Menu
menu      Strona Główna
menu      pies chow chow
menu      pies obronny jakiego wybrać
menu      pies rasy Pinczer miniaturka
menu      pies do oddania Warszawa
menu      PIES GOLDEN RETRIEVER
menu      pies husky Sprzedam
menu      pies huusky- Tapeta
menu      pies owczarek niemiecki
menu      pies Pit Bull
menu      Pies rasy bernardyn
jak widac objawy zwichniecia rzepki
ogloszenia sponsorowane gazeta kontakt
chojnice salony sukien slubnych
pokrowce siedzeń
Buddijskaya praktika. Putj k zh
buchmacherskie profesional
silski poki jestes youtube
danny nucci
protool pila tarczowa super cut
mps sad
slownik polsko angielki angielsko polski
Link

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: pies agresywny york





Temat: Strzał do agresywnego psa - stan wyższej konieczności?

Niemniej nie każdy jest psiarzem, i nie każdego cieszy widok biegającego samopas bydlaka bez kagańca.
Taa...
A podobno pies to najlepszy przyjaciel człowieka, widać bez wzajemności
[/quote]Dlatego jak chcesz swojego pupila wybiegać bez takich ograniczeń, to poszukaj odpowiedniego terenu, najlepiej ogrodzonego i bezludnego.

I przez takie myślenie jest coraz więcej agresywnych psów, psa należy jak najwcześniej przyzwyczajać do ludzi i innych zwierząt właśnie po to żeby nie były pogięte.
A w miejscach publicznych pies ma byc na smyczy i w kagańcu, choćbyś nie wiem jak pewien był jego łagodności i prawidłowego wychowania. Zwierzętom, jak i ludziom czasami odbija.

A to jest następna prawda, tak że najlepiej zachować zdrowy rozsądek, niestety w zestawie pt. pan w dresie i pies bojowy ciężko stwierdzić kto ma więcej rozumu.
I to generalnie właśnie takie pieski gryzą, pomijając jamniki,yorki,pudelki i zwykłe kundle do których należy 99,9 % pogryzień.




Temat: Urlop lato 2007
no ok:)ja sie nie czepiam tego, ze masz ta rase... czy cos:) kazdy psiak ejst fajny jak jest fajnie ulozony itp.. ale denerwuje mnie i to barzdo, ze czesto lduzie przymykaja oczy na takie male pchly.. , ktore baaaardzo zcesto sa rozwrzeszczane i agresywne.. a duzego psa dobrze ulozonego i odpowiednio sie zahcowujacego najchetniej by zbaili.. bo taki istniec nie mzoe, wejsc nie mzoe bo to peis.. a york to qr..a kot? o takie sytuacje mi chodiz.. sama mam amlego ps ai duzego.. i zarowno male jak i duze musi sie wokreslony spsob zahcowywac.. aby nie przeszkadzac ludizom itp.. ehh jakz wykle nagmatwalam.. ale mam andzieje, ze zrozumialas o co mi chodzilo;) czesto sie spotykam wlasnie z sytuacja gdzie atakujacy male peis jest siwiety.. ale jak duzy pacnietakeigo lapa lub zawarczy to takeigo to uspic..;/ dla mnie nie ma jakiegos znaczenia jakiej rasy ejst peis! PIES TO PIES! czy to york czy amstaff czy wilczarz irlandzki! na takich samych zasadach te psy zyja! wiec jesli ktos nei chcce malemu psu np zalozyc kaganca do autobusu mimo tego, ze przepisy tego wymagaja, to niech kupi transporterek i w transporterku psa przewozi itpp itd..





Temat: Chipowanie psów w W-wie
Gosiu, sam jestem właścicielem psa(bokser) i uważam, że coś takiego jak lista psów agresywnych(chodzi o rasy) jest czystą fikcją. Agresywni to są właściciele psów, a nie psy. Z mojego doświadczenia,a także znajomych weterynarzy wynika, że najczęściej agresywne są małe psy(małych ras). One ciągle muszą udowadniać właścicielom, że są ich obrońcami . Znam psy tzw. ras agresywnych, które są potulne jak baranki (neapolitano, sznaucer olbrzym itd.) Owszem pokąsanie przez jamnika( a to jest częste zjawisko ) jest mało groźne w skutkach, w stosunku do ataku bull terriera. Jednak wszelkie statystyki dowodzą, że pogryzień dokonują psy uważane za miłe i spokojne. Sam wychodzę z psem zawsze na smyczy ( bo jestem odpowiedzialny ) i strasznie irytują mnie właściciele kundelków, jamników yorków, którzy puszczają swoje psy luzem i mają do mnie pretensje, że ich piesek przestraszył się większego psa i dlatego atakuje mojego bokserka. Postuluję równość dla ras Takie same prawa i obowiązki spoczywają na każdym właścicielu psa, niezależnie od rasy, wielkości, agresywności(hipotetycznej) itd itd Pozdrawiam właścicieli czworonogów



Temat: Agresywne przez opinię!!!

A ja wczoraj ide z moim amstaffkiem na smyczy ,idzie normalnie przy nodze ,a z naprzeciwka leci spuszczony ze smyczy (a jak) mały biaŁy terier(nie pamietam nazwy tej rasy,w kazdym razie wielkościowo york)

Podbiega do mojego psa i rzuca sie z jazgotem na niego,moj zaczyna wrrr i szczeka

i co słysze??

Ze takie agresywne psy jak mój ,to powinno sie w kagańcu! To ze tamten biegał luzem i sie rzucał to nic

Ja juz nie mam siły komentowac takich sytuacji,własciciele takich psow ,ktore sa powszechnie uznawane za agresywne ,musze myslec za siebie i za innych włascicieli.


A propos to tez mialam podobna sytuacje. Ide sobie w lesie sciezka z moim fila z naprzeciwka idzie jakas pani z kundelkiem malym i wozkiem wiec ja zapinam psa, bo wiem ze nie kazdy lubi jak taka bestyjka jak moja lata luzem i to szanuje, choc wiem ze nigdy bu nie zrobil nic zlego bez powodu!, a ze byl wtedy po jakiejs szczepionce i ten kundelek namietnie podlecial do nas i szczekal to porosilam by go ta pani przywolala do siebie(oczywiscie bardzo grzecznie) a ta baba sie na mnie wydarla ze jak mam takiego agresywnego psa to mam w kagancu chodzic a najlepiej wogole nie wychodzic z domu? wiec ja pani tlumacze ze jest po szczepieniu i nie powinien przez chwile sie blizej kontaktowac z innymi psami a ta znowu swoje wiec zrobilam jej wyklad nt. odpowiedzialnosci wlasciciela za psa i ze jak ja prosze o przywolanie psa to przeciez nie powinna ze mna dyskutowac tylko to zrobic, nie mam racji? A tak wogole to ten pies jakis byl dziwny i przez chwile sama sie balam ze cos glupiego strzeli mu do glowy i ugryzie mojego molosika w szyje:(




Temat: Strzał do agresywnego psa - stan wyższej konieczności?

Tu muszę ci powiedzieć, że mam zupełnie inną statystykę. Większość ludzi których widuję w dresie z psem obronnym wygląda zadziwiająco odpowiedzialnie, pies jest najczęściej na smyczy albo idzie spokojnie koło właściciela.

Myślę, że taka idywidualnie zgromadzona statystyka silnie zależy od tego gdzie się mieszka i kto jest w okolicy. No i tu pewnie różnie bywa. Podobnie z doświadczeniami z agresywnymi czy jawnie nieprzepisowymi zachowaniami kierowców itp.

Dres chyba przestał być jednoznacznym wyznacznikiem statusu właściciela takowego ubranka.

Świat nie stoi, świat się zmienia. Ludzie w dresach lat temu 5 dziś są już pewnie kimś innym. Nie wszyscy, nie w całości, nie wszędzie, ale...

Może trochę inne ubranka mają, ale bałagan w głowach ten sam(szczególnie po kilku browarkach), przynajmniej w okolicy Różyca i Kawęczyńskiej.
A co do piesków to rzeczywiście te obronne są spokojniejsze, u mnie w bloku jest kilka "potworów", ale tak naprawdę to hałasują i rzucają sie na dzieci inne psy, 2 yorki, 2 jamniki i dwa kundelki(mieszanka pekińczyka) notabene są chowane po dwa i właściciele nie dają sobie z nimi rady.
Tak że śmieszą mnie właściciele swoich czworonożnych pociech gdy tłumaczą się głupio, że ich piesek nie jest na smyczy bo jest mały, nieagresywny itd.
Bo statystycznie to właśnie te kajtki najwięcej gryzą i są najbardziej agresywne, ale dyskusja z właścicielem pieszczoszka generalnie nie ma sensu bo on i tak wie swoje.
Do czasu aż nie pogryzie jakiegoś dziecka, tak jak właśnie się u nas zdarzyło i pies został zabrany na obserwację przez policję(nie miał ważnych szczepień).



Temat: Yorki
im mniejsze psy, tym bardziej agresywne. trzeba ciagle uwazac zeby ich nie zdeptac. kumpluje sie z taka dwudziestka, ktora ma pralnie chemiczna i yorka. ten york ciagle lazi klientom miedzy nogami, gryzie i szarpie nogawki. rozmawialam z ta dziewczyna, ona mowi, ze za mycie, strzyzenie i inne zabiegi np. wcieranie kremow =,=' płaci sie ok. 150 zl...



Temat: Agresja u Bruna...
Witajcie! Mam z Brunem duży problem, bo ostatnio zaczyna robić się agresywny dla innych psów, ale to nie jest taka zwykła agresja, chodzi o to, że jak ja z nim ide na spacer, to zawsze biore saszetke na smakołyki, a w niej mam schowaną np. kiełbaske, nagradzam Bruna za każde przyjście Bruna, wykonanie komendy itp. Jednak wczoraj kiedy kucnęłam i podszedł do mnie pies kolegi, żeby powąchać co jest w saszetce Bruno od razy "rzucił się na niego", nie gryzł, tylko poprostu tak jakby strasznie głośno warczał (bo szczekaniem bym tego nie nazwała). Myśle, że gdyby Bruno chciał co zrobić psu koledze, to by to zrobił, bo ten piesek jest mały, a ten atak Bruna wyglądał tak jaby Bruno chciał go ode mnie przegonić. Oczywiście za to zachowanie Bruna skarciłam. Na następnym naszym wspólnym spacerze dawałam smakołyki i Brunowi i psy tego koledze, ale i tak BRuno raz spróbował go odgonić.

Musze tu napisać, że jeżeli chodzi o stosunki Bruna z innymi psami to jest bardzo delikatny, bawi sie nawet z yorkami i nic im sie nie dzieje. Pozatym wykazuje agrssje do innych psów w jeszcze jednym przypadku, kiedy jakiś pies skacze na Bruna (Bruno jest po kastracji i niektóre psy myślą, że to suka), ale to głównie warkniecie i kłapanie zębami.

Myśle, że to ma znaczenie: Bruno jest z nami d roku, wcześniej był w schronisku, był bardzo wychudzony i pogryziony, widać było, że walczył o jedzenie, ale, że jest psem uległym, przegrywał. Myśle, że to dlatego takie ważne, aby nikt nie zbliżał się do jego smakołyków.

Ale co zrobić, aby Brunotak się nie zachowywał wobec innych psów...



Temat: PROBLEMY TOWARZYSZĄCE KUPNIE PSA - RODZICE.
Od dawna (od trzech lat) marzę i chcę mieć psa. Najlepiej oczywiście Yorka. Ale...jest jeden problem...MOJA MAMA... Nie wiem jak ją namówić do tego... Bo wiecie mój tata zmarł sześć lat temu (i jedyna nadzieja wygasła)... i bardzo kochał zwierzęta (był weterynarzem) w przeciwieństwie do mojej mamy. Jak tylko powiem jej cokolwiek o psach to wpada w furię... I nie wiem jak to zmienić... Wiem, wiem, że psy to duża odpowiedzialność, ale wiele osób mówi mojej mamie, że jestem na to gotowa (i też tak uważam)... ale mama oczywiście swoje, mówi, że psy to brudasy (uważa, że psy załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w domu, że wszystkie psyagresywne), ale jak znajomi mamy obalą te poglądy to znajdują się nowe (mamy trzy-piętrowy dom, i mama uważa, że pies go zniszczy). Naprawdę nie wiem jak ją przekoanć...

BŁAGAM O POMOC W TEJ SPRAWIE!!!




Temat: Co to jest agresja ?
Z wami coś jest nie tak.
Po 1 jak miałbym zawołać właścicielkę tych psów,gdy nagle 2 wystartowały z zębami i to były sekundy.
Po.2 Mój pies to nie bydlak gdyż żadnego jeszcze nie ugryzł,żadnemu pierwszy zębów nie pokazał.
Po. 3 to jest szczeniak ma 10 miesięcy.
Po.4 Niema żadnych wyczynów bo nigdy jak już wcześniej wspomniałem się nie gryzł i nikogo nie ugryzł
Po.5 Za kratki to babę która stoi z 2 psami na chodniku o szerokości 1,5 metra,nie mając nad nimi realnej kontroli i do tego agresywnymi.

A co do yorków.
Wy ludzie jesteście ograniczeni i nie rozumiecie przesłania czy co.
To jest temat o agresji itd.Więc napisałem że irytuje mnie jak idę i taki mały york z zębami się rwie do psa kilku krotnie większego.Chciałem ukazać że takie małe gówna są także agresywne.
A co do baby to jak by zgłosiła to na straż miejską to jeszcze jej by się dostało.
Psy agresywne,bez smyczy- kagańca mieć nie muszą gdyż takiego obowiązku niema i za to mandatu się nie dostanie ale za brak smyczy jeszcze babie by się dostało.




Temat: Szelki czy obroza?
Pozwole sobie na wymienienie najwazniejszych cech obroży i szelek oczywiście bez przekonywania kogo kolwiek....
Jeśli chodzi o wybór szeleczek bądź obróżki każdy właściciel yorka powinien zdecywodać indywidualnie......
*Szelki:
Dobre strony:
Bardzo przydają się przy kontaktach z większymi agresywnymi psami, gdyż umożliwają podniesienie yorka do góry; u Yorków które mają tendencje do ciągnięcia i wyrywania się na spacerze są idealne gdyż nie naciskają na okolice szyji i nie powodują uszkodzen tchawicy (zapadniecia).
Złe strony:
Powodują wypaczenia łokci przednich łap.
*Obroża: (najlepiej dość szeroka, która nie będzie mogła się pieskowi wżynac w gardło.)
Dobre strony:
Do szkolenia psa (PT) nadaje sie jedynie obroza. Tam nie mozna uzywac szelek, więc obroża jest jedyna możliwością zauczestniczenia w szkoleniu. Co do obrozki, to lepiej aby byla ona grubsza. Jeśli mamy zamiar wystawiać naszego yorka to od najmłodszego uczymy go chodzić w smyczce gdyż szelki powodują plątanie i mechacenie się włosa!!! Obroża jednocześnie przyzwyczaja psa do noszenia ringówki.
Złe strony:
Jeżeli chcemy aby nasz psiak nosił obroże to trzeba go również nauczyć chodzenia "przy nodze" tak aby nie ciągnął na smyczy, (co według niektórych jest wrodzoną cechą yorków nie do zmienienia - bzdura!) gdyż w przeciwnym przypadku może dojść do uszkodzenia tchawicy-zapadnięcia!No i pamiętajmy że im szersza obroża tym lepiej gdyż cienka obroża może punktowo, a przez to zbyt mocno uciskać tchawicę yorka.



Temat: Agresywny york?
Z tego co piszesz nie wyika, że Twoja suka jest agresywna. Po prostu nauczyliście ją,że takim zachowaniem uzyskuje to o co jej chodzi. Może sięokazać, że zmiana Waszego postępowania radykalna i konsekwentna zrobina niej takie wrażenie, że zacznie szybko uczyć się nowych zasad. Tym bardziej, że z tego co piszesz nie używaliście do tej pory smakołyków. Jak zamiast krzyków i potoków słów, których pies kompletnie nie rozumie pojawią się nagle przysmaki to może pójdzie łatwo. A może nawyki są tak mocno zakorzenione, że będzie trudno.
Sprawdź jakie lektury polecają forumowicze. Ja przede wszystkim poleciłabym "Pies i człowiek" i "sygnały uspokakające". Przeczytajcie wątki mówiące o problemach wychowawczych.
Zmieńcie siebie. Nauczcie się czytać swojego psa i pozwólcie mu zrozumieć o co Wam chodzi. Bądźcie konsekwentni i przewidywalni.
Dodam jeszcze, że u mnie na osiedlu mieszkają dwa Yorki, które znam: jeden z nich jest małym, rozszczekanym, nieobliczalnym, wiecznie ciągnącym swoją właścicielkę na smyczy, niewzbudzającym sympatii psem, a drugi chodzi ze swoim panem bez smyczy, jest odwoływalny w 99%, nie słyszałam , żeby szczekał i naprawdę mógłby być wzorem dla psów wszelkiej maści przewyższających go wzrostem i, obiegowo, inteligencją.
Nie wydaje mi się, aby było to zasługą osobniczych, niezwyczajnych cech jednego z nich. Sukcesu upatruję we właścicielu



Temat: AGRESJA u psów

Labrador retriever – jedna z ras psów, należąca do grupy psów aportujących, płochaczy i psów wodnych, zaklasyfikowana do sekcji psów aportujących.

Nazwa rasy wzięła się od półwyspu (Labrador – Kanada) pomimo tego, iż psy te w rzeczywistości pochodzą z Nowej Fundlandii, oraz angielskiego czasownika "to retrieve" – "przynosić" od zadań, jakie spełniają w myślistwie.
Spis treści
[ukryj]
a więc gdzie tu miejsce na AGRSJĘ????
Lizetak napisała ..cytuję..."z rodowodu eliminuje sie psy agresywne"..koniec cytatu.....czyżby kolejne ...w opisanym przez moja osobę ..przypadku....PRZERASOWIENIE???........a więc za 2 lata kupimy yorka...ALA... piranie...tak??
JASNE ...JESTEM...ZA.....PRZENIESMY TO GDZIE INDZIEJ...!!


dziękuję ci Ewuniu , dziękuję



Temat: AGRESJA u psów
Labrador retriever – jedna z ras psów, należąca do grupy psów aportujących, płochaczy i psów wodnych, zaklasyfikowana do sekcji psów aportujących.

Nazwa rasy wzięła się od półwyspu (Labrador – Kanada) pomimo tego, iż psy te w rzeczywistości pochodzą z Nowej Fundlandii, oraz angielskiego czasownika "to retrieve" – "przynosić" od zadań, jakie spełniają w myślistwie.
Spis treści
[ukryj]
a więc gdzie tu miejsce na AGRSJĘ????
Lizetak napisała ..cytuję..."z rodowodu eliminuje sie psy agresywne"..koniec cytatu.....czyżby kolejne ...w opisanym przez moja osobę ..przypadku....PRZERASOWIENIE???........a więc za 2 lata kupimy yorka...ALA... piranie...tak??
JASNE ...JESTEM...ZA.....PRZENIESMY TO GDZIE INDZIEJ...!!



Temat: Airedale, skye i inne. Honorowe terriery
Fuka, a co Ty chcesz udowodnic ? Że at są mądrzejsze i lepsze od innych ras ??? Dla nas, którzy kochamy tę rase -na pewno tak, dla miłosników innych ras, na pewno nie. Owszem, z pozycji osoby mającej kontakty z wieloma rasami podczas zabiegów pielęgnacyjnych mogę powiedzieć,że gros Yorków to psy z problemami , znerwicowane,że sznaucerki miniaturowe bywają też nerwowe i agresywne,ale co to zmieni ? Moge z tą sama pewnościa powiedziec,że nawet stabilny emocjonalnie szczeniak w rękach osoby nerwowej zmieni się w kłebek nerwów... Złośliwe powiedzenie " jaki pan, taki kram " jest w sumie bardzo mądre w stosunku do psów i ich właścicieli. Ale nie zmienia to faktu,że chwalenie danej rasy w czambuł tez nie prowadzi do niczego. Bo at nie jest psem dla każdego i tak naprawde to wole,żeby potencjalny nabywca "mojego" szczeniaka trzy razy zastanowił się, czy at to pies dla niego PRZED zakupem, niz po nim. Do dzis pamiętam panike u Anishy, która po poczytaniu dogomanii napisała do mnie-przed kupnem Shagusia, , czy kazdy at musi być szkolony w kierunku agility, obidience czy cós takiego, bo inaczej zyć nie można z nim ? Nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę psem aktywnym, wymagającym zdecydowanego przewodnika, konsekwencji w prowadzeniu-bo taki9e sa nasze ukochane AT. lepiej,żeby ludzie zrezygnowali z tych psów przed zakupem,niż po. Może, gdybym była masowym producentem at, takim, co to ma ciagle szczeniaki-wtedy, dla kasy, wolalabym,żeby rasa ta cieszyła się niesłabnąca popularnościa i zbytem... Ja jednak wole,żeby moje szczeniaki kupowali ludzie świadomi tego,że kupuja 100 % teriera, z wszystkimi jego plusami i minusami.



Temat: Poj**any właściciel psów


Tak jak prosisz :) Znam takich ludzi i widuje ich codziennie ze swoimi
pupilami na osiedlu i pod moim blokiem. Jest ich całkiem sporo i zdają
się przeczyć Twojej pewności, co do ich braku. Próbowałem nawet z nimi
rozmawiać, ale nie przynosi to efektów są uparci w swoich poglądach
podobnie jak Ty i przyznaję się JA :)


jak rozumiem wszystko to sa milosnicy psow z rasowymi psami, kazdy z
nich (psow) ma w uchu tatuaz i widziales wszystkie rodowody?


Przykro mi, ale znam taką osobę i mieszkam z nią od 26 lat pod jednym
dachem. Strach jest spowodowany dość dotkliwym pogryzieniem w młodości -
oczywiście przez miłego nie agresywnego psa który pewnego dnia niczym
nie prowokowany zmienił swoje dotychczasowe usposobienie.


przykro mi to mowic, ale to naprawde powinno sie leczyc, wlasne leki
trzeba pokonywac inaczej moga sie poglebic, ja rowniez znam osobe ktora
w mlowym wieku stracila 1/3 bicepsa wlasnie przez psa i nie spowodowalo
to u niej zadnego urazu


Rozumiem że bawią się na smyczy, bo jeśli nie to zgodne z prawem (a moim
zdanie również ze zdrowym rozsądkiem) to nie jest.


rozumiem ze wlascicielom ratlerkow, jakmnikow, yorkow itp rowniez
zwracasz uwage jesli wyprowadzaja je bez smyczy?





Temat: Przerażająca paryska rzeczywistosc.
też widziałam na Litwie w zoologicznym były psy ale yorki i wensty i jamniki ale to i tak strasznie wygladało bo takie były jeszcze małe powinny być z mama a nie same jak ludzie mogą tak oddawac psy do sklepu i pozwoli ć na to aby psy mieszkały w klastce małej i brudnej a obok jakies szczury czy inne zwierzęta w klatkach ciekawe czy te psy sa wogole zdrowe moja kol kupiła pudla za granica z rodowodem w sklepie i może to nie ma nic wspolnego z tym ale ten pies jest strasznie agresywny i nawet nie daje się pocałować bo szczerzy zęby i szczeka a ten pies nigdy nie był bity a tak się zachowuje



Temat: Agresywne przez opinię!!!
A ja wczoraj ide z moim amstaffkiem na smyczy ,idzie normalnie przy nodze ,a z naprzeciwka leci spuszczony ze smyczy (a jak) mały biaŁy terier(nie pamietam nazwy tej rasy,w kazdym razie wielkościowo york)

Podbiega do mojego psa i rzuca sie z jazgotem na niego,moj zaczyna wrrr i szczeka

i co słysze??

Ze takie agresywne psy jak mój ,to powinno sie w kagańcu! To ze tamten biegał luzem i sie rzucał to nic

Ja juz nie mam siły komentowac takich sytuacji,własciciele takich psow ,ktore sa powszechnie uznawane za agresywne ,musze myslec za siebie i za innych włascicieli.




Temat: Airedale, skye i inne. Honorowe terriery

Fuka, a co Ty chcesz udowodnic ? Że at są mądrzejsze i lepsze od innych ras ??? Dla nas, którzy kochamy tę rase -na pewno tak, dla miłosników innych ras, na pewno nie. Owszem, z pozycji osoby mającej kontakty z wieloma rasami podczas zabiegów pielęgnacyjnych mogę powiedzieć,że gros Yorków to psy z problemami , znerwicowane,że sznaucerki miniaturowe bywają też nerwowe i agresywne,ale co to zmieni ?
Ale nie zmienia to faktu,że chwalenie danej rasy w czambuł tez nie prowadzi do niczego. Bo at nie jest psem dla każdego i tak naprawde to wole,żeby potencjalny nabywca "mojego" szczeniaka trzy razy zastanowił się, czy at to pies dla niego PRZED zakupem, niz po nim.
Do dzis pamiętam panike u Anishy, która po poczytaniu dogomanii napisała do mnie-przed kupnem Shagusia, , czy kazdy at musi być szkolony w kierunku agility, obidience czy cós takiego, bo inaczej zyć nie można z nim ?
Nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę psem aktywnym, wymagającym zdecydowanego przewodnika, konsekwencji w prowadzeniu-bo taki9e sa nasze ukochane AT. lepiej,żeby ludzie zrezygnowali z tych psów przed zakupem,niż po. Może, gdybym była masowym producentem at, takim, co to ma ciagle szczeniaki-wtedy, dla kasy, wolalabym,żeby rasa ta cieszyła się niesłabnąca popularnościa i zbytem...
Ja jednak wole,żeby moje szczeniaki kupowali ludzie świadomi tego,że kupuja 100 % teriera, z wszystkimi jego plusami i minusami. no w tym to jestesmy w 100% zgodne. ja to nawet rozszerze - ja bym chciała zeby wszystkie szczeniaki trafiały do świadomych ludzi, a do tego bym jeszcze chciala zeby oni sie sprwdzili w roli własciciela...



Temat: Ekokynologia - rasowe mieszańce

Dlaczego Ekokynologia wykluczyła rasy psów agresywnych i dopisała wiele ras, potencjalnie agresywnych?

Chcemy zapobiec krzyżówkom, które mogą okazać się niebezpieczne dla człowieka
- to cytat z tej strony, w dziale najczęściej zadawane pytania...
Osobiście miałam bliskie doświadczenie z taką mieszanką pozornie niegroźną - pudel sredni i sznaucer olbrzym. Rodzice z rodowodami, szczeniaczki oczywiście śliczne, mądre, cudowne...
To nic, że jeden z nich trafił do mojego wujka i o mało nie zagryzł mnie jako 4-letniego dziecka . Był to typowy przykład zaburzeń psychicznych. Psu nigdy się krzywda nie działa, a on był w stanie zagryźć dziecko, które po prostu sobie szło, a które znał doskonale od szczeniaka. Jest mi osobiście wszystko jedno czy pies jest pitbullem, pudelkiem czy beaglem - zawsze może okazać się agresywny, a już tym bardziej jeśli zmiesza się jego geny z jakąś inną rasą.

Tu macie stronę czegoś co zwie się American Canine Hybrid Club. Tam są wypisane wszystkie "uznane " przez nich mieszanki i zdjęcie większości z nich. Nie wszystkie obejrzałam, bo nie dałam rady. Niektóre wołają o pomstę do nieba (np. mieszaki bernardyna z pudlem, rottweilera z labradorem i yorka z jamnikiem )
http://www.dogbreedinfo.c...ehybridclub.htm



Temat: Border collie sa najmądrzejszymi psami
Jest wiele takich ras, które stały się po prostu popularne.
Ludzie nie mogą zrozumieć, że Goldeny i Labki to psy, które trzeba wychować
Tak samo jest z Yorkami - rodzice biorą je na przytulanki dla dzieci, bo przecież co może zrobić taka malutka, słodziutka psinka, a córeczka przecież od zawsze o niej marzy.
Tymczasem York to terrier
Jeszcze trochę i będzie panować opinia, że Yorkiagresywne.



Temat: Smycz i kaganiec
Zgadzam się z Mała_Czarna, yorki bywają agresywne w przeciwieństwie do labów i goldów! Wkońcu to prawdziwe terriery, nie? Są trudne w wychowaniu mimo swojej wielkości i to często myli ludzi. Ja znam takiego yorkopodobnego, co tak gryzie i warczy, że boje się do niego podejść, mój znajomy ma takiego rozwydrzonego, a jak tylko psa zobaczy to szczeka jak nakręcony
Poza tym, wyobrażacie sobie np. goldena w kagańcu
A bernardyn też nie nosi, on jest agresywny z kagańcem, a nie z !!! Bo łazi od ściany do śicany, od drzewa do drzewa, od człowieka do człowieka, żeby kaganiec zdjąć, niech się wypchają, mój pies nie jest agresywny!!




Temat: Agresywne psy

Spoko. Tylko Ty o tym możesz wiedzieć. I może Cię czasem boleć ręka i go nie utrzymasz. Zresztą kim Ty w ogóle jesteś? Znawcą charakterów pit bulli?
jak cie boli ręka to i yorka nie utrzymasz a nie trzeba być nie wiadomo kim żeby wiedzieć że każdy pies może być spokojny tak jak i agresywny. W Polsce pit bulle są rasą usnawaną za agresywną ale nie znaczy że każdy nim jest tak jak nie znaczy że każdy chodzi na wybory prawda? I nie piszmy o tym czy pitbull zje kogoś czy nie bo to nie o tym temat



Temat: Labek i nowy tymczasowy lokator - piesek

A czy nie wydaje Wam się że to jaką opinię mają w tej chwili spaniele wynika z ogromnej mody na tą rasę,

Pewnie tak. Im większa populacja tym większe prawdopodobieństwo, że psy będą trafiały do osób nieodpowiedzialnych lub takich które nie potrafią wychować psa. Zresztą teraz dzieje się to teraz z rasami psów agresywnych. Człowiek wychodzi na spacer z pieskiem na łączkę, a tam pojawia się debil (dosłownie) z zaślinionym, zjeżonym i dyszącym bydlęciem i wita się tekstem: "Spróbujemy który polegnie?".
Aż się scyzoryk w kieszeni otwiera. Właśnie przez takich osobników ludzie reagują panicznie na widok każdego psa, który rozmiarami przekracza yorka. Labkom też się "obrywa".



Temat: Hummer-agresja i ja.
Wiecie co, jeszcze mogę zrozumieć zachowania agresywne Hummera do dużych psów, ale najbardziej mnie wkurza jak wypyszcza sie do malutkiego piesia pokroju yorka, co prawda tamten podchodzi za blisko albo obszczekuje go, ale i tak mi sie to nie podoba. Raczej duze psy nie przejmuja sie takimi wypierdkami, ale mojemu to widac bez róznicy, pies to pies. dnia Czw 21:58, 15 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Agresywne psy


Spoko. Tylko Ty o tym możesz wiedzieć. I może Cię czasem boleć ręka i go nie utrzymasz. Zresztą kim Ty w ogóle jesteś? Znawcą charakterów pit bulli?

jak cie boli ręka to i yorka nie utrzymasz a nie trzeba być nie wiadomo kim żeby wiedzieć że każdy pies może być spokojny tak jak i agresywny. W Polsce pit bulle są rasą usnawaną za agresywną ale nie znaczy że każdy nim jest tak jak nie znaczy że każdy chodzi na wybory prawda? I nie piszmy o tym czy pitbull zje kogoś czy nie bo to nie o tym temat



Temat: AGRESJA u psów
Spotkałam się już z bardzo agresywnymi Yorkami , a własciwie z ich głupimi właścicielami ... w większości byli to starsi ludzie ,którzy pozwalając psu na wszystko uczynili go władcami domu.....zauważam jak i inni właściciele Biewerów ,że one jako szczeniaki są o wiele bardziej zadziorne niż Yorki - nawet musiałam okrzyczeć Germanie jak uczyła maluchy walki - pokazujac im ,że zaczyna się ,ten inny rodzaj zabawy , od gryzienia w kark...... gazeta zwinięta poszła wtenczas w ruch i dobrze ,że mam psiaki w kuchni przy sobie bo mogę na bierząco podgladać ich dorastanie.



Temat: Pies a kaganiec ??
Wiesz Kasia, że u mnie na osiedlu jest starsza kobieta z agresywnym yorkiem i to ona dziennie wypomina mi brak kagańca mimo tego, że to nie mój pies się rzuca, ale jej

Na koty też nie ma kagańca, ale wielokrotnie spotkałam się z kagańcami typu "spód od plastikowej butelki" mniej estetyczne jak na yorka a jakie praktyczne




Temat: Wybory - jak głosujemy ?
No nie żartuję!Nie pamiętam co to za poseł(albo senator) wymyślił ale psy powyżej 20 kg mógłby posiadać tylko ktoś,kto ma domek-w mieszkaniach można by było mieć co najwyżej yorka...A i jeszcze jakiś mądry wymyślił,żeby za psy agresywne uznać wszystkie powyżej 20 kg-spoko,sporo pitów waży po kilkanaście kg-kompletna bzdura!Także pomysłów głupawych jest bardzo dużo a będzie jeszcze więcej:nowa koalicja POPiS coś mi się wydaje,że dowali taką ustawę,że ten poprzedni projekt odrzucony przez Kwacha to jeszcze nic...



Temat: Ligi Europejskie
Mysle Dominiku, ze dalby nam wiele opcji w ataku ale wracajac do tematu, podzielam Twoje zdanie - HALA MADRID!

//Oo, Mitch to chyba Catalonian. Zaloze sie, ze bedzie chcial pokoj z Wieviorem

Catalonian, jak Catalonian, oby tylko nas psem jakims sporym nie chcial poszczuc Pete, masz psa ? /007

//Mitch, kup yorki. To bardzo agresywna rasa.



Temat: Magdalena Świętoń

Ja mogę surowa, ale bardzo miła .Oceniała moje sunie w maju.
Nie znosi agresywnych psów na ringu i w Słupsku (V 2006) wywaliła jednego z ringu.

No tak, na necie znalzlem tylko ze ma salon psiej urody... wiec pewnie nieziemska uwage bedzie zwracac na szate psiaka:) i stan utrzymania pieska:) troche mi taka osoba nie pasuje do labow... a bardziej do yorkow... pozatym jak zobaczylem jej hodowle to o matkoooooo.... ona ma tyle rodzajow psow ze glowa boli:)) osobiscie uwazam ze nie mozna byc dobrym we wszystkim... cytujac reklame: co jest do wszystkiego to jest do niczego:P



Temat: Moje Szczęście:)
Pięknie, niby takie maleństwo, ze od ziemi nie wyrasta, ale każdy pies daje masę szczęśćia swojemu opiekunowi.

Ostatnio spotkałam agresywnego yorka i bardzo mnie to zdziwiło.Rzucał się do kostek i nie ważne jak długo zapoznawał się z nową osobą, dzieci właścicieli tez próbował kąsać.



Temat: Schronisko Ostatnia Szansa
Jeszcze nic nie ma, jest w domu p. Wahl i trzeba się do niego przedzierać przez wybieg dużych, agresywnych psów
Zrobimy mu wątek, jak będę miała fotki.
Z tego domu Zofia z Dogo wyniosła na rękach stareńką, ślepą suńkę w typie yorka. Dziś leży u nowej pani na stole i asystuje jej przy piciu kawki




Temat: 1

Jeśli psa zostawią w domu za twoją namową, a nie będą tak "pilni" w stosowaniu odpowiednich środków wobec psa (opisanych przez ciebie i w artykule) i wydarzy się coś takiego to co? Ja bym tego na siebie nie wziął i na prawdę nie ma to nic wspólnego z jakąś moją nieczułością wobec zwierząt.

Artykuł, który wskazałeś dotyczy zagryzienia dziecka przez rottweilera, przy czym takie akcje zazwyczaj zdarzają się z udziałem właśnie tej dość agresywnej rasy. Psy tej rasy są zagrożeniem nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych, zatem decydując się na takiego psa sami podejmujemy pewne ryzyko i dotyczy ono każdego członka rodziny. Nie słyszałam nigdy o pogryzieniu ze skutkiem śmiertelnym np. przez yorka, foxteriera czy spaniela.

Sama zostałam kiedyś pogryziona przez psa i mam żal nie do psa, a do nieodpowiedzialnego właściciela, który psa głodził, trzymał na uwięzi, przez którą pies miał otwarte rany i wreszcie bił. Jak wygląda psychika takiego psa? Jak wygladałaby psychika tak traktowanego człowieka? Zresztą jak sami widzicie w telewizji, czy słyszycie w radiu więcej jest przypadków zabicia dziecka przez własnych rodziców (a to po libacji, a to w złości, a to diabeł w dziecku siedział), a przy tym zagryzienie przez psa to news bardzo sporadyczny.

Rozumiem jednak Twój niepokój jako rodzica i uważam, że każdy robi to co jest dla niego słuszne. Pozdrawiam



Temat: RASOWY = RODOWODOWY
to jest bardzo ciekawe zjawisko, z jednej strony agresywne zachowanie i bronienie 'rasowości' swojego psa, obrażanie się jak ktoś nazwie go kundlem ( ja na mojego psa mówie "chodz suko" i jakoś sie jeszcze nie obraził) a z drugiej strony pisanie, że rodowody są dla głupich co przepłacili. A już w ogóle najlepszym interesem jest pies 'po rodowodowych rodzicach', bo i 100% rasy i tanio.
jak któs mówi, że moj pies to owczarek to sie usmiecham, w książecce zdrowia w miejscu 'rasa psa' ma wpisane owczarek niemiecki ale tylko dlatego, że jest mu najbliżej do tej rasy. Kaganiec, obróżke kiltix też mu kupuje na owczarka co nie zmienia faktu że nim nie jest, i jakos sie nie obraże kiedy ktoś mi mówi że to kundel. Bo nim jest. Dlatego nie rozumiem, czemu niektórzy tak agresywnie walczą o rase swojego psa. Jakby to coś zmieniało czy mają yorka czy kundelka podobnego do yorka. I przy okazji twierdzenie, że hodowcy psów z rodowodem robią przekręty, podkładają szczeniaki,dopuszczają co cieczke itp a pseudohodowcy rozmnażają z miłosci do rasy i do suni, żeby sie spełniła jako matka



Temat: jak nauczyć nieufności?
powiem tak ... pies nie jest szkolony.... a zeby uczyc agresji pies musi umiec ABC posluszenstwa ... i byc bezwzglednie posluszny ... pozatym zeby nauczyc psa agresji i ataku trzeba nauczyc psa NIEATAKOWANIA JESLI NIE DOSTANIE KOMENDY DO ATAKU....TO JESLI CHODZI O AGRESJE....

powiem ci tak zapewne to duzy pies bo pewnie skoro brales go do pilnowania to pewnie nie wzioles yorka....

moja rada taka ..... wystarczy ze pies bedzie odstraszal wygladem i szczekaniem .....to wystarczy bo nie chcielibysmy tragedii..

zapewne spytasz no ale jak zrobic zeby szczekal .....wystarczy ze szczeknie na kogos podkresle slowo "SZCZEKNIE" mam tu na mysli kogos obcego poza brama to pochwal pieska.... bedzie wiedzial ze ma szczekac jesli ktos bedzie poza brama ,ktos obcy

niechwal go jednak kiedy pies zareaguje agresywnie w stosunku do kogos znajdującego sie poza brama .... WTEDY SKARC PIESKA...

MA SIE NAUCZYC SZCZEKANIE TAK ....AGRESJA nieeeee!!!!!!!

a dla przechodniow czy potencjalnego zlodzieja wystarczy ze za brama bedzie duzy pies ktory szczeka.... i juz pies bedzie budzl respekt i zapewne nikt nie bedzie chcial na wlasne ryzyko wejsc za brame...

pozdrwiam



Temat: BEAGLE w Knurowie, niesamowite psy myśliwskie
Ja nie wyobrażam sobie spotkania 90 psów z Knurowa... Tych wszystkich szczekających, agresywnych kundli z nieodpowiedzialnymi starymi babami za przewodnika....

Chyba sobie kupie pistolecik na kulki i zacznę strzelać do tego, bo wczoraj jakiś york (Maxiu jak słyszałam wołania z oddali) dziabnął mi psa w jaja, a przed chwilą oganiałam się od jakiegoś czarnego kundla bez ogona, co miał ambicje pogryźć mojego psa Po prostu jestem wściekła Ci ludzie naprawdę nie kochają swoich psów, że pozwalają im na takie zaczepki w stosunku do 10x większego od nich psa
Czasami to żałuje, że mój pies taki spokojny i się nie odgryza

Wy też macie takie problemy z wałęsającymi się kundlami, których właścicieli albo nie widać, albo udają, że to nie ich pies ?!

ps. proponuje zmienić temat wątku na coś bardziej ogólnego o psach



Temat: Psy, koty, ślimaki i inne zwierzaki

Nie wierzę w tzw. wrodzoną, genetyczną skłonność do agresji u jakiejkolwiek z ras.
Grzegorz

Grzesiek, nie wierzysz w genetyczna agresje. A powiedz to jakim cudem z diekiego, agresywnego wilka, powstal pudelek, buldog francuski, york....
Nie stworzony tych ras przez dobor cech zewnetrznych i charakterologicznych?
jesli chcesz podesle ci pare tytulow ksiazek o cechach psich. Bo majac psy dobrze widziec, z czym ma sie do czynienia.

BNiegne z psem. Moj w kagancu. Pola. W oddali idzie pani z psem. bez kaganca, i bez smyczy. Ja wolam mojego psa, lapie na smycz. ona nie.
Wolam z daleka, czy to pies.... TAK ALE NIEGROZNY. W dodatku byl to Pitbull. Biegniemy dalej, moj na krotkiej smyczy. I ten pitbull wyskakuje jak z procy do mojego i z bulgotem go zabic chce.
A pani patrzy z usmiechem, nie nie, on sie bawi.
Pies dostal kopa i odlecial z piskiem.
I co z taka idiotka zrobic?
I co zrobic z watachami ludzi ktorzy beztrosko podchdza do narzedzi zbrodni, jakimi sa psy bojowe?
Z jakiegos powodu one sie tak nazywaja. To nie sa rozpieszczone przez pokolenia pieski francuskie, ale przez pokolenia stworzone najagresywniejsze z mozliwych psy modercy. Z niskim poczuciem bolu. Z checia zabicia. Bo tak je wychodowano. I nie ma od tego ucieczki.
To sa sprawy dosc oczywiste. Ale Grzesiek, mozesz nie wierzyc, ze niektore rasy maja agresje w genach.



Temat: Suczkę czy pieska?????????
[b]
kamilko! oczywiscie masz racje w tym ze yorki sie swietnie nadaja na kurs polsuszenstwa oraz do przedszkola.Tam powinny sobie moze poradzic.jak jzu wiesz o wiekszosc osob yorki jako teriery to psami tzw. majace swoj charekterek i niestety mimo ze sa takie male sa to terriey!na temat charakteru yorka moze nie bede sie wypowiadac bo to chyba ogolnie znane.ale naleza raczej do tych nieposlusznych psow!!Pomijam fakt ze mojemu Nikusiow wolno prazwie wszystko to maskotka rodzinna w przeciwienstwie do sheltie ktory jest bardzi kochany, bardzo polsuszny ,nie agresywny ,nie jest zly!mam porownanie tych ras bo je mam! tak smo Niko jest moim drugim juz psem tej swietnej rasy!Jakze pieknej i dostojnej!W jewdnej z ksiazek na temet psow spotlkałam sie z okresleniem Jego wysokosc Yorshire terrier.i takie one sa!Postaram sie dodac dzis kilka zdjec Nikusia.mamjuz za te lata pewne doswiadczenie ztymi psami i wiem co i mozna sie po nich spodziweac!Kiedys jak znajde odpiedni temat napisze kilka slow na temat Nikusia jaki on jest!napewno przekochany psem mimo ze czasem majacym swojeJa!ale jemu wolno!!



Temat: Dobry Psi Obywatel
Pies przede wszystkim powinien być wychowany,a nie zakneblowany.
Uważam,że jedynie psy ras agresywnych powinny nosić kagańce w miejscach publicznych.

Wiesz Bartek,często właśnie takim yorkom i ratlerkom przydałyby się kagańce,a ich panom przymusowe szkolenie psa na posłuszeństwo! Prędzej własnie taki mały psiak złapie Cię za nogawkę (oby tylko!) niż jakiś wielki pies.
Z własnych obserwacji stwierdzam,że właściciele małych piesków uważają,że szkolenie psa lub chociaż nauczenie go podstawowych komend dotyczy tylko innych większych psów (tak samo jak prowadzenie psa na smyczy ulicą ) . A potem jak takie małe "cóś" skoczy do pyska większemu i ten większy choćby warknie na małego to zaraz jest haja,że ten wielki jest agresywny! A jest dokładnie odwrotnie.



Temat: Cyrk bez zwierząt?
dlatego Arnv to było merytoryczne pytanie Bas uważam że każde zwierze ma jakiś potencjał, i np, jeżeli pies twojego kolegi może mieć problemy zdrowotne to powinien zaprzestać takich tricków, a jeśli nic mu nie jest a pies potrafi sam zachęcać do zabawy[ ja swojego nie uczyłem aportowania a bardzo to lubi i nie raz potrafi sam mnie nękać ] to czemu nie. zdziczenie, hmm uważam że wiele ras psów wymarło , a rasy agresywne i silne zdominowały by resztę, myśle że to swoista ewolucja i to w wypadku psów człowiek jest jej prowodyrem jest nieco sztuczna wystarczy spojrzeć na rasy skraje [np york- stosunkowo młoda rasa która bez pomocy człowieka na 80% by znikła] są też i inne które pomagają nam szukać np. ludzi pod gruzami budynków po trzęsieniach ziemi, wg mnie wszystko zależy od charakteru psa, to czy są one dzikie, w tych czasach bardzo rzadko można takiego psa spotkać, bo nawet biedule bezdomne lgną do ludzi[ nie do wszystkich bo psy mają coś w sobie że czują to coś] tak że jeżeli pies ma potencjał tak jak człowiek i ma CHĘĆ to czemu tego nie wykorzystać ?



Temat: pieski pieseczki, nasze pupile
Ludziska, nie zaczynajcie tego tematu przy mnie, bo ja mogę o tym godzinami
Marta: jak sama stwierdzasz, psy bywają równie nieprzewidywalne co ludzie, a jednak ludzie decydują się na posiadanie dzieci, prawda? Bo wierzą, że są w stanie wychować mądrego, opanowanego, dojrzałego człowieka. Z właścicielami psów jest tak samo.
Jeżeli chodzi o psy:
-u dobermanów jest dość rozpowszechniona charakteropatia spowodowana zbyt wysokim ciśnieniem środczaszkowym, krótko mówiąc- łebki mają czasem za małe, żeby pomieścić psi mózg;
-jeżeli chodzi o rottki (cudeńka!), to są to zrównoważone psy, opanowane, bo świadome swojej masy i możliwości (choć oczywiście zdarzają się odstępstwa od reguły);
-yorki, ratlerki, sznaucery miniaturowe itd. itp. potrafią być wredne, złośliwe, agresywne, a przede wszystkim jazgotliwe (choć oczywiście skutki pokąsania przez dużego psa są groźniejsze);
-to prawda, że psy są szalenie zazdrosne o dzieci (i nie tylko), ale również z punktu widzenia psów, to dzieci zachowują się nieprzewidywalnie i groźnie;
A tak naprawdę, nie licząc przypadków marginalnych, jak pisze Kasia: kształtowanie psiej psychiki leży w rękach opiekunów.
Dobra, już nic nie piszę, siedzę cicho...
Dumna posiadaczka sznaucera olbrzyma, czarnego teriera rosyjskiego (zostają w Polsce, nie bójcie się;)) i walniętego kota.




Temat: Co daje nam kupno psa z rodowodem?
To ja dam Ci inny przykład skoro potwierdzenie rasy to za mało
Weźmy np. osobę mającą sunię np. w typie yorka, kupioną od sąsiadki z bloku. Po jakimś czasie postanawia dopuścić ją. Szuka więc dla niej psa czyli rozgląda się po okolicy za psim yorkiem. I ku swojej radości znajduje - niedaleko bo w bloku obok. Dogaduje się z jego właścicielami i sunia jest w ciąży. Piękne prawda?? A własnie że nie bo po 1-sze biorąc pod uwagę niewiedzę tego człowieka i nie sprawdziwszy wcześniej po jakich rodzicach i skąd jest pies mógł doprowadzić do krycia własnej suni jej ojcem, wujkiem lub jej bratem... Reszta do usamodzielnego uzmysłowienia.
Po drugie jaka jest pewność, że to był na pewno york z ojca i matki?? przykład był podawany wcześniej przez Anię. A wiele cech warunkowanych genetycznie wychodzi na jaw w drugim lub trzecim pokoleniu.
Co daje nam więc rodowód oprócz potwierdzenia rasy - możliwość dalszego rozmnażania rasy bez jakiejkolwiek szkody dla matki i jej potomstwa.

PS. Teriery są cięte i samowolne a nie agresywne. Po za tym to psy radosne i chętne do nauki i zabawy. Teriery w myślictwie używane są do naganiania zwierzyny szczególnie tzw grubej (to tak się mówi?? bo mimo posiadania wyżła jestem na bakier z terminologią łowiecką ) Jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na psa obronnego to będzie to jag terier - widziałam maleństwo w akcji są po prostu super!!!!!!!!!!!!!



Temat: Psy a bezpieczeństwo
Jak pies jest na liście, to wiadomo, że jest rasą agresywną i ma mieć kaganiec i kropka, niezależnie od tego, czy idzie na smyczy, czy jest spuszcznony, czy jest to pies dobrze ułożony, czy też nie.

Ustawodawca zdaję się, że jak zwykle był fachowcem od tzw. gumowych cycek, bowiem żaden uznany kynolog nie uznał tej listy za reprezenatywna, pomijając już mieszańce raz tzw. agresywnych, w świetle prawa nie będące w ogóle groźnymi..
Pozostaje apel do psiarzy o rozsądek, oraz do tych którzy podchodzą do psów z rezerwą o nie uciekanie z krzykiem na wido dużego psa..
K.
Ps. Mnie osobiście w nogawkę ugryzł śreni foxtwerrier, oraz jamnik malutki i "pies na baterię duracell" czyli york...
Ps2.Jak to czyta właściciel tego boxerka fajnego, to niech sie odewzwie bo uwielbiam te fukacze sprężyste



Temat: Jesli nie Golden Retriever, to jaka rasa...

gdyby nie golden to briard...
a gdybym mieszkała w domu z ogrodem to Berneński Pies Pasterski

na pewno nie kupiłabym psa z ras agresywnych...

nie lubię też małych psów więc napewno nie jakiś mały
siostra ma 2 yorki i nigdy bym nie miała takiego psa - biegające bezmózgi...


Wyszłam na nietolerancyjną osobę
nie mam nic do ludzi którzy posiadają yorki tylko moim zdaniem to jest maskotka... a ja lubię masywne psy, coś co jak przytulam to wiem, że nie zgniotę...
a co do ich inteligencji to nie znam yorka który potrafi cokolwiek robić np. siad... i jak dla mnie są zbyt szczekliwe




Temat: Masz amstaffa? Lubisz tą rasę psów? Przeczytaj

Monia dała bardzo dobry wykład! Powinna być wzorem dla niedowiarków:) Monia promuje rasę tą która uwielbia...normalne! jeden lubi yorki więc będzie pisał same pozytywy na ich temat

To fakt, uwielbiam rasę-jednak mogę dać też wykład dot. ciemnej strony charkateru bullowatych. Np. większość pit bulli(oczywiście mówimy tu o psach rasowych) jest bardzo agresywna w stosunku do innych zwierząt(trzeba izolować), są bardzo skoczne, więc ogrodzenie kojca czy posesji powinno sięgać 2 metrów(lub więcej), pit bulle są często psami nieokiełznanymi, więc potrzebują stanowczej ręki w prowadzeniu-nie można tu dopuścić do zaniedbań, bo moze się skończyć tragicznie-a ze szczękami bullowatego nikt nie chciałby mieć raczej do czynienia.
Amastaff-to raczej pies w tej łagodniejszej wersji-znam psy(oczywiście mówimy tu także o psach rasowych), które żyją sobie na wspónej posesji(kilka samców i suk) i nie trzeba ich izolować od siebie.

Tak czy siak to nie jest pies dla każdego, a w jego wychowaniu należy być stanowczym.



Temat: Rasa psa i wygląd szczeniaka...
ZielGor a ja znam takich, którzy maja problemy z psami bo kupili je w pseudo-niestety!!!
np. Moja przyjaciułka kupiła sobie nowofunlanda, widziała nawet żekomych rodziców. Co sie okazało jak piesek wyrósł to koło Nowofunlanda co najwyżej stał - i to tez nie za długo, oprucz tego jest bardzo lękliwy, a co z tym iodzie na tym tle bardzo agresywny- i to napewno jest genetyczne.
Druga znajoma kupiła yorka od pani która w malutkim mieszkaniu miała ych yorków ze 30!!! No i co??? Piesek z przepukliną, pomijam fakt ze był zapchlony itp.
Inna sytułacja dobrych pare lat temu mój wujek kupił goldena, też na bazarku. I co?? I dysplazja taka ze szkoda gadać!! Pies do tej pory ma duże problemy z chodzeniem, mimo iż przeszedł kilka operacji, leczenie itp
Kolezanka i owczarek niemiecki wzięty od znajomych, którzy mieli suke, oczywiście bez papierów i postanowili ja rozmnozyć- piesek strasznie agresywny, i do tego z padaczką. Z tego miotu mamy kontak z jeszcze jedna właścicielka szczeniaka(teraz juz dorosłego) i też ma padaczke, różnego rodzaju alergje i też jest dość agresywny szczególnie do psów.



Temat: Ostatni szczyt bezszczelności!!!
Nie wiem co powiedzieć.
Nie rozumiem jak można zamordować psa. Tych sąsiadów powinni leczyć i oskarzyć o mordersto. Oni nie zasługują na to aby mieć psa. To co zrobili świadczy że nie wiedą nic o nich a yorka pewnie traktują jak modną zabawkę.
Azji nie miałem okazji poznać ale jeżeli był taki jak Aki to tym bardziej nie rozumiem. Aki nie przejawia żadnej agresji. Do każdego psa (dużego czy małego) jest nastawiony przyjaźnie, jeżeli zostanie oszczekany to nie odpowiada agresją. Jest nieokrzesany i żywiołowy ale nie agresywny. Bardzo współczuję pani Marcie bo widziałem jak ona kocha swoje psy i nie wiem co bym zrobił tym ..... jakbym ich spotkał
['] [']['] dla Azji.
Aki chyba coś czuł bo od wczoraj jest bardzo spokojny.
Pozdrawiam



Temat: Urlop lato 2007
co do plazy- jest zakaz wprowadzania psow na plaze publiczne do wrzesnia! wprowadzac psy mozna na plaze niepubliczne... a juz najbardziej wkurzaja mnie sytuacje gdy ktos idacy z duzym psem, ktory idzie spokojnie przy ndoze i na smyczy jest obrzucony zlymi spojrzeniami.. ale panisuia idaca z malym yorkiem lub niby yorkiem wrezszczacym i chcacym zaatakwoac wszystko jest spostrzegana normalnie a agresywny peis jest taki slodziutki bo malutki..



Temat: Jesli nie Golden Retriever, to jaka rasa...
gdyby nie golden to briard...
a gdybym mieszkała w domu z ogrodem to Berneński Pies Pasterski

na pewno nie kupiłabym psa z ras agresywnych...

nie lubię też małych psów więc napewno nie jakiś mały
siostra ma 2 yorki i nigdy bym nie miała takiego psa - biegające bezmózgi...




Temat: Świat się kończy
Moniq - udało mi się przeczytać Twoją odpowiedź na "artykuł". Co ciekawe to jak to określiłaś nudne labki są bardzo często same agresywne. Na szkoleniu mamy w grupie 2 labki, oba agresory A we Francji statystycznie same są najczęściej bohaterami takich artykułów.
A z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej agresywne są ONki i Husky... te mądre Szariki i niebieskookie piękności
Nie usprawiedliwiam bulowatych, wyobraźcie sobie : do przychodni wet. wpada pani z pokrwawionym pudlem średnim na rękach drąc się w niebogłosy, że bulterier jej pogryzł psa. A że bula poszczuł jakiś gówniarz psedowłaściciel to inna sprawa... Bo takiego psa można wychować na prawdziwego morderce pudelków, tylko tak się składa, że niewielu (normalnym) osobom na tym zależy.
Artykuł bez sensu, ja byłam dotkliwie pogryziona (parę razy) przez kundla, i co? Wszystkie kundle są agresywne? Nie wspominając o tych wszystkich niewychowanych yorkach...



Temat: Najgrożniejsze psy świata: rottweiler i pitbull
Hehe, z tym odbijaniem to róznie bywa, kundel moich starszych (po wyżlicy i psie któregos sąsiada zapewne) zglupiał jak miał około roku i musi po podwórku biegać w kagańcu.
Poza tym do psa to trzeba się przywyczaić. Ja miałam tylko jednego, którego kochałam, przeżył ze mną 17 lat (i kilka lat przede mną), był owczarkiem niemieckim (tylko taki bardziej rudy) i znosił cierpliwie moje wszystkie wygłupy, chociaż w stosunku do "niedomowników" był nieufny i w niektórych sytuacjach agresywny. Kiedy potrącił go samochód beczałam jak dziecko. I juz wiem, że następnego takiego nie będzie. Od tej pory średnio przepadam za psami. Dodatkowo od jakiegoś czasu musze mieszkać w bloku, gdzie chyba tylko yorki i ratlerki się nie męczą.



Temat: [Ogólne] Sprzątanie po psie i inne problemy

braku kagańców na pyskach naszych ukochanych psin.
nie ma nakazu aby pies maił kaganiec. ma być na smyczy(nie ważne jaki bernardyn czy york) z wyjątkiem psów raz agresywnych bądź mieszanek tych ras, owe mają być i na smyczy i w kagańcu.

[ Dodano: 2009-07-04, 23:11 ]
co do sprzątania jestem za. ale powinno być tak jak np w niemczech: co 50m pojemnik na psie kupy i obok drugi z woreczkami na nie. a tak w ogóle to po ośle trawa nie rośnie i jak kto po trawanikach nie łazi to w gówno nie wdepnie najprawdopodobniej(zdarza się i nie raz to widziałem jak paniusia idzie z yoreczkiem a ten sra na chodnik bo przecież na trawie tyle zarazków że jej kochany piesek któremu codziennie zakrapla oczki tears naturele nie może tam wejść i zresztą on robi takie małe kupki ).



Temat: Psy a bezpieczeństwo
Witam

Nie rozumiem, w jakim kierunku zmierza ta rozmowa, ale chyba zboczyliście z głównego wątku. Tu chodzi o bezpieczeństwo, naszych dzieci. . Dywagacje na temat, która rasa jest agresywna a która nie są zbędne. Wyżej przedstawiona ustawa jest jednym wielkim bublem , chyba życie i bezpieczeństwo człowieka powinno być ważniejsze niż jakiegokolwiek zwierzaka. Ja osobiście będę bronił siebie i moje dziecko, przed psem, który będzie zachowywał się agresywnie, uprzedzam tylko ze moja obrona będzie dosyć stanowcza i bezwzględna ! niezależnie czy to będzie rasowy York, amstaf czy zwykły agresywny kundel .

tomasz



Temat: walka z wiatrakami......(znowu o psach)
Mnie się na razie jeszcze nic złego nie przydarzyło,jak widzę rottweilera to po
prostu biegnę w inna stronę.Natomiast wiele razy psu mogło się przydarzyć coś złego(u nas wysyp yorków)Jak taki mały stworcio wybiegnie zza krzaka można go po prostu rozdeptać.,albo się o niego przewrócić.Jednak takie maluchy także bywają agresywne,tylko jak tu takiego potraktować gazem pieprzowym ?Gdy pojadę nad morze jednak wezmę sobie coś takiego na wypadek,(nie tylko ze względu na psy niestety




Temat: Boi się innych psów
Jak mogę dołączyć sie do tematu to napisze ze sonia nie boi sie żadnego psa chyba , ze ten zaszczeka wtedy podwija ogon i ciągnie szybkim krokiem do przodu ale jak nie ma szczeknięcia to ciągnie do każdego nie ważne czy to mały kundelek czy np. doberman lub owczarek . Dodam ze sonia ma trzech kumpli na spacerze jest nim duży dorosły owczarek niemiecki ( długowłosy) potężny 40kg Labrador i york tak, więc dla niej nie ma różnicy, jaka rasa czy duży czy mały, po prostu bzika ma na punkcie innych psów. I właśnie w tym jest najgorsze że obawiam sie ze kiedyś ją jakiś psiak pogryzie i straci zaufanie do nich, i jak mogę coś doradzić z własnego doświadczenia powinnaś poznac ja z jakimiś dwoma psiakami ( najlepiej większych od nich ) żeby labek zobaczył że nie każdy jest agresywny



Temat: Kawiarenka pod czapraczkiem
Nitencjo, co do pogryzień-ja byłam mocno ugryziona przez...Yorka ...walniętego psychicznie, agresywnego i wrednego yorka, który zrobił mi dziure w palcu na wylot. Użarł mnie również w twarz sznaucer miniaturowy - miałam wydziergana piękną dziurkę w policzku. Ale gdyby na miejscu tego yorka czy sznaucera był AST, rotek czy bull, nie miałabym palca albo i ręki. No i połowy twarzy...
Porównywanie tych psów to jak porównywanie roweru z walcem albo wiatrówki z pancerfaustem. Ważne dla mnie jest tutaj zagrożenie , jakie te rasy, wyspecjalizowane w walkach niosą. A że bywają miłymi towarzyszami.. w tym artykule, którego link wpisała Bo, mogłaś poczytać,że te wszystkie pieski, poza tym,ze właścicieli po(albo i za) gryzły, tez były miłe...do czasu...



Temat: nie wyobrazam sobie zycia bez....
Ja miałam owczarka policyjnego na emeryturze w domu Norę, był to geniusz psiej tresury i wierności. Wychowałam się z nią, po 9 larach niestety musieliśmy uśpić z powodu raka, dlatego już nigdy nie będę miała owczarka, bo by mi serce pękło. Ale zgadzam się, że nie ma wierniejszych psów. Kenzo, mojej mamy samym wyglądem odstrasza, na podwórko wpuści wszystkich, ale broń boże w drugą stronę. Usiądzie przy furtce, i koniec. Nie ma takiej opcji, by się bez nakazu ruszył, a jak ktoś próbuje go obejść, lub przesunąć, to zaraz ząbki są pokazane i koniec(każdy ma w gaciach:)
Mieliśmy tez 2 owczarki kaukaskie, i były boskie, choć dla obcych dość agresywne.
Ja kocham tylko duże psy , a tych beznadziejnych yorków, czy shiatsu, to wręcz nie znoszę. Takie rasy tylko dla głupich panienek się nadają, albo jak mówi mój ukochany na karmę dla dużych psów.




Temat: nie wyobrazam sobie zycia bez....

Ja miałam owczarka policyjnego na emeryturze w domu Norę, był to geniusz psiej tresury i wierności. Wychowałam się z nią, po 9 larach niestety musieliśmy uśpić z powodu raka, dlatego już nigdy nie będę miała owczarka, bo by mi serce pękło. Ale zgadzam się, że nie ma wierniejszych psów. Kenzo, mojej mamy samym wyglądem odstrasza, na podwórko wpuści wszystkich, ale broń boże w drugą stronę. Usiądzie przy furtce, i koniec. Nie ma takiej opcji, by się bez nakazu ruszył, a jak ktoś próbuje go obejść, lub przesunąć, to zaraz ząbki są pokazane i koniec(każdy ma w gaciach:)
Mieliśmy tez 2 owczarki kaukaskie, i były boskie, choć dla obcych dość agresywne.
Ja kocham tylko duże psy , a tych beznadziejnych yorków, czy shiatsu, to wręcz nie znoszę. Takie rasy tylko dla głupich panienek się nadają, albo jak mówi mój ukochany na karmę dla dużych psów.


Angel nie shiatzu tylko shitzu Shiatzu to japonska sztuka masazu ale szkoda ze shiatzu nie lubisz pomaga na wiele rzeczy (tak wiem naigrywam sie z ciebie,juz przestaje)
Kaukazow bym nie trzymala bo to bardzo niezalezne natury.Hodowane do pilnowania stad sa zdolne do podejmowania decyzji bez interwencji czlowieka.No i odpowiedni poziom agresji maja.Nie zamykaj serca dla innego owczarka.Szkoda by bylo.
Lubie tez malinois.Sa drugie na mojej liscie ukochanych ras.Pod wzgledem tresury sa nawet lepsze niz niemce.Moja suka ma za soba drugi etap treningow z posluszenstwa.Oba wyniki pierwsze miejsca.Ciezka praca poplaca.




Temat: WYKAZ RAS PSÓW UZNAWANYCH ZA AGRESYWNE
Wracając do tematu: ja z tej listy psów uznawanych za agresywne, wykreśliłabym na 10... 10 psów i wpisałabym : pinczer, ratler, york, jamnik, shih- tzu i inne małe wredne krzykacze




Temat: Nowy piesek w naszej rodzinie

dzikkotek
Nie rozumiem jak można dopuścić do takiej krzyżówki . No ale ostatnio są modne krzyżówki z yorkami i nawet labradorów z goldenami więc wszystko jest możliwe .


Proszę nie pisz że sprawa charakteru jest uzależniona tylko od wychowania bo to nie jest prawda. Hodowca stara eliminować z hodowli osobniki przesadnie agresywne albo bojaźliwe. Pseudo hodowca się tym nie interesuje.


Oczywiście nie życzę ci problemów z psiakiem ale pamiętaj że rodowód to nie tylko kawałek bezużytecznego papierka !


Mi do np. chwalnenia sie że mam psa z rodowodem nie potrzebny mi jest. kiedys kupie sobie psa z rodowodem ale nie prędko. Nawet mogłabym wziąść mastifa neapolitańskiego ze schroniska gdyby tylko był Bo własnie jego chciałabym kiedyś sobie kupić.

Piesek nie był odrobaczony zaszczepiony juz jest i wszystko ma.Wszyscy jak go widzą chcą takiego ale ja wszystkim odradzam bo to trudny pies i trzeba najpierw się zpoznać z wszystkimi faktami. A nie tylko stwierdzic że jest śliczny i takiego sobie kupimy.Bo to nie na tym polego.Pózniej widac efekty nieodpowiedniego wyboru jak patrza w schronisku na nas




Temat: LIST PROTESTACYJNY

Na liste powinny byc wpisane tez pekinczyki,yorki i wszystkie małe pierdziele,bo to one zazwyczaj są agresywne w stosunku do mojego psa.

No tylko ze jak cie jork udziabnie to bedzie to wygladalo jak po swince morskiej....
A jesli bedzie to durzy pies to jest problem...

Nie mniej ustawa jasno mowi ze ma na celu wyeliminowanie hodowli psow z listy....
beznadzieja...
mysle ze nikogo sie przekonac nie da...




Temat: 1
Czarny humor CD

Beagle na receptę !
Niezbędny w celach rehabilitacyjnych dziecka po operacji. Mile widziany prezent lub niezbyt wygórowana cena.Tęsknie za poprzednikiem...

Bardzo chętnie wezme szczeniaczka rasy Golden Retriever

A ile rzeczy ja bym chętnie wzieła....

dog niemiecki york chihala
chcemy szczeniaka doga iszczeniaka z rasy mniejszych psów ratlerek york lud inny a zdużych to tylko dod niemiecki

Przyjme lub kupie psa,suczke rasy Cuckiel Spaniel Angielski w wieku od 8 do 12

KUPIE LUB PRZYJMę PIESKA WESTA BEZ RODOWODU W WIEKU DO 4 LAT, MOżE BYć AGRESYWNY PROSZE WYSYłAć ZDJęCIA PIESKóW NA MAILA

Przygarnę,bądź kupię za niewielką cenę Beagle Tricolor szczeniaka lub odchodowanego

I tak się zastanawiam co to znaczy odchodowany?



Temat: Dzikie zachowanie w kontakcie z psami
Czesiek pijok jest zabójczy Roco by nie dał sobie nic na głowę włożyć, chyba, że byłby zaspany Z kontaktem mamy podobnie, tyle, że to bardziej wina właścicieli bo widząc bula nie chcą podchodzić ze swoimi pupilami chyba, że mają większego psa. Najśmieszniejsze jest, że Roco nie będąc agresywnym często ucieka przed Yorkami jak te zaczynają w panice ujadać



Temat: Smycz i kaganiec
Nie nosi kagańca. Nie jest agresywny.
Straż miejska pare razy się przyczepiła, bo ''jest duży''.
Dodam, że mój pies to labek zero agresjii 100% miłości
Nie będzie nosił kagańca dopóki WSZYSTKIE psy nie będą musiały. Mam na myśli małe rozjazgotane yorki itp.




Temat: Bob
Wrogość innych psów raczej nie wynika z braku ogona u bobów - ponieważ Leon ma ogon a inne psy (szczególnie amstafy, owczarki niemieckie i yorki) są wobec niego bardzo agresywne i już z daleka, gdy tylko go zobaczą startują "z mordą". Chyba bardziej chodzi o kudłatość bobtaili i może jakiś rodzaj strachu lub innej reakcji obronnej przed czymś nieznanym, wielkim i kudłatym??? Sam nie wiem.

jurnax dnia Czw 12:08, 23 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: American Staffordshire terrier

Ja nie lubie amstaffów może dlatego że wychowałam się na osiedlu gdzie jedna baba hoduje agresywne amstaffy!


Zgłoś na policji. Zrobisz dobry uczynek względem psów (pseudohodowle) i ludzi (wiadomo) W ten sposób niszczy się wizerunek rasy.

Ammstaffy były wprawdzie stworzone do walk, ale teraz to jest wspaniały, sportowy pies- silny, o pięknej budowie, a przedewszystkim skrajnie wierny (w końcu poświęcał nieraz życie, żeby zadowolić pana ) Dobrze ułożony bedzie dobry dla dzieci, znam takie, które pozwalają dziecku ze sobą zrobić wszysko, łącznie z ubieraniem w kokarki i zaglądaniem do pyska) a swoją rodzine będą bronić do upadłego.

Nie oceniajcie 'modnej' rasy przez przykłady pseudorasowe- yorki to też nie laleczki, tak samo ASTy to nie mordercy! Nie można obarczać winą rasy, przez winę pseudorasowego kundla! (RASOWY=RODOWODOWY)




Temat: Pokaż swoją (nie) smutną twarz!
Cytat: Hayn -> a probowales kiedys wytrzymac z kotką która ma aktualnie ruję a piętro wyżej mieszka kocur?
bo ja tak
i moja też jest bezdzietna i taka pozostanie

Brrr

Właśnie próbuję sobie wyobrazić dwa koty, któr prubują się do siebie przegryźć przez podłogę z jednej strony (kot z piętra i+1) i sufit z drugiej (kot z piętra i).

Nie miałem nigdy kota - niestety jestem więc pozbawiony praktycznej wiedzy.

Ale moja kuzynka ma. Kocura. w pełni sprawnego i z jajami na miejscu. Wielka, agresywna czarna bestia, Cat Lord to przy nim dachowiec posplity (od małego ćwiczył pazurami krojenie wszystkiego, co nie było dość twarde). No i w marcu zeszłego roku wyszedł z domu i nie wrócił. Aż do lipca roku bieżącego.
Po powrocie zastał na swoim stanowisku półrocznego psa rasy York. Ponoć psa trzeba było reanimować, a kota wykopać za drzwi ...



Temat: Wybór rasy, czyli jaki pies dla mnie?
Mnie rozwaliło to

zgadzam sie yorki wcale nie sa takie fajne .. bardzo szczekaja sa agresywne .. nie uczeszesz ich nie obetniesz paznokci bo sobie nie dadza .. koltunow nie obetnisz nie da rady
Albo, ze chyba chow chow nie jest dobrym psem, bo chrapie... Nie chciało mi się całego czytać.
Albo nasteępna co ma labladory... geniusz i wiedza aż kipi od użytkowniczek.



Temat: Kawiarenka pod czapraczkiem
Kaukazy są na liście ras agresywnych więc powinny nosić kagańce.
W tym przepisie o rasach jest słaby punkt bo nie wymienia mieszańców z domieszkami takich ras. Uważam, że surowe kary powinno się dawać właścicielom, których psy chodzące samopas wykazują jakiekolwiek objawy agresj.
Ale bez przesady. Wyobrażcie sobie Yorka w kagańcu ....
Albo właśnie Lukę od Gosi.
Nie można wszystkich psów wrzucać do jednego worka.



Temat: 1

Dobra ale to nie jest temat pittbulow bo pittbul to pittbul a bokser to bokser zupelnie cos innego:]...a to nie sa bzdety:)
pitbul, bokser, mieszaniec itp to to samo. Złe wychowanie z yorka zrobi niebezpieczne i agresywne zwierze
Jak już AM powiedziała bicie psa nie prowadzi do poprawy jego zachowania. Pokazać psu kto tu rządzi można na wiele spsobów i bicie nie jest jednym z nich. Polecam udać się jak najszybciej na szkolenie PT do dobrego szkoleniowca.
Pozdrawiam



Temat: Straż miejska - sugestie, propozycje, pomysły ...
mam yorka jest mały ale robi czasem duże kupy co do sprzątania to nie mam żadnych zastrzeżeń, trzeba i koniec, tylko tym "Wszyscy ukarani zostali za puszczenie psa bez zabezpieczenia w miejscu publicznym" myślałem że kaganiec musi być. Teraz jest jasne że smycz wystarczy. Choć on jest trochę agresywny, bardzo często goni wróbelki, ale to chyba nic złego.



Temat: Przestrzeganie porzadku domowego i wspólnych postanowień
Ale mowa tutaj m.in o nieprzestrzeganiu przepisów i regulaminu. Proponowałam w ADM zgłoszenie w zwiazku z dużą ilością skarg na faceta i psa sprawy do SM, ale chyba to nie nastąpiło. A facet jest mocno agresywny o czym miałam się już "przyjemność" przekonać.
A ratlery i yorki latające luzem po osiedlu, podobnie jak labrador widac nikomu nie przeszkadzają. Tyle,że po co w takim razie ustalenia?



Temat: pseudohodowle
Proponuję abyś policzyła do dziesięciu przed każdym napisaniem posta, jesteś zbyt agresywna aby prowadzić z Tobą dyskusje na poziomie.

Może tego Twój umysł nie ogarnia, lecz istnieją ludzie, którzy prowadzą hodowlę z pasją, gdzie konkretna rasa jest udoskonalana przez pokolenia, a pokolenia te nie są "mało ważnym świstkiem papieru", z takich hodowli wychodzą piękne i zrównoważone osobniki, nie chorowite biedaki z kartonu pod bramą.
Oczywiście, niezwykle łatwo jest kupić sobie nierasową suczkę w typie np. yorka, uzgodnić z sąsiadem, który ma psa, którego praprapradziadek miał rodowód, że kryć będzie. Sprzedać takie szczeniaki w 5 tygodniu, bez szczepień, odrobaczeń, czegokolwiek za tysiąc i jeszcze chwalić się, że to DOMOWA hodowla, no a jakże by inaczej!
Takim sposobem mamy mordobój w schroniskach i allegro pękające w szwach przez ogłoszenia skrzywdzonych stworzeń.

Więcej wyjaśniać Tobie nie mam zamiaru bo i tak nie zrozumiesz, NIE chcesz rozumieć.




Temat: Ja i Amstaff
Moim zdaniem amstaff nie jest szczególnie agresywna rasa, tylko po prostu w przeciwieństwie do np. yorka jak sie zdenerwuje to może kogoś 'uszkodzić'. dobrze wychowany nie powinien stwarzać dla nikogo ryzyka.

P.S: Mam nadzieje, że jak sie zdecydujesz to będzie to najlepsza decyzja w twoim życiu.

Oczywiście nie zapomnij przeliczyć kosztów żywienia, preparatów na pchły i kleszcz, bo pies tych rozmiarów to nie mały wydatek.



Temat: Zwierzaki
Ja najbardziej lubię psy, mam własnego, choć on do grzecznych nie należy. Jest yorkiem, niby taki mały, ale jednak agresywny i lubi łapać za kapcie, zwłaszcza mojego tatę. Nie można przejść obok niego kiedy je swoje "kuleczki", bo się wtedy wścieka - chyba myśli, że chcemy mu je zabrać. Poza tym lubię też inne zwierzęta, miałam kiedyś rybki i królika (niestety królika trzeba było oddać po pół roku, jak się okazało, że mam uczulenie...), nie cierpię zaś wszelkiego rodzaju robactwa.



Temat: Witam wszystkich!
W przypadku małych psiaków reakcja mojego psiura bywa dwojaka.

Bardzo często omija je szerokim łukiem z pewną dozą zdziwienia, zwłaszcza te bojące albo agresywne chcące go zdominować(niektóre z nich czasem aż mają ze złości pianę na pyskach- straszny widok) ale są też maleństwa które chyba nie boją się się czarnego monstrum i do niego lgną a on wydaje mi się zdaję sobie sprawę że jest za duży i najpierw siada, później pięknie waruję a wtedy one go z uwagą wąchają i czasami nawet zachęcają do zabawy.

Ze smutkiem musze przyznać że zaobserwowałam jedna rzecz- właściciele małych psiaków albo rzadko wychowują swoje pociechy albo całkowicie zapominają że mają psa a nie zabawkę.

Brak wychowania chyba rozumiem lub staram się zrozumieć u właścicieli w starszym wieku - nasza wiedza kynologiczna w ujęciu społecznym chyba się zwiększa bo kto w latach 80 słyszał o np.sygnałach uspokajających, ale niestety również młodsi właściciele kruszynek rzadko myślą o szkoleniu psiaka, przynajmniej w moim miejscu zamieszkania

Jako ciekawostkę podam, że do psiego przedszkola chodził z nami york który rewelacyjnie wykonywal komendy i należał do jedego z najbystrzejszych uczniów i nie był traktowany ulgowo był poprostu superowym psiakiem.

Ależ się rozpisałam
Pozdr
I.




Temat: ZNOWU DWA ROTTKI W POTRZEBIE :(
znalezione na MóJ PUPIL , ogłoszenie dodane 16.07.08

Miejscowość: Nowa Sól Województwo: Lubuskie

oddam parę rottweilerów, pies ma 6 lat, suczka 4 lata, nie są agresywne, nadają się idealnie do pilnowania, oddam ze względu na rozbudowę hodowli Yorków,

TEL : 695856592




Temat: Filmy
Oglądałem ostatnio "Planet Terror", i dzisiaj "Jestem Legendą"

co do PT, to nawewt nie wiem co powiedziec : P
film ciekawy, podobał mi się, ale strasznie zagmatfany xD
tu atakuje horda zombie,tu sie kochają, tam facet próbuje odkryć nowy sos barbeq.. masakra : P

..czyli komedia amerykańska xP

Jestem Legendą: film jak dla mnie psychologiczny, zrobił na mnie na prawdę duże wrażenie. coś w stylu "wizjii przyszłości", ale takiej realistycznej. i okropnej. jakaś gościuwa odkrywa lek na raka , spośród ponad 1000 badanych 100% się wylecza.

Okazuje się jednak, że ten "cudowny lek" zamienia się potem w wirusa,przeobrażającego ludzi w stwory żyjące jedynie w ciemnościach, będące bardzo agresywne. W New Yorku żyje tylko jeden zdrowy facet, żyje nadal, ponieważ jest odporny na to. A zarazić sie tym można przed kontakt lub nawet przez powietrze. On jest odporny na oba te sposoby, jego pies tylko na zarazenie przez powietrze. Ten facet jest doktorem i żołnieżem, próbuje cały czas wynaleść szczepionkę na tego wirusa. Jeżeli chcesz wiedziec więcej, oglądnij film :

Bąku dnia Czw 21:24, 22 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Co sądzicie...?
Ja też uważam, że określenie "rasa agresywna" to krzywdzące uogólnienie.
Pies jest taki, jakim go właściciel wychowa. Oczywiście zdarzają się też różne odchyły od normy, ale to jednak odchyły...

Podobają mi się amstaffy, mają piękną budowę. Nie podobają mi się ich najczęstsi właściciele - tępi dresiarze ze złotymi łańcuchami na grubych karkach, szczujący swoje "bestie" na wszystko, co się rusza. To jest przykry i zbyt częsty widok.

Podobają mi się też dobermany, to jest naprawdę "królewska" rasa. Zastanawia mnie tylko jedno - bardzo często widzę dobermany z nieobciętymi uszami (to taki ukłon w stronę humanitarnego traktowania zwierząt) przy jednocześnie obciętym ogonie... Czy obcinanie ogona jest uznawane za mniej bolesne...?

A w ogóle to kocham wszystkie pieski. Miałam kundelka przez 11 lat...
Chciałabym miec jakiegoś sympatycznego, małego psiaka w domu - yorka albo beagle'a...

Pozdrawiam,
A.

PS. Xeniu - Oskar jest przepiękny.



Temat: Jaki pies do mieszkania
York albo pudel - jakbym miała kupować psa do mieszkania to wybierałabym z tych dwóch ras.

Małe, sympatyczne pieski, nie są agresywne, do tego pudel nie lnieje (nie wiem jak to jest w przypadku yorków) - co jest niewątpliwym plusem zwierzęcia trzymanego w domu.



Temat: LIST PROTESTACYJNY
Na liste powinny byc wpisane tez pekinczyki,yorki i wszystkie małe pierdziele,bo to one zazwyczaj są agresywne w stosunku do mojego psa.



Temat: Strzał do agresywnego psa - stan wyższej konieczności?


Psy są pochodzącymi od wilków drapieżnikami, a że wilki polują często na zwierzynę kilkakrotnie od nich cięższą i dysponującą wcale groźnym orężem, w postaci kopyt, rogów, zębów i takich tam, to przetrwać mogły tylko takie osobniki, u których najsprawniejsze są mechanizmy zmniejszające na przykład odczuwanie bólu podczas polowania - bo umożliwiają im kontynuowanie łowów mimo odniesionych podczas nich obrażeń!
Dobór naturalny sprawił, że tą cechę dziedziczyły kolejne pokolenia wilków - a po nich te mechanizmy przejęły i psy...
Dlatego i na trafienia pociskami z broni palnej, które człowieka powaliłby "w ogniu" te, było, nie było, drapieżniki mogą być mniej od człowieka wrażliwe...


Psy mają za sobą jakieś 11 000 lat ewolucji odmiennej od wilków. Przez Tysiące lat nie musiały polować. Wystarczyło, że wytropiły zwierzynę, a resztę załatwiał ukochany pan. Potem tylko zostało obgryźć kości przy ciepłym ognisku. 11 000 tysięcy lat ewolucji, którą przetrwały tylko osobniki zdolne do posłuszeństwa wobec ludzi. Nieposłuszne/agresywne były eliminowane.
Instynkty łowieckie pozostały, ale są skrajnie zdegradowane jak na "drapieżniki". Polowanie zostało zastąpione substytutem - żebraniem.
Psy lubią gonić coś co ucieka, ale jest to raczej forma zabawy. Jak coś nie ucieka, to jest nie atrakcyjne.
Psy musiały wykształcić nowe formy zachowań w zależności od spotkanej cześci" stada" czyli ludzi i innych psów.
Im większy pies, tym mniej agresywny. Tak naprawdę najwięcej pogryzień notuje się u Jamników, Yorków, Spanieli itp. ras "kanapowych". Są to psy skrajnie zniekształcone, często o zniszczonej psychice, do tego rozpieszczane (czują swoją wysoką pozycję w stadzie).
Wszelkiej maści Pitbulle, rotwailery, dobermany, Dogi, Wilczury itp. Tak naprawdę są wobec ludzi nadzwyczaj przyjazne. Jako rasy obronne i pomocnicze są przeważnie poddawane tresurze, albo mają do wypełnienia jakąś rolę - są silnie uzależnione od właściciela. Zwykle na kilkadziesiąt tysięcy psów z ras agresywnych notuje się tylko kilka (niesprowokowanych) ataków na człowieka (błąd statystyczny?). Większość "kanapowców" ma na swoim koncie kilka razy rocznie "dziebnięcie" ręki która je karmi.
Tyle, że tytuł "Pitbull zaatakował kobietę" jest ciekawszy niż "Yorkshire dziabną panią! To już szósty atak tej rasy na człowieka w tym tygodniu!"...

Inna sprawa, że w niektórych warunkach, tak ludziom, jak i psom może "odbić". Wtedy agresja wydaje się być jedyną drogą wyjścia i wtedy "podejmuje się kroki" dla ochrony innych.
Tak było w przypadku tytułowego psa, tak też było 16 Października 2007 na lotnisku w Vancouver...



Temat: BRUNO - Proszę pomóżcie !!!
JEstem użytkownikiem kasia_bruno, ale nie pamiętam hasła, a że sprawa pilna zrobiłam nowe konto.

Mam problem z moim psem brunem, jest to pies wziety ze schroniska 27 sierpnia 2006r.

Ostatnio zaczyna robić się agresywny dla innych psów, ale to nie jest taka zwykła agresja, chodzi o to, że jak ja z nim ide na spacer, to zawsze biore saszetke na smakołyki, a w niej mam schowaną np. kiełbaske, nagradzam Bruna za każde przyjście Bruna, wykonanie komendy itp. Jednak wczoraj kiedy kucnęłam i podszedł do mnie pies kolegi, żeby powąchać co jest w saszetce Bruno od razy "rzucił się na niego", nie gryzł, tylko poprostu tak jakby strasznie głośno warczał (bo szczekaniem bym tego nie nazwała). Myśle, że gdyby Bruno chciał co zrobić psu koledze, to by to zrobił, bo ten piesek jest mały, a ten atak Bruna wyglądał tak jaby Bruno chciał go ode mnie przegonić. Oczywiście za to zachowanie Bruna skarciłam. Na następnym naszym wspólnym spacerze dawałam smakołyki i Brunowi i psy tego koledze, ale i tak BRuno raz spróbował go odgonić.

Musze tu napisać, że jeżeli chodzi o stosunki Bruna z innymi psami to jest bardzo delikatny, bawi sie nawet z yorkami i nic im sie nie dzieje. Pozatym wykazuje agrssje do innych psów w jeszcze jednym przypadku, kiedy jakiś pies skacze na Bruna (Bruno jest po kastracji i niektóre psy myślą, że to suka), ale to głównie warkniecie i kłapanie zębami.

Tak było kilka dni temu, za to dzisiaj rano Mój Bruno "rzucił" się na małego psaiaczka, zupełnie bez powodów, bo tu nie chodziło o jedzenie, bo ten pies nawet do mnie nie podszedł.

Nic mu nie zrobił, tylko warczał-szcekał-przeganiał go.
JEżeli jeszcze raz tak zrobi to ja nie wiem, gdzie ja popełniłam błąd?
JEżeli tak dalej pójdzie, to będę musiała go uśpić, bo to jest straszne.

JA błagam pomóżcie mi bo już nie wiem co robić.

Teraz pewnie nikt do nas nie podejdzie na spacerze, bo będą myśleć że to zabójca,
błagam pomóżcie ja już nie mam siły.
Prosze.

P.S cały temat jest na forum o labradorach l******** info (nie moge podawać adrwsów bo mam nowe konto) w dziele wychowanie-->agresja



Temat: Psy a bezpieczeństwo
Arnika napisał(a):
To mnie pewien hodowca chyba wprowadził w błąd, gdyż powiedział mi, że o tym, czy dany pies jest psem rasowym rozstrzyga metryka, którą hodowca ma obowiązek wydać nabywcy szczeniaka.

Hodowca nie wprowadził Cię w błąd. Ale to o czym piszesz dotyczy psów z hodowli zarejestrowanych własnie w ZK. A większość hodowli domowych takowej rejestracji nie dokonuje,bo często są to psy rasowe tylko z wyglądu albo tylko jeden rodzic jest rodowodowy. Stad ceny za szczeniaki-np.za labradora 600-800zł,kiedy rodowodowe szczenięta kosztująod 1800-2600zł. Wystarczy popatrzec na Allegro czy w innych serwisach takich gdzie ludzie oferują szczeniaki-amstaffy i pitbulle można kupic za 300zł nawet. A później koło toczy się dalej-taki amstaff zapładnia inną sukę kupioną za podobną kwotę i znów masz szczeniaczki za grosze o psychice ,której nikt nie przewidzi-no chyba tylko,że agresywne napewno będą.

Arnika napisał(a):Dla mnie groźniejszym zjawiskiem jest niekontrolowane rozmnażanie psów ras uznawanych za agresywne - a więc w sytuacji, gdy matka nie jest suką hodowlaną, a ojciec reproduktorem. Według mnie osoby, które kupują takiego psa są, delikatnie mówiąc, mało rozważne! !

No to właśnie to o czym pisałam. A jest to problem na gigantyczną skalę i dotyczy popularnych ras-amstaffów,pitbulli,labradorów(to już prawdziwa zgroza),yorków i innych.
Zreszta powtórzę raz jeszcze- wsztystko leży w rękach właściciela. Amstaffy i pitbulle to rasy stworzone do walk i agresja u szczeniąt jest czymś uznawanym za zalete szczenięcia,bo do tego przecież jest stworzony-żeby walczyć do upadłego. Tak,więc niezależnie czy pies ma nawet rodowód jesli trafi na słabych ludzi,którzy nie umijeą od razu zapanować nad zwierzęciem to wszyscy w okolicy mogą drżeć o siebie i o swoje psy.



Temat: A.2 Krótka historia rasy
Wielkie psy i psy myśliwskie były dostępne tylko dla bogatych rodów. Prostym luidziom nie wolno było ich posiadać. Istniało zatem zapotrzebowanie na małego, mocnego psa, pozbawionego większych wymagań i obdarzonego nieco agresywnym charakterem. Miał on służyć do zabijania szcxurów i myszy. Miał on też pomimo zakazów, dostarczać właścicielowi dziczyznę na niedzielny obiad. W ten sposób rozwinęło się wiele ras terrierów. Część była przodkami dzisiejsego yorkshire terriera. Szkoccy tkacze, którzy w II połowie XIX wieku osiedlili się w Angli, w okolicach hrabstwa Yorkshire wyhodowali yorki. Miały one służyć do ochrony przędzy i włókienniczych wyrobów przed szkodnikami. Niektórzy twierdą, że długa sierść tych psów wykorzystywana była przez tkachy do wycierania rąk!
Najważniejszym przodkiem yorka był Huddersfield Ben. Urodzony w 1865 roku ze związku matka-syn. Zostawił po sobie śliczne potomstwo, które dalej przekazywało jego typowe cechy i wyznaczało wizerunek rasy. Jednak wielkość musiała ulec zmianie, aby dostosować się do upodobań wielkich dam, kiedy ta rasa trafiła na salony dworskie i miejskie. Drogą selekcji i krzyżówekz ośmiokilowego, podłużnego psa, otzrymano poręczną, kwadratową, ważącą 3 kilogramy wersję mini.

Yorkshire terriery uznano w XIX wieku, ale p0rawdziwy sukces odniosły w latach 70 XX wieku.
Jako towarzysz myśliwskich wypraw kłusowników, york, bez trudu ukrywał się w kieszeni przed niepożądanym wzrokiem, a długa grzywa umożliwiała w razie konieczności nagłego powrotu szybkie wyciągnięcie z nory (yorki czasem pomagały właścicielowi w złapaniu królika). Nasza psia arystokracja była przystosowanym do pracy terrierem z krwi i kości. Psem szersza publiczność zainteresowała się w 1860 roku na wystawie w Birmingham. Przyznano mu już osobną klasę. Chociaż ne te żywe sreberka nazwy "yorkshire terrier" używano już około 1860 roku, przyjęła się powszechnie, gdy brytyjski Kennel Club, uznając tą rasę, utworzył dla niej rejestr. Rasa rozwinęła się w USA i Europie kontynentalnej, ulegając miniaturyzacji od 1930 roku.




Temat: strach przed ludżmi
Wiesz, ja nie jestem żadnym ekspertem ale z własego doświadczenia wiem, że z psami jest generalnie tak, że pozostawianie czegoś do samoistnego ustąpienia kończy się zazwyczaj źle.
To że Yoreczka tak reaguje na ludzi, jak opisujesz to już jest bardzo źle i należy sie spodziewać, że może być gorzej. Jeśli macie kłopot z przywołaniem do pożądku Yoreczki, to tym gorzej będzie z Berenwńczykiem. On ma w tej chwili jest bardzo młody - ucyz sie pilnie a zdecydowanie ma zły przykład.
Ja tam bym zaczęła od nażucenia pewnych zasad Yoreczce najpierw a potem wzięła się z drugiego psa. Agresywne zachowanie Yorka bardzo się udziela młodemu psu - i jest niedopuszczalne. Trzeba absolutnie reagować na jej napastliwe zachowanie najlepiej zanim dojdzie do...eskalacji problemu. Wy musicie zacząć rządzić, nie ona. Dopóki ona "decyduje" nie spodziewajcie się, że uda się wam z Bereneńczykiem.

Proponowałabym też zabranie bereneńczyka do przedszkola dla szczeniąt - gdzie będzie mógł spokojnie, a też i bez Yoreczki socjalizować się z ludźmi i psami. 3,5 miesiąca to doskonały wiek na rozpoczęcie przygody z przedszkolem. Piesek socjalizuje się i uczy się podstawowych komend i skupianiu na właścicielu w grupie rozbieganych maluchów, sporej ilości ludzi a czasem także małych dzieci, które przyszły z rodzicami.
Możecie się także na miejscu umówić w sprawie ew. porad odnośnie zachowania Yoreczki - z którym ewidentnie musicie się uporać, jeśli chcecie żeby zapanował spokój.

Bereneńczyk będzie sporym psem, mimo wspaniałego charakteru te psy wymagają przewodnika, są to psy pasterskie (wiem co mówię, bo znam ich masę a sama mam sukę Collie) . Jeśli nie chcecie mieć z nim problemów (a także z Yoreczką) musicie zostać szefami w waszym domowym stadzie - opanowanymi i asertywnymi w każdej sytuacji.




Temat: Problem z psem ze schroniska
może zabrzmi to chamsko z mojej strony , ale znajdź psu nowy dom;

po pierwsze uwiązanie psa który ma w genach psa rasy pierwotnej jest OKRUCIEŃSTWEM

tak samo ograniczanie jego przestrzeni do kojca i ogrodu jest OKRUCIEŃSTWEM, ten pies ma w genach pracę, i MUSI bardzo dużo biegać - inaczej pojawiają się problemy o których mówisz. wybiegany i zapracowany pies to szczęśliwy pies i nie ma on czasu na sprawianie problemów

po drugie , jeśli ma sie w domu psa, to za aprobatą WSZYSTKICH domowników - w tym również dziecka, albo oswój dziecko z psem, albo znajdź psu nowy dom. pamietaj, że pies który nie ma kontaktu z dzieckiem może potraktować go jako wroga który wchodzi na psi teren. może sie wydażyc taka sytuacja, że dziecko wejdzie na teren gdzie przebywa pies, zacznie krzyczeć, lub uciekać, albo okaże troche lęku, a w gazecie będą kolejne artykuły "Agresywny mieszaniec pogryzł dziecko". może naucz psa kilku sztuczek i zademonstruj dzieciakowi że nie jest taki zły, i że ono tez może go czegos nauczyć - noszenie koszyka w pysku z cukierkami, stawanie na dwóch łapach, okręcanie się, slalom miedzy Twoimi nogami. taki pies dzieła nawet na najbardziej lękliwe dzieci.
a prawda jest taka, że w obecnej sytuacji możesz doprowadzic do nieszcześcia, bo pies żeby być bezpiecznym dla dziecka musi miec z nim staly kontakt, inaczej potraktuje go jak wroga- tym bardzoej że ma we krwi owczarka, a te jako rasa pracująca wymagają ciągłej pracy ( inaczej mamy przedstawicieli rasy jakich mamy...)

co do alergii - dobra, na kocią sierść - kocia sierść duzo bardziej uczula niż psia, za sprawą tego że kot sie wylizuje, i nie tyle co sierść alergizuje, ale własnie białko zawarte w ślinie które osiada na włosach kota.
pies się nie wylizuje, więc nie koniecznie ma alergię na psa. poza tym jeśli miałoby silną alergię to z psa tez nalezy zrezygnować, a nie męczyć - pies to zwierze STADNE i SOCJALNE - wymaga kontaktu z człowiekiem. Ale ostatnimi czasy to człowiek wymaga pieska w ogródku...no i nalezy miec na uwadze zdrowie dziecka.

po wtóre - pies ze schroniska to pies z problemami. trzeba było nabyć pieska z renomowanej hoodowli (np. yorka czy bishona - one mają WŁOSY nie sierść więc nie alergizują ), może ujuż odchowanego, i najlepiej takiej rasy, która nie wymaga aż takiego kontaktu z człowiekiem i ruchu... a tu masz ci los - Owczarek pracoholik, oraz Husky długodystansowiec... - może Akitę , Rodhezjana - to sa psi indywidualiści, i powiedzmy że nie mają aż takiej ppotrzeby socjalności ( co nie oznacza że nie trzeba z nimi pracowac!).
pies ze schroniska wymaga pracy dużo większej, niż odchowany piesek z renomowanej hodowli, który od pokoleń ma ukierunkowane pewne cechy, i nie jest mieszanka genów po której nie wiedziec czego się spodziewać.



Temat: Czy wszyscy z was macie pozwolenia na pieski?
To co jest napisane w tym artykule to totalny bzdet. Piszą, że wprowadzenie takich przepisów ograniczy zdarzenia związane z pogryzieniem czy zagryzieniem. Ale czy oni wiedzą, że większość pogryzień czy zagryzień ma miejsce na terenie zamieszkałym przez psa (chodzi tu o posesję na której pies jest trzymany). Wlazł jeden z drugim komuś na prywatny teren, a pies wykonał swoje zadanie, czyli bronił terenu i właściciela. Czy za to należy psa zastrzelić a właściciela ukarać? Ukarać powinno się osobę, która bez zezwolenia weszła na prywatny teren, a w przypadku pogryzień dzieci powinno sie karać rodziców, którzy nie zajmują się dziećmi i pozwalają wchodzić bez pytania komuś do domu. Z tego co ja rozumiem to chyba powinno się trzymać psy w kagańcu i na smyczy nawet w domu.
Kolejna sprawa to jaki hodowca pozwoli sobie na to żeby jego pies biegał luzem po mieście bez żadnej opieki. Tak samo jak pies może pogryźć kogoś podobnie ktoś może zranić psa. Ja osobiście nie mógłbym pozwolić sobie na wypuszczenie moich psów bez opieki na spacerze za dużo dla mnie znaczą. A kto puszcza psy bez smyczy nie kontrolując ich zachowania? Oczywiście osoby, które kupiły psa na targu za grosze lub gdzieś dostały od znajomego. Taki pies nie ma dla nich żadnej wartości więc się nie będą przejmować jak mu się coś stanie np. wpadnie pod samochód.
Przepisy te nic nie zmienią, no może poza stanem kieszeni uczciwych hodowców.
Po co robić jakieś chore listy i ustalać kolejne nieudolne i do nieczego nie potrzebne przepisy? Jak chcą ograniczyć pogryzienia to niech wprowadzą taki przepis dla wszystkich posiadaczy psów, a nie dla wybrańców. Nawet mały York może ugryźć. Gdyby taki przepis wszedł w życie to większość ludzi w typie "Dres" staciło by swoje psy i już zagrożenie spada o 50%. Natomiast aktualne przepisy porównać można do ukarania bezzębnego dziadka za próbę ugryzienia sucharka.
Kolejny urywek artykułu mówi, że szkolenie zapobiegnie agresywnemu zachowaniu. Bzdura!!! Niech jeszcze wprowadzą zakaz szkolenia psa w kierunku obrony.
A co to za głupota "psy specjalne", że niby to psy supermeny, które nie czują agresji i nie mogą ugryźć? Chyba, że "psy do celów specjalnych" to psy w podeszłym wieku, kalekie lub bez zębów.
Na zakończenie dodam, że to może i dobrze, że wprowadzili więcej ras. Ja nawet był bym za tym żeby powiększyli ją jeszcze o 10 czy 20 ras. Może wydać się to dziwne ale jeżeli by się tak stało to zauważcie, że wzrosłyby siły sprzeciwiające się tym przepisom. Jak do tej pory właściciele np. ON'ów mieli te przepisy głęboko w "D" a petycję podpisała garstka uczciwych ludzi posiadających psy z listy. Teraz więcej ludzi zacznie się tym interesować.
Myślę jednak, że polscy kynolodzy nie zgodzą się z takimi przepisami i znowu zostaniemy na lodzie



Temat: Ekokynologia - rasowe mieszańce
Boże, co za bzdura


zdrowszy pies Ciekawe skąd takie wnioski wzięli. Przeprowadzili naukowe badania, że mieszańce dwóch ras są zdrowsze?!

o przewidywalnym wyglądzie Rzecz w tym, że właśnie nie możemy przewidzieć wyglądu psa. Bo nie wiemy, czy będzie maly jak chichuachua, czy wielkości yorka, czy maltańczyka.

i cechach charakteru. Jak wyżej. Mieszanka wybuchowa. Psy będą miały charakter yorka, shih tzu, albo obu ras, albo zupełnie coś innego z tego wyjdzie.

Nie wystawiamy certyfikatów E. K. dla psów ras agresywnych i pochodzącego od nich potomstwa. Cóż za szlachetność

Nie jesteśmy organizacją kynologiczną, lecz ruchem ekologicznym, promującym naturę i zdrowie (zarówno ludzi, jak i zwierząt). Nie bardzo rozumiem związek mieszania w genetyce i krzyżowania dwóch ras tworząc kundelki z promowaniem zdrowia

Zastrzegamy sobie prawo odmowy wydania certyfikatu 'E. K.' (bez podania przyczyny). Szczególnie, gdy:
Zachodzi podejrzenie, że mamy do czynienia z tzw. handlarzami psów, a nie z uczciwymi hodowcami.
Ciekawa jestem kto to w ich pojęciu jest 'uczciwy hodowca'

Istnieją wątpliwości dotyczące autentyczności psa lub dokumentów jego pochodzenia. Zwłaszcza, że dla hodowców rodowodowych psów istnieją kary z ZKwP za lewe mioty.

Istnieją wątpliwości dotyczące zdrowia psa. Rozumiem, że wszystkim psom robią wszelkie badania?

Istnieją przesłanki, iż powstała rasa nie służy ogólnie pojętemu zdrowiu psów. A ciekawe, czy ktoś tam się biologii w szkole uczył. Czy my naprawdę mamy ZA MAŁO ras??!!

Istnieje podejrzenie, że powstała rasa będzie rodzić się głównie, dzięki cesarskiemu cięciu, a nie naturalnie. Samo rozmnażanie np. chichuachua'y z większym psem daje takie podejrzenia.

3. Nie wystawiamy certyfikatów Ekokynologicznych dla psów ras agresywnych i pochodzącego od nich potomstwa.
1)Amerykański pit bull terrier,
2) Perro de Presa Mallorquin,
3) Buldog amerykański,
4) Dog argentyński,
5) Perro de Presa Canario,
6) Tosa inu,
7) Rottweiler,
8) Akbash dog,
9) Anatolian karabash,
10) Moskiewski stróżujący
11) Bullterrier
12) Pit bull terrier
13) Staffordshire bull terrier
14) Mastiff neapolitański
15) Fila brasiliero
16) Dog argentyński
17) Owczarek kaukaski
18) Doberman
19) Mastif tybetański
20) Cane corso
21) Beauceron
22) Owczarek środkowoazjatycki
Ciekawe, kto uznał podkreślone (przeze mnie) rasy za agresywne. Czyżby wspaniali eko(pseudo)kynolodzy?



Temat: Drobna pomoc
Wybacz ale mylisz pojęcia, nie płacisz za papier tylko za psa danej rasy - pies bez papierów jest psem NN - a wiec jako taki masz do wyboru setki tysięcy takich psów za darmo - w schroniskach gdzie trafiaja psy z takich miotów. "Shih tzu" też się przewijają ...
Gadka że "płaci się za papier" wyszła właśnie od rozmnażaczy którzy mnożą psy na potęgę - wystarczy zerknąć że te "miłe panie" ogłaszają się co pół roku wciskając szczeniaki kolejnym naiwnym.
A więc nie za papier tylko za Rasę, Predyspozycje, Wygląd, Pewność.
Bez papierów to kotek w worku ... towar częsty.

Jeżeli matka jest z "papierami" to nie wierz, że ktoś kto kupił psa za sporą sumę rozmnożył na "lewo" - i ma widzimisię rozdaje szczeniaczki "za pół darmo" - nie ten świat, nie te realia.
Jedną z najczęstszych bajek jest rzekome "pochodzenie papierowe rodziców"
Jest chyba jakiś powód że ktoś zamiast mieć szczeniaki z dokumentacją ma bez ???

A więc osobiście odradzam, bo wielu rzeczy nie stwierdzisz jako laik, nawet tego czy rzeczywiście jest to pies który wyrośnie na shih tzu.
No chyba że ten pies kosztuje 50 złotych

Kupując psa rasowego masz prawo wymagać - spisujesz umowę cywilno - prawną i tam zawierasz za co płacisz i dlaczego, jakie sa prawa i obowiazki nabywcy i hodowcy.
Tu nawet taka umowa nic nie da, podstawową rzeczą która obali umowę jest to .... że pies nie ma dokumentów - a więc ..... nie podlega wyznacznikom wzorca rasy.

Nie masz obowiazku wystawiać, chcesz psa na kanapę to masz takiego i go NIE ROZMNAŻASZ na lewo, chcąc szczeniaki weryfikujesz czy dany egzemplarz spełnia wszelkei kryteria aby rasa sie doskonaliła, rozwijała sie a nie wypaczała się poprzez "rozmnożenie".
A potem się mówi, że rottki są agresywne, że amstafy są zabójcami, że yorki są chorowite, że pudle i shih tzu są głupie - to właśnie opinia którą robia rasom psy bez papierów




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 103 wypowiedzi • 1, 2

Design by flankerds.com