Menu
menu      Strona Główna
menu      pies chow chow
menu      pies obronny jakiego wybrać
menu      pies rasy Pinczer miniaturka
menu      pies agresywny york
menu      pies do oddania Warszawa
menu      PIES GOLDEN RETRIEVER
menu      pies husky Sprzedam
menu      pies huusky- Tapeta
menu      pies owczarek niemiecki
menu      pies Pit Bull
menu      kalendarzowe pieski
menu      Bogurodzica pieśń kościelna
menu      York pies pielęgnacja
menu      prezentacja maturalna pies
menu      Jednoręcy bandyci poza kontrolą
menu      fizjoterapia w poznaniu jaki próg?
menu      Wściekły pies drink
menu      Berneński pies pastewny
menu      hp 550 bios passwort
menu      apawlaczyk

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Pies w malarstwie





Temat: Malarz tylko psa wymyślił
Malarz tylko psa wymyślił
Jadąc do Sandomierza, sama niespecjalnie wierzyłam, że "legendy o krwi" -
czyli wiara w to, że gdzieś, kiedyś Żydzi porywali i "kłuli" chrześcijan -
pojawią się w co drugiej rozmowie - mówi

wyborcza.pl/1,76842,5976157,Malarz_tylko_psa_wymyslil.html



Temat: kocię perskie
od kilku lat mam koty perskie i nie mam kłopotów. to chyba nie jest zwiąane z
rasą, ale jak ktoś pisał z początkowym wychowaniem. Poza tym persy są troche
mniej rozgarnięte i bardziej podatne na stresy. Moze to właśnie malarz lub pies
był powodem lęku, albo coś kotkę boli, a może chce się wydać a mąż. W okresie
rui mają różne fanaberie. Pozdrawiam M.





Temat: Busko-Zdrój czy Busko Zdrój
Busko Zdrój, Buska Zdroju, Buskiem Zdrojem. Zestawienia typu artysta malarz,
pies przewodnik, Busko Zdrój piszemy rozdzielnie, bo człon drugi pełni funkcję
określenia członu pierwszego, są więc nierównorzędne znaczeniowo.
Kiedyś rzeczywiście pisano Busko-Zdrój, Kudowa-Zdrój.



Temat: lysiak
Waldek Łysiak
Kolebka
Wyspy zaczarowane
Szuańska ballada
Francuska ścieżka
Empirowy pasjans
Cesarski poker
Perfidia
Asfaltowy saloon
Szachista
Flet z mandragory
Frank Lloyd Wright
MW
Łysiak fiction
Wyspy bezludne
Konkwista
Dobry
Napoleoniada
Lepszy
Milczące psy
Najlepszy
Statek
Malarstwo Białego Człowieka 1
Malarstwo Białego Człowieka 2
Malarstwo Białego Człowieka 3
Malarstwo Białego Człowieka 4
POCZET królów bałwochwalców
Malarstwo Białego Człowieka 5
Napoleon fortyfikator
Malarstwo Białego Człowieka 6
Cena
Malarstwo Białego Człowieka 7
Stulecie kłamców
Malarstwo Białego Człowieka 8
Wyspa zaginionych skarbów
Kielich
Empireum tom I i II
Rzeczpospolita kłamców - SALON
Ostatnia kohorta




Temat: Nasze dzieci komunijne - markowskie ciamajdy
slaw napisał:
".....wagarowałem w czasie zajęć religii i z opowieści rodzinnych wynika, że była to zasługa katechetki. Wychowała mnie w końcu na wzorowego ateistę. Teraz nawet jak ksiądz po kolędzie chodzi to psem szczuję i do domu nie wpuszczam"

- I to właśnie jest symptomatyczne. Niezrozumienie, frustracja i emocji szał.
Ateistą nie zostaje się dlatego (jako osoba dojrzała), że religii uczyła wstrętna katechetka. Tak jak nie zostaje się człowiekiem wierzącym (jako dojrzała osoba) z powodu miłego księdza. Ten obrazek ze szczuciem psem też jest znamienny. - Dwa psy rozdzielone ogrodzeniem z siatki warczące na siebie. Za jednego psa można by podstawić "wierzącego" a za drugiego "ateistę". Albo tylko zamiast jednego psa wstawić, np. "ateistę" (po drugiej stronie siatki wściekły,warczący pies), albo "wierzącego" (po drugiej stronie siatki wściekły, warczący pies).
Ciekawy pomysł na obraz. Duży (duma), o polskim (duma)charakterza obraz olejny. Na miarę takich malarzy jak Matejko, Chełmoński, Duda-Gracz. Może ktoś z Marek?




Temat: Jolka - nasza Evita;)
Pierwszy pies RP
kataryna.kataryna napisała:

> Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra.

Mi na nerwach:)

Portret Pierwszego Psa RP
Tygodnik "Wprost", Nr 1104 (25 stycznia 2004)

Nie chcę, by Jolanta Kwaśniewska sama namalowała swojego psa Sabę, więc zrobię
to za nią - mówi znany malarz Edward Dwurnik. Okazją do namalowania portretu
Saby jest akcja promocyjna firmy wystawiającej karty rabatowe. Na kartach tej
firmy mają się znaleźć portrety psów znanych polskich osobistości. Na wieść o
tym, że organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama
stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak
ważnej osoby tak błahą sprawą. Artysta przekaże wszelkie prawa i dochody z
tego tytułu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dwurnik namaluje Sabę na podstawie
fotografii, która pojawi się w najbliższym wydaniu pisma "Mój Pies".




Temat: Jolka - nasza Evita;)
basia.basia napisała:

> kataryna.kataryna napisała:
>
> > Na fujarce? Taka dama? Na harfie gra.
>
> Mi na nerwach:)
>
>
> Portret Pierwszego Psa RP
> Tygodnik "Wprost", Nr 1104 (25 stycznia 2004)
>
> Nie chcę, by Jolanta Kwaśniewska sama namalowała swojego psa Sabę, więc
zrobię
> to za nią - mówi znany malarz Edward Dwurnik. Okazją do namalowania portretu
> Saby jest akcja promocyjna firmy wystawiającej karty rabatowe. Na kartach tej
> firmy mają się znaleźć portrety psów znanych polskich osobistości. Na wieść o
> tym, że organizatorzy chcą zaproponować Jolancie Kwaśniewskiej, by sama
> stworzyła portret Saby, Dwurnik oświadczył, że nie wypada absorbować tak
> ważnej osoby tak błahą sprawą. Artysta przekaże wszelkie prawa i dochody z
> tego tytułu fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Dwurnik namaluje Sabę na
podstawie
> fotografii, która pojawi się w najbliższym wydaniu pisma "Mój Pies".

Tak na marginesie, nie jestem pewna czy żona prezydenta powinna brać udział w
kampanii promocyjnej jakiejkolwiek firmy. Zwłaszcza, że jeszcze nie
przebrzmiało oburzenie po tym jak jej małżonek reklamował kurtkę w trakcie
zawodów w Zakopanem.




Temat: Stoczniowcy będą strzygli psy takie kursy organ PO
Stoczniowcy będą strzygli psy takie kursy organ PO
PUP Szczecin jest w całości zarządzany przez PO .To się urzędnicy
przygotowali. Doradca PUP Gawrońska ta wypowiedż jest skandaliczna

PUP Szczecin zarządzane przez PO kpią sobie ze stoczniowców.
Związki zawodowe Stoczni Szczecińskiej Nowa dostały od
Powiatowego Urzędu Pracy propozycje szkoleń dla stoczniowców
odchodzących z pracy. Mogą nauczyć się strzyżenia psów, kosmetyki
lub układania bukietów.

Związkowcy uważają, że PUP poszedł na łatwiznę i przedstawił
szkolenia, które organizuje co roku. Pracownicy urzędu tłumaczą, że
kursy dla stoczniowców ma organizować Agencja Rozwoju Przemysłu. Ta
jednak nie otworzyła w stoczni nawet punktu konsultacyjnego.

Pracę w Stoczni Szczecińskiej Nowa może stracić nawet 4 tysiące
osób. Zapytaliśmy o zdanie stoczniowców. Twierdzą, że propozycja PUP
to kpina.

- Nie po to tyle lat przepracowałem w stoczni jako malarz, żebym na
stare lata strzygł psy - powiedział jeden z pracowników stoczni.

- Czy spawacz chciałby pracować w kwiaciarni? Ja wolałbym nie, bo
nie mam do tego zamiłowania, a mój zawód to monter maszyn i urządzeń
okrętowych - dodał inny.

Doradca zawodowy z PUP Marta Gawrońska tłumaczy, że kursy są
organizowane zgodnie z zapotrzebowaniem.




Temat: PLUSMINUS 50 - oby tak dalej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Malarz
Było tak:
Gaja, Mandy i KTCT z restauracji (przyzwoitej) wychodzą (pewnie jadły albo
piły).
Psa spotkały a pies był z panem.
Z psem pogadały to i z panem wypadało.
A pan okazał się artystą - i to solidnym a nie zwykłym bawidamkiem.
O budynkach opowiadał ( kto projektował, kto budował, kto właścicielem itp.)
KTCT o wizytówkę poprosiła.
Pan dziewczyny pod swój samochód podprowadził i wśród projektów, wykresów,
szkiców stronę o sobie znalazł, kobietom ją dał ( w jednym egzemplarzu ).
Na tej stronie było:
- że on projektuje przeróżne budyneczki, coś maluje, gdzieś wystawia, ktoś go
doceniał i nagradzał.
Pan wspomniał, że w Warszawie będzie wystawiał = Gaja się wybiera.
Oto cała historia do której linki Mandy ma ( bo strona o panu artyście w rękach
Mandy jest).
Papatki



Temat: Policja walczy z grafficiarzami
Taaaa udalo sie psom raz ale nie bedzie udawalo sie caly czas... w nowym jorku
tez proobowali od lat 80 pozbyc sie calej subkultury malarzy i nie udalo sie
spryciazom... dlatego smiac mi sie chce ze naglasniacie jedno zlapanie
chlopakoow a pozostale kilkadziesiat osoob tej samej nocy pisze w innych
czesciach miasta... wielkie pozdrowienia dla panoow policjantoow za blyskotliwa
akcje :] ale zawsze bylo tak ze loodzie znajdowali sposoob... wiedzcie ze dla
chcacego nic troodnego... i to ze komoos udalo sie zlapac jedna groope malarzy
to pociagnie za soba odwet innych malarzy ktoorzy zaczna robic to tylko po to
by pokazac ze maja w doopie policje i ich gloopie zagrania... sam nie raz bylem
swiadkiem jak tuz za patrolem policji szli malarze i za plecami wielkich
funkcjonariuszy pisali po scianach... i jesli ktos raz dal sie zlapac to zrobi
wszystko zeby nie popelnic wiecej tego bledoo... czyli znajdzie sposoob zeby
robic moze zadziej ale z pewnoscai skooteczniej :] a chlopakoow z IDC szkoda bo
dobrze robili :] i mam nadzieje ze nie przestana robic...



Temat: V LO 1974-1978
Ups! Przepraszam, psa Beja nie pamietam ( moze mi przypomnisz?, brzmi to
obiecujaco), warty wszelakoz tak, no bo jak tu zapomniec romantyczne chwile sam
na sam z "druhna", w blasku ksiezyca itp. Pies Bej bedzie musial mi wybaczyc,
ale na usprawiedliwienie mam fakt, ze 1: w tych czasach bywalem czesto pod "
wplywem", 2: bardziej od psow zwracalem uwage na dziewczyny. A bylo na co!
"Piatka" z urody dziewczyn slynela, nie bez powodu!
Pierwszy oboz (nie calkiem legalny, Rosiak jako komendant, artysta-malarz Wacek
Kuczma jako zastepca, nad Zalewem Koronowskim) wspominam jako najbardziej
"rozrywkowy", z gitarami i piwem w duzych ilosciach. Hej, czy to nie byl rok
Mistrzostw Swiata w Pilce Noznej? pamietam, zesmy przeslawny mecz z RFN ogladali
w swietlicy jednostki wojskowej!
Nastepne obozy - Ewa Poleska w roli p. komendant, ktora moja mama powitala:
"Corunia, a jest tu gdzies ktos dorosly w okolicy?" - byly juz bardziej
porzadne, zorganizowane, prawie grzeczne. No, ale podchody zawsze mielismy udane
- ksiazke by mozna napisac. Gleboko mi w pamieci utkwily zwlaszcza jedne, kiedy
nasza grupka oderwala sie od "peletonu" i zdecydowla sie na nocleg w stogu.
Bardzo romantycznie! Ot, rozczulil sie czlowiek, az sie lza w oku kreci.



Temat: Weterani w Alei Róż
Weterani w Alei Róż
www.krakow.pl/art/?dzial=region&id=07

Weterani w alei Róż
Towarzystwo Miłośników i Rozwoju Nowej Huty zaprasza wszystkich do spędzenia
soboty na alei Róż. Od godz. 10 do 18 trwać tam będzie festyn, w czasie
którego można będzie wybrać dla siebie psa. Organizatorzy zaprosili
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami do przywiezienia weteranów z
krakowskiego azylu - piesków, które na dom czekają już 2 - 3 lata. Aukcję
psów poprowadzi od godz. 12 Renata Gabryjelska. Swoimi doświadczeniami ze
zwierzętami ma też podzielić się prezydent miasta Jacek Majchrowski. W czasie
festynu zaplanowano m.in. występ zespołu cheerliderek, grill, a galeria w al.
Róż zaprezentuje wystawę malarstwa Kazimierza Machowiny. Ozdobą zabawy mają
być najpiękniejsze nowohucianki. (WT)




Temat: niby nie na temat.....
niby nie na temat.....
wrocilam wlasnie z wenecji, gdzie odkrylam ciekawe miejsce. otoz jest tam nad
canale grande muzeum peggy guggemheim. w jej bylej willi. ciekawe, choc
niezupelnie dla mnie piekne zbiory obrazow malarzy 20 wieku, piekne plastyki.
ale to co najwieksze na mnie zrobilo wrazenie, to grob ekcentrycznej peggy:
w ogrodzie swojej willi jest pochowana (urna) obok swoich ukochanych psow,
ktorych miala przez lata chyba ze 20. jest tablica pamiatkowa z imionami psow
i ich datami urodzenia i smierci. i obok peggy. jak to jest, ze jak sie ma
dosc forsy, to jest to mozliwe? tak bardzo chcialabym kiedys pochowac (dac
pochowac) moje kotki w moim grobie - co to komu przeszkadza?!?!?!
co o tym myslicie?



Temat: na których jeszcze forach piszecie /czytacie ?
Ja bywam na "Malarstwie"(ale ostatnio sie tam zalęgły oszołomy jakies wiec
czekam az sobie pójda )zagladam na "Tłumaczenia " ,ale o "mój"jezyk nikt
niegdy nie pyta.Regularnie prosze o porady na "Komputerach" i czesto mi
pomagaja (o ile zrozumiem co mam zrobić!)Czasem bym zajrzała
do "Nauczycieli ".ale zaraz sie denerwuje aktualnym szkolnictwem,wiec
umykam...chroniąc swoje nerwy.Własciwie to "nasze forum mi wystarcza,a i na to
czasami nie mam czasu i wątki mi umykaja.Poza tym przywiazuję sie do ludzi,
polubiam ich ..... no i tutaj trwam...Acha zawsze czytam blog o psie Gringo i
innych psach gringo.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58063 bo sie
łatwo wzruszam .

* nigdy nic nie wiadomo **



Temat: I OD NOWA
Soccer hope;)
Siemanko:)))
kurde ale pogoda dzisiaj,psa nie wygoni!
Amigo bez urazy,zadne aluzje;)ale ladnie dales z tym malarstwem.maki dobrze mi
sie kojarza rowniez,chociaz bardziej w naturze niz w malarstwie.
no ale Ausie zagrali rowno i wyrownali z Holendrami 1:1 taka niespodzianka:)no
i ciekawe za kim Pysiek kibicowalas co?dobra polecieli dzisiaj do Stuttgardu.
dobrze ze mamy dlugi weekend bo Polska gra wedlug naszego czasu o 4 rano w
sobote wiec musze czuwac i kibicowac:)))
Szopen jak tam w pracy,w porzasiu?chyba juz masz za soba to wymowienie?
a dziewczyny gdzie?znowu was ciagac za uszy?
spadanko, juz mi lepiej wiec skocze na jednego;)



Temat: ODEZWA !
ODEZWA !
Odezwa do Narodu
Przystępujemy do wielkiego opluwania narodowej głupoty pod różnymi
postaciami ! Oplujemy wszystko i wszystkich, a jeśli będzie taka potrzeba
oplujemy również siebie ! Obrzucimy błotem i fekaliami każdy przejaw regresu
umysłowego naszych elit , kryptodebilizm społeczny i wykreowane (
czyt:wylansowane ) quasi-artystyczne arcydzieła poezji,
literatury, ''wielkich'' reżyserów, scenarzystów, malarzy, tynkarzy, Watykan,
Biały Dom, żółtą chatkę w Koluszkach, spożywczy w Ostrołęce, muzyków,
dresiarzy, twojego prywatnego Jezusa, obce formy życia, twojego psa, kota jak
również rybki ! Nie ma dla nas żadnego sacrum ! Stanowimy profanum w czystej
postaci ! Jeśli będzie trzeba pójdziemy na cmentarz, wykopiemy twoją czaszkę
i zrobimy z niej nocnik, a twoje kości zamienimy w Pedigree Pal dla naszego
psa Stalina!
Jeśli masz myśli samobójcze, zastanów się i zakop się sam ! Nie daj zarobić
zakładowi pogrzebowemu !

tfurcy.blox.pl/html



Temat: Dla emerytów
Na stałe, ba ! Szybciej nawet nieco działa niż na Fałata (Fałat to był malarz.
Ale akwarelowy - powered by Mr. Wiśniak & Gruby Pies).
Tepsy, Tamtepsy i Tutepsy. Oraz Owepsy, Innepsy, Czyjeś_tam_psy i w ogólności
kynologia. Śmiejący się rottweiler oraz wczorajszy sen o tym, jak zostałem
Handym - bezzłotąrączką, brr...
Ja tam od wczoraj jestem kompetentnym uczestnikiem dialogu nieustającego z mym
teściem o wkrętach, gipsie, zrywaniu tapet, tarczach szlifierskich i milionach
innych przyjemnych rzeczy, jednym słowem, remont na całego ;)
Koty obserwują...




Temat: Gniazdko dla białego ptaka
white.falcon napisała:

> Miłość zatruwa umysł???? Oj nie - ile pięknych rzeczy na tym świecie nie
> powstałoby, gdyby jej nie było, ilu czynów heroicznych by nie popełniono i
ile
> pieknych pań nie przeszłoby do historii;-)

co mamay dzięki miłości
WOJNY i tylko tyle

jakie to wielkie czyny ona zrodziła ???????

> nie mowiąc o literaturze,
> malarstwie, muzyce!!! Bylibyśmy ubożsi bez tego uczucia.

ubożsi o co?
chyba tylko o cierpienie, a tego to zawsze jest za duzo więc się nie przejmuj

> Czy z uczucia do
> jakiegoś psa powstało coś większego, coś, z czego mogą skorzystać inni?

jasne, powstały nowe rasy, nauczono się korzystac z psów, dzięki czemu wielu
ludzxi i wiele dobytku zostało ocalonych

> Jak też można być obojętnym i pomagać innym, jeżeli nie rozumie się,
> dlaczego z
> nimi dzieje się co się dzieje, bo sie jest obojętnym?

a po co to rozumieć, niepotrzebnie się angażowac, pomagam i już, bo tak chce
koniec i kropka

> Sokół zafrapował się nieco - gdzie jakaś mysz?;-)

zjadłem , chciałem spróbowac jak smakuje




Temat: Zegnaj stuwatowko
pies_na_czarnych.o napisał:

>
> Co ma wspolnego estetyka z zarowka?
>

Co ma wspólnego rodzaj światła z malarstwem, fotografią, a rodzaj i wygląd
żarówki z wyglądem starannie dobranej, ozdobnej lampy?

Odpowiedz sobie sam.

> Skoro cie na to stac to
> oszczednymi zrodlami swiatla mozesz sobie zapewnic rowniez kolor
> oswietlenia, cieplo i inne pierdoly. :o)
>

Bardzo trudno o dobre, ciągłe źródła światła, inne niż żarówki. W ich wypadku,
ekonomia wyraźnie przemawia na korzyść żarówek.

>
> > Podpowiem:
> >
> > Jeśli, coś jest droższe, a mimo to się sprzedaje lepiej niż tańszy
> ekwiwalent,
> > to zazwyczaj znaczy, że jest.... ?
> >
>
>
> Niby co jest drozsze?
> Zarowki oszczednosciowe, halogeny itp sa obecnie tanie jak barszcz.
> Ich zywotnosc jest o wiele dluzsza niz zywotnosc zwyklej zarowki.
> Place mniej za energie. Wiec o co ci wlasciwie chodzi?

Chodzi o to, że żarówki konwencjonalne są - w bilansie - droższe, a mimo to są
chętnie kupowane. Dlaczego?

> Zabetonowany jestes?

Nie, jestem pies na zarozumiałą biurokrację i gmeranie waaadzy w moim domu.




Temat: Najlepsze filmy psycho- i nielogiczne;)
kwieto napisał:

> > 'Dziewczyna' to zwykla amerykanska chala, tyle, ze piekna.
>
> I tu pies pogrzebany.
> Bo ja sie nie zgadzam. Tzn to ze piekna nie pozwala mi nazwac jej chala
> Ale przyznaje tu bardziej interesowal mnie obraz niz tresc :")

Dziewczyna sliczna, malarz rowniez, kazdy kadr dopieszczony do granic,
stylizacja nienaganna, rekwizyty troskliwie dobrane, swiatlo malarskie... i co?

Ja tam mam dosc pieknej formy bez tresci. To tylko sztuczki.

Wybredna
zetta




Temat: wygląd innych :) to i ja mam pytanko
A ja się wciąż dziwię
Czyżby chodzenie na szpilkach, makijaż, tipsy czy malarstwo napazgietne było
obowiązkowe? A kto tego zaniecha to jest zapuszczony?
Czytałam dwa wątki, jeden o piaskownicy, drugi o dresie i nie mogę przestać się
temu dziwić.
Bo jeśli nigdy się nie malowałam PRZED ślubem i dzieckiem, nigdy w życiu nie
wyszłam w butach na jakimkolwiek obcasie, to czemu mam tak zacząć robić PO
ślubie i urodzeniu dziecka?
Stroje eleganckie, galowe krępują mnie i szczerze ich nie znoszę. Czasem muszę
założyć z racji zawodu, ale zdejmuję natychmiast po wejściu do domu i nigdy do
centrum, na zakupy, do urzędy się w czymś takim NIE wybieram! Chodzę w dżinsach,
sandałach lub adidasach, czy półbutach, tiszertach i jakimś swetrze lub kurtce.
Tak mi jest wygodnie i dobrze.
Włosy myję co 2 dni i raczej w tłustych nie chodzę, chyba, ze jestem chora w
domu. Ale to bywa raz na kilka lat.
Rano z psem wychodzę tak jak moja przedmówczyni. Wiele osób tak chodzi ubrana
rano z psami, czy nawet na zakupy.
Szczerze, to mnie śmieszą te tipsiary na placach zabaw. Najczęściej dzieci
ubrane nieszczególnie, lub wręcz zapuszczone, a one na szpileczkach,
wygrilowane... Ech, miód cud! Nie chcę być taką matką!
No i, nie urażając nikogo, czy taki image to nie przerost formy nad treścią?
Albo innymi słowy nad zawartością...?




Temat: van Klingeren - dla łysego
Natknęłam się na ten przyjazny projekt o ludzkiej skali:
centrum dla bezdomnych, miejsce spotkań dla starszych, odwykowy program dla
narkomanów pracownie malarskie, klub szachistów, odczyty poezji, co dwa
tygodnie opieka lekarska. przy parku, pierzeja ulicy zachowana, światło,
kolor, otwartość a nawet stosowna monumentalność kolonady.

www.aia.org/awards_bwar2004
www.lehrerarchitects.com/inst/jmcc/jmcc.htm

(Interesujący takżę jest projekt, równierz nagrodzony, pryztułku dla zwierząt
zaprojektowany na zasadzie shopping center w dobrej dzielnicy- 90 procent
zwierząt jest adoptowanych - w Krakowskim przytułku jest około 500 zwierząt -
taki Carrefour też mógłby dać miejsce choćby małe ale eksponowane dla adopcji
psów czy kotów.)




Temat: Miesiąc w Anglii - czy można coś zarobić?
Opiekun, ogrodnik, sprzątacz, barman, niania, itd.
Opiekun, ogrodnik, sprzątacz, barman, niania (ale dla znajomych - bo na dłużej wolą, i z referencjami), itd. Zależy co potrafisz robić, i jakiej pracy szukasz? Raczej fizycznej (malarz, przeprowadzki, any helper). Na sprzątaniu domów możesz zarobić, albo wyprowadzać psy, albo czegoś pilnować - takie tam na 1 miech...

logon2006 napisał:

> Witam wszystkich forumowiczów,
>
> W sierpniu bieżącego roku wyjeżdżam na wakacje
> do ciotki, która mieszka w Anglii. Będę tam
> miesiąc, mieszkając w jej domu. Mam 17 lat.
> I zamiast siedzieć z nią przy rodzinnej kawie,
> wolałbym inaczej spożytkować ten czas na obczyźnie... ;-)
>
> Czy jest w ogóle możliwość załapania takiej
> krótkoterminowej pracy dla osoby niepełnoletniej?
> Co to może być? Jak szukać takiej pracy?
>
> Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.
>
> Patryk




Temat: Ona albo ja - bitwa adolescencyjna
Bossz.. Verdana, czy to Twój pies? ^^ Wszystkie "cofnięte" są cudne. Mój też się
zatrzymał na drzwiach

Cór jest w zaangażowana w sport. Każdego dnia ma jakieś zajęcia w 3 dyscyplinach
(jeździectwo, pływanie, tenis). Oczywiście wożę ją na nie. Jest od tego roku w
sportowej klasie, liczę zatem na dodatkowe zainteresowania.
Od 6 lat dwa języki.
Dodatkowo od tego roku zajęcia manualne (rzeźba, malarstwo z rysunkiem) w
galerii sztuki.
Starczy czasu jedynie na naukę. Rany... starczy??!

Mam często wyrzuty sumienia, że selekcjonuję jej znajomych. Ta i ta jest super,
ale tamta już absolutnie nie. Ale robię to.
Co zdaje się właśnie wywołało efekt odwrotny. Rzekłabym, przewidywalnie ... ale
która czujna matka nie postąpiłaby podobnie?
Śledzę rzetelnie wszystkie Wasze odpowiedzi, z każdej wyciągam wnioski. Jeśli
się komuś coś jeszcze nasunie, będę naprawdę wdzięczna za sugestie.
Póki co mamy ten sam tok myślenia. To mnie cieszy... sądziłam, żem wyrodna matka...




Temat: Politycy o ujawnianiu agentów
Natychmiast poddac lustracji kucharzy, piekarzy,
stolarzy, malarzy, kowali, pielegniarki, zebrakow, lajdakow, psy, koty, kaczki,
muchy, myszy, szczury, cenzorow,... itd.! PRAWDZIWI PATRIOCI POLACY Z RODOWODEM
maja prawo do zycia w srodowisku prafdziwie sterylnym i czystym .... Jak kogos
ominalem to bardzo przepraszam ...



Temat: praca w LG.Philips LCD w Kobierzycach
Rzetelny kandydat na stanowisko Dyrektora
CV pechowca

Najpierw pracowałem w firmie Przetwory Warzywne i Owocowe, ale nie mogłem się
odpowiednio skoncentrować.
Zostałem drwalem - ścięli mi perspektywy.
Zostałem krawcem - guzik zarobiłem i życie rodzinne mi się popruło.
Pracowałem w fabryce tłumików - wyrzucili mnie, bo byłem za cichy.
Zostałem szewcem - pracodawca mnie cisnął.
Pracowałem w fabryce akumulatorów - codziennie byłem wyczerpany.
Zatrudniłem się w księgarni historycznej - i nie widziałem przed sobą
przyszłości.
W Schronisku dla Zwierząt - psy na mnie wieszali.
W Gabinecie Kosmetycznym - nadepnąłem szefowej na odcisk.
Próbowałem jako murarz - nie byłem wystarczająco dobrze zbudowany.
Układacz parkietów - w pracy ciągle coś mi nie pasowało.
Jako malarz - miałem przechlapane.
Dozorca stawow hodowlanych - znikały mi małe i wielkie sumy.
Pracowałem jako tokarz - stoczyłem się w rozpustę.
Akwizytor odkurzaczy - wyssało ze mnie resztki optymizmu.
Elektromonter - miałem spięcia z szefem.
Zostałem górnikiem - i dostałem zawału.

I dlatego proszę o zatrudnienie na stanowisku Dyrektora Naczelnego Państwowych
Sadów w Łomiankach - myślę, że będę najlepszy w zbieraniu owoców cudzej pracy!




Temat: Tadeusz Pabisiak na Krakowskiej
A ja widziałem naszego Mistrza w Galerii WuBePe na Piastowskiej. Zaszczycił
swoją obecnością wernisaż wystawy grafik Ryszarda Drucha. Opolanina z New Jersey
i Nowego Jorku.

Wśród co znamienitszych opolskich gości był też Bolek Polnar - najsłynniejszy
malarz w Opolu i Zygmunt Waldemar (dwojga imion) Korn - najsłynniejszy w Opolu
smakosz pięknych kobiet i antagonista Tadeo Pabisiaka. Obaj panowie nie lubią
się, jak nie przymierzając, psy. Rzucali na siebie mordercze spojrzenia. Gdyby
wzrok mógł zabijać - mielibyśmy w Opolu dwa znajome pogrzeby. W jednym dniu.

Całość łagodził jednak Harry Duda, który recytował swoje amerykańskie wiersze.
Serwowano winko, ciasteczka i niezgorszą kawę waniliową z orzechami i po
irlandzku. Smakosze sztuki i dobrej kawy byli w 7. niebie :)

Tadeo P. zaś ogrzewał się przy płomieniu sławy bohatera wieczoru: Ryszarda Drucha.



Temat: Wytłumaczcie mi Ślązacy.
No właśnie tego nie rozumiem...
Tak ci źle jeden z drugim, tak niedobrze, tak niebezpiecznie, niezdrowo i za
psie pieniądze? TO PO CO TAM SIĘ PCHAĆ? NO PO CO ??? PO CO RYZYKOWAĆ SWOJE
ZYCIE I NIESZCZĘŚCIE SWOJEJ RODZINY??? W IMIĘ CZEGO? CO JEST WAŻNIEJSZE? Honor
górnika? śmieszna kasa, którą się zarabia? po co na siłę wydobywać węgiel,
który taniej można kupić w Chinach? O co tu chodzi? No pewnie - zaraz usłyszę:
bezrobocie, brak kasy, itp. NIEPRAWDA. W cąłej Polsce brakuje rąk do pracy w
wielu branżąch np.: w budowlance i to do najprostszych robót: malowanie,
szlifowanie ścian. Każdy to potrafi. Każdy górnik, ze swym poświęceniem jest w
stanie zarobić kilka razy więcej w prostej robocie np.: na budowie. W
Szczecinie, Wrocławiu i innych miastach są zapisy do malarzy i gładziarzy po
pół roku naprzód, ceny rosną, robotnicy się wycwanili i żądzą. Po co i w imię
czego ryzykować zapieprzając w kopalni?




Temat: BOŻENARODZENIOWA SZOPKA
Ovaka, pięknie to zrobiłaś,
super wyszło. Ot, malarskie widzenie świata. Zazdrość mnie zżera, bo
ja chcę taki obraz z kotami (a jest ich tutaj przeciez sporo. Mam
nadzieje, że może na Wielkanoc.....?
Wspaniałe te Wasze psy w takiej scenerii. Ile w nich dostojeństwa..
Otoczenie zmienia nie tylko czlowieka...
Ovaka, super!



Temat: Wytłumaczcie mi Ślązacy.
Po coś się rodził w Szczecinie?
Po coś się rodził w Szczecinie? Mogłeś na Hawajach. Miałbyś problem jaką deskę do surfowania wybrać...

Gość portalu: Szczecinianin napisał(a):

> Tak ci źle jeden z drugim, tak niedobrze, tak niebezpiecznie, niezdrowo i za
> psie pieniądze? TO PO CO TAM SIĘ PCHAĆ? NO PO CO ??? PO CO RYZYKOWAĆ SWOJE
> ZYCIE I NIESZCZĘŚCIE SWOJEJ RODZINY??? W IMIĘ CZEGO? CO JEST WAŻNIEJSZE? Honor
> górnika? śmieszna kasa, którą się zarabia? po co na siłę wydobywać węgiel,
> który taniej można kupić w Chinach? O co tu chodzi? No pewnie - zaraz usłyszę:
> bezrobocie, brak kasy, itp. NIEPRAWDA. W cąłej Polsce brakuje rąk do pracy w
> wielu branżąch np.: w budowlance i to do najprostszych robót: malowanie,
> szlifowanie ścian. Każdy to potrafi. Każdy górnik, ze swym poświęceniem jest w
> stanie zarobić kilka razy więcej w prostej robocie np.: na budowie. W
> Szczecinie, Wrocławiu i innych miastach są zapisy do malarzy i gładziarzy po
> pół roku naprzód, ceny rosną, robotnicy się wycwanili i żądzą. Po co i w imię
> czego ryzykować zapieprzając w kopalni?
>




Temat: Na odsiecz szczecińskim mozaikom
Na odsiecz szczecińskim mozaikom
Szanowni Państwo! Kiedy w malarstwie powstał imprsjonizm, wieszano na tym kierunku i na jego twórcach przysłowiowe psy. To samo powtarzało się z kolejnymi kierunkami w sztuc "wysokiej" i w sztuce codziennej, w plastyce, architekturze itp. Chyba Państwo nie zdają sobie z tego sprawy, że artyści działają w każdym czasie, że za każdym kierunkiem stoją idee i ideologie, że kanony sztuki nei są wieczne. Obecnie idee i wzory z lat pięćdziesiątych XX wieku są traktowane jako niemal zabytki. Jak zwykle wszystko bezmyślnie zniszczymy, szczególnie wtedy, gdy coś powstało przed 1989 rokiem. Jest to kolejna bzdura zacietrzewionych, niewykształconych i prostackich umysłów. Pozdrawiam zwolenników i oponentów.



Temat: Mózg reptyla?
To sie ogromnie ciesze,ze szybko uwinelas sie z problemem. Mam
nadzieje, ze psy wisza na scianie ozdabiajac wytworne wnterze.:=)
Na drugi raz jak trafisz na kogos, to startuj od razu od CENY.
Malarstwo to biznes, nikt nie bedzie siedzial i marnowal swojego
czasu na malowanie, za ktore moze nigdy pieniedzy nie zobaczy.
Nazywasz mnie czyms na styl amatora, dziwie sie jednak, ze to ode
mnie tak bardzo ci zalezalo na obrazkach.

Watpie czy znasz ceny jakie tutaj panuja, bo gdybys je znala to bys
sie raczej do mnie nie zwracala.:=)))
No to bylo gegolenia tyle na dzis!




Temat: Charlotte Gainsbourg
"mial kobiety bo byl madry" :-)
...i tym podobne idiotyczne zdania mozna w tym artykule wyczytac. Rozwijajac te
mysl, Casanova byl medrcem, a dajmy na to, papiez - glupkiem. :-)
Gainbourga jeszcze ratuje wypowiedz, ze piosenka to niewiele warta, w
porownaniu z malarstwem, galaz dzialalnosci artystycznej. Ma racje, zostala po
nim piosenka "z zadyszka", warta pamietania tylko dzieki Fedorowiczowi, ktory
ja znakomicie sparodiowal (harcerka, skutkiem uciazliwego marszu z
towarzyszacym jej harcerzem, zadyszala sie nad rzeka Amur :-)).

Gdyby nie artykul o ucieczce z Korei Pn, to wystapilbym z twierdzeniem ze WO
zeszly na psy i nie warto tam zagladac.




Temat: Czy uważacie ,że To jest w porządku ?
Ja nie wiem ,nie znam się na technologii i obróbce kamieni,ale pierwszy raz
słyszę o takim procederze.Czy naprawdę taka jest skala problemu , że
wspomniany ,,złom " trzeba sprzedawać na kg? Myślę,że to najłatwiejszy i
najbardziej intratny pomysł .
Może większe kawałki dałoby się wykorzystać na zrobienie symbolicznych płyt na
groby NN(nazwisko nieznane) , a może te mniejsze chętnie przyjmą studenci ASP
wydziałów rzezby i malarstwa (mają przedmiot techniki rzezbiarskie ),którzy
mają najczęściej do dyspozycji jedynie glinę i gips.Ten temat jest znany .Może
przyda się jako materiał do budowy kościołów ,chodników na cmentarzach itd itd
Można pójść dalej , brakuje nam tylko skupu marmurów ,a oprócz złodzieji
pojawią się na cmentarzach łomiarze.
Może to kretyńskie pomysły , ale temat sporu wydaje mi się delikatny i nie tego
potrafię rozpatrywać w kategoriach skupu aluminium czy butelek po coli
przetwarzanych na doniczki .
A ...Elena70 ja również Cię zapewniam, że mój pies ma drewnianą budę nie ze
strachu przed przodkami . Pozdrawiam.



Temat: Maciej Lucyfer De Santa Maria Maleńczuk
To tak jak podziwiac fenomen Dody.
Ten artur.b.logan to mega tłuk musi byc, zeby takie glupoty wypisywac.
Doda ma wiecej koncertow zakontraktowanych i wiecej plyt sprzedanch, ten sam
"fenomen".

A ten tekst to mnie rozkurwil maksymalnie:
"te jego kompozycje są genialne,a teksty przemyślane jak żadne inne piosenki.
Niby muzyka niszowa, a jaka wielka"

Jakim trzeba byc kretynem zeby takie teksty pisac, jakie gienialne kompozycje,
wiekszosc to covery a tekstowo brednie slusarza. Ta cala jego genialna pisanina
i tworczosc jest na takim samym poziomie jak gienialne malarstwo Nikifora czyli
poziom rozwinietego 8 latka.

Co on jebniety jest - "dobrze się sprzedają bez wsparcia mediów" - przeciez co
dwa dni jest cos o Mirku na necie, ze nabluzgal psom, ze pije, ze lajza, ze zona
"pazerna":) itd, jeszcze troche i przegoni Dode. Czekam tylko na niusa kiedy
sie zwiaze z Radkiem albo odbije Dodzie Nergala.

Widze, ze probowalas mnie dzisiaj wyprowadzic z rownowagi i w koncu Ci sie udalo;)




Temat: Piractwo dźwignią sukcesu?
W momencie gdy piekarz za każdą bułkę chleba chce wyjechać nowiutkim Mercedesem lub malarz żąda tyle samo za spojrzenie na swoje dzieło to ja robię dziurę w piekarni i wyciągam bułkę, tudzież przez tę samą dziurę poglądam na dzieło malarza. Ze swojej strony zostawię im (piekarzowi i malarzowi) tyle ile sam uznam, bo płyt kupuję sporo. Dopóki nie znaleziono sposobu na łatanie dziur, czyli ukrócenie piractwa, ja to będę robił i basta. Poza tym, sztuka powinna być elitarna, bo popkultura ściąga sztukę na psy. Być może jest to wyjście, skutecznie zabezpieczyć muzykę przed kopiowaniem i utrzymać ceny na wysokim poziomie. Wtedy jazz Makowicza byłyby równie niedostępne jak muzyka Mozarta dawniej. No to jest myśl. Pozostaną kapele ludowe i własna muzyka.



Temat: Co was śmieszy w mieszkaniach znajomych?
Takich pasków z muchami to nie mam, choć jestem z Poznania, ale mam spadającą z
wielkim hukiem i znienacka "klapę" w toalecie. Ileż razy, jak ktoś przyjdzie
pierwszy raz i zechce "skorzystać", słyszymy - "buch! o kur...!"
To tyle luźnego humoru...
Poza tym mam dość dokładnie zdemolowane mieszkanie przez dwójkę moich
małoletnich pociech (pomalowane ściany, poobrywane tapety, nawet "wybicie"
drzwi - pies zaczął, dokończyły dzieci, w którym to mieszkaniu jesteśmy bardzo
szczęśliwi (jak wyrosną maluchy, to się zrobi remont, na razie wszystkim jest
wygodnie tak jak jest).
Poza tym wszędzie piętrzą się sterty książek i innych papierów, ale co ciekawe -
każdy wie, gdzie jest to, czego potrzebuje.
Co do zdejmowania butów - zero problemu i zero presji, choć to Poznań:-)
Jest i trochę, kiczowatych być może, pamiątek oraz kilka obrazów, naszych
zaprzyjaźnionych malarzy-amatorów, które nieraz budzą subtelnie snobistyczne
komentarze "gości", a my bez nich nie potrafilibyśmy żyć.
Zresztą niedawno okazało się, że jeden z tych autorów zdobywa międzynarodową
nagrodę za nagrodą - zobaczymy jak wpłynie to na oceny jego twórczości przez
gości.
Wywaliłem tylko (trzykrotnie) takie sitka, które Teściowa wkładała nam do
zlewu, umywalki i wanny, bo czegoś takiego w swoim domu nie zniosę!
Ale ogólnie : Mieszkanie jest dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla mieszkania.




Temat: Seattle, WA?
Postaram sie odpowiedzcie na te pytania o Seattle. Jest to naprawde
sliczne miasto. Bardzo czyste. Ze wzgledu na wielkie koncerny ludzie
zarabiaja powyzej sredniej. Jest bliziutko do wody, jak i do gor.
Ludzie w stanie Washington sa szczupli - a to dlatego, ze
najpopularniejszym ze sportow uprawianych przez wszystkich -
doslownie wszystkich jest chodzenie i jazda na rowerach. Sa
wspaniale trasy widokowe na dlugie spacery, czy biking. W samym
miescie komunikacja autobusowa jest bezplatna - poprostu wsiadasz na
jednym przystanku i wysiadasz kilka dalej. Z przodu autobusu sa
zamontowane specjalne uchwyty na rowery. Jest ogromna ilosc malych
klubow ze swietna muzyka, tak, ze zycie w Seattle tetni noca. Nad
woda jest bardzo popularny Market - nie wiem, czy ktos da rade
przespacerowac sie tam w ciagu jednego dnia. Jest rowniez wiele
pracowni malarskich, rzezbiarskich czy tez (dla mnie
najwazniejszych) szkla. Pogoda? Coz troszke przesadzona odnosnie
ciaglych opadow deszczu. Sa cztery pory roku z tym, ze w samym
miescie i okolicach Puget Sound mie ma zimy jako takowej ze
sniegiem, wiecej w tych dniach deszczu - za to wiosna, lato czy tez
jesien jest cudowna. Nie ma wilgotnosci. Olbrzymie polacie lasow,
masa jesior, "miliony" wysp. Wieloryby, foki. Mozna tak bez konca...
Jest tez dosyc prezna Polonia (okolo 5 tys). Sa polskie sklepy, msze
w kosciele, biblioteki, czy tez polskie spotkania i pikniki.
Aha...jest to stan bez powodu nazywany "ever green" wszedzie jest
zielono i ludzie kochaja zwierzeta. Chyba wszyscy maja psy.



Temat: Wiemy jak będzie wyglądał nagrobek Kopernika
Wiemy jak będzie wyglądał nagrobek Kopernika
Gdzie była komisja!
Tego typu pomnik, pięć razy taniej wykona każdy zmechanizowany zakład kamieniarski, wystarczy wejść na pierwszy cmentarz z brzegu, gdzie nowoczesność i rozmach formy zatyka dech w piersi, a szlachetny kamień i mosiądz też się świecą jak psu... oczy!
I to nie jest prawdą, że wygrał projekt nowatorski, gdyż wyraźnie widać, iż nawiązuje on do neolitycznego stylu megalitycznego.
Poza tym rzeźby rzeźbią rzeźbiarze, a nie architekci. Nie dziwię się, że mają oni kłopot z portretem astronoma może pomoże przewodniczący komisji? Nie życzę członkom komisji mieszkania w domu zaprojektowanym przez malarzy. No i jeszcze jedno, gdzie jest konserwator zabytków? Myślę, że gdyby Kopernik zobaczył co mu ufundowano w jego katedrze, postarałby się o niemieckie obywatelstwo - tam by chyba miał godny pomnik.




Temat: MPiPS: Bezrobocie wynosi 12,8 proc., przez podw...
duża część budżetówki też nic nie wytwarza
Jak sądzisz, kto jest bardziej potrzebny i użyteczny społeczeństwu -
malarz pokojowy/glazurnik robiący na czarno (dzięki temu usługi moga
byc tańsze) czy generał WP, biorący 10 tysia na rączkę za pierdzenie
w fotel, potem podobna emeryturka do końca zycia. Poza tym, gdybyś
znał strukturę budżetu wiedziałbyć, że wpływy z podatków pośrednich
stanowią kilkukrotność wpływów z PIT. A że goście nie chcą płacić
skladek emerytalnych i zdrowotnych? - służba zdrowia pod psem, za
wszystko trzeba bulić z własnej kieszeni. A emerytury i tak by nie
otrzymali - wszystko wybiorą Kiszczak, Lesiak i cała reszta



Temat: Azy forum, Aza nie wstydź się... :-)
Jestem zdolna niesłychanie
wirtualne robię pranie
w necie wszystkie psy trymuję
także sprzątam i gotuję
wszystko dzieje się na niby
nieprawdziwe są też grzyby
co je w wyobraźni zbieram
na Malarstwie się udzielam
jestem przecież Jadzia-Znavvca
jam zamętu tego sprawca!




Temat: Kalendarium
Cały dzień pada deszcz. 10 stopni w połudnoe. Niż nad Karpatami.
25 października: imieniny obchodzą Daria, Kryspin,

Grenada - Święto Dziękczynienia
Polska - Dzień Ustawy o Ochronie Zwierząt
Polska - Dzień kundelka - wszystkich wielorasowych psów

1647 - zmarł Evangelista Torricelli, włoski fizyk i matematyk.
1838 - urodził się Georges Bizet, francuski kompozytor operowy.
1854 - wojna krymska: miała miejsce bitwa pod Bałakławą (szarża
brytyjskiej lekkiej brygady).
1881 - urodził się Pablo Picasso, hiszpański malarz.
1952 - nadano pierwszy program polskiej telewizji.




Temat: Street art: murale zamiast zniszczonych elewacji
haha i tu jest pies pogrzebany...
Po pierwsze to nie jest Latuszewska, odsyłam do tekstu, masz tam wymienionych
autorów.
Po drugie ten wpis jest doskonałym przykładem jak pięknie można zmanipulować
czytających poprzez odpowiednie napisanie artykułu:)
Po trzecie Łódka jest z 2001. Mural na Zachodniej z 2009 i czy jest badziewiem
czy nie, to jak nauczysz się czytać ze zrozumieniem to wtedy ewentualnie
podyskutujemy:)
Po czwarte, Latuszewska ma zwyczaj wpisywać, chwalić się, że współpracuje z
osobą, która była jednym z malarzy Łódki:)

Także pozdrawiam:)



Temat: Street art: murale zamiast zniszczonych elewacji
Gość portalu: MŁ napisał(a):

> haha i tu jest pies pogrzebany...
> Po pierwsze to nie jest Latuszewska, odsyłam do tekstu, masz tam wymienionych
> autorów.
> Po drugie ten wpis jest doskonałym przykładem jak pięknie można zmanipulować
> czytających poprzez odpowiednie napisanie artykułu:)
> Po trzecie Łódka jest z 2001. Mural na Zachodniej z 2009 i czy jest badziewiem
> czy nie, to jak nauczysz się czytać ze zrozumieniem to wtedy ewentualnie
> podyskutujemy:)
> Po czwarte, Latuszewska ma zwyczaj wpisywać, chwalić się, że współpracuje z
> osobą, która była jednym z malarzy Łódki:)
>
> Także pozdrawiam:)

Odnosze wrazenie, ze pan ML ma jakis dozywotni monopol na zajmowanie sie tematem graffiti w Lodzi. Powinno sie to jakos zweryfikowac, bo rezultaty jego dzialalnosci (mural z Gortatem) sa delikatnie mowiac mierne i oszpecajace miasto.
Trudno sie dziwic, skoro nie widzi roznicy pomiedzy graffiti a street artem...
Rozumiem tez, ze slowa Urban juz nikt na swiecie nigdy nie powinnien uzyc w kontekscie sztuki ulicy, skoro juz raz bylo uzyte w nazwie.




Temat: Emigracja z Tarczycolandu
Przez 30 lat nie zdiagnozowana Hashimoto, dopiero miesiąc Euthyrox25- o tym już
pisałam. Czym gorzej się czułam tym bardziej na siłę się zmuszałam by coś robić.
Gdy czytanie sprawiało mi dużą trudność,skupiłam się na malarstwie- albumach,
wycieczkach rowerowych- latem las -zbieranie jagód, grzybów. Teraz bardzo duża
działeczka 8 arów - trawa, kwiaty, zioła,warzywa owoce, - przetwory
domowe.Spacery z psem - sunia Gabi wyprowadza panią na spacerek. Teraz widzę że
przez te lata ciągle walczyłam ze swoim ciałem, psychiką, każdego dnia na
siłę...Iza



Temat: Andrzej 'Baryła' Baryłowicz w opolskiej Zachęcie
Citizenie błagam! Nie zrażaj się do tego Forum! Nie same tu tylko karły garbate
intelektu jak ten rzekomy psychiatra czy veni vidi (to jedno!)! Nie opuszczaj
nas ale odezwij się wkrótce jak to na szczęście czynisz od czasu do czasu!
Czekamy wszyscy smutni koneserzy samotnego malarstwa! Mnie teraz zżera deprecha
bo nie potrafiłem się wybronić obojętnością przed takimi zajadłymi psami jak
oni! Nie daj się zaszczuć pseudo inteligenckiej zawiści!



Temat: rysunki 3 latka
Moja corka fajnie rysuje i maluje (ale moze miec w genach - kilka
pokolen malarzy z obu stron). Wycinac? Wycina jakies rzeczy z gazet
czasami, oczywiscie ze niedokladnie i bezksztaltne to jest. Nie lubi
wydzierac. Z ciastoliny kaze mi lepic. Generalnie za pracami
recznymi niespecjalnie przepada - procz rysowania wlasnie. Rysuje
ludzi (glowonogi ale z detalami), domki, kwiatki, sloneczka, ptaszki
(takie "V" na niebie), chmurki, rzeczki, samochody (trzeba sie
domyslac), psy (trzeba sie domyslac). Ale stawiam na silne geny w
tym kierunku.

Jak sie robi rzezby z papieru toaletowego?



Temat: A czy rocznik 1999 jest już tutaj
Fajnie Anax, a moja córeczka nie jeździ na rowerze za to chodzi na malarstwo
już od 2 roku zycia i naprawdę przepięknie amluje, pani jest zachwycona...jak
tak dalej pójdzie to może coś z tego będzie w przyszłości ) a poza tym to
bardzo inteligentna dziewczynka i uwielbia zwierzęta (ma rybkę, chomika, 2
świnki morskie i do niedawna jeszcze psa (był już stary).



Temat: Anglia !! wielkie marzenie Polakow - upadlo !
jesli nawet jednemu czy dwom polakom udalo sie dostac prace w Anglii na dobrych
warunkach placowych to sa wyjatki co ze swieca szukac - jeden lub dwoch na
kilka tysiecy co wyjechalo !!!!!!! !!,widocznie akurat maja jakis bardzo
specyficzny zawod ,gdzie Anglicy nie moga dostac na rynku u siebie. Ale
pozostale kilka tysiecy polakow odjezdrza z kwitkiem bo maja pospolite zawody i
popularne jak,tokarz ,mechanik malarz itp itd takich sa setki z Jugoslawii z
Turcji Indii itp. i pracuja za duzo mniejsze pieniadze niz powinni dostac ,bo
zasada jest taka : - jak ci sie nie podoba to spier...j mam na twoje miejsce 5
ciu innych z turcji lub Jugoslawii " - i tu jest pies pogrzebany. Ale
najbardziej sie usmialem z tego ze ktos napisal na poscie ze jego kolege
zatrudnili i czekal w Polsce na przystapienie do Unii a wtym czasie firma w
Anglii mu placila pieniadze ,heehehehheheeheh !! idiota !!!! facet siedzial w
Polsce i ogladal sobie TV i walil hooja a firma mu za friko placila ???
ehehehehhe ,takich bzdur to jeszcze nie czytalem ,ehehehehhhe !,kon by sie
usmial !!



Temat: Lasek przy Francuskiej
Lasek przy Francuskiej
Czy miasto ma zamiar w końcu zająć się uporządkowaniem lasku przy ulicy
Francuskiej, oddzielającego os. Przyjaźni od os. Malarzy? (W końcu to tzw.
lasy komunalne) Już radni poprzedniej kadencji z tego okręgu obiecywali zająć
się tym w swioch programach. A jak tony śmieci leżały, tak leżą. Zarosśnięte
to wszystko strasznymi chaszczami, co czyni to miejsce atrakcyjnym dla
śmietanki os. Przyjaźni, różnej maści pijaków, dresiarzy, których czasem ktoś
wygoni z klatek...
Czy kotś się zajmie w końcu problemem? Można by z tego lasku zrobić ładny
park, drzewa tam są ładne (na razie usychają podlewane moczem). Przydałoby
się oświetlenie, jakieś ławki, porządne chodniki, huśtawki i inne bajery dla
dzieci oraz wybieg dla psów w części.



Temat: Kłótnie plastyków
Masz rację, Psie, do rzeczy. Znam wielu, naprawdę dobrych absolwentów katedry
PR. Są to najczęściej samouki, którzy starali się wycisnąć jak najwięcej od
wykładowców, na malarstwie i grafice znaleźć można solidnych wykładowców. Taką
opinię mają o niektórych również członkowie ZPAP. I to prawda,ich gehenna
zaczyna się po ich ukończeniu. Tam, w tych nowych miejscach pracy patrzą na
papier, ale też i na umiejętności. Nikogo nie obchodzi, czy ma legitymację
ZPAP. A przygotowuje uczelnia ich marnie do tych wyzwań, i odpadają w tych
rozmowach. A wystawiać mogą wszędzie, wystarczy posłuchać wiadomości
kulturalnych, szanse pokazania się mają spore. Tylko czy będzie ich na to stać,
jak zabraknie pieniędzy na farby i płótna (lub nawet sklejki?). Szkoły
zapchane, placówki kulturalne zapchane, a co było z miejscami dla absolwentów
na Katedrze i kto się dopchał? A co ze szkołami artystycznymi? T o jest
prawdziwy problem.



Temat: Gniazdko dla białego ptaka
Miłość zatruwa umysł???? Oj nie - ile pięknych rzeczy na tym świecie nie
powstałoby, gdyby jej nie było, ilu czynów heroicznych by nie popełniono i ile
pieknych pań nie przeszłoby do historii;-), nie mowiąc o literaturze,
malarstwie, muzyce!!! Bylibyśmy ubożsi bez tego uczucia. Czy z uczucia do
jakiegoś psa powstało coś większego, coś, z czego mogą skorzystać inni?
Jak też można być obojętnym i pomagać innym, jeżeli nie rozumie się, dlaczego z
nimi dzieje się co się dzieje, bo sie jest obojętnym?
Sokół zafrapował się nieco - gdzie jakaś mysz?;-)



Temat: Miłośnicy kobiet...
milosnikiem to mozna byc psow rasowych, kotow fantastycznych, skumbri w
tomacie, ewentualnie holenderskiego malarstwa portretowego...

kobiety lubie - od czasu do czasu zdarza sie, ze ktoras z nich mnie tez lubi...

Obecny

Nie wyjechal na dlugi weekend

Dyzuruje jutro i w piatek... znaczy cus znowu ma do napisania...



Temat: Precz z krótkimi urlopami!
qwerty.tarnow napisał:

> Hahahahaha

Ty się nie śmiej, mój mąż z kolei przy jakiejś mojej próbie sportretowania
modelki zarzucił mi, że przypomina mu ta twarz ... Wincentego Witosa...
Cóż, droga do kariery malarskiej bywa ciernista....:)))))))) :((((((((((
Żadnego wsparcia w rodzinie.... A pies czyha na dekoracje. Królica zzera
starsze prace. :))))))




Temat: Zapomniane książki dla dzieci
Przygody gałgankowej Balbisi, chyba Janiny Broniewskiej, bolszewizm raczej
zakamuflowany.Gałgankowa laleczka, pies Apódziesz/bo wszyscy tak na niego
wolają/, babcia, która wybiera u rzeznika okrawki dla 3 kotków i 4 piesków-
czytałam to w latach 60-tych,wyobrazcie sobie moje zdziwienie,wtedy okrawki
szly w mielone i kiełbasy. Jeszcze Wicek i malarz szyldów, jak on sie nazywal?
Fajne ,ale przesłania ideowego to chyba nie zrozumiałam i nie pamiętam.



Temat: NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich
NARÓD - Miłosz o Nas, o nas wszystkich
Najczystrzy z narodów ziemi gdy osądza je światło błyskawic.
Bezmyślny a przebiegły w trudzie zwykłego dnia.

Bez litościdla wdów i sierot, bez litosci dla starców.
Kradnący z przed ręki dziecka skórkę od chleba.

Życie składa w ofierze aby ściągnąć gniew niebios na wrogów.
Płaczemsierot i kobiet wroga poraża.

Władzę oddaje ludziom o oczach handlarzy złotem,
Pozwala wznosić się ludziom o sumieniach zarządców burdelu.

Najlepsi jego synowie pozostają nieznani,
Zjawiają się tylko raz jeden aby umrzeć na barykadach.

Gorzkie łzy tego ludu przerywają w połowie pieśń
A kiedy milknie pieśń, mówi się głośno dowcipy.

W kątach izb cień przystaje i pokazuje na serce
Za oknem wyje pies do niewidzialnej planety.

Naród wielki, naród niezwalczony, naród ironiczny
Umie rozpoznać prawdę zachowując o tym milczenie.

Naród w pomiętych czapkach, z całym dobytkiem na plecach
Idzie szukając siedzib na zachód i na południe.

Nie ma ni miast, ni pomników,ani rzeźby ani malarstwa,
Tylko z ust do ust niesione słowo i wróżbę poetów.

Mężczyzna tego narodu, przystając nad syna kołyską
Powtarza słowa nadziei, zawsze dotychczas daremne.

Czyż można tak pisać o własnym Narodzie, nie kochając Go prawdziwie ?




Temat: charakter vs światopogląd
> Tak, zapewne to była samo-obrona. Ciekawe kto dla Witkacego nie był
> błaznem tylko poważnym pisarzem ? Może np. Tołstoj ? ( eee, chyba
> nie..)

Tołstoj? (?) może np. Tadeusz Miciński — często wplatał jego fragmenty do swojej
twórczości.

Czy przypadkiem nie "obraził" on, któregoś z Twoich pisarzy (fakt, że do tego
pióro mógł mieć dość lekkie)?
Jeśli przypadkiem był nim Bergson, to pamiętaj, że poza jego filozofią, którą
wypada sądzić, że miał ja za bzdurę, nie negował jego artyzmu.
Pomijając już pisarzy, to jego ulubionym "kołkiem" do wieszania psów był Leon
Chwistek (ale to znów z powodu jego teorii wielości rzeczywistości) — jednak cenił
jego prace malarskie. Niepodległość trójkątów jest swoistym hołdem dla
obrazu Chwistka pt. Szermierka



P.S. Czy mógłbym zwracać się do Ciebie per "Jęzory" (chociażby tylko w domyśle
— przynajmniej odpowiadając na Twoje posty, miałbym jakiś wizerunek przed
oczami w postaci Jerzego Bończaka, który grał właśnie Jęzorego, czyli syna
Dyapanazego w filmie Kotkowskiego W starym dworku, czyli niepodległość
trójkątów
)?



Temat: Dzisiejki 278 - w odlatujacych lisciach....
Milo, ze tye do czytania od poniedzialku! Malpo, czeka cie
wspaniala podroz, mam nadzieje, ze chociaz fotkami w albumie i
relacja ucieszysz nasze oczy i serca! Labla, tez mysle o zmianie
opon, ale poki nie lada to.... Fed, to juz wraca? Planowany wyjazd
nalezt ci sie jak psu buda No i jeszcze zdjecia Luizy, super,
wole rzezby od pluskwiakow!!!!
Pochmurno i ponuro, wyszorowalam lodowke na blysk, bo zmienily mi
sie plany wychodzenia z domu. Strasznie ciemny dzien, pogoda prawie
barowa! W domu balagan, jutro konic prac malarskich, jeszcze
cyklinowanie podlogi, mimo ze ta na gorze to jakos balagan rozchodzi
sie po domu w postaci 'wyniesionych" z poki rzeczy. Kompletny chaos.
Minie, mam nadzieje!




Temat: Muzeum Zabawek i muzeum Mądzika
Bardzo dobrze że mają być te dwa muzea, ale dziwi fakt, ze władze miasta nie
wypowiadają sie na temat Muzeum Historii Kielc. To właśnie jest najwazniejsze.
Chyba teraz gdy dyrektorem Muzeum Narodowego zostanie prof. Krzysztof Urbański
wreszcie będzie można poważnie na ten temat rozmawiać i działać. Odetnie się
wreszcie historyków sztuki od dyktowania kielczanom co mają oglądać (np.
grafiki pokazujące do znudzenia psy na polowaniu). Przecież jest wspaniała
galeria malarstwa polskiego, a na co dzień my mieszkańcy miasta i goście
przyjezdni powinni zobaczyć jakie Kielce były kiedyś. W naszym mieście zupełnie
nie dba się o przeszłość. To naprawdę dziwne zjawisko, ale może działo się tak
dlatego, że o kulturze i muzealnictwie decydowali ludzie którym na tym nie
zależało i z Kielcami nie mieli nic wspólnego. A gdzie troska o turystyczne
atrakcje i promocję miasta? Miejmy nadzieję, że to się teraz zmieni pod nowym
kierownictwem zarówno w mieście jak też w Muzeum Narodowym. Życzymy dyrektorowi
Krzysztofowi Urbańskiemu wszystkiego dobrego, czekamy na historię Kielc!!!
Precz z kiczem!!!



Temat: Do artystów
arrte napisała:

> Czy może ktoś z Was wie, czy ( i ewent. gdzie) można sprawdzić wiarygodnośc
> osoby, która podaje się za artystę malarza?
artysta malarz wyedukowany, tworzy najczesciej z mniejsza intuicja niz nie
edukowany..moze byc dobry technicznie , wyrafinowany stylistycznie..
a i tak wielu bedzie tworzyc lepsze dziela..z wieksza sila przekazu itd itp..
najczesciej weryfikacja nalezy do krytykow..
ale dla artysty najlepsza weryfikacja jest odbiorca jego sztuki..chocby prosty
czlowiek do ktorego cos trafia , albo nie trafia..

ps mowie jako artysta nie edukowany..
i pamietaj asp psa..




Temat: Człowiek niezłomny, ostatni romantyk, poeta poetów
HERBERT ZBIGNIEW (1924–98), poeta; w twórczości podejmującej problemy moralno-
filoz. odwołuje się do humanist. tradycji kultury eur.; przez nawiązania do
uniwersalnych zagadnień i motywów mitologii, historii, sztuki, natury wyraża
stosunek do współczesności; daje diagnozę kondycji człowieka XX w. — zwł. jego
nieprzezwyciężalnego rozdarcia między wykluczającymi się wartościami; istotą
przesłania moralnego poezji Herberta jest heroiczny opór przeciw
totalitaryzmowi, odmowa udziału w przemocy i kłamstwie, obowiązek pamięci wobec
ofiar zniewolenia; łączy elementy klasycyzmu z doświadczeniami awangardy,
moralistyczny patos z humorem i ironią, intelektualny dyskurs z prostotą języka
poet.; zbiory poezji Struna światła (1956), Hermes, pies i gwiazda (1957),
Studium przedmiotu (1961), Napis (1969), Pan Cogito (1974), Raport z oblężonego
miasta (1983), Elegia na odejście (1990), Rovigo (1992); utwory dram., m.in.
Jaskinia filozofów (1956), eseje m.in. o tematyce związanej z historią i
kulturą Francji i Włoch Barbarzyńca w ogrodzie (1962) oraz z XVII-wiecznym
malarstwem hol. Martwa natura z wędzidłem (1993); Wiersze zebrane (1971); Wybór
poezji. Dramaty (1973); Wybór wierszy (1983). "
Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA




Temat: Do artystów
Gość portalu: drak napisał(a):

> popros go aby cos przy tobie narysowal.
> Porozmawiaj z nim o malarstwie ( kierunkach, technikach),powinien byc
> zorientowany.Przygotuj sie do rozmowy.
ale co w ten sposob zweryfikujesz?..jego znajomosc historii sztuki i czy umie
narysowac jakas animacje..np psa i kota..kreskowke..
nie jest to potrzebne kiedy ktos np tworzy abstrakcyjne czy surrealistyczne
dzielo itp...

jedyna roznica..
kogos po asp czesto tlumaczy dyplom..
o samozwancu zaswiadczyc moga tylko jego dziela..
czy stoi na gorszej pozycji startowej?
tylko poniekad..




Temat: Teatr Witkacego-Apendix-czy warto?
Zapraszamy na 22 urodziny Teatru Witkacego i 122 urodziny St.I.Witkiewicza!!!
Program imprez:
22 lutego 2007 , czwartek
godz.19.00
„JUHASKIE BAZYNJO”
KONCERT PREMIEROWY!

godz. 21.00
Stanisław Ignacy Witkiewicz
„WAMPIR WE FLAKONIE CZYLI ZAPACH WELONU”

godz. 22.00
Niespodzianka urodzinowa!
Jewgienij Griszkowiec
„JAK ZJADŁEM PSA

23 lutego 2007 , piątek
Wieczór Niespodzianek!

godz. 19.00
„KABARET HORYZONTALNY”
PREMIERA!

godz. 21.00
„CEREMONIE”. Inspiracja Andrzej Bursa
PREMIERA!

godz. 22.30
„ARABSKA NOC czyli niespodzianka na pięć głosów”

24 lutego 2007, sobota

godz. 20.00
Hugon Lasecki
MALARSTWO” Wernisaż!

godz. 21.00
KONCERT MUZYKI JERZEGO CHRUŚCIŃSKIEGO!
TORT URODZINOWY!

Serdecznie zapraszamy!
Bądźcie Państwo z nami!

CENNIK BILETÓW:
Dzień I - 40 zł
Dzień II - 50 zł
Dzień III – 50 zł

Karnet trzydniowy- 120 zł
www.watra.pl/rozne/witkacy/urodziny2007.html



Temat: Mona Lisę też by spalił?
Mona Lisę też by spalił?
pewnie by nie spalił, ale nie przesadzajmy. nie każdy sedzia
jest znawcą sztuki.- przeciez to są tzw. wiadomości specjalne ja
oczywiscie jestem zbulwersowana tym co się stało, bo jestem
wielka miłosniczka wszelkiego malarstwa, grafiki i rzeźby choc
jestem prawnikiem, ale chyba celnicy tez nie sa bez winy.
przeciez przysługiwały im środki odwoławcze od tamtego
orzeczenia a nie zrobili nic tylko pobiegli do gazety. myslę że
nikt tu nie jest bez winy, takze dziennikarze GW, którzy
wieszają psy na asesorze a o celnikacz ani słowa. a niby im nie
jest wszystko jedno



Temat: Przemycane medykamenty bez atestu skonfiskowała...
Codziennie dostaję ten newsletter na moją skrzynkę pocztową i czytam z uwagą.
Nic nie pisaliście o tym,że mają się odbyć takie targi.
Piszcie więcej o tym co ma się wydarzyć w Katowicach, jakie imprezy są
organizowane, co można zwiedzić, zobaczyc, np wystawy psów, kotów czy malarstwa
itd. itp. Artykuły o tym jak było, sa spóźnione. Mam nadzieję,że uwagi
czytelników docierają do właściwych osób,które decydują o treściach.



Temat: O Aniolach
Narod
Najczystszy z narodow ziemi gdy osadza je swiatlo blyskawic,
Bezmyslny a przebiegly w trudzie zwyklego dnia.

Bez litosci dla wdow i sierot, bez litosci dla starcow,
Kradnacy sprzed reki dziecka skorke od chleba.

Zycie sklada w ofierze aby sciagnac gniew niebios na wrogow,
Placzem sierot i kobiet wroga poraza.

Wladze oddaje ludziom o oczach handlarzy zlotem,
Pozwala wznosic sie ludziom o sumieniach zarzadcow bordelu.

Najlepsi jego synowie pozostaja nieznani,
Zjawiaja sie tylko raz jeden, aby umrzec na barykadach.

Gorzkie lzy tego ludu przerywaja w polowie piesn,
A kiedy milknie piesn, mowi sie glosno dowcipy.

W katach izb cien przystaje i pokazuje na serce,
Za oknem wyje pies do niewidzialnej planety.

Narod wielki, narod niezwalczony, narod ironiczny,
Umie rozpoznac prawde zachowujac o niej milczenie.

Koczuje na targowiskach, porozumiewa sie zartem,
Handluje starymi klamkami ukradzionymi w ruinach.

Narod w pomietych czapkach, z calym dobytkiem na plecach,
Idzie szukajac siedzib na zachod i na poludnie.

Nie ma ni miast ni pomnikow, ni rzezby ani malarstwa,
Tylko z ust do ust niesione slowo i wrozbe poetow.

Mezczyzna tego narodu, przystajac nad syna kolyska,
Powtarza slowa nadziei zawsze dotychczas daremne.



Temat: Skakac i ....duzo wiecej ;)
Skakac i ....duzo wiecej ;)
ze spadochronem pasjami,ubostwiam ;) chociaz juz niestety nie moge ale to
lepsze niz....hihi poprostu cudowne :) a i lubie jeszcze facetow ktorzy maja
pomysl na siebie i potrafia sluchac:) i lubie nutelle :) i psy bojowe i
malarstwo Klimta i czarno biale zdjecia i Carolla,i gory i jazde na rolkac i
jazzik ;) i sloneczniki i jak mnie ktos potrafi rozsmieszyc do lez i jeszcze
diabelnie duzo rzeczy ;)



Temat: Pogrzeb Ewy Sałackiej
Bezguście a klasa
Ragazzo11,
Nie pozwól wpędzać sie w ślepą uliczkę!
Każdy z nas ma pewien styl, gust a niektórzy z nas mają też klasę.
Jedni wieszają na ścianach "trójwymiarowe", kupione na odpustach obrazy
religijne, a drudzy szukają dzieł uznanych malarzy.
To, jakimi rzeczamy otaczamy się, w jakich wnętrzach chcemy przebywać, w jakim
środowisku lubimy żyć jest naszą indywidualną cechą, i nie może stanowić tematu
dyskusji! Jeśli nie mamy wrodzonego, lub nabytego poprzez wychowanie lub
wykształcenie poczucia taktu, to, PROSZĘ, poudawajmy przez chwilę, że tak jest.

I na koniec małe resume:
> Kundel nie jest czymś gorszym od psa rasowego, tramwaj JEST jest gorszy od
> BMW, a CHusta wiejskiej baby JEST I TO ZDECYDOWANIE gorsza od kapelusza od
> Valentino.
>




Temat: Praca dla inzynierow.
No nie wiem Janek z czego Ty sie smiejesz, bo tak naprawde, to ja
tego Twojego szyderstwa nie rozumiem. Przeciez to tragedia narodowa
takie niepismienne, leniwe buraki z dyplomami uniwesyteckimi. Jakie
to nam daje swiadectwo, ze nalezymy do tego samego narodu?

Kiedys z mlodymi inzynierami mozna bylo porozmawiac o wszystkim, o
kulturze, o malarstwie. Teraz to zwykly chlam ludzki i to jaki
wygadany. Szkoda tylko, ze taka marna polszczyzna. Nie chce mi sie w
ogole myslec, jak on mowi po angielsku.
To UK zeszlo na straszne psy, skoro biora tak na oslep, co popadnie.
Ten Blair kompletnie wykonczyl kraj. Tam juz prawie wszedzie nie ma
zadnej jakosci. A wiedziales, ze drugim najpopularnieszym imieniem w
UK jest Mahomet?
Mowilem ci, ze liberalowie, to nic nie warci politycy, podobnie jak
Demokraci, nie wiem, co ty w nich widzisz. Z Republikanami u wladzy
kraj zawsze bedzie w lepszym stanie, co tu duzo mowic.

Posluchaj, Cindy i ja mamy juz wolne od 14. Jedziemy z Cindy 15go
odebrac dziadkow z lotniska w L.A, przylatuje moja matka i wujek
Fredek i ciocia. Staruszki chca sie troche podgrzac zima. My 18go
jeszcze bedziemy w domu, bo maly ma ostatni dzien w szkole 21go.
Wiec musimy czekac. 22 jedziemy wszyscy na Maui. jak chcesz przyjedz
z zona i dziecmi. Bedzie bardzo kameralnie, sama rodzina-7 osob.



Temat: Klęska SPD w wyborach w Nadrenii
Sly- czlek odwazny niemal samobojczo!!! :-(((
"Na wszystkich poziomach amerykanskiego spleczenstwa panuje demokratyczny duch,
dzieki czemu ludzie naprawde maja poczucie uczestnictwa w rzadzeniu . W nauce i
filozofii , malarstwie , rzezbie , muzyce i literaturze Europa wyglada przy
niej prowincjonalnie .
Jest tam prawie cztery tysiace uniwersytetow , a w tym cala swiatowa czolowka .
Ale co najwazniejsze . Ameryka wierzy we wlasna przyszlosc , ufna, ze swiat
moze byc lepszym miejscem pod wzgledem duchowym , nie tylko materialnym .
Tam ludzkosc najbardziej zblizyla sie do idealu Dobrego Spoleczenstwa ."

Sly, obawiam, sie ze masz u <evy> i innych antyamerykanskich wscieklych psow
toczacych piane na dziweek slow 'Bush' i 'USA'- przechlapane. :-(((

na Twoim miejscu zaczalbym nosic jakiego S&W, Berette lub Glocka.
Ludozercow, jak wiesz, w Niemczech nie brakuje, a z wiezien wypuszcza sie ich
przed terminem, i to po i tak niewiarygodnie lagodnych wyrokach. :-(((




Temat: poczytalam sobie zaległe watki......
HOWK!
Trzymam strone Natli: ŻADNE 2 GRUPY NA FORUM!
Wygadamy się, cos przyswoimy, czegos nauczymy i znowy będzie okeja. Dzieki tym
dyskusjom poznajemy się lepiej i w przyszlosci będziemy już wiedzialy, jak
poruszac się i jak unikac zadraznien (ale tez będziemy wiedzialy, jak komu
doszpilic, nieee??? Hihihi!)
Ale to był tylko zart. Może nie najszczęśliwszy i niesmieszny, jednak zart.

Nie tylko Natle proszę: „przybij piątekę”, ale również:
Pad, szczególnie za: >Jest też miło - jak nie jest zbyt miło.<
Przy czym slowo „zbyt” zamienilabym na „nazbyt”.
I jeszcze:
>ja bardzo - nie tylko cenię, ale i lubię( swoisty masochizm ? ) " wieszanie
psów " na moich " dziełkach malarskich". Słodzenie i kadzenie jest dla mnie
fuj - podejrzane. Zawsze nowe oko zauwazy w nich coś do poprawienia - co
umknęło autoocenie.<
Fil, szczególnie za: >Najgorsze dla mowcy , gdy skonczy jest milczenie
sluchajacych, a dla autora tekstu absloutna cisza czytajacych. WG mnie to tylko
dowod na kompletne fiasko.<
Del.wa, za zawsze niezawodny oddzwiek (patrz wypowiedź Fil).
A wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam i zycze milego czwartku
graga




Temat: WYBORY 2006
xyz777 napisała:
> Czy renomowany lekarz, prawnik, artysta malarz pokusi sie o takie, dodatkowe
> wynagrodzenie?

Nie wiem czy są to jakieś sławy,a jak już,to pewnie na terenie Marek.Gdyby
funkcja radnego była społeczna lub za symboliczne 100zł to pewnie pies z kulawą
nogą(może po za nielicznymi wyjątkami)by nie kandydował.A swoją drogą,jak ktoś
jest pazerny to nawet złotówki nie popuści,mimo że tysiące trzyma w bieliźniarce.



Temat: wątki z wirtualnymi lampkami
Znam tę stronę od kilku miesięcy. Jest wiele stron w Internecie poświęconych
śmierci. I o czym to świadczy? Moim zdaniem o niczym.

Owszem można tam napisać pożegananie, nekrolog. I towarzyszy im "śmiertelny"
miszmasz.

Pójdźmy dalej:

Najczęściej czytane:

1: Nagroda Darwina..
2: Zanim popełnisz samobójstwo..
3: Rak piersi..
4: Goszcz nie żyje..
5: Kondolencje w Nekrologu..
6: Kod Biblii..
7: Byłam po ''tamtej'' stronie..

Na pierwszej stronie "Beksiński nie żyje", romans czosnku z cebulą (przepisy na
nalewki), reklamy blisko 3 tysięcy zakładów funeralnych ( to też chyba moda na
zapożyczenia angielskie), porady dla samobójców jaka śmierć najmniej boli, 60
lat temu urodził się Bob Marley, jest i malarz Kokoszka, Jaser Arafat etc.

Są np. anglojęzyczne profesjonalne serwisy dla rodziców po stracie dziecka. Są
też strony podzielone na pół: jedną część zajmują pożegnania maluchów zmarłych
przed urodzeniem, w trakcie lub tuż po, druga zaś poświęcona jest żalowi po
stracie pupilków: psa, kota, chomika, kanarka. I co z tego wynika? Nic.

Moim zdaniem ważne jest to czego chcą rodzice po stracie dziecka, jaką oni
chcieliby stronę/forum, a nie co istnieje w internecie.

Pozdrawiam




Temat: literatura surrealistyczna
Będę radzić to co pozostałym na tym forum :) "Słownik literatury XX wieku" -
hasło surrealizm. W literaturze polskiej w czystej postaci raczej nieobecny
(ew. A. Wat "JA z jednej strony i JA z drugiej strony mojego mopsożelaznego
piecyka"). Narodził się we Francji (Andre Breton) i pewnie raczej na
francuskich utworach trzeba by się skupić. No i oczywiście malarstwo i film
hiszpański (S. Dali i Luis Bunuel "Pies andaluzyjski").
Opracowania:
K. Janicka, Światopogląd surrealizmu, 1969
Surrealizm. Teoria i praktyka literacka. Antologia, oprac. A Ważyk, 1973
M. Baranowska, Surrealna wyobraźnia i poezja, 1984
Resztę znajdziesz w słowniku
Powodzenia :)



Temat: TEMAT DNIA - mąż, partner, po prostu facet
mój strasznie garnie sie do pomocy w domu, ale szczerze, to wolę zrobić coś jak
jego nie ma, a potem móc spedzać czas inaczej niz na sprzataniu gotowaniu itp.
choc nie zawsze, bo takie wspólne zajmowanie się domem obojgu nam sprawia
przyjemność. oczywiście sa rzeczy, które tylko ukochany robi-wynosi smieci i
zawsze rano wychodzi z psem. jakoś to sobie "wywalczył" ;) za to prace typu-
malowanie,przestawianie mebli itp sa tylko moje.lubie to i potrafię, a on
niestety jest noga w tych sprawach,choć bardzo się stara. cóż, chyba w tej
kwestii jest podobny do mijego taty - kiedyś tato z duma powiedział-pomalowałem
balkon i okazało się,że wezwał malarzy do pomalowania :)
pozdrawiam




Temat: ulubieni malarze
"Zabawy dziecięce" poznałem jako dorosły.
Z dziecięcych malarzy zapamiętałem oprócz Mistrza Szancera:
-T.Makowski (Powrót ze szkoły,Dwoje dzieci z psem-wisiał nad moją kołyską;),
-...Ostrowska-Gabryś (Bajarka),
-Szymon Kobyliński -nie pamiętam tytułów,
-parę główek dziecięcych namalował Wyspiański,
-no i - F.Bouchner (Diana wychodząca z kąpieli:)))
Jedni byli tylko ilustratorami książek,inni malarzami i ilustratorami.




Temat: motyw konia w literaturze i sztuce
Witam. Z literatury polecam Curzio Malaparte "Kaputt" . W największym skrócie -
jest to książka o okrucieństwach wojny napisana przez włoskiego pisarza (w 1939
roku korespondenta wojennego na froncie wschodnim ),gdzie bohaterami są ludzie
i... zwierzęta właśnie .Tytuły części (w każdej po trzy-cztery odrębne
historie): 1. Konie 2.Szczury 3.Psy $.Ptaki 5.Reny 6.Muchy

Jeszcze jedna uwaga ; sztuka to nie tylko malarstwo . Także rzeżba ,muzyka ,
film ("Lotna') Czy to też Cię interesuje ? Pozdr.



Temat: Trzecia kadencja Kwaśniewskiego - naród prosi!
Trzecia kadencja Kwaśniewskiego - naród prosi!
Panie Prezydencie, Zwierzchniku, przyjacielu wielkich tego świata,
mecenasie sztuk pięknych, kompanie intelektualistów, który nas nauczasz
i reprezentujesz, chlubo nasza, orle, sokole białopierśny, pomazańcu,
mężu tej naszej chodzącej dobroci oraz wrażliwości, natchnienia poetów,
podniety malarzy - nie bacz na ujadanie psów, na zawistników, destruktorów,
agentów entropii i obcych wywiadów, prowokatorów, obszczymurów, oszczerców...
Bądźże z nami kolejne kadencje!



Temat: Koszmar koszar
"Miasto i psy" czeka na półce. Od dzisiaj :)
Nie potrafiłem tej powieści znaleźć w bibliotekach, z antykwariatów też znikała
błyskawicznie, a na nowe książki...
Zostały mi jeszcze "Szczeniaki" i późniejsze książki - "Zeszyty don Rigoberta"
i "Pochwała macochy", ale do tych dwóch ostatnich raczej nie zajrzę.
Llosa to geniusz. Ale pisze zbyt dużo, zbyt szybko, i chyba sam nie wie czego
chce. No i lepiej jak trzyma się swojego kraju, zamorskie wojaże wyraźnie mu
nie służą.
"Święta kozła" nie analizowałem tak dogłębnie. Chyba jestem zbyt głupi...
Co gorsza, to nie jest zła książka, ale... po co? i kto? a uproszczenia stylu
już kompletnie nie rozumiem. Czemu ma służyć? No i Llosa postanowił błysnąć swą
erudycją (odpowiednio: historia Ameryki i malarstwo), a w zalewie szczegółów,
drobnostek, ciekawostek (nawet szokujących) giną atmosfera i wściekłość,
najważniejsze wyznaczniki jego najważniejszych powieści.




Temat: A tutaj będziemy ćwiczyć wklejanie ;)
Ateraz pewnie nic z tego nie będzie ale sprawdzam i tak pies ze złamanąnogą tu
dzisiaj nie zagląda

<a href="digilander.libero.it/godzillas/Vallejo/1979/Boris%20Vallejo%20-%
201979%20-%20Vampire's%20Kiss.jpg>przepiękne malarstwo</a>




Temat: Kosciol katolicki a zaglada Zydow
"Malarz tylko psa wymyslil"
wyborcza.pl/1,76498,5976157,Malarz_tylko_psa_wymyslil.html




Temat: kocię perskie
Niezaprzeczalnie mają charakterki.Możliwe,że przestraszyła się malarzy i
psa,który też kręcił się przez parę minut po salonie.Kociak zachował się
dojrzale, ignorował "napastnika"i już.



Temat: Koziorożec 22.12 - 20.01
srał pies. nie dość że każdy horoskop jest inny, to ja jestem leniwa i pasjonuję
się malarstwem



Temat: Mała rzecz...
Mój fruwający pies byłby dobrym sposobem na takie "skarby" ;) A licytując się
na malarzy to zafascynował mnie jakiś czas temu Salvador Dali. Przeczytałam
jedną z jego książek. Niesamowite jak ten facet był rąbnięty :)



Temat: JAK TAM PREZENTY?
gwoli ścisłości to psa i sukę (ale do niczego nie dojdzie, chyba, że stary
Wojak okaże się pedofilem ;)

to malarstwo to tak branżowo czy bardziej hobbystycznie?
tak czy siak ciekawy prezent



Temat: Jolka - nasza Evita;)
Pierwszy pies RP zdechł:(
A Dwurnik stracił zamówienie:(
Będzie to wielka strata dla polskiego malarstwa:(



Temat: Jaką macie pasję ?
pies:) architektura, malarstwo, literatura.... rozmowy z ludzmi:))




Temat: Nicieja - Europejczyk w Opolu
Profsorze psy szczekaja a karawana jedzie dalej..

wielki geniusz sztuki malarskiej powiedział są ludzie po których zostaną
tylko pełne wychodki!

Walcz z ideami a nie z człowiekiem!




Temat: JAK TAM PREZENTY?
to znaczy, że masz teraz dwa psy?

dostałam świetną książkę Patricka Ryncka "Jak czytać malarstwo. Rozwiązywanie
zagadek, rozumienie i smakowanie dawnych dzieł mistrzów...

a poza tym piękne kolczyki w których zamierzam wystąpić na sylwestra :)




Temat: Łysiak pupilek komuchów
Kolebka (Poznań 1974, 1983, 1987, 1988)
Wyspy zaczarowane (Warszawa 1974, 1978, Kraków 1986, Chicago-Warszawa 1997)
Szuańska ballada (Warszawa 1976, 1980, Kraków 1991)
Francuska ścieżka (Warszawa 1976, 1980, Kraków 1984)
Empirowy pasjans (Warszawa 1977, 1984, Poznań 1990)
Cesarski poker (Warszawa 1978, Kraków 1991)
Perfidia (Warszawa 1980, Kraków 1991)
Asfaltowy saloon (Warszawa 1980, 1986)
Szachista (Warszawa 1980, Kraków 1982, 1989)
Flet z mandragory (Warszawa 1981, 1996, Kraków 1982)
Frank Lloyd Wright (Warszawa 1982, Chicago-Warszawa 1999)
MW (Kraków 1984, 1988)
Łysiak Fiction (Warszawa 1986)
Wyspy bezludne (Kraków 1987, Warszawa 1994)
Łysiak na łamach (Warszawa 1988)
Konkwista (Warszawa 1988, 1989, Chicago-Warszawa 1997)
Dobry (Warszawa 1990, Chicago-Warszawa 1997)
Napoleoniada (Warszawa 1990, Chicago-Warszawa 1998)
Lepszy (Warszawa 1990)
Milczące psy (Kraków 1990, Chicago-Warszawa 1997)
Najlepszy (Warszawa 1992, Chicago-Warszawa 1997)
Łysiak na łamach 2 (Warszawa 1993)
Statek (Warszawa 1994, Chicago-Warszawa 1999)
Łysiak na łamach 3 (Warszawa 1995)
Wilk i kuglarz - Łysiak na łamach 4 (Warszawa 1995)
Old-Fashion Man - Łysiak na łamach 5 (Chicago-Warszawa 1997)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 1 (Poznań 1997)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 2 (Chicago-Warszawa 1997)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 3 (Chicago-Warszawa 1998)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 4 (Chicago-Warszawa 1998)
Poczet Królów bałwochwalców (Chicago-Warszawa 1998)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 5 (Chicago-Warszawa 1999)
Napoleon fortyfikator (Chicago-Warszawa 1999)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 6 (Chicago-Warszawa 1999)
Cena (Chicago-Warszawa 2000)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 7 (Chicago-Warszawa 2000)
Stulecie kłamców (Chicago-Warszawa 2000)
Malarstwo Białego Człowieka - tom 8 (Chicago-Warszawa 2000)
Wyspa zaginionych skarbów 2001
Łysiak na łamach 6. Piórem i mieczem 2001
Kielich 2002
Empireum 2003
Rzeczpospolita kłamców - Salon 2004




Temat: Gniazdko dla białego ptaka
lear napisał:

> co mamay dzięki miłości
> WOJNY i tylko tyle
>
> jakie to wielkie czyny ona zrodziła ???????
>
>A jak można ratować ludzi ich nie kochając (czyż to nie wielki czyn?), a
święci i ich uczucia do istoty wyższej?
Niestety, Drogi Learze wojny nie toczą się o miłość, a o interesy, władzę,
wpływy i pieniądze. O miłość - nigdy.

> > nie mowiąc o literaturze,
> > malarstwie, muzyce!!! Bylibyśmy ubożsi bez tego uczucia.
>
> ubożsi o co?
> chyba tylko o cierpienie, a tego to zawsze jest za duzo więc się nie przejmuj
>
O piękno. Nie słuchasz muzyki, nie oglądasz malarstwa, więc nie wiesz i dlatego
nie widzisz piękna. Który obraz natchnął raptem Cię cierpieniem???

> > Czy z uczucia do
> > jakiegoś psa powstało coś większego, coś, z czego mogą skorzystać inni?
>
> jasne, powstały nowe rasy, nauczono się korzystac z psów, dzięki czemu wielu
> ludzxi i wiele dobytku zostało ocalonych

Ależ to nie z uczucia do tych mądrych i rozsądnych zwierząt, lecz z chęci
wyłuskania użytecznych cech. Wiem, skądinąd, że niektórzy hodowcy rzadkich ras
szczeniaki uznane za nieodpowiadające wymogom standardów zabijają. I to jest
wielkie uczucie?:-(
>
> > Jak też można być obojętnym i pomagać innym, jeżeli nie rozumie się,
> > dlaczego z
> > nimi dzieje się co się dzieje, bo sie jest obojętnym?
>
> a po co to rozumieć, niepotrzebnie się angażowac, pomagam i już, bo tak chce
> koniec i kropka

Nie skorzystałabym z takiej pomocy - wolałabym, by mnie dobito.:-(
>
> > Sokół zafrapował się nieco - gdzie jakaś mysz?;-)
>
> zjadłem , chciałem spróbowac jak smakuje

I jak? i co zrobiłeś z futerkiem??? Choćby to na pocieszenie zostało;-)
>




Temat: poszukiwana
co to sa falujace posadzki?
co mnie tym razem zaskoczylo: bylam po raz pierwszy w Peggy Guggenheim Muzeum.
To byla taka excentryczna Amerykanka pochodzenia szwajcarskiego, ktora
przyjmowala u siebie artystow, kolekcjonowala tez sztuke wspolczesna. Nie
urywam sie za malarstwem wspolczesnym, dla mnie malarstwo skonczylo sie na
wspanialym impresjonizmie:)))) z ciekawosci tam bylam, nawet mi sie jeden czy
drugi obraz spodobal (ale nie zachwycil), jedna plastyka byla swietna. ale
dlaczego o tym pisze: peggy uwielbiala swoje psy, miala ich po kolei wiele,
pochowane sa w jej malenkim ogrodku przy domu (jej palacyk stoi nad Canale
Grande). Obok psow pochowana jest...sama Peggy. Normalnie nie do pomyslenia.
no ale jak to bylo? wszyscy jestesmy rowni, niektorzy jednak rowniejsi. Peggy
byla rowniejsza. jej sie udalo.
Co dla mnie jest charakterystyczne: siadlysmy sobie w sobotnie popoludnie przy
plac Sw.Marka i obserwowalysmy przewijajacy sie tlum. to byl prawdziwy
Spectacolo! Tak pieknych i tak brzydkich, tak szarych i tak barwnych, tak
ciekawych i nieciekawych ludzi naraz nie spotkasz nigdzie. Ten roznorodny tlum
i to niekoniecznie turystow, spotkalam tylko tam. Mialysmy taki moment:
przechodzi dziwnie ubrana para w srednim wieku. Ciekawie, kolorowo ubrani, ale
jakby nie na miejscu. Po chwili druga taka para. Kolezanka mowi: cholera, chyba
karnawal sie zaczal! Przy trzeciej i czwartej parze wiedzialysmy: to orszak
weselny szedl od kosciola do lokalu. Bylo na co popatrzec.

Co jeszcze mnie zaskoczylo: wracajac z Murano wysiadlysmy na
przystanku "szpital". Postanowilysmy przejsc przez szpital i na przelaj
uliczkami dojsc do pl.Sw.Marka, gdzie bylysmy umowione. Teren szpitala ciagnal
sie tak bardzo, ze mialysmy obawy czy znajdziemy wyjscie. Budynki prawie
wszystki w remoncie, stare, robily takie wrazenie, ze modlilam sie, aby tam
nigdy nie wyladowac. Wreszcie dotarlysmy do wyjscia, znalazlysmy sie na placyku
z kosciolem itd. Obejrzalam sie i ku mojemu zaskoczeniu stwierdzilam, ze
wejscie do tego koszmarnego szpitala, to mury jakiegos niegdysiejszego palacu,
piekne opakowanie oszukujace co do "zawartosci". Jak sie naucze wklejac tu
zdjecia, to Wam to wszystko pokaze.




Temat: Dlaczego komiksy bywają zwykle lepsze od książek?
Gość portalu: pijawka napisał(a):

> 1. Bo to i literatura, i malarstwo w jednym
Cóż, a ilustrowane książki? Holmes, ALicja, Muminki? To też literatura i
malarstwo w jednym.

> 2. Bo są łatwiej przyswajalne
No nie wiem, czy dla miłośnika literatury łatwej i przyjemnej takie V jak
Vendetta, czy Sen Potwora, lub signal to Noise, byłby rzeczami
łatowprzyswajalnym. Że o Kabuki, American Splendor, czy Jimmim Corriganie nie
wspomnę

> 3. Bo dają większe możliwości ich twórcom
Daja inne, co nie znaczy, że większe.

> 4. Bo dzieci je lubią, a one wiedzą, co dobre
Dzieci lubia tez jeść klej z tubek, rozgrzebywac patykiem albo i palcyma psie
kupy, zjadać dżdżownice for fun...

> 5. Bo są o wiele (wiele, wiele, wiele) rzadziej nudne od książek
Tez nie tak - jesli wpadniesz w schemat suerhirołów, po 3 zeszytach możesz
zreguły streścić kolejnych 50. Rzuc okiem zreszta na najnowszą produkcje
polska: drętwy jak niewiemco Wilq, koszmary plastyczno-przekazowe typu
Solidarnośc, czy mój ulubiony ostatnio kretynizm o Kurcie Cobainie.

> 6. Bo rock'n'roll jest poważniejszy od muzyki, która jest na wyrost nazywana
> klasyczną
A elektronika na profesjonalnym poziomie wymaga 100 umiejętności, których nie
wymagają inne gatunki muzyki. I co - jest przez to lepsza?

> 7. Bo nie lubi ich większość nauczycieli języka polskiego
A kto by sie przejmował zdaniem pokrzywdzonych przez los polonistów?:)

Podsumowując - jak z reguły zgadzam się z Twoimi okołokomiksowymi
wypowiedziami, to tym razem postawiłaś tezę nie do obronienia:) To tak, jakbys
próbowała twierdzić, że jamnik jest głupszy od persa (co jest zresztą prawdą)
nie zauważając, że nijak się nie da ich porównać, bo nie należą do tego samego
gatunku.

Pozdrowienia:)




Temat: Starażnicy miejscy od kilku miesięcy non stop p...
Jadwiga Prandotha-Trzcińska
Była prawdziwą artystką !!!!!
Miała niezwykły talent .
Malowała piekne akwarele !!!
Poza tym była miłośniczką psów
Szczególnie kochała owczarki alzackie
Ostatnie lata zycia spędziła w niedostatku - dzieląc się swoją nędzą z "naszymi
braćmi mniejszymi" - czyli calym stadkiem piesków - większych i mniejszych.
A gdzież w tym czasie było środowisko artystów -plastyków kieleckich?
Co to "środowisko" zrobiło aby pomóc tej wybitnej malarce?
Czyzby aż tak wielce zazdroszczono Jej olbrzymiego talentu - że obawiano się
Jej pomóc?
Rzeczywiście poziom Jej prac malarskich przewyższał wiele
dyplomowanych "miernot" . Czyli - zwykła ludzka (polska) zawiść!!!!
Teraz "biegli - przebiegli" z magistratu szykują sobie za pieniądze kieleckich
podatników bardzo interesującą posiadłość.
Pieski już wyłapane i zlikwidowane, a posesji non-stop 24 godziny /dobę strzegą
za pieniądze podatników jeszcze "nie dyplomowani" straznicy .
Ciekawe - kim bedzie nowy własciciel posesji? Napewno już układa strategię
działania- jak za małe pieniądze wejść w posiadanie tej posesji.
Napewno kupi ją za "psie pieniądze"- wczesniej czy później poznamy jego
nazwisko.
A może tzw. Związek Artystów Plastyków w Kielcach zrehabilituje sie i spróbuje
wykupić tą posesje od miasta aby stworzyć tam Dom Plastyka - Galerię - miejsce
spotkań integracji i podnoszenia kwalifikacji młodych talentów
plastycznych?????
Ponieważ wydaję mi sie ze znam reakcję w/w na tą propozycję i wyrażoną opinię -
więc na wszelki wypadek bardzo proszę Pani Jadwigo - przebacz im
wszystkim !!!!!!!!!!!!!
I tym "malutkim i zawistnym" artystom z dyplomem - i tym zachłannym
urzędasom !!!!
podpisano - Akwarelista




Temat: Strzelecki - pies Kulczyka
Strzelecki - pies Kulczyka
Ten facet upadł na głowę. On wierzy w to że wszyscy kłamią a tylko Kulczyk
mówi prawdę. Tragiczne jest to że ten człowiek uważa iż bez Kulczyka
społeczeństwo nie zobaczyłoby pewnych sztuk czy obrazów. Tragedia. CZyli jak
nie zapłacisz to nie zobaczysz . To nie jest sztuka, to kulturalne k....stwo.
Sztuka nie potrzebuje pieniędzy, działalność kulturalna tak, ale to tylko
wątek towarzyszący sztuce. Dlatego też zlikwidowano Ministerstwo Kultury i
Sztuki zostawiając Ministerstwo Kultury. Sztuka nie potrzebuje
administracyjnych i finansowych ograniczeń. Takie poglądy jak Pana
Sztrzeleckiego "w rzeczy samej" to poglądy właściwe grupie towarzyskiej która
żyje z taniej artystycznie komercji którą chce widzieć sztuką.
Dlaczego w Polsce są artyści którzy nie potrzebują telewizji, seriali,
mecenatu Kulczyka i Fibaka żeby tworzyć sztukę bez względu na koszty?
No ale takim Strzeleckim to trzeba pola golfowego, etatu w Klanie, obiadu z
Kulczykiem. Ile ten Pan spędza czasu na prace w teatrze a ile na pracę w
serialu? Co to ma wspólnego z kulturą?
Oni są wiecznie umęczeni, sponiewierani. Kiedyś musieli chodzic w pochodach i
afiszować na akademiach. Dziś chodzą na pasku Kulczyków. Nawet taki Holoubek
nie opiera się tym Międzyzdrojom - a to przecież zorganizowany interes
miasta, organizatora i aktorów. Tak ma wyglądać polska kultura? Może jeszcze
moje podatki maja iść na produkcję Klanu, kolejnego odcinka Kiepskich czy na
gaże dla Chochołów a z muzeów znikają obrazy bo nie ma kto zapłacić za
ubezpieczenie? Tak to ma wszytko wyglądac?
Kulczyk nigdy nie sponsorował kultury, on sponsorował wybranych przez siebie
aktorów i kilku malarzy - i takie jego prawo tylko niech nikt nie wmawia nam
że to dobrodziej całego społeczeństwa.



Temat: co sie stalo w dniu sie ktorym sie urodziliscie...
Święta
imieniny: Bogumił, Cezary, Chwalisław, Hubert, Huberta, Marcin i Sylwia
Dzień św. Huberta - patrona myśliwych.
Święto narodowe Panamy.

Urodzili się
1560 - Annibale Carracci, włoski malarz
1801 - Karl Baedecker, niemiecki księgarz i wydawca
1801 - Vincenzo Bellini, włoski kompozytor
1845 - Zygmunt Gloger, polski archeolog, etnograf, krajoznawca
1877 - Hubert Rostworowski, polski dramaturg i poeta
1879 - Walery Sławek, prezes BBWR, premier, marszałek Sejmu
1901 - Andre Malreux, francuski pisarz
1901 - Leopold III, król Belgii
1901 - Stanisław Tołpa, polski botanik
1906 - Luchino Visconti, włoski reżyser
1911 - Jean Harlow, amerykańska aktorka
1921 - Charles Bronson, amerykański aktor
1927 - Zbigniew Cybulski, polski aktor
1941 - Monika Vitti, aktorka

Zmarli
361 - Konstancjusz II, cesarz rzymski
1914 - Georg Trakl, austriacki poeta
1929 - Jan Baudoin de Courtenay, językoznawca
1950 - George Bernard Shaw, irlandzki dramaturg i prozaik
1954 - Henri Matisse, francuski malarz i grafik
1970 - Johannes Urzidil, austriacki pisarz
1971 - Janina Porazińska, polska pisarka
1977 - Hans Erich Nossack, niemiecki pisarz
1991 - Roman Wilhemi, polski aktor
1992 - Ludwik Benoit, aktor filmowy i teatralny
1996 - Jean Bokassa, cesarz i dyktator Republiki Środkowoafrykańskiej
2001 - Ernst Gombrich, brytyjski historyk sztuki

Wydarzenia w Polsce
1984 - pogrzeb księdza Jerzego Popiełuszki

Wydarzenia na świecie
1903 - Panama ogłasza niezależność od Kolumbii
1918 - Austro-Węgry podpisują z państwami Ententy rozejm
1918 - Polska deklaruje niezależność od Rosji
1957 - ZSRR wystrzeliwuje sztucznego satelitę Sputnik 2 z psem Łajka na
pokładzie
1961 - U Thant zostaje sekretarzem generalnym ONZ
1964 - na prezydenta USA zostaje wybrany Lyndon Baines Johnson
1970 - Salvador Allende zostaje prezydentem Chile
1976 - Jimmy Carter zostaje prezydentem USA
1979 - ambasada USA w Teheranie zostaje zajęta przez irańskich radykałów.
1992 - Bill Clinton zostaje wybrany na prezydenta USA
1998 - powstaje Europejski Trybunał Praw Człowieka




Temat: Inteligent się okopał
W tym szkopul, że skoro już wydaje się tyle na edukację i pięć lat swojego
mlodego życia, to niech ta edukacja czemuś sluży.
Dlatego pilnuję aby moje dzieci w USA pomimo zainteresowań humanistycznych
pokończyly takie studia, po których będą w stanie zarobić na siebie i na
rodzinę. Jeżeli taka moja córka chce się uczyć jakiejś filologii francuskiej
albo antropologi, to ja mówię, bardzo dobrze, traktuj to jako hobby, ale
studia, za które zresztą sam placę, mają ci slużyć nie na poglębianie hobby,
ale jako przygotowanie do doroslego i samodzielnego życia.
Mam znajomego którego syn bardzo interesowal się malarstwem olejnym. Mial hopla
na tym punkcie i pewnie byl dosyć w tym dobry. Wziąl pożyczki, trochę też
pomógl ojciec, i syn poszedl na ekskluzywny college w Kaliforni dla artystów.
Po college jednak okazalo się że synek nie jest w stanie sprzedać żadnego
swojego obrazu i żeby zarobić tylko na siebie samego, nie mówiąc o utrzymaniu
rodziny i splaceniu dlugów za studia, to musi pracować w okienku w McDonaldzie,
bo poza olejnym malarstwem to nic innego nie umie. No może jeszcze uczyć w
szkole, ale to też psie pieniądze, a i do szkoly nie tak latwo się dostać.
Tak więc po co bylo? Syn z pewnością zalicza się do tzw. inteligencji, ale jaka
to "inteligencja" jeśli nie byl w stanie przewidziec co się stanie i teraz
pracuje dla jakiegoś Meksykanina analfabety?
Może teraz usiąść i zlożeczyć na zly system który nie docenia ludzi
inteligentnych, na korupcję, monopole, i caly ten asortyment okropności
wymienionych przez pana Aeiou. Jednak tak naprawdę to on sam na siebie ten los
sprowadzil.

Rozumiem że w każdym systemie i spoleczności jest margines ludzi mniej
poradnych. Jednak podobnie, w kazdym systemie i spoleczności ci mniej poradni
mają też gorzej niż inni. To chyba oczywiste i logiczne, i czego by innego
oczekiwać? Takie prawo przyrody...




Temat: To jest tragedia tych ludzi...
To jest tragedia tych ludzi...
Czy miasto moze pomóc czy zostawi ich na pastwe zycia,
ktore moze z nich uczynic innych ludzi... takze przestepców!
Bywaja policjanci, ktorzy schodza na droge przestpestwa,'ale
najczesciej tego imaja sie ludzie zapetleni z zyciem...
Te 4 tysiace ludzi, to duzy problem nie tylko ich,
ale wlasnie miasta...

radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=37669
Stoczniowcy: Urząd Pracy z nas zakpił

Związki zawodowe Stoczni Szczecińskiej Nowa dostały od
Powiatowego Urzędu Pracy propozycje szkoleń dla stoczniowców
odchodzących z pracy. Mogą nauczyć się strzyżenia psów, kosmetyki
lub układania bukietów.

Związkowcy uważają, że PUP poszedł na łatwiznę i przedstawił
szkolenia, które organizuje co roku. Pracownicy urzędu tłumaczą, że
kursy dla stoczniowców ma organizować Agencja Rozwoju Przemysłu. Ta
jednak nie otworzyła w stoczni nawet punktu konsultacyjnego.

Pracę w Stoczni Szczecińskiej Nowa może stracić nawet 4 tysiące
osób. Zapytaliśmy o zdanie stoczniowców. Twierdzą, że propozycja PUP
to kpina.

- Nie po to tyle lat przepracowałem w stoczni jako malarz, żebym na
stare lata strzygł psy - powiedział jeden z pracowników stoczni.

- Czy spawacz chciałby pracować w kwiaciarni? Ja wolałbym nie, bo
nie mam do tego zamiłowania, a mój zawód to monter maszyn i urządzeń
okrętowych - dodał inny.

Doradca zawodowy z PUP Marta Gawrońska tłumaczy, że kursy są
organizowane zgodnie z zapotrzebowaniem.

2009-01-22, 16:19: Grzegorz Gibas




Temat: Czy w Polsce można zrobić karierę w nauce?
Ja sie z tego cyrku wypisuje !

Wielu bylo rozmowcow przede mna i powtarza sie wciaz jeden watek – publikacje.
Kto ile ma. Przynam z przykroscia ze juz dawno nie slyszalam w srodowisku
naukowym dyskusji na jakikolwiek naukowy temat, wszyscy i wszedzie dyskutuja
publikacje. Nic innego nikogo nie obchodzi. I nie dziwota bo za tym idzie kasa.

Ocenia sie nauke po ILOSCI publikacji. Przyslo mi zatem do glowy ze taki
Mickiewicz to jest pisarzem tandetnym w porownaniu do takiego Dobraczynskiego.
Oczywiscie pisarka kryminalow Chmielewska jest lepsza niz Szymborska. To jest
kryterium ilosci publikacji. A moze w muzyce, takie „ich troje” to niebo
wiecej niz nieprzymierzajac Chopin, jak jeszcze nie to juz niedlugo. Wsrod
malarzy sprawa jeszcze prostsza, Duda-Gracz to arcymistrz przy takim Rembrancie
z jego zaledwie dwudzietokilkoma obrazami, alternatywnie malarzy mozna mierzyc
metrazem kwadratowym obrazow. To oczywiscie komedia, ale nikt takiej samej
komedii nie chce dostrzec w nauce. Bezsens bije po oczach ale jak widac nie
wszystkich.

Kontrargument bedzie taki, ze publikacjie tak jak demokracja, system moze nie
najlepszy ale lepszego nie wymyslono. Tu lezy pies pogrzebany we wspolczesnej
nauce. Ze probuje sie ustawiac ludzi w rankingu, porownywac rzeczy ktore sa z
natury swojej nieporownywalne a na pewno nie daja sie mierzyc jednym
parametrem – iloscia publikacji, niech bedzie nawet mnozona przez ilosc cytowan
czy cokolwiek.

Ta patologia prowadzi do tego ze juz od dawna na uniwersytetach nie prowadzi
sie badan naukowych. Prowadzi sie przemyslowa produkcje wynikow ktore moze by i
dobre byly w przemysle, tyle ze akurat sa to badanie niestosowalne. A przemysl
jak zechce to se sam zbada. Stworzono system urzedniczo-administracyjny, co
jeszcze gorzej w USA ta patologia jest nawet bardziej zaawansowana, a sa glosy
aby stosowac ja i w Polsce.

Ja sie z tego wypisuje, na szczescie juz za kilka lat moge sobie na to
pozwolic, wspolczuje tym co zostana.




Strona 1 z 3 • Zostało znalezionych 149 wypowiedzi • 1, 2, 3

Design by flankerds.com