynajmniej coś się działo.  ;-)

Rico.
www.telefonia.skonet.pl
"transmisje satelitarna ze stanami robilem wtedy gdy
 jeszcze nie potrafiles sie wysikac na stojaco"





Temat: Przygoda z Shinsei
Dobra - spróbóję napisać coś sensownego. Mam nadzieję, że mimo tego co myślę kogoś to zaciekawi.

No to dawno dawno temu było sobie na tym świecie pewno dziecko, które kiedyś obejrzało sobie na Jetixie. Zwała się oczywiście Naruto. Od momentu obejrzenia pierwszego odcinka (to chyba było jak wyruszali na misję do Kiri) chłopak momentalnie się uzależnił od rzeczonej bajki tak, że nie pozwalał rodzicom za chiny ludowe obejrzeć sobie jakiśtam durnych wiadomości, które nie mogły się równać z tym niesamowitym widowiskiem.
Niestety nadszedł w końcu ten mhroczny czas - biedak obejrzał już wszystkie odcinki na tym programie, aż w końcu po miesiącu oczekiwania na kolejny zestaw paru odcinków znowu obejrzał w parę chwil wszystkie i czekał kolejny miesiąc na kolejne odcinki.
Jednak zuo tego świata sprawiło, że nie chciały się one pojawić, a młodzieniec był głodny przygód jak z rzeczonego anime. Raz sobie wpadł na pomysł, żeby pobuszyć na stronach o Naruto, a następnie zaczął bezmyślnie wklepywać w wyszukiwarkę hasła w stylu "gra naruto". Po pewnym czasie poszukiwań, przed jego oczami pojawiło się forum z masą wątków, ludzi i także niemałą zawiłością zasad. To skomplikowanie bardzo się spodobało młodemu chłopcowi, który nazwał siebie Shirai próbował osiągnąć potrzebną wiedzę do gry, żeby w końcu rozpocząć przygodę. Przez ten czas cały czas spamował na MG pytaniami typu, gdzie się robi tą KP, jak w to się gra itp. i wtedy zapewne został już prawdopodobnie znienawidzony przez pół forum, lecz Shirai uparcie kroczył dalej. W końcu udało mu się wybrać wioskę w której miałby grać i stworzyć swoją KP, po czym udało mu się zdać test na genina i rozpocząć grę w wiosce znanej jako Iwa-Gakure, pod opieką niejakiego Asima, oraz przy boku z Mrs. Fibonacci i Wlidikiem. Niestety wtedy jeszcze moje posty wyglądały, że moja postać obojętnie przechodziła przez przygodę, pisząc tylko zrobiłem to i tamto, a długość mojego postu jeżeli kiedyś wynosiła 35 to była to oszałamiająca ilość. Po pewnym czasie Wlidik opuścił Shinsei, a wtedy Fibo i Asim chcieli rozwiązać mój team noszący numer 14 i iść pod MGostwo Aulina(chyba dobrze napisałem nick xP), a ja miałem iść do #1 Do drużyny z człekiem który się zwał Morteaux. A ja oczywiście głupi i nieobeznany (nie znałem go i się bałem - był modem) poszedłem razem z Fibo i Asimem do Kiri. W tym czasie zaprosiłem również kolegę, który poszedł do wioski, do której jakoś nie pałałem miłością - Kuro-Gakure no Sato. Sam po pewnym czasie również opuściłem Kiri-Gakure (nie pamiętam powodu, ale chyba rozsypka teamu) i również poszedłem do Kuro, pod skrzydła niejakiego Samira, który robił nam sesje hentajców w przygodzie (z resztą dalej robi xP). Niestety i tam długo nie pograłem, gdyż nastąpił Armagedon - słowem pad serwera. Miałem wielki dylemat z wyborem wioski. Miałem iść do Konohy, zdałem test, ale jednak nie poszedłem, później do Suny (tam też coś było nie teges i nie grałem), aż w końcu mój los napotkał Sieraka - MG w Yuki, do której dołączyłem. Grało mi się nawet przyjemnie, lecz konflikt na linii ja-Shigeru spowodował, że miałem już dość i że wynoszę się z Yuki. W trakcie wybierania wioski, zauważyłem, że moja postać którą kierowałem w Yuki, miała podobny psychopatyczny charakter, jak moja postać z Kuro. Zauważyłem więc w tedy, że mimo wszystko wszędzie dobrze, ale w domu jednak najlepiej i wróciłem do kochanego Kuro, niosąc ból, śmierć i cierpienie w imieniu Kousei. I do tąd widzicie jak już mi się żyję ;) Shigeru ciągle ma focha, za to, że nie chce mi powiedzieć nic o Senkai, a w Kuro bardzo przyjemnie mi się gra no i ogólnie cud, miód i orzeszki ;)

KONIEC

===============
Podobało się? xP Wiem, że może tak trochę miejscami pogmatwałem ale chciałem coś napisać a czas mi się kończy xP




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 78 wypowiedzi • 1, 2

Design by flankerds.com